Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Płyty, zapowiedzi materiałów, dyskusje na temat raperów i producentów z naszej rodzimej sceny.

Moderatorzy: Jose, oldschool

nescafeklasyg
Posty: 483
Rejestracja: 11 kwie 2021, 15:08

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: nescafeklasyg »

To sztuka adaptacji
Awatar użytkownika
DoubleB
Posty: 9360
Rejestracja: 13 kwie 2021, 15:28
Lokalizacja: memphis nadodrze

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: DoubleB »

to precedens przetrwania
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
🥤 DJ SCREW VS HEWRA/MOBBYN 🚘 -> https://www.youtube.com/watch?v=C2KMna2KQK0
Awatar użytkownika
Oportunistycznyebaka
Posty: 633
Rejestracja: 25 lip 2022, 12:32

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: Oportunistycznyebaka »

Z tego co pamiętam to rybson był synem wysoko postawionego oficera służb PRL na woj. Gdańskie.
Awatar użytkownika
KILLIE
Posty: 993
Rejestracja: 04 maja 2019, 17:48

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: KILLIE »

zalecam zrobienie listy ze spoilerami kto i jak wielkim jest bananem, 17 stron przeszukiwania to sporo
Awatar użytkownika
nobezprzesady
Posty: 531
Rejestracja: 05 wrz 2025, 1:15

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: nobezprzesady »

Przy okazji testowania automatycznego zliczenia punktów w grze mundialowej przepuściłem też przez nowy Fable wpisy z tego wątku, zaskakująco dobrze podsumowane:
Spoiler
Przeczytałem cały wątek od deski do deski i zrobiłem podsumowanie z rankingiem. Zanim ranking — dwa ustalenia metodologiczne, bo forum samo je wypracowało:

Definicja robocza: w toku dyskusji rozdzieliły się dwie rzeczy — samo pochodzenie z zamożnego/inteligenckiego domu oraz "ukrycie", czyli kreowanie się na biedę/ulicę. DJ_BOBO ujął to jako "bananowiec to stan umysłu a nie portfela" (tu), a lysy zrobił ważny przegląd krytyczny: "większość tego tematu to branie raperów, którzy nigdy nie mówili, że byli biedni i wytykanie im, że nie byli biedni" (tu). Ranking waży więc: (a) siłę dowodów na zamożność, (b) rozjazd między biografią a wizerunkiem, (c) wiarygodność źródeł.

RANKING UKRYTYCH BANANOWCÓW

1. Sokół — bezapelacyjny lider, jedyny, przy którym sceptycy się zgadzają ("Chyba tylko do Sokoła przytyki są uzasadnione" — lysy, link). Dowody najtwardsze w wątku: praprawnuk Wyspiańskiego, dziadek przedstawiciel szwajcarskich firm farmaceutycznych, matka wiceprezes firmy odzieżowej, ojciec tekściarz Papa Dance — cytat z wiki wkleił gods bidness (link). Do tego zmywarka, ZX Spectrum i wieża Sony w latach 80. (Ema, link) oraz występ u Jacka Cygana w TV jako dzieciak (jajca, link).
Kontrola spójności: wuiru zarzucał, że Sokół "gubił się w zeznaniach" (link), ale edenmar wkleił wywiad Żulczyka z 2008 (link), w którym Sokół SAM mówi "pochodzę z dobrej rodziny, ale był moment, że wszystko się spieprzyło" — śmierć ojca w 1995, komórka na klatce, półtora roku u Pona. Czyli formalnie nie ukrywał pochodzenia, tylko eksploatował wybiórczo epizod biedy. Pierwsze miejsce w kategorii "selektywna narracja", ale zarzut czystego farmazonu forum osłabiło.

2. Taco Hemingway — najczystszy rozjazd tekst kontra biografia: "Nie pochodzę z elit, ani z dobrej dzielni" zestawione z urodzeniem w Kairze, dzieciństwem w Chinach, prywatnym gimnazjum i dwujęzycznym liceum (piernikowyskoczek, link). Nikt w wątku tego nie podważył.

