po pierwsze sam sobie zaprzeczasz, bo jesli ktos latami utrzymuje sie na scenie, sprzedaje plyty, koncerty i gra festiwale, to znaczy ze wlasnie komus chce sie tego sluchacCL500 pisze: ↑30 gru 2024, 22:31 No i @moody cały czas właśnie o tym mówimy, co z tego, że miał nominacje, grał festiwale i nagrywał featy do czołówki sceny, oraz, że pewnie śpiewane refreny robi lepiej niż 90% tej marnej sceny jak potem wjeżdża Gog LSO z Otworzeeee ci seeeeerce i jednym wersem wjeżdża w banie czego Ten Typ Mes nie umie, tak samo Belmondziak wjedzie jakimś kawałkiem w głowę tak, że wersy będą ponadczasowe, a u Mesa? No będzie to dobrze zarapowane, poskładane, pośpiewane, ale tego nie chce się słuchać. Możesz puścić komuś Mesa przesłucha cały album, stwierdzi, że no spoko, są rymy, jest flow, są znani raperzy na fitach, potem puścisz mu Radio Gruz gdzie Kaz skrzeczy, Białas nawija przez nos a Smolasty z Redem coś zawodą w refrenie i zgadnij co prędzej potem poleci na playlistach
po drugie brzmisz jakbys mial monopol na mowienie ktora muzyka jest dobra, ktora nie, ktora moze lapac za serce/wchodzic do glowy, ktora nie. a to tak nie dziala. tobie mes nie siada kompletnie, ok, ale tak ciezko przyjac do wiadomosci, ze sa ludzie ktorzy cenia calkiem inna estetyke i dla nich rozkminki czy brzmienie bitow u mesa sa duzo ciekawsze, a belkot belmonda odeslaliby do beki z lokalnych? uwierz mi ze takich tez nie brakuje i nie jestes w stanie rozstrzygnac, ze to ty masz racje, a nie oni





