Scena poznańska
Re: Scena poznańska
Może mi ktoś wytłumaczyć z czego wynika to, że rap z Poznania jest taki... wieśniacki?
Niby zabór pruski, wartości zachodnie, ale estetyka w muzyce taka strasznie plebejska?
Z tego co słyszałem fascynacja Poznańskiej sceny west coastowym brzmieniem zaczęła się podobno od płyt rapera Ice-T.
Fajnie, że zajarali się G-Funkiem ale z tych ich inspiracji wyszedł im nieciekawy pGr-Funk.
Wynika to od tego, że zaczęli od Ice-T, a nie od czegoś lepszego?
Czy raczej to wina tego, że Poznań to raczej mocno plebejskie miasto?
Ja pamiętam, że było mi wstyd, że w latach 90tych z Polskiego rapu głównie mogę kupić gówna z PH Kopalni.
Po przesłuchaniu debiutanckiego albumu "Brat Juzef" Nagłego Ataku Spawacza zniczylem kasetę ze złości, że spolskie rapu muszę słuchać takiego ścierwa.
Oczywiście Mezo lubię, ale jemu też się dość często zdarzają liryczne pierdy.
Niby zabór pruski, wartości zachodnie, ale estetyka w muzyce taka strasznie plebejska?
Z tego co słyszałem fascynacja Poznańskiej sceny west coastowym brzmieniem zaczęła się podobno od płyt rapera Ice-T.
Fajnie, że zajarali się G-Funkiem ale z tych ich inspiracji wyszedł im nieciekawy pGr-Funk.
Wynika to od tego, że zaczęli od Ice-T, a nie od czegoś lepszego?
Czy raczej to wina tego, że Poznań to raczej mocno plebejskie miasto?
Ja pamiętam, że było mi wstyd, że w latach 90tych z Polskiego rapu głównie mogę kupić gówna z PH Kopalni.
Po przesłuchaniu debiutanckiego albumu "Brat Juzef" Nagłego Ataku Spawacza zniczylem kasetę ze złości, że spolskie rapu muszę słuchać takiego ścierwa.
Oczywiście Mezo lubię, ale jemu też się dość często zdarzają liryczne pierdy.
- scam_sakawa
- Posty: 10047
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: Scena poznańska
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Re: Scena poznańska
Nie tylko Ice-T był dla nich jakimś wzorem. Rychu zaczynał od Public Enemy, N.W.A, Beastie Boys, Geto Boys. Pamiętam, że pisał jakąś recenzje, w którymś z czasopism, o debiucie Westside Connection, a zatem musiał kojarzyć też do tego 96-97 roku innych raperów, jak np. Spice 1, gdzie jest do niego chyba jakieś nawiązanie na Zwykłej Codzienności.
Killaz Group też z pewnością słuchali Ice-T. Kaczor był na koncercie w Sopocie 95', gdzie skumał się z ekipą Rycha. Skoro Kaczor sluchal to i Gural. Jednak wiadomo też, że przewijali sie u nich choćby Public Enemy, South Central Cartel czy pierwszy Snoop.
Antyliroy był nagrany na bicie z Doggystyle'a, więc na pewno musiały do nich dotrzeć utwory z Chronica, czy jakieś hity 2Paca.
Moim zdaniem bardziej trzeba wziąć pod lupę to, czym inspirowali się ówcześni beatmakerzy.
- Decks i Peja robili bity na Slums Attack, więc jak juz ustaliliśmy mieli na pewno dostęp do różnych inspiracji (choćby dzięki Rychowi).
- Pierwsze Killaz Group produkował Czarny z Beat Squadu, tak samo jak pierwsze Beat Squady. Ani bity z Prawdziwość dla Gry ani z pierwszego i drugiego Beat Squadu ciężko nazwać dla mnie wieśniackimi. Drugie Killaz Group produkował już White House, gdzie też bity oddają.