3. Kosi (JWP) — najmocniejsza eskalacja dowodowa: ojciec architekt (link), potem cytat o babci — "najbogatsza chłopska rodzina w Jankach, ta cała dzielnia Ikei należała kiedyś do mojej babci" (Jose, link), plus domek w dzielnicy bananów na Wilanowie (Rupert, link).
Kontrola spójności: scam_sakawa i 1909 słusznie pytali, czy JWP kiedykolwiek nawijali o biedzie — "Nie nawinęli, cały czas cztery elementy" (link, link). Banan grubego kalibru, ale "ukrycie" dyskusyjne — wysoka pozycja za skalę majątku i za to, że temat ewidentnie bolał (reakcja Ero w kawałku, link).

4. Ero (JWP) — początkowo tylko "rok w USA jako nastolatek" (link), ale jajca dorzucił konkret zmieniający kategorię wagową: ojciec właścicielem CH "Land" i wcześniej sieci kablówki Porion (link). Te same zastrzeżenia co przy Kosim, ale wers "śmiecie zamiast dać medal coś bredzą o mej rodzinie" forum odczytało jako potwierdzenie, że trafiło.

5. Bonus RPK — potencjalnie największa hipokryzja w zestawieniu (wizerunek ulicznika kontra "strzeżone osiedle na Żoliborzu, marmury i złote klamki" — ART, link), ale jakość źródła najniższa w czołówce: pojedyncza anegdota, "potwierdzona" przez dwóch userów w tonie, który równie dobrze może być bitem forumowym (DoubleB: "byłem tym kolegą od wormsów 2", link). Gdyby to było twarde, byłby w top 2. Z dyskontem za wiarygodność — piątka.

6. Franek Toeplitz (Stereofonia/Ślizg) — bananowiec z urzędu: syn KTT, któremu tata założył Ślizg, bo syn marzył o gazecie deskorolkowej (ZRO, link; wcześniej Hyperborea, link). Niżej tylko dlatego, że to postać bardziej okołosceniczna i nikt nie wskazał, by grał biedę.

7. Quebonafide — klasyczny wyolbrzymiacz: Hyperborea pokazał rozjazd między kreacją totalnej biedy sprzed 2013 a faktami (studia na UW, dobrze ubrany na bitwach) (link), manieq dołożył salon Triumph matki pod mieszkaniem w Ciechanowie z autocytatem z kawałka (link). Klasa średnia udająca dno — nie banan sensu stricto, ale "ukrycie" mocne.

8. Pono — "Mój tata, świętej pamięci, był sekretarzem partii" plus dzieciństwo na wyścigach konnych (jajca, link).
Kontrola spójności: forum samo się poprawiało — wersja "ojciec był cieciem" (dziejaszek, link) skorygowana ("był szklarzem - już doczytałem", link), pełny obraz w wywiadzie u Żulczyka (link). Lysy rzucił wyzwanie "podaj mi wers, w którym pono nawija, że jest biedny" (link) — i nikt nie podał. Banan partyjno-średni, ukrycie słabe.

9. Fisz i Emade — wszyscy znają rodzinę Waglewskich, a Hyperborea argumentował, że na RHX pochodzenie było "sprytnie przemilczane" przy mocno blokowej estetyce (link).
Kontrola spójności: nescafeklasyg kontrował, że RHX to "zwykłe rapsy o życiu gnojków na dzielni", bez pozowania na biedaków (link), na co Hyperborea częściowo ustąpił (link). Remis ze wskazaniem na łagodniejszą ocenę.

10. Fu — Tajlandia 2000-2002 (link) i wagary do Francji (link, link).
Kontrola spójności: Hyperborea rozbroił zarzut tajlandzki — Fu był już wtedy 2-3 lata w mainstreamie, a jeden koncert Zipów dawał wg Pezeta miesięczną pensję jego matki (link). Hajs mógł być z rapu, nie od rodziców.

