Tede czy Peja
Re: Tede czy Peja
bo żeś odpalił jakąś ścieżkę dźwiękową albo inne esende pewnie, a to były płyty zrobione typowo do posłuchania w furze gdzie treść zeszła na 8 plan.
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: Tede czy Peja
Tede wygrywa.
"Nastukafszy" zjada wszystko co było we wczesnych latach Slums Attack. Samymi bitami, tak naprawdę.
Wczesne lata 2000. "S.P.O.R.T." i "Hajs, Hajs, Hajs" vs "Na Legalu". Wszystko legendarne albumy w swoich - nazwijmy to - podgatunkach rapu. Jak dla mnie stylówka Tedasa lepsza, ale ze względu na wysoką pozycję w rapgrze obydwu po wydaniu tych płyt, niech będzie, że remis.
Od 2004 do 2012 NOJA & SLU vs Esende Mylffon i… niewiele więcej. No i ze strony Pei jeszcze duży sukces "Reedukacji" bodaj w 2010. Z tym, że głównie sprzedażowy, bo album przeciętny co najwyżej. Tede po bardzo dobrym beefie z P81 się pogubił i nie wydawał dobrych rzeczy. Punkt dla Rycha.
Od Elliminati do dziś to już miażdżąca przewaga TDFa. To jego wizja hip-hopu zaczęła dzielić i rządzić, Peja nie umie w niuskul. Gdyby przestał wydawać to może odszedłby jako jakaś uliczna legenda. A tu odcinanie kuponów, "Agent Gwiazdy", jakieś gówniane ficzuringi z Young Multim czy Igim.
Ogólnie Tede lepszy charyzmą, pomysłami na kawałki (tutaj duży punkt Sir Micha, ale to w końcu wieprz go wynalazł), czystymi skillsami (im dłuższa ich kariera, tym większa różnica w technice na korzyść TDFa).
Po stronie Pei w zasadzie ten mistyczny street credit, no i żeby zachować jakiś tam obiektywizm, więcej sukcesów w okresie 2004-2012. Ale to wciąż za mało, żeby uznać go za lepszego "overall".
"Nastukafszy" zjada wszystko co było we wczesnych latach Slums Attack. Samymi bitami, tak naprawdę.
Wczesne lata 2000. "S.P.O.R.T." i "Hajs, Hajs, Hajs" vs "Na Legalu". Wszystko legendarne albumy w swoich - nazwijmy to - podgatunkach rapu. Jak dla mnie stylówka Tedasa lepsza, ale ze względu na wysoką pozycję w rapgrze obydwu po wydaniu tych płyt, niech będzie, że remis.
Od 2004 do 2012 NOJA & SLU vs Esende Mylffon i… niewiele więcej. No i ze strony Pei jeszcze duży sukces "Reedukacji" bodaj w 2010. Z tym, że głównie sprzedażowy, bo album przeciętny co najwyżej. Tede po bardzo dobrym beefie z P81 się pogubił i nie wydawał dobrych rzeczy. Punkt dla Rycha.
Od Elliminati do dziś to już miażdżąca przewaga TDFa. To jego wizja hip-hopu zaczęła dzielić i rządzić, Peja nie umie w niuskul. Gdyby przestał wydawać to może odszedłby jako jakaś uliczna legenda. A tu odcinanie kuponów, "Agent Gwiazdy", jakieś gówniane ficzuringi z Young Multim czy Igim.
Ogólnie Tede lepszy charyzmą, pomysłami na kawałki (tutaj duży punkt Sir Micha, ale to w końcu wieprz go wynalazł), czystymi skillsami (im dłuższa ich kariera, tym większa różnica w technice na korzyść TDFa).
Po stronie Pei w zasadzie ten mistyczny street credit, no i żeby zachować jakiś tam obiektywizm, więcej sukcesów w okresie 2004-2012. Ale to wciąż za mało, żeby uznać go za lepszego "overall".
