Molesta - ...taka płyta (2000)
Molesta - ...taka płyta (2000)
Trzecia płyta Molesty (2000 rok)
"To my, niechciani" - 4:27
"Czego chcesz?" - 5:12
"Zrozum to" - 4:30[A]
"Zawsze coś za coś" - 6:00
"Muszę przetrwać" - 4:53
"Niespełnione ambicje" - 3:32
"Muzyka miasta" - 3:38
"Jestem jak" - 3:59
"Nic nowego" - 4:33
"Wszystko co najlepsze" - 5:41
"Takie życie, ziomek" - 5:04
"Dobrze będzie, dzieciak" - 5:42
Pamięta ktoś? Mnie rozwalił remix Włodka "Muzyka miasta" jak wleciał na Vivie i w sumie do tej pory się nim jaram.
A tu unboxing pomarańczowego vinyla z 2020
"To my, niechciani" - 4:27
"Czego chcesz?" - 5:12
"Zrozum to" - 4:30[A]
"Zawsze coś za coś" - 6:00
"Muszę przetrwać" - 4:53
"Niespełnione ambicje" - 3:32
"Muzyka miasta" - 3:38
"Jestem jak" - 3:59
"Nic nowego" - 4:33
"Wszystko co najlepsze" - 5:41
"Takie życie, ziomek" - 5:04
"Dobrze będzie, dzieciak" - 5:42
Pamięta ktoś? Mnie rozwalił remix Włodka "Muzyka miasta" jak wleciał na Vivie i w sumie do tej pory się nim jaram.
A tu unboxing pomarańczowego vinyla z 2020
- marmolad_k2
- Posty: 8331
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Molesta - ...taka płyta (2000)
Po Skandalu moja ulubiona płyta Molesty, Będzie dobrze dzieciak regularnie słuchane 
Re: Molesta - ...taka płyta (2000)
"Zrozum to" najlepszy kawałek
Re: Molesta - ...taka płyta (2000)
Pamiętam, że gdy jako małolat zajarany hiphopem sprawdzałem wszystko, szczególnie klasyczne polskie rapy to nie mogłem przebrnąć przez tę płytę. Teraz to mi sie nawet nie chce tego włączać, ale ten materiał zapamiętałem jako mega siermiężny i cięższy w odbiorze niż skandal. Światła miasta wyszły w tym samym roku a brzmią jakby były kilka lat świeższe i 10 razy lepiej wyprodukowane.
Popi.jaku
- marmolad_k2
- Posty: 8331
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Molesta - ...taka płyta (2000)
No niestety, niby 3 płyta, ale rapować to oni nadal specjalnie nie umieli 
Re: Molesta - ...taka płyta (2000)
bity najlepsze w muzyka miasta, wszystko co najlepsze, będzie dobrze dzieciak, ale mobb deep na nich lepiej nawijają, stay tuned
Re: Molesta - ...taka płyta (2000)
Takie życie ziomek, strzeż się psiarni pierdolonej!
-
dziejaszek
- Posty: 403
- Rejestracja: 17 cze 2019, 21:25
Re: Molesta - ...taka płyta (2000)
Miałem oryginał, ale ukradł mi go typ z PW wydziaranym na łapie. Na zawsze wolność ludziom i złodziejom. Dalej lubię słuchać, ale już ze spotify.
Re: Molesta - ...taka płyta (2000)
No, jak dla mnie surowość i to odarte brzmienie są ogromnym atutem tej płyty. Ogólnie płyta wyróżnia się tym ze tutaj Wilku stał się pełnoprawnym członkiem ekipy a nie ziomkiem z featuringów, i to jest jej największa zaleta bo jego zwrotki są najlepsze, encyklopedia legendarnych barsów.
Moltisanti pisze: ↑13 wrz 2026, 23:10 Czy to do chuja rozumiesz ze to państwo finansuje te obiady, a nie ty?