11. O.S.T.R. — najlepiej rozegrana sprawa w wątku. Zarzut: skrzypce w wieku 3 lat kontra wersy o jednej parze spodni (aleksy, link), matka wykładowczynią Akademii Muzycznej (link). Obrona: gods bidness o realnych zarobkach naukowców w latach 90. (link) i kluczowy argument RappaR-a o chronologii — "matka urodziła go jako magisterka w trakcie stanu wojennego, nie jako profesor zwyczajny 16 lat później" (link). Kontra aleksego o kapitale kulturowym, nie tylko pieniądzach (link), też mocna. Werdykt: inteligencki dom, bieda dyskusyjna, banan raczej nie.

12. Włodi — jedyna bezpośrednia sprzeczność faktograficzna w wątku: Hyperborea twierdził, że matka była sprzątaczką i Włodi był autentyczny (link), dsc — że była kierowniczką Megasamu, a hajsu nie brakowało (link). Wersje się wykluczają, żadna nie ma źródła — nierozstrzygnięte.

POZA RANKINGIEM

Jawni banani (nie ukrywali): Tede (ojciec szef kancelarii Sejmu wg cytowanego dissu — link, mieszkanie na start — link, ale sam o sobie mówi "banan" i już autor wątku dał mu propsa za szczerość — link), Rybson/Looney (link, link), Gural ("odwrotność ukrytego bananowca" — link), Wuwunio (link vs link).

Oczyszczeni: Wilku WDZ (matka analfabetka, mieszkanie bez łazienki — link, link), Peja (zarzut o ASR-10 — link — obalony: sprzęt wydawcy, link), Szad i Nullo (link), Bilon (link) oraz po długiej batalii Bedoes: prywatna szkoła to dwie klasy podstawówki opłacane przez matkę sprzątającą w UK (link, link, link); otwarte zostało tylko, czy nie wyolbrzymia "patologii".

Odrzucone jako niewiarygodne: pasta o GML (Malik Montana, Sentino, Diho, Kaz — link) z miejsca oznaczona jako fake (link); jednozdaniowe wrzutki o Sliwie (link) i ojcu Poresa (link — sam autor zastrzega, że źródłem jest Szad).

Na koniec dwa głosy relatywizujące cały ranking: gods bidness o tym, że w latach 90. różnica biedak-banan to bywał tysiąc złotych miesięcznie i para Nike'ów (link), oraz LWD z badaniem, że słuchacze hip-hopu byli drugą najzamożniejszą grupą po fanach techno (link) — czyli "bananowość" pierwszej fali to mogła być cecha systemowa sceny, a nie indywidualne oszustwo.
Awatar użytkownika
igorzastyy
Posty: 2194
Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: igorzastyy »

:bowdown:
Awatar użytkownika
wujot
ave
Posty: 20806
Rejestracja: 02 wrz 2020, 11:15

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: wujot »

:bowdown: :lol:
Awatar użytkownika
bcn
Posty: 554
Rejestracja: 01 gru 2022, 8:15

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: bcn »

nobezprzesady pisze: 12 cze 2026, 20:43 Oczyszczeni: Wilku WDZ (matka analfabetka, mieszkanie bez łazienki — link, link)
XDDD
lygrys pisze: 30 sty 2024, 14:01 Dzisiaj biję psa penisem po czole
Awatar użytkownika
Burak
kadłub chuj
Posty: 9494
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:09

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: Burak »

nobezprzesady pisze: 12 cze 2026, 20:43 11. O.S.T.R. — (...) Werdykt: inteligencki dom, bieda dyskusyjna, banan raczej nie.
:lol:
Streamable usunęło wszystkie moje zembedowane filmy na forum, jeżeli potrzebujesz reuploadu któregoś z nich pisz priv.
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
Awatar użytkownika
Ema
Posty: 856
Rejestracja: 16 maja 2019, 23:19

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: Ema »

Brakuje Mesa
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 5088
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: gods bidness »

gagugi pisze: 11 cze 2026, 0:20 Mówił ktoś o ostrym?
A co miał mówić? OSTR nie był z patologii, ale też nie był bananowcem. Rodziców miał bardziej z inteligencji niż z fabryki, ale nadał całe życie w bloku z wielkiej płyty, żadne luksusy i fajne wczasy.

