Strona 45 z 54

Re: Ten Typ Mes - Bukowski (2025)

: 27 paź 2025, 12:48
autor: Malloy
Haczapurjan pisze: 27 paź 2025, 9:37
Malloy pisze: 27 paź 2025, 9:36Nie lewaaaczkee
Czyli jednak nie wyszło z Kasią Babis :rotfl:
żegnam lewaka w sobie, liczy się nowy klasizm

Po prostu poruchać chciał, bo pamiętajcie ŻE ON STRASZNIE DUŻO RUCHA, jak jotwupe

Re: Ten Typ Mes - Bukowski (2025)

: 27 paź 2025, 12:58
autor: JANPALONY
TooMuchSmoke pisze: 27 paź 2025, 11:19 Po pierwszym odsłuchu: średnio na jeża. Ogólnie to spodziewałem się mocno mrocznego/depresyjnego klimatu i zapowiadanych "rozliczeń", a tu w sumie cały chuj tego jest. Wszystko, co bolesne/kontrowersyjne było na singlach, a reszta numerów całkiem lekka, momentami wręcz wesołkowata (no poza tym o wojnie). Ursynów zdecydowanie się wybija przed szereg, singlowe Los nie chciał inaczej również (czemu tak krótko??), z kolei te kawałki w stylu lokale, daj kobiete, czy filmowcy jakoś do mnie nie trafiają. W ogóle kurwa diss na filmowców, a nie dalej jak przedwczoraj jakieś relacje ze ścianki netflixa w otoczce filmowej bohemy xd no cały mes. Drażni mnie też nagłe uwielbienie zioła w co drugiej zwrotce. Zabrakło ciekawych, dobrych featów (poza Karwelem, no i Wini dał śmieszne wersy, ale nawinięte chujowo). Liczyłem na znacznie więcej pełnokrwistej treści, ekshibicjonizmu itd., a tu dostajemy jakiś zestaw luźnych numerów typu: idę na jazz, palę sobie ziółko z lufki, bo jest legalne i fajne jednak. Te wywody na tematy damsko-męski to cringe, fajne były w liceum :bag: . Aaaa no i kurwa nie mogę pominąć brzydkiego pierda w postaci numeru z VNM'em. Kurwa, przecież 10 lat temu na numery tego duetu się czekało z wypiekami na twarzy, a teraz...? VNM kolejny poziom odklejenia - wpierdalam antydepresanty na sen, ale w czym problem? Ja nie mam żadnej depresji, a siłownia pokazuje 23 mirror error! Chłop niezłe mechanizmy wyparcia sobie zbudował przez lata. Ciekawe czemu bez leków nie może zasnąć, hmmm czyżby 25 lat walenia nosów i wódy się jednak odbija na psychice? :D No i na koniec: żenujący "diss" na tego całego Witka, chłop nawet osobą publiczną nie jest, a ten napierdala jakieś prywaty, że jest chujowym ojcem, wrzuca tam imie jego BABY MOMMY, no dramat. Do płyty wrócę zapewne, ale raczej na wyrywki. A no i bardzo fajne skity, nadają jakiejś spójności.
totalnie miałem te same oczekiwania i bardzo podobne rozczarowanie. Ale podejrzewam, że podobałaby mi się ta płyta jakbym był dopiero po 20stce. Po 30stce to dla mnie totalnie nieatrakcyjny produkt. Jeszcze świadomość, że typ ma 43 lata i pierdoli mi w kawałku o tym, że aurora lepsza od diora powoduje ciary żenady. No ja wiem, że nie jestem frywolnym niebieskim ptakiem i może troche codzienność mnie uziemiła, ale kurwa mordo :bag:

do "Ała" byłem sajko i do dzisiaj uważam "Ała" za jego opus magnum - gdzieś później chyba dostał jakiś impuls elektromagentyczny na płytkę w czaszce i typa zabrało

Re: Ten Typ Mes - Bukowski (2025)

: 27 paź 2025, 14:00
autor: gods bidness
Trochę za dużo śpiewania. Dobrze mi ta płyta siedzi, bo mam hifi zestrojone właśnie pod rzępolenie, trąbki i ogólnie żywą muzykę, a nie elektronikę i trapy, ale ja chyba kurwa nie lubię śpiewania męskiego innego niż jakieś grube charczące głosy w stylu Cockera, Rea czy Toma Waitsa.

To maaaaaarynuuuuujeee się mnie wkurwia niemniej niż Oskarowe jęczenie. Ale nadal to piękna płyta. Z trzech: tedego epitafium, skumbrie w tomacie problemu czy jak to się tam nazywa, to póki co tylko do tej mesowej chce mi się wracać.