Re: Tede czy Peja
To oni łącznie mają 5 dobrych kawałków
IMO Całkiem nowe oblicze i Na legalu? są lepsse niz Nastukafszy i SPORT. A jak o charyzmę chodzi, to Peja na koncercie Ice T miał jej więcej niż Tedas w swoim całym życiu.
cztery żubry i dwie kurwy
- Oportunistycznyebaka
- Posty: 612
- Rejestracja: 25 lip 2022, 12:32
Re: Tede czy Peja
Plus bardzo niedoceniane Wspólne Zadanie, które jest jedną z lepszych płyt Ryszarda P. O solówkach nie będę pisał bo trochę sprawdziłem tylko tę pierwszą, ale nie dla mnie to je.burundi pisze: ↑25 wrz 2025, 18:08 Od 2004 do 2012 NOJA & SLU vs Esende Mylffon i… niewiele więcej. No i ze strony Pei jeszcze duży sukces "Reedukacji" bodaj w 2010. Z tym, że głównie sprzedażowy, bo album przeciętny co najwyżej. Tede po bardzo dobrym beefie z P81 się pogubił i nie wydawał dobrych rzeczy. Punkt dla Rycha
Z Tedwm jest ten problem, że pierwszą połowę kariery skrzeczał, a w drugiej siadł mu głos i brzmiało to jeszcze gorzej.
Re: Tede czy Peja
Oj tak, Wspólne Zadanie dobre jest, na płycie m.in. diss na Krzyśka Kozaka - Być Nie Mieć 2:
ehh że też zapomniałem o tym numerze jak był plebiscyt dissowy
ehh że też zapomniałem o tym numerze jak był plebiscyt dissowy
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
Re: Tede czy Peja
Nie lubię muzyki Peji, bo mi nie siada i raczej sam z siebie nie słucham, ale szanuję gościa. Jest ikoną rapu w Polsce i nikt mu tego nie odbierze. Pokazał, że można być z nizin społecznych, upaść w życiu przez alkohol bo jest zwykłym człowiekiem ze słabościami i koniec końców wyjść na prostą, założyć rodzinę, do czegoś dojść, złagodnieć itd. Jego wkład w muzykę jest ważny, nawet jeśli jest to rap z innego świata niż mój.
W kategoriach czysto rapowych Tede jest wiele poziomów wyżej od Peji. Ma lepszą technikę, jego płyty nawet jak kiepskie to są różnorodne, chłop nie boi się rapować na niczym. Nawijał do klasyków na 90 BPM, trapy ma w małym palcu, ogarnia drill, rapował też na jakichś EDMach, dubstepach i innych elektronicznych tworach, których nie umiem nazwać. Nawet u Pawbeatsa na bicie z instrumentów (nie wiem czy to muzyka klasyczna czy chuj wie co) wypadł bardzo dobrze. U Peji tego prawie nie ma, rzadko zdarza mu się nawijać pod bity inne niż standardowe. Tede ma wg mnie ciekawsze obserwacje społeczne, lepiej przekminione linijki, bardziej złożone rymy, bawi się formą itd. Był na topie w czasach oldschoolu, był na topie kiedy newschool wchodził do Polski i będąc 40 letnim dziadem pokazywał drewnianej scenie i młodym raperom jak się rapuje na trapach, żeby brzmiało jak z Ameryki. Zawsze miał też otwartą głowę i nie bał się mówić co myśli czym obnażał hipokryzję i zakłamanie sceny bo potem zaczęli robić to co on i nagle już to było fajne a jego jechali jak to robił.
Peja ma swoje osiągnięcia, najwięcej na polu ulicznego rapu, jakieś piętno odcisnął też na mainstreamie, ale uważam, że gdyby ten beef się nie wydarzył to nie miałby takiej renomy jak ma. Nadal byłby ikoną jak teraz, ale myślę że mógłby być takim popularniejszym Eldo. Raperem, który święcił triumfy na przełomie 90/00, wniósł coś, szacunek jest, dla uliczników byłby ważny ale niespecjalnie się o nim by mówiło poza niszą uliczną. A tak to ma tytuł Pogromcy Wieprza, sam beef (który wygrał wizerunkowo) dał przewagę całej ulicznej stronie mocy na następne kilka lat i Peja jako jej lider na tym skorzystał mocno przyciągając nowych słuchaczy i niejako podnosząc rangę swoich starych płyt bardziej niż to wynika z ich faktycznego odbioru w czasach premier. Na dobrą sprawę dopiero Tede w 2013-2015 odwrócił ten balans i to jego wizja rapu ostatecznie zwyciężyła wraz z debiutami raperów z pokolenia Z w latach 2016-2018, którzy mentalnie są po stronie melanży, hajsu, swagu, samochodów i wszystkiego co Tede reprezentował od dnia debiutu.