Jego warszawski odpowiedni to Pezet.
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 5088
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: gods bidness »

igorzastyy pisze: 11 cze 2026, 1:04 (...) kilka miesięcy po tym, jak poznałem Pona – bodaj w październiku 1997 – poznałem Sokoła na imprezie na Chomiczówce. Siedziałem tam z Deusem i nagle wparował Sokół z czterema kumplami. Miałem na sobie bluzę Respekt, które to bluzy robiły chłopaki z Molesty. Wojtek podszedł do mnie i zapytał: „Ty, małolat – skąd masz tę bluzę? Skąd jesteś?!”. „Ze Śródmieścia, a bluzę mam od Kaczego!” – odpowiedziałem, na co Sokół: „Ta, na pewno… Pewnie zajumałeś komuś! Jaką masz ksywkę?”. Mówię, że Fu. „Ty masz brata Fu?!” – Sokół zrobił duże oczy. „Tak! Ja jestem młody Fu”. „Ty jesteś ten Fu, co pisze, rapuje?! Siemasz! Ja to Sokół”. Słyszałem o nim już wcześniej od Kaczego, który opowiadał mi, że za Remontem mieszka taki chłopaczyna z odstającymi uszami, chudy, ale piszący fajne teksty (śmiech). Freestyle’owaliśmy chyba do szóstej rano”.
Myślę, że o tych warszawskich hip hopowcach i ich przygodach, to komiks powinni zrobić, a autorem powinien być ten typ od Agenta J23.
Spoiler
Obrazek
Awatar użytkownika
ConeyIsland
Posty: 6023
Rejestracja: 24 mar 2021, 23:12
Lokalizacja: łódzkie

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: ConeyIsland »

nobezprzesady pisze: 12 cze 2026, 20:43 Wilku WDZ (matka analfabetka, mieszkanie bez łazienki — link, link),
Hahahahahhahaha
Awatar użytkownika
eddy_wata
Posty: 18532
Rejestracja: 12 sie 2019, 13:01
Lokalizacja: droga jest stąd do ronda

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: eddy_wata »

bcn pisze: 12 cze 2026, 20:49
nobezprzesady pisze: 12 cze 2026, 20:43 Oczyszczeni: Wilku WDZ (matka analfabetka, mieszkanie bez łazienki — link, link)
XDDD
:rotfl:
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
Awatar użytkownika
nobezprzesady
Posty: 531
Rejestracja: 05 wrz 2025, 1:15

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: nobezprzesady »

Ema pisze: 12 cze 2026, 22:19Brakuje Mesa
Zanim rząd USA odciął dostęp do modelu, to jeszcze zdążyłem poprosić o mały research takich przypadków jak Mes:
Spoiler
Ten Typ Mes — potwierdzony, i to grubiej niż "rodzina lekarzy". Jego ojciec, profesor Jacek Szmidt, jako pierwszy w Polsce przeprowadził jednoczesny przeszczep nerki i trzustki w 1988 roku i operował w czasach Religi — Mes sam nazywa go w wywiadzie "lekarskim szefem wszystkich szefów". Co ciekawe, Mes w tym samym wywiadzie robi dokładnie ten ruch obronny, który forum przerabiało przy OSTR-ym: w teorii nie pochodził z biednego domu, ale w praktyce ojciec jako docent jeździł ładą i wiązał koniec z końcem jak wszyscy, bo w latach 90. nie było prywatnych klinik dających lekarzom kokosy. Czyli argument "chronologii zarobków" RappaR-a w wersji autoryzowanej przez samego zainteresowanego. Wg kryteriów forum: ogromny kapitał kulturowy (profesura!), pieniądze dyskusyjne, ukrycie umiarkowane — Mes raczej nigdy nie grał głodującego ulicznika, choć Ema w wątku już go wyzwał od buców niezależnie od pochodzenia. Open FM