Teraz leci Los nie chciał inaczej i pięknie ta trąbka tam wchodzi, dodaje smaczku. I tu już Mes tym śpiewem tak nie wkurwia.

Ogólnie Mes jak Kanye - chyba lepszy artysta niż raper.

Teraz weszło chciałbym zakochać się i o ile zwrotki okej, tak ten refren chciaaaaałbyyyym zaaaaakochać sięęę - znowu mnie wkurwia. Takie pedalskie jęczydło w moim wysmakowanym uchu. Uchu uchu. Z aurory kilka buchów. Dla rozruchu.

Re: Ten Typ Mes - Bukowski (2025)

: 27 paź 2025, 14:24
autor: Karleone
efzet pisze: 27 paź 2025, 12:00 Seryjny neofita

Dodano po 25 minutach 5 sekundach:
gods bidness pisze: 26 paź 2025, 16:22 jego egocentryzm każe wszystkim zawracać głowę o to, że go to rozbawiło. Albo napisać zwrotkę, że mu się nie podoba nowy design messengera czy coś w tym stylu. W sensie coś co mogło by być najwyżej tematem na small talk w windzie w korpo, to on robi z tego kawałki.
kurde to jest w chuj prawda, chocby TBZD i te skipowane najczesciej "Nuda" o nieczynnej kuchni czy "Ochroniarz Patryk"
propsy za avatar, a i z postem się zgadzam.

co do płyty jeszcze - wszystko poza ursynowem i ksywą to nawet jak jest niby fajne i se mogę posłuchać na sluchawkach to jednak wstydziłbym się komuś to podesłać lub puścić przy kimś, polski kanye tylko taniej i tyle

To nie kawałki a piosenki jednak

Dodano po 1 godzinie 1 minucie 36 sekundach:
I kolejny raz wypada wspomnieć o zajebistym dissie na Antka, propsy Mes

Przechodziłem przez podobną sytuację co Mes czy Antek i odnajduje się w niej podobnie do mesa (poza depresją), dlatego muszę przyznać, że Mes dla mnie jest og w tym temacie, brawa dla niego :bowdown:
może dziwnie to wygląda dla kogoś nieprzechodzącego przez taki syf ale z mojej perspektywy mes robi wszystko lub prawie wszystko dobrze

Re: Ten Typ Mes - Bukowski (2025)

: 27 paź 2025, 15:28
autor: Malloy
no w sumie jak ruskim onucom puścisz jeszcze wiele walk TO BY NIC NIE DAŁO ale i tak props za taki kawałek, gdzie u nas bardziej się wspiera Palestyne (nie mówię, że niesłusznie) a nie kraj, który w sumie przelewa krew za nas

Re: Ten Typ Mes - Bukowski (2025)

: 27 paź 2025, 15:29
autor: Haczapurjan
Malloy pisze: 27 paź 2025, 15:28 a nie kraj, który w sumie przelewa krew za nas
Zamiast nas*

Ale na pewno nie za nas :dunno:

Re: Ten Typ Mes - Bukowski (2025)

: 27 paź 2025, 15:31
autor: Karleone
@Haczapurjan w punkt

Re: Ten Typ Mes - Bukowski (2025)

: 27 paź 2025, 15:32
autor: eddy_wata
nie ten temat koledzy poza tym to nie jest powiedziane i zalezy od glebokosci wywodu filozoficznego

a sam kawalek naprawde swietny
A co do calej plyty - takie unplugged czy po prostu dobrze nagrany koncert z instrumentami live bym przyjal w huj

Re: Ten Typ Mes - Bukowski (2025)

: 27 paź 2025, 15:45
autor: Malloy
Haczapurjan pisze: 27 paź 2025, 15:29 Zamiast nas*
no to miałem na myśli, źle to ubrałem w słowa, my bad
zastanawiałem się nad sensem wrzucenia dissów na tą płytę, bo trochę na początku mi się to gryzło jako całość, ale w sumie jak zrozumiałem, że to płyta MESA, plus jak bardzo mi w banie wrył się refren suki i jak zajebiście płynie na samicy psa, to stwierdziłem ok, z pamiętnika psycholandlorda, nie przeszkadza
remix ksywa to mes faktycznie jest zajebisty, ale oryginału i emocji za pierwszym odsłuchem i kolejnymi nic nie przebije, dla mnie dalej topka z płyty, na dłuższą metę nie przeszkadzają mi nawet niektóre cringowe wersy (100% mesa w mesie)

Re: Ten Typ Mes - Bukowski (2025)

: 27 paź 2025, 17:57
autor: Hellrazor
1 odsłuch bez singli był bardzo średni, dziwny ale za 2 razy płyta weszła gładka. Od zawsze jarałem się Mesem i przymykam oko na cringowe wersy czy piosenki i tak samo jest na tej płycie. Coraz lepiej mi się słucha tej płyty, pryzjemnie. Klimat, podkłady trochę jak Łona Taxi.

