Kanye West - JESUS IS KING (2019)
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
Ale na rym nisko lol po kilku odsłuchach lepiej niż ye I idzie tylko w górę za każdym razem
Wszystko jest kawałem oraz żartem
Wszystko już widziałem, co potrzebneXD
Wszystko już widziałem, co potrzebneXD
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
po pierwszych przesłuchaniach, to całkiem spoko to wyszło. na razie najlepsze moim zdaniem "everything we need". "on god" też fajne, mocno przypominające mi kanye'go z "graduation".
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
są to wszystkie leaki które można było jakkolwiek powiązać z okresem produkcyjnym YANDHI/JIK
ogólnie przez ostatnie pół roku (czy coś w tym stylu) wyciekło jeszcze troszke więcej rzeczy, ale były to numery z sesji na ye i wcześniejsze projekty i w tej paczce nie zostały uwzględnione
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
Usunięto
Ostatnio zmieniony 20 lut 2023, 20:50 przez TheD, łącznie zmieniany 1 raz.
- piernikowyskoczek
- Posty: 9165
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 11:06
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
[mention]instinct[/mention] słyszałeś Selah OG połączone z release chórem? fajnie wyszło
https://dbree.org/v/05db38
tak ten kawałek powinien wyglądać
ogólnie szkoda, że tyle wyjebał, naprawdę patrząc na niektóre kawałki to miało potencjał rozjebać
powinien ogarnąć jakiegoś Rubina czy innego executive producera, co mu dobierze materiał i doszlifuje
no i City in the Sky przecież idealnie pasowałoby do brzmienia albumu
w ogóle nie wiem o chuj Kanyemu chodziło
https://dbree.org/v/05db38
tak ten kawałek powinien wyglądać
ogólnie szkoda, że tyle wyjebał, naprawdę patrząc na niektóre kawałki to miało potencjał rozjebać
powinien ogarnąć jakiegoś Rubina czy innego executive producera, co mu dobierze materiał i doszlifuje
no i City in the Sky przecież idealnie pasowałoby do brzmienia albumu
rakieta_rakieta pisze: ↑16 kwie 2020, 19:20 Ja aż zadzwoniłem do inposta o chuj chodzi i mają lagi w pokazywaniu statusów, bo dziś w nocy stawiają nowy serwer
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
Przecież ta wersja albumowa jest lepszapiernikowyskoczek pisze: ↑26 paź 2019, 14:09 [mention]instinct[/mention] słyszałeś Selah OG połączone z release chórem? fajnie wyszło
https://dbree.org/v/05db38
tak ten kawałek powinien wyglądać
ogólnie szkoda, że tyle wyjebał, naprawdę patrząc na niektóre kawałki to miało potencjał rozjebać
powinien ogarnąć jakiegoś Rubina czy innego executive producera, co mu dobierze materiał i doszlifuje
- piernikowyskoczek
- Posty: 9165
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 11:06
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
co lepsza? bezjajeczna druga zwrotka z albumu, czy z OG wersji, gdzie brzmi jak zdesperowany krzyk rozpaczy? gdzie są większe emocje? HA? chamie
rakieta_rakieta pisze: ↑16 kwie 2020, 19:20 Ja aż zadzwoniłem do inposta o chuj chodzi i mają lagi w pokazywaniu statusów, bo dziś w nocy stawiają nowy serwer
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
[mention]piernikowyskoczek[/mention] w tej paczce co wrzuciłem jest taki mix, tylko że troche inny cut, brakuje 6-7 wersów (poker, bipolar) nie wiem w sumie czemu - być może dlatego że to był mix wzorowany na wersji z 1 listening party gdzie tych wersów nie było
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
100 % racji, Kanye nauczył się naprawdę ładnie śpiewać! Nawet nie potrzebuje auto tune.
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
miałem już pisać, a tu patrzę i mrw wyartukułował moje myśli. nic więcej nie mam do dodania w kwestii tej płyty. może tylko to, że imo za kilka miesięcy wszyscy o niej zapomną i żadnym klasykiem po latach nie będzie. także ja wracam se do KSG i Ye.mrw pisze: ↑26 paź 2019, 10:12 Jeden z najgorszych albumow Yeezusa.