Jedynie część wspólną z tym co napisał lygrys znajduje w fakcie uczestniczenia w projektach z wczesnego Poznania Cameya i ludzi, którzy rozpoczęli tzw. Hiphopolo, czyli Mezo, Liber, Doniu.
W sumie to co jeszcze sie nasuwa na myśl to to, że wiele wczesnych materiałów zostało zrealizowanych w Studio Hellenic (Zwykła Codzienność), Studio Czad (Demo Studio Czad, Antyliroy), czy ogólnie przy współpracy z realizatorami, którzy siedzieli najczęściej w jakimś punk rocku i nie rozumieli co to ten rap. Pamiętajmy, że to był lata 94-97, gdzie wielu polskich raperów poznało rap w okolicach 94-95.
Killaz Group też z pewnością słuchali Ice-T. Kaczor był na koncercie w Sopocie 95', gdzie skumał się z ekipą Rycha. Skoro Kaczor sluchal to i Gural. Jednak wiadomo też, że przewijali sie u nich choćby Public Enemy, South Central Cartel czy pierwszy Snoop.
Antyliroy był nagrany na bicie z Doggystyle'a, więc na pewno musiały do nich dotrzeć utwory z Chronica, czy jakieś hity 2Paca.
Moim zdaniem bardziej trzeba wziąć pod lupę to, czym inspirowali się ówcześni beatmakerzy.
- Decks i Peja robili bity na Slums Attack, więc jak juz ustaliliśmy mieli na pewno dostęp do różnych inspiracji (choćby dzięki Rychowi).
- Pierwsze Killaz Group produkował Czarny z Beat Squadu, tak samo jak pierwsze Beat Squady. Ani bity z Prawdziwość dla Gry ani z pierwszego i drugiego Beat Squadu ciężko nazwać dla mnie wieśniackimi. Drugie Killaz Group produkował już White House, gdzie też bity oddają.
Jedynie część wspólną z tym co napisał lygrys znajduje w fakcie uczestniczenia w projektach z wczesnego Poznania Cameya i ludzi, którzy rozpoczęli tzw. Hiphopolo, czyli Mezo, Liber, Doniu.
W sumie to co jeszcze sie nasuwa na myśl to to, że wiele wczesnych materiałów zostało zrealizowanych w Studio Hellenic (Zwykła Codzienność), Studio Czad (Demo Studio Czad, Antyliroy), czy ogólnie przy współpracy z realizatorami, którzy siedzieli najczęściej w jakimś punk rocku i nie rozumieli co to ten rap. Pamiętajmy, że to był lata 94-97, gdzie wielu polskich raperów poznało rap w okolicach 94-95.
-
PasjaMusic
- Zbanowany
- Posty: 30
- Rejestracja: 17 sie 2025, 15:18
Re: Scena poznańska
Poznań na początku chcieli być jak west Coast, nagły atak spawacza metalem się inspirowali też .
Dodano po 12 minutach 4 sekundach:
Dodano po 12 minutach 4 sekundach:
G-funk w Poznaniu raczej Beat Squad mieli fazę bardziej później , ich produkcję były lajtowe, później 2cztery 7 mieli też na to fazę ale to Wwa już.lygrys pisze: ↑19 sie 2025, 18:00 Może mi ktoś wytłumaczyć z czego wynika to, że rap z Poznania jest taki... wieśniacki?
Niby zabór pruski, wartości zachodnie, ale estetyka w muzyce taka strasznie plebejska?
Z tego co słyszałem fascynacja Poznańskiej sceny west coastowym brzmieniem zaczęła się podobno od płyt rapera Ice-T.
Fajnie, że zajarali się G-Funkiem ale z tych ich inspiracji wyszedł im nieciekawy pGr-Funk.
Wynika to od tego, że zaczęli od Ice-T, a nie od czegoś lepszego?
Czy raczej to wina tego, że Poznań to raczej mocno plebejskie miasto?
Ja pamiętam, że było mi wstyd, że w latach 90tych z Polskiego rapu głównie mogę kupić gówna z PH Kopalni.
