Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
-
nescafeklasyg
- Posty: 482
- Rejestracja: 11 kwie 2021, 15:08
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
To sztuka adaptacji
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
to precedens przetrwania
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
DJ SCREW VS HEWRA/MOBBYN
-> https://www.youtube.com/watch?v=C2KMna2KQK0
- Oportunistycznyebaka
- Posty: 631
- Rejestracja: 25 lip 2022, 12:32
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
Z tego co pamiętam to rybson był synem wysoko postawionego oficera służb PRL na woj. Gdańskie.
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
zalecam zrobienie listy ze spoilerami kto i jak wielkim jest bananem, 17 stron przeszukiwania to sporo
- nobezprzesady
- Posty: 507
- Rejestracja: 05 wrz 2025, 1:15
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
Przy okazji testowania automatycznego zliczenia punktów w grze mundialowej przepuściłem też przez nowy Fable wpisy z tego wątku, zaskakująco dobrze podsumowane:
Spoiler
Przeczytałem cały wątek od deski do deski i zrobiłem podsumowanie z rankingiem. Zanim ranking — dwa ustalenia metodologiczne, bo forum samo je wypracowało:
Definicja robocza: w toku dyskusji rozdzieliły się dwie rzeczy — samo pochodzenie z zamożnego/inteligenckiego domu oraz "ukrycie", czyli kreowanie się na biedę/ulicę. DJ_BOBO ujął to jako "bananowiec to stan umysłu a nie portfela" (tu), a lysy zrobił ważny przegląd krytyczny: "większość tego tematu to branie raperów, którzy nigdy nie mówili, że byli biedni i wytykanie im, że nie byli biedni" (tu). Ranking waży więc: (a) siłę dowodów na zamożność, (b) rozjazd między biografią a wizerunkiem, (c) wiarygodność źródeł.
RANKING UKRYTYCH BANANOWCÓW
1. Sokół — bezapelacyjny lider, jedyny, przy którym sceptycy się zgadzają ("Chyba tylko do Sokoła przytyki są uzasadnione" — lysy, link). Dowody najtwardsze w wątku: praprawnuk Wyspiańskiego, dziadek przedstawiciel szwajcarskich firm farmaceutycznych, matka wiceprezes firmy odzieżowej, ojciec tekściarz Papa Dance — cytat z wiki wkleił gods bidness (link). Do tego zmywarka, ZX Spectrum i wieża Sony w latach 80. (Ema, link) oraz występ u Jacka Cygana w TV jako dzieciak (jajca, link).
Kontrola spójności: wuiru zarzucał, że Sokół "gubił się w zeznaniach" (link), ale edenmar wkleił wywiad Żulczyka z 2008 (link), w którym Sokół SAM mówi "pochodzę z dobrej rodziny, ale był moment, że wszystko się spieprzyło" — śmierć ojca w 1995, komórka na klatce, półtora roku u Pona. Czyli formalnie nie ukrywał pochodzenia, tylko eksploatował wybiórczo epizod biedy. Pierwsze miejsce w kategorii "selektywna narracja", ale zarzut czystego farmazonu forum osłabiło.
2. Taco Hemingway — najczystszy rozjazd tekst kontra biografia: "Nie pochodzę z elit, ani z dobrej dzielni" zestawione z urodzeniem w Kairze, dzieciństwem w Chinach, prywatnym gimnazjum i dwujęzycznym liceum (piernikowyskoczek, link). Nikt w wątku tego nie podważył.
3. Kosi (JWP) — najmocniejsza eskalacja dowodowa: ojciec architekt (link), potem cytat o babci — "najbogatsza chłopska rodzina w Jankach, ta cała dzielnia Ikei należała kiedyś do mojej babci" (Jose, link), plus domek w dzielnicy bananów na Wilanowie (Rupert, link).
Kontrola spójności: scam_sakawa i 1909 słusznie pytali, czy JWP kiedykolwiek nawijali o biedzie — "Nie nawinęli, cały czas cztery elementy" (link, link). Banan grubego kalibru, ale "ukrycie" dyskusyjne — wysoka pozycja za skalę majątku i za to, że temat ewidentnie bolał (reakcja Ero w kawałku, link).