Nie rozumiem wyboru mixu, wszedzie jest clipping i wszystko jest za glosne - przy Yeezusie byl to wybor artystyczny, o czym sam Kanye i Rick Rubin mowili, disortion mial nadac albumowi bardziej rockowo/metalowy feel. Przy Yeezusie to mialo sens, a tutaj daje zupelnie odwrotny efekt. Nie wiem czemu Kanye zdecydowal sie pojsc ta droga. Ta sama historia z wokalami.
Lirycznie jest nudno. Albo mamy kawalki typowo gospelowe, w ktorym Kanye wychwala Jezusa (nuda), albo linijki sa zwyczajnie slabe. W On God narzekanie na IRS i podatek dochodowy na gospelowym albumie, "Everybody wanted Yandhi, but Jesus did the laundry" i nawijanie o lean w Salem?
Kanye nie zaskakuje niczym. MBDF byl o wiele lepsza plyta o wybaczeniu, wierze - byla plyta ktora zadawala wiele trudnych pytan i starala sie na nie odpowiedziec. Teraz wydaje sie, ze Kanye zaslonil swoje uszy i krzyczy: "Nie slysze co mowisz, Jezus mnie poprowadzi".
Dla mnie Kanye zawsze byl ciekawym artysta, bo na nowych albumach zaskakiwal nowymi pomyslami - muzycznie, lirycznie, wizerunkowo. Teraz dostalismy gorsze lirycznie, muzycznie i wizerunkowo TLOP. Nic nowego, nic ciekawego.
Produkcja jest super, ale to album Kanyego. Nie mozna spodziewac czegos innego. Tylko... Slyszelismy juz to wszystko wczesniej. "Selah" to nowe "Ultralight Beam" z TLOP, "Closed on Sunday" zabiera nas w minimalistyczny swiat 808s & Heartbreak, "Outro" moglo rownie dobrze pojawic sie na Late Registration.
Muzycznie Kanye nie wprowadzil nic nowego od TLOP/Ye. Flow jest takie same, muzycznie jest tak samo, tylko tresc jest inna, tylko z gorszymi linijkami.
Ant Clemons > Kanye na tym albumie.
Pierwszy album Kanye'go ktorego nie jestem fanem. Nie rozumiem co innym podoba sie w tym albumie.
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
Ja jeszcze konkretnej opinii o tym albumie nie napiszę i nie lubię też tak na gorąco takowych wystosowywać, ale dla mnie również jest pewne że zeszłoroczne dokonania Westa są znacznie lepsze.
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
ten materiał miał ogromny potencjał, a wyszło max 6/10 przez to że kilka elementów układanki zostało po prostu niedorobionych i brakuje w tym wszystkim struktury
brakuje Glory które brzmi mega zajebiście
brakuje LA Monster - za to weszło God Is prawdopodobnie, mógł zostawić oba
brakuje kogoś na Follow God (Clipse) / On God (Thugger) / Everything We Need (nie wiem kto, ale na pewno nie Tentacion bo ta zwrotka była średnia no i nie była "clean")
Selah mogłoby być lepsze - tekst tam był reworkowany chyba ze 3x pomiędzy kolejnymi listening party i finalnie wyszło średnio
mix wokali jest totalnie wkurwiający
samo ułożenie numerów nie zachwyca, a przejścia praktycznie nie istnieją - a to też dla mnie dość ważny element
opener i outro są totalnie z dupy wrzucone i to słychać, Kanye jakieś pliki odkopał na kompie i po prostu wrzucił do folderu last minute, tak było nie zmyślam - samo Jesus Is Lord brzmi spoko i to mógłby być fajny opener, ale tam też by się przydało coś dodać - z tego co kojarze to w filmie pojawia się dłuższa wersja
jeżeli ten album nie dostanie updatów ala TLOP, albo jakiejś wersji deluxe to nie ma szans aby przeskoczył ye w moim prywatnym rankingu (do tej pory najniżej ze wszystkich solówek)
do ye przez długi czas miałem ambiwalentne odczucia, ale w sumie finalnie do żadnego numeru tam się przypierdolić zbytnio nie mogę, no i przede wszystkim w przeciwieństwie do tego co się dzieje tutaj, tam wszystko zdaje się trzymać kupy mimo że cały album był robiony w krótkim czasie