- TooMuchSmoke
- Posty: 690
- Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23
Re: Molesta - ...taka płyta (2000)
Wilku tutaj natchniony, wręcz mistyczny. Jego solowy numer najlepszy z albumu i do dzis lata na słuchawkach. To samo zwrota
w Równowaga, gdzie miażdży zaplątanego i pokracznego w rozkminach Vienia.
w Równowaga, gdzie miażdży zaplątanego i pokracznego w rozkminach Vienia.
Re: Molesta - ...taka płyta (2000)
klasyk moi drodzy
- FruitOffTheWall
- Posty: 9937
- Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24
- Lokalizacja: pierdziszewo dolne suko
Re: Molesta - ...taka płyta (2000)
odpaliłem pierwszy numer, japierdole ale syf
kaliber wydał 3:44 w tym samym roku, japierdole jaka przepaść w stylu i ogółnie wszystkim, molesta przy kalibrze to jak Karolak przy Hardym. Joka zjadał Włodiego na śniadanie
kaliber wydał 3:44 w tym samym roku, japierdole jaka przepaść w stylu i ogółnie wszystkim, molesta przy kalibrze to jak Karolak przy Hardym. Joka zjadał Włodiego na śniadanie
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
- marmolad_k2
- Posty: 8331
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Molesta - ...taka płyta (2000)
Niestety wtedy w Warszawie tylko Tede potrafił rapować.
Re: Molesta - ...taka płyta (2000)
„Muzyka miasta” w wersji teledyskowej była lepsza niż na płycie – tak samo jak „Wszystko co najlepsze”. Zastanawiałem się, dlaczego tak jest. Myślałem, że chodzi o prawa autorskie, ale oryginał brzmi, jakby był zrobiony na syntezatorze, a w teledysku jest sampel, więc nie kumam.
W tamtych czasach jarałem się tą płytą i całość brzmiała „mocno” – po prostu robiła wrażenie i na pewno była lepsza niż „Ewenement”. Po latach uważam, że ciężko się tego słucha, ale sentyment pozostał
Zobacz ziomek, posiadanie już karane, zioło było, jest i będzie jarane
W tamtych czasach jarałem się tą płytą i całość brzmiała „mocno” – po prostu robiła wrażenie i na pewno była lepsza niż „Ewenement”. Po latach uważam, że ciężko się tego słucha, ale sentyment pozostał
Zobacz ziomek, posiadanie już karane, zioło było, jest i będzie jarane
Jak słucham twoje traczki, to wtedy faktycznie zbiera mnie do sraczki
- georgefloyd
- Posty: 419
- Rejestracja: 26 lip 2025, 9:06
Re: Molesta - ...taka płyta (2000)
Paskudne, asłuchalne ścierwo. To jest fundament pod „nie liczy się muzyka, liczy się przekaz mordo”. Okropieństwo.
Re: Molesta - ...taka płyta (2000)
no, zestawienie idealneFruitOffTheWall pisze: ↑29 wrz 2026, 9:13 kaliber wydał 3:44 w tym samym roku, japierdole jaka przepaść w stylu i ogółnie wszystkim, molesta przy kalibrze to jak Karolak przy Hardym. Joka zjadał Włodiego na śniadanie
Re: Molesta - ...taka płyta (2000)
Oczywiście Muzyka Miasta tylko w wersji singlowej, przemocny kawałek.
