Kanye West - JESUS IS KING (2019)
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
Usunięto
Ostatnio zmieniony 20 lut 2023, 20:52 przez TheD, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
Tylko co tutaj jest rewolucyjnego w porównaniu do 808s albo Yeezusa? Brzmieniowo jakiejś ameryki nie odkrył, strona tekstowa była wyjaśniona wcześniej, samo branie się za gospel to też nic nowego (Bonesi, Outkast, Paak tak luźnych skojarzeń) i wątpię, że nagle dostaniemy od raperów falę mixtejpów w klimacie UKŁOŃMY SIĘ CHWALĄC PANA, tak jak wspomniane 808s otworzyło drogę autotune'owym balladom.
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
wyprzedziłeś mnie
na tej płycie nie ma niczego, co mogłoby być uznane za przełomowe, co więcej to jest płyta skierowana ku przeszłości, zorientowana na przemijające już powoli trendy
osobiście liczyłem, że Yandi/JIK będzie kontynuacją tego, co zaprezentował na Ye, a gościu wyleciał z nowym, gorszym TLOPem, który muzycznie już w chwili wyjścia trącił momentami lekkimi anachronizmami w niektórych numerach
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
proszę
żółty wynik na metacritic, a ocena ZAWISTNYCH LEWAGÓW z pitchforka pewnie i tak zawyży tą średnią. tymczasem na rymie po raz pierwszy poniżej 3,0. tego jeszcze nie grali
u melona 7/10 obstawiam
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
[mention]Chojny[/mention] korekta forumkowa
to mi nie brzmi za dobrze po polsku, chyba "to" zgubiłeśKanye na "Jesus is King" nie jest cholerny Ariel Pink z retrofilskim odlotem czy jakiś cloud raper z filtrem vhs w teledysku
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
akurat poprawiałem 
a najgorsze w tej premierze jest to, że przez westa nikt nie mówi o wydanym wczoraj afrobeatowym albumie akona pod tytułem "akonda" xd
a najgorsze w tej premierze jest to, że przez westa nikt nie mówi o wydanym wczoraj afrobeatowym albumie akona pod tytułem "akonda" xd
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
melon będzie mówił, że jest zachwycony i nie ma pojęcia czemu
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
Nie oczekiwałem po tej płycie wiele. Ba, w ogóle na nią nie czekałem. Nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem Kanye. Owszem, szanuję jego twórczość i za wiele projektów, w których maczał palce należy mu się szacunek. Choć nie zawsze jego teksty stały na wysokim poziomie to muzycznie się broniły. Tymczasem gość wydaje kolejną płytę i okazuje się, że jest niedopracowany mixing.
Ale już pomijając to. Dla niektórych tutaj i dla sporej rzeszy ludzi z KTT ta płyta to rozczarowanie na poziomie MCHG zdaje się (przypominam, największy zawód tej dekady). Ja z racji wspomnianych niskich oczekiwań otrzymałem materiał, który od premiery wręcz nie mogę zdjąć z głośników/słuchawek. Produkcyjnie ta płyta to majstersztyk. Do Follow God ciężko nie bujać głową. On God to banger pierwszej klasy z arcade'owym sznytem, fantastyczna robota Pi'erre Bourne'a. God Is to pięknie napisana soulfulowa pieśń pochwalna. Hands On z autotune'owym samplem sympatycznie łechce po uszach. Cały album pełny jest małych smaczków/dodatków w postaci chórków i sampli, które urozmaicają odsłuch. Zdecydowanie na plus.
A tekstowo? No właśnie. Tutaj najbardziej się dostaje po łbie autorowi. Wiecie "Closed on Sunday, you're my Chick-fil-A" i tym podobne linijki. Ale przecież to jest nieodłączna cecha Kanyego od lat. Na Yeezusie miał niewyobrażalne stężenie takich cheesy linijek, a i tak sporo ludzi uwielbia ten album, choć na początku też była przewaga hejtów.
Podobnie może być też z tą płytą, która z każdym odsłuchem przekonuje mnie coraz bardziej. Niewierzących raczej nie nawróci, ale może niektórzy odpalą ją kiedyś i usłyszą jak to wszystko pięknie po prostu brzmi. Tylko tyle i aż tyle. Moim zdaniem do poziomu MBDTF daleko, tam wszystko wyszło perfekcyjnie (nawet zwrotka Cyhi kurwa The Prynce była 10/10
). Graduation i pierwszych dwóch płyt też nie przebija. Ale spokojnie w połowie stawki się mieści moim zdaniem. Od Ye i Yeezusa moim zdaniem jest lepiej. Ale to moja osobista opinia, do Yeezusa nadal się nie mogę przekonać, hejtuje do dzisiaj za ten przesadzony muzyczny mess. Więc siłą rzeczy rywalizuje z TLOP i 808's w moim rankingu płyt Kanye Westa.
8/10.