Mata — największy banan w historii gatunku, ale jawny. Syn profesora prawa UW Marcina Matczaka i współprowadzącej szkołę języka angielskiego Arletty Śliwińskiej-Matczak, absolwent Batorego — i sam określił siebie jako bananowy dzieciak. Skończył elitarne II LO im. Batorego z maturą międzynarodową w 2019. To jest właściwie odwrócenie tematu wątku: zamiast ukrywać bananowość, zrobił z niej produkt ("Patointeligencja"). W kategoriach Ślizgawki — anty-przypadek, Tede ery streamingu, tylko z większym kapitałem symbolicznym. Super Express Interia.PL

Kacperczyk — trop "synów okiennika". W opisie wywiadu u Paciorka pada wprost określenie "syn okiennika" — to nawiązanie do firmy okiennej ojca, które funkcjonuje jako przyjęty w środowisku przytyk. Twardych źródeł o skali biznesu brak (portale plotkarskie piszą wręcz, że bracia nie udostępniają informacji o rodzicach), więc to poziom "memu z potwierdzeniem w tytule wywiadu", nie dokumentu. Ale oni też nie grają biedy — estetyka SBM-owego mieszczaństwa. YouTube Lalapalmala

Łona — jawny inteligent, przeciwieństwo ukrytego banana. Prawnik i ekspert od własności intelektualnej, po aplikacji radcowskiej, na co dzień w kancelarii — u Paciorka występował wprost jako "raper inteligencki" komentujący Patointeligencję. Do rankingu ukrytych się nie kwalifikuje z definicji, ale do kompletu obrazu "rap jako muzyka klasy średniej+" pasuje idealnie. Wikipedia Tygodnik Powszechny

Schafter — za mało. Spod Raciborza, jedyny konkret to dom pełen muzyki i ojciec grający na pianinie, który zapoznał go z jego inspiracjami. Kapitał kulturowy tak, banan — brak dowodów. Life4style

Dementi własne: Young Igi. Byłem przekonany, że to syn Pono — nie, to Igor Ośmiałowski, a jego znany z internetu tata to Daniel Ośmiałowski, którego profil na Instagramie obserwuje ponad 10 tysięcy osób. Zwykły zaangażowany ojciec, nie raper. Dobra lekcja, czemu wątek wymaga źródeł. Wikipedia CGM.pl

Pezet/Małolat — nic. Przeszukałem biografie i nie ma żadnych publicznych konkretów o rodzicach Kaplińskich. Co ciekawe, w Twoim wątku wklz już zresztą atakował Pezeta z innej strony — za "bezpieczne populizmy", nie za pochodzenie — i na tym chyba trzeba poprzestać.

I bonus, który pewnie Cię ucieszy najbardziej: przy okazji researchu wyskoczył bratni wątek na samej Ślizgawce — "Ojcowie polskich raperów" (viewtopic.php?t=4771) — gdzie m.in. przerabiali ojca Belmonda (zespół muzyczny, menago klubu) i drugą wersję pasty o Maliku Montanie. Jakbyś chciał rozszerzać ranking, to tam jest gotowy materiał źródłowy z permalinkami w tej samej konwencji.

Podsumowując pod kątem dopisania do rankingu: Mes wszedłby solidnie w okolice miejsc 5-7 (kapitał kulturowy na poziomie Sokoła, ale uczciwość narracji bliżej Eldo), Mata i Łona do sekcji "jawni", Kacperczyki jako przypis z gwiazdką "mem częściowo potwierdzony".
Awatar użytkownika
TdW
Posty: 8640
Rejestracja: 11 wrz 2019, 21:09

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: TdW »

Wspaniały jest ten temat.
A co z Winim? Wydaje mi się, że też pochodzi z dobrze usytuowanej rodziny. W wywiadach kilka razy mówił, że rodzice zajmowali się fotografią mieli jakąś firmę z tym związaną. Założenie marki odzieżowej i wytwórni pod koniec lat 90 też na pewno nie było tanim przedsięwzięciem
Awatar użytkownika
scam_sakawa
Posty: 10078
Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: scam_sakawa »

