jotwupe pisze: ↑09 wrz 2025, 14:49
Przedszkolanek to jak to jest że roczniki 2000 wzwyż które idą do woja są w chuj bardziej nieogarnięte i o wiele bardziej roszczeniowe?
w sensie? mało samodzielne? słabe fizyczne?
a co do roszczeniowości, to nigdzie nie pisałem, że się nic nie zmieniło, tutaj pisaliśmy o w uproszczeniu wulgarności, a nie bycia obrotnym już od małego jak kaz bałągane
Dodano po 7 minutach 29 sekundach:
szczerze mówiąc, to jak tak obserwuję z doskoku małolatów różnych jestem dość zdziwiony jacy oni są na oko grzeczni, poukładani i, bo ja wiem, mało fantazyjni
ja ze swojej podstawówki pamiętam taką grubą patolę, że chuj, jakieś kopy na mordę pod kantorkiem wuefistów, spośród których o jednym chodziły zupełnie jawne ploty o jego pedofilskich skłonnościach (czy prawdziwe, nie wiem, ale na pewno miał taki rys sadystyczny w sobie i był jednak przylepa taka do dziewczynek w okresie pokwitania), wychodzenie ze szkoły przez okno na piętrze, przemoc na korytarzach jako coś tak normalnego jak biała farba na parapetach, popijanie wódki na lekcji religii w butelce po jakimś kubusiu, polonistkę, która paliła głupa, że nie wie o co chodzi, jak jej 11latka się skarży: "prosze pani, a piotrek iksiński z 7b dotykał mnie tam, gdzie nie trzeba", a normalnie o każdą pierdolę darła ryj pizda głupia
serio, przynajmniej te małolaty, z który miałem i mam jakiś tam kontakt wydają się w ogóle nie być zdolne to pomyślenia, że tak można - nie jest to jakaś potężna próba badawcza, do tego część rodzina, więc możliwe, że idealizuję w drugą stronę, pewnie też sporo zbydlęcenia przeszło do internetu, bo tam bezpiecznej, no ale mimo wszystko