Po przesłuchaniu debiutanckiego albumu "Brat Juzef" Nagłego Ataku Spawacza zniczylem kasetę ze złości, że spolskie rapu muszę słuchać takiego ścierwa.
Oczywiście Mezo lubię, ale jemu też się dość często zdarzają liryczne pierdy.
Re: Scena poznańska
Spoiler
Ten pajac coś jeszcze nagrał?
Re: Scena poznańska
Lygrys skąd w tobie tyle nienawiści
Streamable usunęło wszystkie moje zembedowane filmy na forum, jeżeli potrzebujesz reuploadu któregoś z nich pisz priv.
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
- scam_sakawa
- Posty: 10047
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: Scena poznańska
frustracja seksualna, samotność
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Re: Scena poznańska
Stwierdzenia faktu, że poznańscy hiphopowcy do banda wsioków jest nienawiścią?
Po prostu mnie zastanawia czemu w Poznaniu wszystko jest takie czerstwe i obciachowe, nawet Acid Drinkers to obciachowe jest.
Skąd to się wzięło, że za wszystko co się biorą ludzie z tego miasta wychodzi im takie gówno.
Nawet Playa Magazyn był mocno obciachowym magazynem.
Re: Scena poznańska
Lygrys będący synonimem obciachu zarzuca innym bycie obciachowym. Nowe, nie znałem.
Początkowe Slums Attack = najlepsze piszczały w polskim rapie.
Początkowe Slums Attack = najlepsze piszczały w polskim rapie.
Re: Scena poznańska
Już nie róbmy z lat 90. XX wieku takiego czasu, w którym muzyka nie docierała nad Wartę. Ja pamiętam, że na pierwszych KASETACH Slums Attack (wydaje mi się, że na "Zwykłej codzienności") w książeczce było wspomnienie o ludziach istotnych dla składu, którzy opuścili ten padół łez. I znalazł się tam m.in. Eazy-E. Pamiętam to, bo nie wiedziałem kto to jest i pytałem kolegów o kogo chodziWaldek98 pisze: ↑19 sie 2025, 22:17 Nie tylko Ice-T był dla nich jakimś wzorem. Rychu zaczynał od Public Enemy, N.W.A, Beastie Boys, Geto Boys. Pamiętam, że pisał jakąś recenzje, w którymś z czasopism, o debiucie Westside Connection, a zatem musiał kojarzyć też do tego 96-97 roku innych raperów, jak np. Spice 1, gdzie jest do niego chyba jakieś nawiązanie na Zwykłej Codzienności.
PISZĘ TO POD WEWNĘTRZNYM PRZYMUSEM
ŻE MYŚLĘ ŻE MÓGŁBYM BYĆ PLATYPUSEM
BYŁBYM W TEJ ROLI NIEZAWODNY
BYŁBYM KURWA JAJORODNY
ŻE MYŚLĘ ŻE MÓGŁBYM BYĆ PLATYPUSEM
BYŁBYM W TEJ ROLI NIEZAWODNY
BYŁBYM KURWA JAJORODNY
Re: Scena poznańska
Nie urodziłeś się może w Poznaniu?
- bilderberg
- Posty: 276
- Rejestracja: 14 sie 2019, 12:22
Re: Scena poznańska
Jestem oburzony że nikt nie wspomniał o Rataju, najlepszym poznańskim og z wildy. Nagrywa systematycznie
Re: Scena poznańska
O kurwa ten poczatek przy tym dziecku 
Re: Scena poznańska
Spoiler
Re: Scena poznańska
No i co? Albo mówią, że jest to dobrze/zajebiscie zagrane albo że to nie ich estetyka bo sluchaja cięższych poważniejszych rzeczy. Chłopy gadają że za trashem nie przepadają i recenzują trash.
Nie ma nic o ssaniu przynajmniej do high proof cosmic milk...
Nie ma nic o ssaniu przynajmniej do high proof cosmic milk...
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.