był to bez wątpienia grower dla mnie, może nie tak duży żeby wrzucać na półke obok TLOP i LR (8/10), ale 7 z serduszkiem jak najbardziej
tutaj na coś takiego się nie zapowiada
brakuje Glory które brzmi mega zajebiście
brakuje LA Monster - za to weszło God Is prawdopodobnie, mógł zostawić oba
brakuje kogoś na Follow God (Clipse) / On God (Thugger) / Everything We Need (nie wiem kto, ale na pewno nie Tentacion bo ta zwrotka była średnia no i nie była "clean")
Selah mogłoby być lepsze - tekst tam był reworkowany chyba ze 3x pomiędzy kolejnymi listening party i finalnie wyszło średnio
mix wokali jest totalnie wkurwiający
samo ułożenie numerów nie zachwyca, a przejścia praktycznie nie istnieją - a to też dla mnie dość ważny element
opener i outro są totalnie z dupy wrzucone i to słychać, Kanye jakieś pliki odkopał na kompie i po prostu wrzucił do folderu last minute, tak było nie zmyślam - samo Jesus Is Lord brzmi spoko i to mógłby być fajny opener, ale tam też by się przydało coś dodać - z tego co kojarze to w filmie pojawia się dłuższa wersja
jeżeli ten album nie dostanie updatów ala TLOP, albo jakiejś wersji deluxe to nie ma szans aby przeskoczył ye w moim prywatnym rankingu (do tej pory najniżej ze wszystkich solówek)
do ye przez długi czas miałem ambiwalentne odczucia, ale w sumie finalnie do żadnego numeru tam się przypierdolić zbytnio nie mogę, no i przede wszystkim w przeciwieństwie do tego co się dzieje tutaj, tam wszystko zdaje się trzymać kupy mimo że cały album był robiony w krótkim czasie
był to bez wątpienia grower dla mnie, może nie tak duży żeby wrzucać na półke obok TLOP i LR (8/10), ale 7 z serduszkiem jak najbardziej
tutaj na coś takiego się nie zapowiada
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
Ja natomiast przede wszystkim w ogóle nie czuję w tym "albumu". Nie słucha mi się tego wcale jak kolejnej pełnoprawnej pozycji w dyskografii Westa. Każdy z dotychczasowych odsłuchów robiłem całościowo, na raz, i za każdym z nich miałem uczucie jakbym sprawdzał jakiś soundtrack jego filmu albo bootleg złożony z wyciętych kawałków na Sunday Service.
Zerknąłem teraz i zarówno KSG jak i ye są JESZCZE KRÓTSZE od Jezusa, a mimo to czułem tam jakąś ciągłość, budowę, nie wiem kurwa, brzmiało to dużo bardziej jak rozplanowany projekt. Tutaj dostałem maxi-EP produkcji Kanye do której dograł chórki, no jest fajnie i w sumie tyle. Całe JESUS IS KING potraktowałem jak te składanki do Drake'a, gdzie cztery kawałki znałem już na długo przed premierą, w dwóch nie wiem o co chodzi, a trzy są do wyjebania. Ostatecznie zostawiłem sobie na telefonie pierwszy kawałek i On God, tyle.
Jeśli w najbliższym czasie tu nie wpadną żadne bonusy, to serio dziwnie mi będzie traktować to jako nowy element dyskografii, bo mimo że oczywiście czuć tam Kanye w każdym miejscu, to nie potrafię tego traktować inaczej niż jakiś dodatkowy, darmowy merch
Zerknąłem teraz i zarówno KSG jak i ye są JESZCZE KRÓTSZE od Jezusa, a mimo to czułem tam jakąś ciągłość, budowę, nie wiem kurwa, brzmiało to dużo bardziej jak rozplanowany projekt. Tutaj dostałem maxi-EP produkcji Kanye do której dograł chórki, no jest fajnie i w sumie tyle. Całe JESUS IS KING potraktowałem jak te składanki do Drake'a, gdzie cztery kawałki znałem już na długo przed premierą, w dwóch nie wiem o co chodzi, a trzy są do wyjebania. Ostatecznie zostawiłem sobie na telefonie pierwszy kawałek i On God, tyle.