4. Ero (JWP) — początkowo tylko "rok w USA jako nastolatek" (link), ale jajca dorzucił konkret zmieniający kategorię wagową: ojciec właścicielem CH "Land" i wcześniej sieci kablówki Porion (link). Te same zastrzeżenia co przy Kosim, ale wers "śmiecie zamiast dać medal coś bredzą o mej rodzinie" forum odczytało jako potwierdzenie, że trafiło.
5. Bonus RPK — potencjalnie największa hipokryzja w zestawieniu (wizerunek ulicznika kontra "strzeżone osiedle na Żoliborzu, marmury i złote klamki" — ART, link), ale jakość źródła najniższa w czołówce: pojedyncza anegdota, "potwierdzona" przez dwóch userów w tonie, który równie dobrze może być bitem forumowym (DoubleB: "byłem tym kolegą od wormsów 2", link). Gdyby to było twarde, byłby w top 2. Z dyskontem za wiarygodność — piątka.
6. Franek Toeplitz (Stereofonia/Ślizg) — bananowiec z urzędu: syn KTT, któremu tata założył Ślizg, bo syn marzył o gazecie deskorolkowej (ZRO, link; wcześniej Hyperborea, link). Niżej tylko dlatego, że to postać bardziej okołosceniczna i nikt nie wskazał, by grał biedę.
7. Quebonafide — klasyczny wyolbrzymiacz: Hyperborea pokazał rozjazd między kreacją totalnej biedy sprzed 2013 a faktami (studia na UW, dobrze ubrany na bitwach) (link), manieq dołożył salon Triumph matki pod mieszkaniem w Ciechanowie z autocytatem z kawałka (link). Klasa średnia udająca dno — nie banan sensu stricto, ale "ukrycie" mocne.
8. Pono — "Mój tata, świętej pamięci, był sekretarzem partii" plus dzieciństwo na wyścigach konnych (jajca, link).
Kontrola spójności: forum samo się poprawiało — wersja "ojciec był cieciem" (dziejaszek, link) skorygowana ("był szklarzem - już doczytałem", link), pełny obraz w wywiadzie u Żulczyka (link). Lysy rzucił wyzwanie "podaj mi wers, w którym pono nawija, że jest biedny" (link) — i nikt nie podał. Banan partyjno-średni, ukrycie słabe.
9. Fisz i Emade — wszyscy znają rodzinę Waglewskich, a Hyperborea argumentował, że na RHX pochodzenie było "sprytnie przemilczane" przy mocno blokowej estetyce (link).
Kontrola spójności: nescafeklasyg kontrował, że RHX to "zwykłe rapsy o życiu gnojków na dzielni", bez pozowania na biedaków (link), na co Hyperborea częściowo ustąpił (link). Remis ze wskazaniem na łagodniejszą ocenę.
10. Fu — Tajlandia 2000-2002 (link) i wagary do Francji (link, link).
Kontrola spójności: Hyperborea rozbroił zarzut tajlandzki — Fu był już wtedy 2-3 lata w mainstreamie, a jeden koncert Zipów dawał wg Pezeta miesięczną pensję jego matki (link). Hajs mógł być z rapu, nie od rodziców.
11. O.S.T.R. — najlepiej rozegrana sprawa w wątku. Zarzut: skrzypce w wieku 3 lat kontra wersy o jednej parze spodni (aleksy, link), matka wykładowczynią Akademii Muzycznej (link). Obrona: gods bidness o realnych zarobkach naukowców w latach 90. (link) i kluczowy argument RappaR-a o chronologii — "matka urodziła go jako magisterka w trakcie stanu wojennego, nie jako profesor zwyczajny 16 lat później" (link). Kontra aleksego o kapitale kulturowym, nie tylko pieniądzach (link), też mocna. Werdykt: inteligencki dom, bieda dyskusyjna, banan raczej nie.
12. Włodi — jedyna bezpośrednia sprzeczność faktograficzna w wątku: Hyperborea twierdził, że matka była sprzątaczką i Włodi był autentyczny (link), dsc — że była kierowniczką Megasamu, a hajsu nie brakowało (link). Wersje się wykluczają, żadna nie ma źródła — nierozstrzygnięte.