Re: Ten Typ Mes - Bukowski (2025)

: 27 paź 2025, 18:00
autor: efzet
ja mam na odwrót - na początku pozytywne zaskoczenie, ale teraz z każdym kolejnym odsłuchem coraz bardziej kłuje w uszy jego grafomaństwo, zaprzeczanie samemu sobie i pierdolenie kocopołów. jakby były instumentale to bym wracał, a tak to już raczej nie odpalę.

Re: Ten Typ Mes - Bukowski (2025)

: 27 paź 2025, 18:15
autor: scam_sakawa
scam_sakawa pisze: 26 paź 2025, 16:44 Jest dobrze wyprodukowana, chyba nawet wolałbym posłuchać jej bez Mesa, ale werdykt wydam po kolejnych odsłuchach.
Okej, napiszę więc nieco więcej po kolejnych odsłuchach (i powielę argumenty, które już tu padły).
1. Mes jest mentalnym gimnazjalistą - ten skręt z picia alkoholu na półki w kierunku palenia jazzu i donośne obwieszczanie wszem i wobec - jedno wielkie XD. Mógł zostać już przy tym chlaniu.
2. Mes rapować potrafi bardzo dobrze, śpiewać również jak najbardziej, ale co z tego jak on nie ma o czym opowiadać.
3. W nawiązaniu do punktu powyżej - Mes jest strasznym bucem, egocentrykiem, ale takim wyraźnym, którego nie da się lubić (a jestem w stanie dopuścić scenariusz, w którym jaram się muzyką zjebanego człowieka). Nie chciałbym z takim człowiekiem spędzić minuty na rozmowie.
4. Bity są w większości piękne i wolałbym płytę instrumentalną.
5. Repeat value nie ma praktycznie żadnego - na pewno nie w całości, pojedyncze kawałki są spoko (GOD BLESS, DAJ KOBIETĘ, URSYNÓW, LOS NIE CHCIAŁ INACZEJ, CHCIAŁBYM ZAKOCHAĆ SIĘ, KSYWA to MES, APTEKA (Ft. Wini), JESZCZE WIELE WALK), ale czuję, że parę odsłuchów i one również szybko mi się znudzą.
6. FILMOWCY i LOKALE otrzymują specjalnie osobny punkt ze względu na wybitną chujowość tekstów i bucostwa (kelnera spotkało szczęście, że będzie Mesowi usługiwać - NO JA PIERDOLĘ LUDZIE :what: :what:)
7. DASZ POPALIĆ (Ft. Marcin Januszkiewicz & VNM) - czyste przedstawienie, z którego można wywnioskować, że Ten Typ Mes mógłby spokojnie zająć się Męskim Graniem, a nie rapem - w sumie ta płyta to z rapem ma imo chuja wspólnego, nazwałbym ją prędzej landlord-poprap.
8. Ogólne wrażenie to tryhard - wszystko się zgadza technicznie, szkoda, że wszystko jest lirycznie nudne i daleko leżące od rapu.
9. Dissów nie oceniam, bo wyszły wcześniej - liczyłem, że pójdzie w kierunku SAMICY PSA (jako diss to mięsa tu jest zero, natomiast przez chwilę zapłonęła we mnie iskierka nadziei, że pójdzie szerzej w kierunku takiego psychoklimatu od odklejeńca - ale tego mi zabrakło na dłuższą metę na płycie).

Re: Ten Typ Mes - Bukowski (2025)

: 27 paź 2025, 18:24
autor: Karleone
efzet pisze: 27 paź 2025, 18:00 ja mam na odwrót - na początku pozytywne zaskoczenie, ale teraz z każdym kolejnym odsłuchem coraz bardziej kłuje w uszy jego grafomaństwo, zaprzeczanie samemu sobie i pierdolenie kocopołów. jakby były instumentale to bym wracał, a tak to już raczej nie odpalę.
Ja mam podobnie, jeszcze słucham ale już więcej skipów i mniejszy entuzjazm

Może ta płyta się źle starzeje nie w dekadę a w tydzień :lol:

Re: Ten Typ Mes - Bukowski (2025)

: 27 paź 2025, 18:25
autor: Mietek
W końcu zaczynacie mnie rozumieć, że ta płyta tekstowo jest męcząca.

