Chef to przede wszystkim bardzo dobry feel good movie, lubię też
Burnt, choć sam w sobie pachnie głównie niewykorzystanym potencjałem (obsada jest konkretna, tyle że mało kto ma szansę się wykazać)
jeżeli wchodzimy w dzieła dokumentalne to oczywiście
Jiro dreams of sushi, znakomity dokument Jiro Ono, (w chwili kręcenia) osiemdziesięciopięcioletnim mistrzu sushi, który całe swoje życie poświęcił... cóż, robieniu sushi
oczywiście doprowadził to do absolutnej perfekcji, zapisy do restauracji minimum z miesięcznym wyprzedzeniem, menu degustacyjne kosztuje jakieś 1500 złotych, a restauracja do niedawna miała trzy gwiazdki Michelin - utraciła je tylko dlatego, że lokal mieści tylko dziewięciu klientów
w dokumencie widać to umiłowanie do tradycji oraz poświęcenie do perfekcji (opowieść człowieka który uczył się robić tradycyjnego japońskiego omleta przez dziesięć lat oraz reakcja na to gdy Jiro go pochwalił że nauczył się przygotowywać doskonałego omleta - robi wrażenie), jest też parę rzeczy które nam raczej nie mieszczą się w głowie - synowie Jiro też robią sushi, jeden z nich odtworzył lokal ojca prawie w stu procentach, poza jednym drobnym szczegółem: ponieważ jest leworęczny, wszystko jest lustrzanym odbiciem lokalu ojca
zresztą, reżyser dokumentu o Jiro, David Gelb zrobił potem parę godnych rzeczy, wśród nich choćby dokument
Chef's Table o najlepszych szefach kuchni na świecie, można obejrzeć w wolnej chwili, ja zachęcam
natomiast jeżeli już konkretnie o jedzeniu, to
Ugly Delicious mogę bardzo polecić - gospodarz programu, David Chang, uznany szef kuchni, właściciel restauracji oraz na dokładkę rasista
przy czym rasizm objawia się w jego programie głównie dociekaniem "dlaczego biali ludzie zawłaszczyli nasze kulinaria? czemu gnocchi a nie dim sum? czemu amerykanie zawłaszczyli barbecue, a gdy widzą kaczkę po pekińsku to mówią, że to już nie barbecue?"
dociekanie objawia się też tym, że gdy mamy odcinek o pizzy, to Chang nie ma oporów, by do jednej z najlepszych pizzerii w USA przyjść z pizzą z sieciówki i pytać dlaczego to ich gorszy
prócz pokazania czym jest omawiane w konkretnym odcinku jedzenie dostajemy też garść historii związanych z jakąś potrawą/stylem gotowania, wszystko to podlane sosem multi-kulti który akurat w tym przypadku jest strawny
bardzo polecam