POZA RANKINGIEM
Jawni banani (nie ukrywali): Tede (ojciec szef kancelarii Sejmu wg cytowanego dissu — link, mieszkanie na start — link, ale sam o sobie mówi "banan" i już autor wątku dał mu propsa za szczerość — link), Rybson/Looney (link, link), Gural ("odwrotność ukrytego bananowca" — link), Wuwunio (link vs link).
Oczyszczeni: Wilku WDZ (matka analfabetka, mieszkanie bez łazienki — link, link), Peja (zarzut o ASR-10 — link — obalony: sprzęt wydawcy, link), Szad i Nullo (link), Bilon (link) oraz po długiej batalii Bedoes: prywatna szkoła to dwie klasy podstawówki opłacane przez matkę sprzątającą w UK (link, link, link); otwarte zostało tylko, czy nie wyolbrzymia "patologii".
Odrzucone jako niewiarygodne: pasta o GML (Malik Montana, Sentino, Diho, Kaz — link) z miejsca oznaczona jako fake (link); jednozdaniowe wrzutki o Sliwie (link) i ojcu Poresa (link — sam autor zastrzega, że źródłem jest Szad).
Na koniec dwa głosy relatywizujące cały ranking: gods bidness o tym, że w latach 90. różnica biedak-banan to bywał tysiąc złotych miesięcznie i para Nike'ów (link), oraz LWD z badaniem, że słuchacze hip-hopu byli drugą najzamożniejszą grupą po fanach techno (link) — czyli "bananowość" pierwszej fali to mogła być cecha systemowa sceny, a nie indywidualne oszustwo.
Definicja robocza: w toku dyskusji rozdzieliły się dwie rzeczy — samo pochodzenie z zamożnego/inteligenckiego domu oraz "ukrycie", czyli kreowanie się na biedę/ulicę. DJ_BOBO ujął to jako "bananowiec to stan umysłu a nie portfela" (tu), a lysy zrobił ważny przegląd krytyczny: "większość tego tematu to branie raperów, którzy nigdy nie mówili, że byli biedni i wytykanie im, że nie byli biedni" (tu). Ranking waży więc: (a) siłę dowodów na zamożność, (b) rozjazd między biografią a wizerunkiem, (c) wiarygodność źródeł.
RANKING UKRYTYCH BANANOWCÓW
1. Sokół — bezapelacyjny lider, jedyny, przy którym sceptycy się zgadzają ("Chyba tylko do Sokoła przytyki są uzasadnione" — lysy, link). Dowody najtwardsze w wątku: praprawnuk Wyspiańskiego, dziadek przedstawiciel szwajcarskich firm farmaceutycznych, matka wiceprezes firmy odzieżowej, ojciec tekściarz Papa Dance — cytat z wiki wkleił gods bidness (link). Do tego zmywarka, ZX Spectrum i wieża Sony w latach 80. (Ema, link) oraz występ u Jacka Cygana w TV jako dzieciak (jajca, link).
Kontrola spójności: wuiru zarzucał, że Sokół "gubił się w zeznaniach" (link), ale edenmar wkleił wywiad Żulczyka z 2008 (link), w którym Sokół SAM mówi "pochodzę z dobrej rodziny, ale był moment, że wszystko się spieprzyło" — śmierć ojca w 1995, komórka na klatce, półtora roku u Pona. Czyli formalnie nie ukrywał pochodzenia, tylko eksploatował wybiórczo epizod biedy. Pierwsze miejsce w kategorii "selektywna narracja", ale zarzut czystego farmazonu forum osłabiło.
2. Taco Hemingway — najczystszy rozjazd tekst kontra biografia: "Nie pochodzę z elit, ani z dobrej dzielni" zestawione z urodzeniem w Kairze, dzieciństwem w Chinach, prywatnym gimnazjum i dwujęzycznym liceum (piernikowyskoczek, link). Nikt w wątku tego nie podważył.
3. Kosi (JWP) — najmocniejsza eskalacja dowodowa: ojciec architekt (link), potem cytat o babci — "najbogatsza chłopska rodzina w Jankach, ta cała dzielnia Ikei należała kiedyś do mojej babci" (Jose, link), plus domek w dzielnicy bananów na Wilanowie (Rupert, link).