Re: Ten Typ Mes - Bukowski (2025)

: 27 paź 2025, 18:27
autor: Karleone
scam_sakawa pisze: 27 paź 2025, 18:15
scam_sakawa pisze: 26 paź 2025, 16:44 Jest dobrze wyprodukowana, chyba nawet wolałbym posłuchać jej bez Mesa, ale werdykt wydam po kolejnych odsłuchach.
Okej, napiszę więc nieco więcej po kolejnych odsłuchach (i powielę argumenty, które już tu padły).
1. Mes jest mentalnym gimnazjalistą - ten skręt z picia alkoholu na półki w kierunku palenia jazzu i donośne obwieszczanie wszem i wobec - jedno wielkie XD. Mógł zostać już przy tym chlaniu.
2. Mes rapować potrafi bardzo dobrze, śpiewać również jak najbardziej, ale co z tego jak on nie ma o czym opowiadać.
3. W nawiązaniu do punktu powyżej - Mes jest strasznym bucem, egocentrykiem, ale takim wyraźnym, którego nie da się lubić (a jestem w stanie dopuścić scenariusz, w którym jaram się muzyką zjebanego człowieka). Nie chciałbym z takim człowiekiem spędzić minuty na rozmowie.
4. Bity są w większości piękne i wolałbym płytę instrumentalną.
5. Repeat value nie ma praktycznie żadnego - na pewno nie w całości, pojedyncze kawałki są spoko (GOD BLESS, DAJ KOBIETĘ, URSYNÓW, LOS NIE CHCIAŁ INACZEJ, CHCIAŁBYM ZAKOCHAĆ SIĘ, KSYWA to MES, APTEKA (Ft. Wini), JESZCZE WIELE WALK), ale czuję, że parę odsłuchów i one również szybko mi się znudzą.
6. FILMOWCY i LOKALE otrzymują specjalnie osobny punkt ze względu na wybitną chujowość tekstów i bucostwa (kelnera spotkało szczęście, że będzie Mesowi usługiwać - NO JA PIERDOLĘ LUDZIE :what: :what:)
7. DASZ POPALIĆ (Ft. Marcin Januszkiewicz & VNM) - czyste przedstawienie, z którego można wywnioskować, że Ten Typ Mes mógłby spokojnie zająć się Męskim Graniem, a nie rapem - w sumie ta płyta to z rapem ma imo chuja wspólnego, nazwałbym ją prędzej landlord-poprap.
8. Ogólne wrażenie to tryhard - wszystko się zgadza technicznie, szkoda, że wszystko jest lirycznie nudne i daleko leżące od rapu.
9. Dissów nie oceniam, bo wyszły wcześniej - liczyłem, że pójdzie w kierunku SAMICY PSA (jako diss to mięsa tu jest zero, natomiast przez chwilę zapłonęła we mnie iskierka nadziei, że pójdzie szerzej w kierunku takiego psychoklimatu od odklejeńca - ale tego mi zabrakło na dłuższą metę na płycie).
Do pkt 6 dorzuciłbym daj kobietę z tym wersem o kanonie jak jego bo niestety nie chodziło o drukarkę
Podobał mi się ten kawałek ale już się znudził

Dodano po 3 minutach 16 sekundach:
Bez kitu jak patrzę na trackliste to mam już ochotę tylko na Ursynów ksywę i los, może god bless bo to ogólnie bardzo świeży rodzaj rapu

Reszta była taka na parę razy jak jakaś sredniolepsza pstyna spod klubu (disco)

Re: Ten Typ Mes - Bukowski (2025)

: 27 paź 2025, 18:33
autor: Mietek
Jak się słucha tej płyty to niezależnie od jakości bitów czy samej nawijki Mesa człowiek odczuwa zaduch i klaustrofobię.

Re: Ten Typ Mes - Bukowski (2025)

: 27 paź 2025, 18:36
autor: Karleone
Łatwiej chyba da się przymknąć oko na teksty ogólnie niż na brzmienie

Re: Ten Typ Mes - Bukowski (2025)

: 27 paź 2025, 18:41
autor: Malloy
przecież większość ludzi teraz słucha muzyki w tle do sprzątania, do fury, na spacerze, mało kto daje jebanie o teksty i ich rozkminę (niby szkoda) ale jaki problem puścić mimo uszu te jego teksty i wsłuchać się w bity, aranż, flow i dobrze muzycznie spędzić jesień

Re: Ten Typ Mes - Bukowski (2025)

: 27 paź 2025, 18:56
autor: Mietek
bo jednak w tej nawijce choć jest pod kątem wykonania umiejętna czujesz, że on nie ma luzu, tylko chce ci coś bardzo mocno przekazać, ale nie w takim charyzmatycznym sensie jak jakiś CMAZ tylko bardziej w takim wnerwiająco natrętnym sensie.

Re: Ten Typ Mes - Bukowski (2025)

: 27 paź 2025, 19:39
autor: eddy_wata
Przypierdalnie sie do odklejonego tekstu i zamyslu w filmowcach jest conajmniej dziwne. To taka teatralna konwencja wiecie nie wszystko musi byc na powaznie z przekazem