2do5 pisze: ↑05 kwie 2025, 14:31
Jasion94 pisze: ↑05 kwie 2025, 14:12
i to jest zaskakujące że 20 lat temu on lepiej rapowal, niż teraz
w sumie co w tym zaskakującego? ciężko wskazać dinozaura, który albo nie zaliczył regresu, albo co najmniej nie stoi w miejscu od lat zmieniając tylko producentów
Jest to zaskakujące, bo nie potrafię wskazać takiego przypadku. Jak się posłucha kawałków z pierwszej płyty wydaje mi się że on miał wtedy lepsza dykcje, i wyraźniej poprostu rapowal. Ciężko z czymś takim nie pójść do przodu, ale się cofnąć. Jeśli chodzi o dinozaura, który nie zaliczył regres, to przelecialem te najbardziej znane ksywki w głowie, i nic mi nie przychodzi do głowy. Sokół, czy pezet to ostatnio stoją raczej w miejscu, Tede oprócz zajechanego gardla, to jednak lepiej rapuje niż na sporcie, tak samo Peja lepiej niż na Zwykłej codzienności. Nie wiem, teoretycznie ten kawałek powinien się podobać, bo jest śmiały, mocne teksty itp, ale flow, i wymowa Mesa, są srakie i nie ma tu ani stagnacji, ani progres, tylko regres w odniesieniu do pierwszej płyty