Kontrola spójności: scam_sakawa i 1909 słusznie pytali, czy JWP kiedykolwiek nawijali o biedzie — "Nie nawinęli, cały czas cztery elementy" (link, link). Banan grubego kalibru, ale "ukrycie" dyskusyjne — wysoka pozycja za skalę majątku i za to, że temat ewidentnie bolał (reakcja Ero w kawałku, link).
4. Ero (JWP) — początkowo tylko "rok w USA jako nastolatek" (link), ale jajca dorzucił konkret zmieniający kategorię wagową: ojciec właścicielem CH "Land" i wcześniej sieci kablówki Porion (link). Te same zastrzeżenia co przy Kosim, ale wers "śmiecie zamiast dać medal coś bredzą o mej rodzinie" forum odczytało jako potwierdzenie, że trafiło.
5. Bonus RPK — potencjalnie największa hipokryzja w zestawieniu (wizerunek ulicznika kontra "strzeżone osiedle na Żoliborzu, marmury i złote klamki" — ART, link), ale jakość źródła najniższa w czołówce: pojedyncza anegdota, "potwierdzona" przez dwóch userów w tonie, który równie dobrze może być bitem forumowym (DoubleB: "byłem tym kolegą od wormsów 2", link). Gdyby to było twarde, byłby w top 2. Z dyskontem za wiarygodność — piątka.
6. Franek Toeplitz (Stereofonia/Ślizg) — bananowiec z urzędu: syn KTT, któremu tata założył Ślizg, bo syn marzył o gazecie deskorolkowej (ZRO, link; wcześniej Hyperborea, link). Niżej tylko dlatego, że to postać bardziej okołosceniczna i nikt nie wskazał, by grał biedę.
7. Quebonafide — klasyczny wyolbrzymiacz: Hyperborea pokazał rozjazd między kreacją totalnej biedy sprzed 2013 a faktami (studia na UW, dobrze ubrany na bitwach) (link), manieq dołożył salon Triumph matki pod mieszkaniem w Ciechanowie z autocytatem z kawałka (link). Klasa średnia udająca dno — nie banan sensu stricto, ale "ukrycie" mocne.
8. Pono — "Mój tata, świętej pamięci, był sekretarzem partii" plus dzieciństwo na wyścigach konnych (jajca, link).
Kontrola spójności: forum samo się poprawiało — wersja "ojciec był cieciem" (dziejaszek, link) skorygowana ("był szklarzem - już doczytałem", link), pełny obraz w wywiadzie u Żulczyka (link). Lysy rzucił wyzwanie "podaj mi wers, w którym pono nawija, że jest biedny" (link) — i nikt nie podał. Banan partyjno-średni, ukrycie słabe.
9. Fisz i Emade — wszyscy znają rodzinę Waglewskich, a Hyperborea argumentował, że na RHX pochodzenie było "sprytnie przemilczane" przy mocno blokowej estetyce (link).
Kontrola spójności: nescafeklasyg kontrował, że RHX to "zwykłe rapsy o życiu gnojków na dzielni", bez pozowania na biedaków (link), na co Hyperborea częściowo ustąpił (link). Remis ze wskazaniem na łagodniejszą ocenę.
10. Fu — Tajlandia 2000-2002 (link) i wagary do Francji (link, link).
Kontrola spójności: Hyperborea rozbroił zarzut tajlandzki — Fu był już wtedy 2-3 lata w mainstreamie, a jeden koncert Zipów dawał wg Pezeta miesięczną pensję jego matki (link). Hajs mógł być z rapu, nie od rodziców.
11. O.S.T.R. — najlepiej rozegrana sprawa w wątku. Zarzut: skrzypce w wieku 3 lat kontra wersy o jednej parze spodni (aleksy, link), matka wykładowczynią Akademii Muzycznej (link). Obrona: gods bidness o realnych zarobkach naukowców w latach 90. (link) i kluczowy argument RappaR-a o chronologii — "matka urodziła go jako magisterka w trakcie stanu wojennego, nie jako profesor zwyczajny 16 lat później" (link). Kontra aleksego o kapitale kulturowym, nie tylko pieniądzach (link), też mocna. Werdykt: inteligencki dom, bieda dyskusyjna, banan raczej nie.
