Tau - Remedium II (2024?)
Re: Tau - Remedium II (2024?)
no proszę, jak nie leci tą neoficką oazową ewangelizacją, to wciąż potrafi. Czekam na to, co wyjdzie z tego numeru z Łoną
- Moltisanti
- Posty: 4852
- Rejestracja: 05 maja 2019, 21:11
Re: Tau - Remedium II (2024?)
Przeciez to chujowe max jest
jak powiedzcie mi ze macie ochotę odpalić to drugi raz to nie uwierzę
Re: Tau - Remedium II (2024?)
Normalnie hiphopowe, nic wielkiego, ale spoko.
Bez gęgów i darcia mordy, więc +2 do oceny
Bez gęgów i darcia mordy, więc +2 do oceny
Re: Tau - Remedium II (2024?)
Fajne nawet, zajezdza troche kawalkiem "Nieznane" z Graala, a mi takiego Taua sie slucha najlepiej
Jem pizzę, piszę teksty, teraz jestem w prime jak Szczęsnyprzyszedłem się tu napierdalać a nie kurwa jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Szacunek za bycie sobą i za wersy
Wy tak bardzo się staracie, że każdy jest pierwszy lepszy
Re: Tau - Remedium II (2024?)
Grawitacja brzmi ma bardzo podobnie do tego tracku Bisza. Tematyka praktycznie taka sama i miejscami mam wrażenie że dość podobnie nawinięte
Re: Tau - Remedium II (2024?)
Ja już dostałem pre-order, ale jeszcze nie słuchałem. W internecie ma być dostępny za 2 tygodnie.
Re: Tau - Remedium II (2024?)
Całkiem dobra płytka o wiele bardziej podoba mi się od poprzedniego albumu, który totalnie mi nie podszedł, numer z Łoną klasa, podkłady klimatyczne, boom bapowe, świetne, druga część bardziej eksperymentalna i momentami agresywniejsza oraz dynamiczniejsza, wydaje mi się, iż gorsza, numer 16, ale ogień! Ogólnie 21 tracków bez żadnych bonusów.
Re: Tau - Remedium II (2024?)
no te traki nowoczesne z autotunem to slabizna jak dla mnie. nie trafia to w moje gusta, ale technicznie jest fajnie. traki starsze są świetne. i bujają i technicznie ładnie. łona fajnie, kara spoko, kawalek z kacprem hta spoko.
można słuchać
część linii melodycznej w "zdobyłem tak wiele" to gdzie ja wcześniej słyszałem?
można słuchać
część linii melodycznej w "zdobyłem tak wiele" to gdzie ja wcześniej słyszałem?
Re: Tau - Remedium II (2024?)
Świetny album. Jestem skłonny powiedzieć, że najlepsze co dostaliśmy od Tau (może Egzegeza 2 lepsza?). Jest różnorodnie, a Tau technicznie to jest kosmos. Tak samo zresztą podkłady.
Re: Tau - Remedium II (2024?)
kkurwa mać niech on to wrzuci na streamingi xD
straszna PRowa porażka
ogólnie marketingowo to Tau jest koszmarny
straszna PRowa porażka
ogólnie marketingowo to Tau jest koszmarny
Re: Tau - Remedium II (2024?)
No fajnie się panowie Łona i Tau followupują wzajemnie w tym wspólnym kawałku, ale jak ktoś oczekiwał tam jakiejś głębszej konfrontacji ideologicznej to będzie niepocieszony. Zwrotka Łony to w ogóle taki trochę jego standardzik, klimatycznie jak z okresu "Nawiasem mówiąc"
Re: Tau - Remedium II (2024?)
Tą płytę powinni przesłuchać jacyś sajko fani takich śmieci ludzkich jak Żabson
Może by coś do tych mózgownic dotarło.
A co do muzyki: w trakcie, słuchalne póki co.
Może by coś do tych mózgownic dotarło.
A co do muzyki: w trakcie, słuchalne póki co.
Re: Tau - Remedium II (2024?)
Jakiś czas temu postawiłem na nim krzyżyk i totalnie nie chciało mi się tego sprawdzać. Z nudów dzisiaj odpaliłem Remedium 2 i jestem w szoku, bo to naprawdę mocna i w miarę wyrównana płyta. W końcu od nie pamiętam kiedy ma dobrze wyprodukowany cały album, a nie pojedyncze kawałki. Miłe zaskoczenie, będę na pewno wracał.