W kategoriach czysto rapowych Tede jest wiele poziomów wyżej od Peji. Ma lepszą technikę, jego płyty nawet jak kiepskie to są różnorodne, chłop nie boi się rapować na niczym. Nawijał do klasyków na 90 BPM, trapy ma w małym palcu, ogarnia drill, rapował też na jakichś EDMach, dubstepach i innych elektronicznych tworach, których nie umiem nazwać. Nawet u Pawbeatsa na bicie z instrumentów (nie wiem czy to muzyka klasyczna czy chuj wie co) wypadł bardzo dobrze. U Peji tego prawie nie ma, rzadko zdarza mu się nawijać pod bity inne niż standardowe. Tede ma wg mnie ciekawsze obserwacje społeczne, lepiej przekminione linijki, bardziej złożone rymy, bawi się formą itd. Był na topie w czasach oldschoolu, był na topie kiedy newschool wchodził do Polski i będąc 40 letnim dziadem pokazywał drewnianej scenie i młodym raperom jak się rapuje na trapach, żeby brzmiało jak z Ameryki. Zawsze miał też otwartą głowę i nie bał się mówić co myśli czym obnażał hipokryzję i zakłamanie sceny bo potem zaczęli robić to co on i nagle już to było fajne a jego jechali jak to robił.
Peja ma swoje osiągnięcia, najwięcej na polu ulicznego rapu, jakieś piętno odcisnął też na mainstreamie, ale uważam, że gdyby ten beef się nie wydarzył to nie miałby takiej renomy jak ma. Nadal byłby ikoną jak teraz, ale myślę że mógłby być takim popularniejszym Eldo. Raperem, który święcił triumfy na przełomie 90/00, wniósł coś, szacunek jest, dla uliczników byłby ważny ale niespecjalnie się o nim by mówiło poza niszą uliczną. A tak to ma tytuł Pogromcy Wieprza, sam beef (który wygrał wizerunkowo) dał przewagę całej ulicznej stronie mocy na następne kilka lat i Peja jako jej lider na tym skorzystał mocno przyciągając nowych słuchaczy i niejako podnosząc rangę swoich starych płyt bardziej niż to wynika z ich faktycznego odbioru w czasach premier. Na dobrą sprawę dopiero Tede w 2013-2015 odwrócił ten balans i to jego wizja rapu ostatecznie zwyciężyła wraz z debiutami raperów z pokolenia Z w latach 2016-2018, którzy mentalnie są po stronie melanży, hajsu, swagu, samochodów i wszystkiego co Tede reprezentował od dnia debiutu.
- marmolad_k2
- Posty: 6182
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Tede czy Peja
Bardzo dobry post
Re: Tede czy Peja
z tym co by było gdyby nie beef ciekawa kmina, ale chyba pierdolenie raczej, bo w podstawówce każdy jeden nucił hity ryśka, pamietam to jak dziś. tego słuchała dzieciarnia coś jak gangu albanii kilkanaście lat później
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: Tede czy Peja
xdddddddd
- Haczapurjan
- Posty: 4047
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: Tede czy Peja
obydwa traki niespecjalne
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
- marmolad_k2
- Posty: 6182
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Tede czy Peja
Oczywiście, że Drin zjada Głuchą Noc, to jest przede wszystkim kawałek spitchowanego Stana Borysa, a nie Rycha. Ktoś w ogóle pamięta, co tam Rychu nawija?
-
WladcaSlimakow
- Posty: 46
- Rejestracja: 17 sie 2025, 10:41
Re: Tede czy Peja
Peja? Zwykły dureń z TVN
Re: Tede czy Peja
ciekawe co się ślizgawce jutro wylosuje
Re: Tede czy Peja
dokładnie tak jest, bez glona ten numer byłby do beki z lokalnych
Re: Tede czy Peja
no wypadł tam zdecydowanie najlepiej jeśli o tym mówisz
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
- marmolad_k2
- Posty: 6182
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Tede czy Peja
CIĄGLE BIEGAM BIEGAM
-
masz_szluge_
- Posty: 419
- Rejestracja: 08 sie 2025, 14:43
Re: Tede czy Peja
kiedys peja, dzisiaj tede








