generalnie mega ciekawa pozycja będąca czymś w rodzaju manifestu do wypowiedzenia posłuszeństwa reżimowi + bardzo konkretny apel o powrót tradycyjnych wartości. tutaj co ciekawsze fragmenty, które utkwiły w pamięci:
"Wszakże od czasów bezdusznych reform Nikona i Piotra I, gdy zaczęło się niszczenie i dławienie narodowego ducha rosyjskiego, zaczęła się też ulatniać skrucha [jako kategoria życia narodowego], zaczęła zanikać nasza narodowa zdolność. Potwornej rozprawy ze staroobrzędowcami – za pomocą stosów, szczypców, haków i lochów, przez dwa i pół wieku kontynuowanej w postaci bezmyślnej przemocy nad dwunastoma milionami bezbronnych, potulnych naszych współrodaków, ich wypędzania na bezludne, nie zagospodarowane ziemie i nawet poza granice ojczystego kraju – tego grzechu Cerkiew panująca nigdy nie zmyła skruchą i pokutą. Musiało to niczym potężny głaz – przygnieść całą rosyjską przyszłość."
"Autor [Richard Pipes] ignoruje fakty, postaci i te wszystkie aspekty życia rosyjskiego, które mogłyby zaszkodzić jego koncepcji, [a] mianowicie samowolnemu założeniu, że cała historia Rosji nie miała innego sensu poza tym, by stworzyć system policyjny. Pipes wybiera tylko to co pomaga mu opisać historię Rosji i narodu rosyjskiego z pogardą, drwiną i nieukrywaną wrogością. Z jego książki można wysnuć tylko jeden wniosek: o nieludzkiej naturze narodu rosyjskiego, który przez tysiąc lat swego istnienia do niczego innego się nie nadawał i nie rokuje nadziei na przyszłość. Nawet wątpliwy zaszczyt wynalezienia totalitaryzmu na świecie przypisuje Pipes carowi Mikołajowi I. Pomijając już fakt, że fenomen totalitaryzmu nigdy nie został wcielony w życie przed Leninem, pan Pipes ma wystarczająco wielką erudycję, by wskazać, że ideę państwa totalitarnego pierwszy wysunął Hobbes w 'Lewiatanie' (głowa państwa włada nie tylko mieniem i życiem lecz i – podkreślone – sumieniem obywateli)."
"Lecz gdyby mnie ktokolwiek spytał, czy chcę zaproponować mojemu własnemu krajowi, by jako wzór dla siebie uznał dzisiejszy Zachód, odpowiedziałbym szczerze: nie, nie mógłbym zalecić zachodniego społeczeństwa jako modelu, wedle którego należałoby reformować nasze.
Poprzez intensywne cierpienia kraj nasz osiągnął obecnie taki stopień rozwoju duchowego, że system zachodni, w jego obecnym stanie duchowego wyczerpania, nie wydaje się atrakcyjny."
"
Błąd Zachodu – polega, na tym, że mierzy inne cywilizacje według tego, na ile zbliżone są one do cywilizacji zachodniej. Jeśli nie są zbliżone, to są beznadziejnie głupie, reakcyjne i nie należy ich brać pod uwagę. Jest to niebezpieczny punkt widzenia."
"Gdy zatem przezwyciężymy naszą nieśmiałość, niech każdy dokona wyboru: albo pozostanie świadomym sługą kłamstwa (nie z upodobania, rzecz jasna, lecz po to, by wyżywić rodzinę i wychować dzieci w duchu kłamstwa!) lub dojrzy, że nadszedł czas, by się z tego wszystkiego otrząsnąć, być człowiekiem uczciwym, zasługującym na szacunek własnych potomków oraz współczesnych. Od tego dnia człowiek ów:
- nigdy już nie napisze, nie podpisze i nie wydrukuje ani jednego zdania, które zniekształcałoby, w jego mniemaniu, prawdę;
(…)
- nie będzie głosować ani jawnie, ani tajnie na osobę, którą uważa za tego niegodną lub budzącą wątpliwości;
(…)
- nie zaprenumeruje i nie zakupi w kiosku gazet lub czasopism, w których informacje są zafałszowane, zaś podstawowe fakty zatajane."