zrobił chujowe porównanie, bo jako coś co istnieje przedstawił coś co nie istnieje, tzn opinię nadal & federer<<<<<<kyrgios
nie rozumiesz kolego, ja akurat nikogo za nadala czy federera nie uważam, tylko pokazuję do jakiej realnie istniejącej opinii o tenisie można by się odnieść i to nie dlatego, że ktoś jest kimś tylko dlatego, że wspomniana wcześniej opinia nie istnieje
no super, tylko ja nic o tym nie pisałem, próbowałem tylko prostować głupoty, że mes jest/był bardziej znany niż belmondo, tylko tylemoody pisze: ↑31 gru 2024, 0:02 przeciez zestawiajac jego cv, wszystkie mozliwe aspekty - dlugosc trwania kariery, utrzymywanie poziomu, peak, popularnosc, uznanie krytykow, uniwersalnosc, hity, wersy ktora weszly do jezyka potocznego, wyniki sprzedazowe, albumy i numery uznawane za klasyki i co tam se jeszcze wymyslimy,
przekładając to na piłkę, oczywiście taki neymar jest bardziej znanym piłkarzem niż taki dajmy na to ferenc puskas
no ze dwie strony temu to napisałem drugi raz, jakbyś czytał to byś wiedział
a pierwszy raz napisałem, bo się pojawiały takie głosy, że belmondo top muzycznie a mes chuj do szczania
i to chyba zresztą uleciało psychofanom mesa (chyba też pisałem), że do jego muzyki mam sporo ciepłych odczuć