Ale już pomijając to. Dla niektórych tutaj i dla sporej rzeszy ludzi z KTT ta płyta to rozczarowanie na poziomie MCHG zdaje się (przypominam, największy zawód tej dekady). Ja z racji wspomnianych niskich oczekiwań otrzymałem materiał, który od premiery wręcz nie mogę zdjąć z głośników/słuchawek. Produkcyjnie ta płyta to majstersztyk. Do Follow God ciężko nie bujać głową. On God to banger pierwszej klasy z arcade'owym sznytem, fantastyczna robota Pi'erre Bourne'a. God Is to pięknie napisana soulfulowa pieśń pochwalna. Hands On z autotune'owym samplem sympatycznie łechce po uszach. Cały album pełny jest małych smaczków/dodatków w postaci chórków i sampli, które urozmaicają odsłuch. Zdecydowanie na plus.
A tekstowo? No właśnie. Tutaj najbardziej się dostaje po łbie autorowi. Wiecie "Closed on Sunday, you're my Chick-fil-A" i tym podobne linijki. Ale przecież to jest nieodłączna cecha Kanyego od lat. Na Yeezusie miał niewyobrażalne stężenie takich cheesy linijek, a i tak sporo ludzi uwielbia ten album, choć na początku też była przewaga hejtów.
Podobnie może być też z tą płytą, która z każdym odsłuchem przekonuje mnie coraz bardziej. Niewierzących raczej nie nawróci, ale może niektórzy odpalą ją kiedyś i usłyszą jak to wszystko pięknie po prostu brzmi. Tylko tyle i aż tyle. Moim zdaniem do poziomu MBDTF daleko, tam wszystko wyszło perfekcyjnie (nawet zwrotka Cyhi kurwa The Prynce była 10/10
8/10.
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
pośpiewajmy.
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
Usunięto
Ostatnio zmieniony 20 lut 2023, 20:53 przez TheD, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
Whole Truth - "Can You Lose By Following God"
https://youtu.be/AgsK5xpzT90
https://youtu.be/AgsK5xpzT90
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
Zewsząd widzę zarzuty do części tekstowej, że zbyt miałko i infantylnie. Też momentami lapalem się za głowę podczas słuchania, ale przecież to jest gospel, czyli proste murzynskie pieśni pochwalne. W tym przypadku tylko że rapowe. Wszystko się zgadza
Co do pytania SWNa jaki przełom nastąpił - nikt jeszcze nie wydał albumu rap-gospel na tym poziomie, czy ktoś to neguje?
Płyta mnie momentami znudziła, a on God powinien polecieć na projekt turbo graf costam, ale jest też parę świetnych kawałków do których będę wracał i produkcyjne dalej bardzo mocno.
Dla mnie jeszcze za mało chóru, w takim use This gospel aż się prosi żeby to AAA w podkładzie podkręcić murzynskimi wokalistkami.
Bez podjazdu do klasyków Westa ale bardzo dobra płyta, myślę że to nie będzie jego ostatni gospelrap bo chyba fajnie i łatwo się go robi.
Co do pytania SWNa jaki przełom nastąpił - nikt jeszcze nie wydał albumu rap-gospel na tym poziomie, czy ktoś to neguje?
Płyta mnie momentami znudziła, a on God powinien polecieć na projekt turbo graf costam, ale jest też parę świetnych kawałków do których będę wracał i produkcyjne dalej bardzo mocno.
Dla mnie jeszcze za mało chóru, w takim use This gospel aż się prosi żeby to AAA w podkładzie podkręcić murzynskimi wokalistkami.
Bez podjazdu do klasyków Westa ale bardzo dobra płyta, myślę że to nie będzie jego ostatni gospelrap bo chyba fajnie i łatwo się go robi.
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
ej ktoś w Polsce tego sample nie użył przypadkiem?aos pisze: ↑27 paź 2019, 0:00 Whole Truth - "Can You Lose By Following God"
https://youtu.be/AgsK5xpzT90
whosampled poza Kanyem podaje jakichś czterech tworców, ale żadnego z nich nie kojarzę. a to Can Youuuuu z kolei kojarzę bardzo dobrze
E: dobra już wiem
Spoiler
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
Według mnie jeśli traktować ye, ksg i jik jako tryptyk muzyczny, to wychodzi z tego całkiem świetna historia o spokornieniu Westa w ostatnich latach od czasu jego zeswirowania po TLOP.
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
gdzie on spokornial? uwazam, ze jest wrecz gorzej niz bylo.
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
Kanie tylko zmienia skrajności
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
Nie no umówmy się, yeezus/tlop/ye to był szczyt jego szaleństwa. Ostatnio jednak zgrzeczniał mimo tego że nadal jest megalomanem.
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
Ale dalej nie mogę odżałowac że we got love nie znalazło się na albumie, zwrota Westa i końcówka teyanny to takie ciary że o ludzie.