@nobezprzesady wielki props dla Ciebie mordo za wykorzystanie AI w słusznym celu :bowdown: :bowdown:
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Awatar użytkownika
LWD
Posty: 3312
Rejestracja: 10 paź 2019, 10:32

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: LWD »

TdW pisze: wczoraj, 12:03 Wspaniały jest ten temat.
A co z Winim? Wydaje mi się, że też pochodzi z dobrze usytuowanej rodziny. W wywiadach kilka razy mówił, że rodzice zajmowali się fotografią mieli jakąś firmę z tym związaną. Założenie marki odzieżowej i wytwórni pod koniec lat 90 też na pewno nie było tanim przedsięwzięciem
wini wielopokoleniowy banan, babcia za prlu szefowała jakiemuś dużemu zakładowi mięsnemu, wczęsniej po wojnie babcia lub prababcia wywieziona gdzieś na wschód (a taki los raczej nie spotykał zwykłych polaków z kongresówki, tylko ex-szlachciuchów dobrze prosperujących w IIRP), matka po polibudzie, w okresie okołotransformarcyjnym rzeczywiście coś z fotografią, ojciec firma coś sprowadzająca z niemiec w latach 90-tych (sam wini podkreśla jaki to był w wspoaniały czas dla biznesu w jego oczach, na podsatwie obserwacji losów jego ojca, wsytarczyło chcieć i zostawałeś milionerem), wielki dom w którym mieszkał w szczecinie to dom wybudowany/kupiony przez rodziców, w którym mieszkał w dzieciństwie, wielka siedziba, w której mieściło się stoporcent też raczej kupione przez ojca, biorąc pod uwagę, że tam też jego firma była o dawana zarejestrowana.
Awatar użytkownika
Burak
kadłub chuj
Posty: 9494
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:09

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: Burak »

nobezprzesady pisze: wczoraj, 11:20 Dementi własne: Young Igi. Byłem przekonany, że to syn Pono — nie, to Igor Ośmiałowski
To niezłe halucynacje :lol: props że chociaż sam zauważył swój błąd

Ślizgawka została uznana przez AI za rzetelne źródło informacji o polskim hip-hopie
Streamable usunęło wszystkie moje zembedowane filmy na forum, jeżeli potrzebujesz reuploadu któregoś z nich pisz priv.
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
Awatar użytkownika
nobezprzesady
Posty: 531
Rejestracja: 05 wrz 2025, 1:15

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: nobezprzesady »

LWD pisze: wczoraj, 12:20 wini wielopokoleniowy banan, babcia za prlu szefowała jakiemuś dużemu zakładowi mięsnemu, wczęsniej po wojnie babcia lub prababcia wywieziona gdzieś na wschód (a taki los raczej nie spotykał zwykłych polaków z kongresówki, tylko ex-szlachciuchów dobrze prosperujących w IIRP), matka po polibudzie, w okresie okołotransformarcyjnym rzeczywiście coś z fotografią, ojciec firma coś sprowadzająca z niemiec w latach 90-tych (sam wini podkreśla jaki to był w wspoaniały czas dla biznesu w jego oczach, na podsatwie obserwacji losów jego ojca, wsytarczyło chcieć i zostawałeś milionerem), wielki dom w którym mieszkał w szczecinie to dom wybudowany/kupiony przez rodziców, w którym mieszkał w dzieciństwie, wielka siedziba, w której mieściło się stoporcent też raczej kupione przez ojca, biorąc pod uwagę, że tam też jego firma była o dawana zarejestrowana
Pamiętasz może, w których wywiadach mówił o babci szefującej zakładowi mięsnemu albo ojcu posiadającym firmę? Bo z dwóch wywiadów odnotowałem, że to dziadek był fotografem kościelnym (a Wini miał łazić po ludziach i wciskać im te fotografie, żeby z tego był jakiś hajs), a matka pracowała u niego w stopro. Plus z tą chałupą dotarłem tylko do opisów z okazji sprzedaży, gdzie przedstawia ją jako zaprojektowaną na zlecenie pracownika stopro (choć w sumie brzmi to trochę jak przemodelowanie niż stawianie od zera domu).
ODPOWIEDZ