Jeśli w najbliższym czasie tu nie wpadną żadne bonusy, to serio dziwnie mi będzie traktować to jako nowy element dyskografii, bo mimo że oczywiście czuć tam Kanye w każdym miejscu, to nie potrafię tego traktować inaczej niż jakiś dodatkowy, darmowy merch
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
no nie oszukujmy się, gówniana płyta, 5/10 nic więcej
trzeci odsłuch i właśnie spada ze słuchawek, jak nie wjadą jakieś rigczowe kawałki i poprawki to już nie odpalę
kanye jako raper skończył się na yeezusie, a zeszłoroczne ye (ksg nie liczę bo to trochę inna para kaloszy, a poza tym uważam ten album za gorszy niż ye) okazało się wyjątkiem, i tak w sumie naciąganym
na typka (jako rapera) można już chyba oficjalnie chuja wyłożyć
teraz mam nadzieję, że niszę po Ye wypełni Thugger, więc panie Jeffrey - pora nagrać dobry legalny album
trzeci odsłuch i właśnie spada ze słuchawek, jak nie wjadą jakieś rigczowe kawałki i poprawki to już nie odpalę
kanye jako raper skończył się na yeezusie, a zeszłoroczne ye (ksg nie liczę bo to trochę inna para kaloszy, a poza tym uważam ten album za gorszy niż ye) okazało się wyjątkiem, i tak w sumie naciąganym
na typka (jako rapera) można już chyba oficjalnie chuja wyłożyć
teraz mam nadzieję, że niszę po Ye wypełni Thugger, więc panie Jeffrey - pora nagrać dobry legalny album
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
Wgl nie rozumiem po co porównywać kawałki na płycie do jakiś leaków. To artysta decyduje co znajduje się na płycie i jaką formę bedzie ona miała i powinniśmy dyskutować tylko o albumie jaki dostajemy. Co zostało odrzucone nie ma znaczenia w dalszej dyskusji, tak jak w pokerze karty zrzucone przed flopem 
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
Pierwszy odsłuch, wydawało się że dobra produkcja. Jednak po tych kilku odsłuchach wyszło to o czy piszecie: zjebany mix muzyki i chujowo nagrany wokal jakoś tak nie równo raz jest spoko a raz gównanie. Ogólnie teksty to jest parodia rapu o ile to rapuje bo te śpiewy to jest najgorsze. Szkoda, nie dam więcej jak 4/10. Raczej nie bede wracał.
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
po kilku odsluchach jestem i ta plyta to mistrzostwo. jak ye bylo swietne to to jest wybitne.
Ma ktos moze linka do tych wszystkich leakow z Yandhi? ta strona pare stron wczesniej nie dziala
Ma ktos moze linka do tych wszystkich leakow z Yandhi? ta strona pare stron wczesniej nie dziala
Re: Kanye West - JESUS IS KING (2019)
Nie sądziłem, że aż taki rozrzut opinii będzie na forum. Ale z drugiej strony, to przecież Kanye
Ja się zakochuję coraz bardziej z każdym kolejnym odsłuchem. Polecam posłuchać na dobrym sprzęcie, w sumie chyba większość albumów wtedy zyskuje
.
Jebie mnie co wystawi Pitchfork, zresztą jak ktoś wcześniej pisał - oni są obrażeni na Yeezy'ego od czasów ziomkowania się z Trumpem. Opinia na której mi zależy to Needledrop, on ma wyjebane na te jego kontrowersje z zeszłego roku. No i bardzo ciekaw jestem co [mention]Chojny[/mention] ma do powiedzenia
Ja się zakochuję coraz bardziej z każdym kolejnym odsłuchem. Polecam posłuchać na dobrym sprzęcie, w sumie chyba większość albumów wtedy zyskuje
Jebie mnie co wystawi Pitchfork, zresztą jak ktoś wcześniej pisał - oni są obrażeni na Yeezy'ego od czasów ziomkowania się z Trumpem. Opinia na której mi zależy to Needledrop, on ma wyjebane na te jego kontrowersje z zeszłego roku. No i bardzo ciekaw jestem co [mention]Chojny[/mention] ma do powiedzenia
Sprzedam płyty CD (głównie rap amerykański, ale jest i Ortega Cartel - LAVORAMA)
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906