Re: Tau - Remedium II (2024?)
Jest to w porządku ale tylko tyle
Bity są poprawne/dobre, chociaż ja nie wiem kurwa, niby są takie jak powinny ale coś brakuje im agresji, są powolne i sample z poprzedniej twórczości są imo bezjajecznie wykorzystane. Ze wszystkich bitów chyba najlepszy w "Ciszy" i Przeszłość", ale odpalcie sobie taką "Tautologie" oczywiste nawiązanie do Graala ale na takim Graalu to mam wrażenie byłby odrzut. Tekstów nie słucham bo mnie obecnie tylko produkcja u Tau interesuje, niesamowite jaki on zrobił regres od Graala który był najlepiej wyprodukowanym albumem w historii PL rapu
a te płyty typu Remedium I, Restaurator to jest jakaś padaka
Bity są poprawne/dobre, chociaż ja nie wiem kurwa, niby są takie jak powinny ale coś brakuje im agresji, są powolne i sample z poprzedniej twórczości są imo bezjajecznie wykorzystane. Ze wszystkich bitów chyba najlepszy w "Ciszy" i Przeszłość", ale odpalcie sobie taką "Tautologie" oczywiste nawiązanie do Graala ale na takim Graalu to mam wrażenie byłby odrzut. Tekstów nie słucham bo mnie obecnie tylko produkcja u Tau interesuje, niesamowite jaki on zrobił regres od Graala który był najlepiej wyprodukowanym albumem w historii PL rapu
a te płyty typu Remedium I, Restaurator to jest jakaś padaka
Re: Tau - Remedium II (2024?)
Kurde, jak bardzo bym chciał ten album pochwalić to jakoś nie potrafię. Bo teksty są o wiele bardziej dorosłe, nie ma już liczenia wersów do momentu nieuniknionego wspomnienia o tym jaki Bóg jest wielki w każdym tracku, a niektóre tracki nawet mają przebłyski mistycznego geniuszu Mediuma (głównie Przeszłość). Produkcyjnie płyta też trzyma poziom, jak zawsze gdy jest produkowana przez samego Tau'a (czemu ten gość robi płyty z innymi producentami? Przecież samemu mu to zawsze o wiele lepiej wychodzi), ale do takiego Graala/Teorii jest jednak daleko. Problem jest taki że to wszystko jest mało warte przez to że sam Tau brzmi jak lekko farmazoński ojciec ze szczelnie poukładanym życie (czyt. ta płyta jest zbyt grzeczna). Brakuje tutaj tego co czyniło go kiedyś tak ciekawym - radykalności/mistycyzmu. Taki "cichy śpiew" - chyba najbardziej radykalny kawałek z tej płyty wypada nudno przy takim "niemym kinie" z Graala. Najbardziej uderzający w mistyczne struny kawałek "Przeszłość" także wypada średnio w porównaniu z jakimkolwiek kawałkeim z Teorii. Ta płyta jest definitywnie krokiem w dobrą stronę (bo przynajmniej da się jej słuchać nie będąc turbo-chrześcijaninem, w przeciwieństwie do pozostałych po zmianie ksywki) ale nie wiem czy z tak ustabilizowanym życiem będzie jeszcze kiedyś w stanie doprowadzić do podobnych uczuć jakie miał na Graalu/teorii.
Re: Tau - Remedium II (2024?)
Konfident
Piroks
Re: Tau - Remedium II (2024?)
Bardzo wyważony i dojrzały album zarówno pod względem brzmienia jak i w warstwie tekstowej. Jeden z lepszych w jego dyskografii lekko. Za radykalnymi odjazdami Mediuma nie tęsknię wcale, brakowało mi natomiast od niego po prostu dobrego rapu. A nie że się boisz, że za każdym werblem może czaić się jakiś żenujący wers. Bity są klimatyczne, hip-hopowe, z dużą ilością budujących tło detali, a sample są użyte w absolutnie zajebisty sposób. Zwrotki są fajnie poskładane, a koncept albumu ciekawie zamaskowany - polecam go sobie rozkminić.
Po Ikonie postanowiłem, że odpadam i nie brnę dalej w jego zrobione na kolanie numery i albumy, ale tutaj słychać zaangażowanie i studyjne dopracowanie materiału.