12. Włodi — jedyna bezpośrednia sprzeczność faktograficzna w wątku: Hyperborea twierdził, że matka była sprzątaczką i Włodi był autentyczny (link), dsc — że była kierowniczką Megasamu, a hajsu nie brakowało (link). Wersje się wykluczają, żadna nie ma źródła — nierozstrzygnięte.
POZA RANKINGIEM
Jawni banani (nie ukrywali): Tede (ojciec szef kancelarii Sejmu wg cytowanego dissu — link, mieszkanie na start — link, ale sam o sobie mówi "banan" i już autor wątku dał mu propsa za szczerość — link), Rybson/Looney (link, link), Gural ("odwrotność ukrytego bananowca" — link), Wuwunio (link vs link).
Oczyszczeni: Wilku WDZ (matka analfabetka, mieszkanie bez łazienki — link, link), Peja (zarzut o ASR-10 — link — obalony: sprzęt wydawcy, link), Szad i Nullo (link), Bilon (link) oraz po długiej batalii Bedoes: prywatna szkoła to dwie klasy podstawówki opłacane przez matkę sprzątającą w UK (link, link, link); otwarte zostało tylko, czy nie wyolbrzymia "patologii".
Odrzucone jako niewiarygodne: pasta o GML (Malik Montana, Sentino, Diho, Kaz — link) z miejsca oznaczona jako fake (link); jednozdaniowe wrzutki o Sliwie (link) i ojcu Poresa (link — sam autor zastrzega, że źródłem jest Szad).
Na koniec dwa głosy relatywizujące cały ranking: gods bidness o tym, że w latach 90. różnica biedak-banan to bywał tysiąc złotych miesięcznie i para Nike'ów (link), oraz LWD z badaniem, że słuchacze hip-hopu byli drugą najzamożniejszą grupą po fanach techno (link) — czyli "bananowość" pierwszej fali to mogła być cecha systemowa sceny, a nie indywidualne oszustwo.
- igorzastyy
- Posty: 2155
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
XDDDnobezprzesady pisze: ↑wczoraj, 20:43 Oczyszczeni: Wilku WDZ (matka analfabetka, mieszkanie bez łazienki — link, link)
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
nobezprzesady pisze: ↑wczoraj, 20:43 11. O.S.T.R. — (...) Werdykt: inteligencki dom, bieda dyskusyjna, banan raczej nie.
Streamable usunęło wszystkie moje zembedowane filmy na forum, jeżeli potrzebujesz reuploadu któregoś z nich pisz priv.
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
Brakuje Mesa
- gods bidness
- Posty: 5078
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
- gods bidness
- Posty: 5078
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
Myślę, że o tych warszawskich hip hopowcach i ich przygodach, to komiks powinni zrobić, a autorem powinien być ten typ od Agenta J23.igorzastyy pisze: ↑11 cze 2026, 1:04 (...) kilka miesięcy po tym, jak poznałem Pona – bodaj w październiku 1997 – poznałem Sokoła na imprezie na Chomiczówce. Siedziałem tam z Deusem i nagle wparował Sokół z czterema kumplami. Miałem na sobie bluzę Respekt, które to bluzy robiły chłopaki z Molesty. Wojtek podszedł do mnie i zapytał: „Ty, małolat – skąd masz tę bluzę? Skąd jesteś?!”. „Ze Śródmieścia, a bluzę mam od Kaczego!” – odpowiedziałem, na co Sokół: „Ta, na pewno… Pewnie zajumałeś komuś! Jaką masz ksywkę?”. Mówię, że Fu. „Ty masz brata Fu?!” – Sokół zrobił duże oczy. „Tak! Ja jestem młody Fu”. „Ty jesteś ten Fu, co pisze, rapuje?! Siemasz! Ja to Sokół”. Słyszałem o nim już wcześniej od Kaczego, który opowiadał mi, że za Remontem mieszka taki chłopaczyna z odstającymi uszami, chudy, ale piszący fajne teksty (śmiech). Freestyle’owaliśmy chyba do szóstej rano”.





-(1).gif)