Re: Molesta - ...taka płyta (2000)
generalnie to na fali tego całego forumowego plebiscytu wracam se do płyt, które namiętnie katowałem w różnym okresie życia, sięgając aż do czasów podstawowej, gdy słuchając hemp gru odbierało mi mowę. myślę, że wilku był wtedy dla mnie uosobieniem hiphopu, najprawdziwszym z prawdziwych raperów i określił czym dla mnie jest błyskotliwość w rapie = jakieś zgrabne zawieranie szerszych obserwacji na temat życia w dosyć skondensowany sposób. to były i są wszystko proste prawdy, często frazesy - ale podane w taki sposób, że to po prostu zapisywało się w pamięci, wywierało wpływ na psychikę, szczególnie młodą i nie bez powodu jest pewnie najczęściej cutowanym raperem w historii pl hh. lata mijały, zacząłem słuchać innego, albo i dalece innego rapu, ale zawsze z tyłu głowy był gdzieś ten wilku, którego postrzegałem chyba jako kogoś w rodzaju polskiego tupaka, czytaj; rapera-proroka, tj dużo nawijania o zasadach z poziomu ex katedra, a to wszystko w jakiejś arcypoważnej około-religijnej otoczce z odniesieniami do Boga + zdystansowanie do rapowania o rapie i innego próżnego gówna w klimacie braga. no, może to i głupie, ale postać wilka dawała wajb jakiegoś lidera podziemnego rap kultu. piszę to dlatego, że to właśnie postać Wilka zaważyła o tym, że taka płyta była jedyną od molesty, którą faktycznie molestowałem i niesie dla mnie największy ładunek emocjonalny.
tl;dr - nie wiem czy nie wjebać tej płyty w jakieś dolne rejony topki, no, ale fakt faktem, że zapomniałem o niej na długie lata i dzisiejszy odsłuch jest pewnie pierwszym od dekady xd
jak wzburzona rzeka staje się żywiołem
już dawno to pojąłem, teraz zabijam ciszę
gniew słowa pisze, pewnie już za to wiszę w oczach społeczeństwa
pierdolę ich uznanie
dla mnie najważniejsza rzecz to przetrwanie
no, ale reasumując całe to moje pierdolenie - piękna, surowa, chłodna warszawska rap płyta, a numer zrozum to to jebany kosmos.
tl;dr - nie wiem czy nie wjebać tej płyty w jakieś dolne rejony topki, no, ale fakt faktem, że zapomniałem o niej na długie lata i dzisiejszy odsłuch jest pewnie pierwszym od dekady xd
no te teledyski to są remixy włodiego powstałe po wydaniu płyty, ale jak na moje to teledyskowa wersja muzyki miasta ma już tak oklepany sampelek, że rzygam jak to słyszę, to samo mam z wiedziałem, że tak będzie.sychy pisze: ↑29 wrz 2026, 9:46 „Muzyka miasta” w wersji teledyskowej była lepsza niż na płycie – tak samo jak „Wszystko co najlepsze”. Zastanawiałem się, dlaczego tak jest. Myślałem, że chodzi o prawa autorskie, ale oryginał brzmi, jakby był zrobiony na syntezatorze, a w teledysku jest sampel, więc nie kumam
z dupy to porównanie, w ogóle gdzie indziej są tutaj rozłożone środki ciężkości, to jak porównywać bitelsów do nwm velvet underground. uważam, że muzyka hip-hop to przepiękna mozaika i utożsamianie dobrego rapu tylko z tym, który jest gładki i muzykalny to jest wypaczanie ducha tego nurtu. dab z joką se robili swój yo yo kolorowy haipehaope z modulacją głosu, różnymi śmiesznymi zdrobnieniami i tonami pierdolenia o niczym po prostu rymując dla rymowania i spoko, to było na swój sposób dope. molesta stawiała mocno na lirykę i jak posłuchasz to dostrzeżesz, że jest tutaj więcej treści niż jebanie policji i elo elo ziomki, trzepak, browar.FruitOffTheWall pisze: ↑29 wrz 2026, 9:13 kaliber wydał 3:44 w tym samym roku, japierdole jaka przepaść w stylu i ogółnie wszystkim, molesta przy kalibrze to jak Karolak przy Hardym. Joka zjadał Włodiego na śniadanie
jak wzburzona rzeka staje się żywiołem
już dawno to pojąłem, teraz zabijam ciszę
gniew słowa pisze, pewnie już za to wiszę w oczach społeczeństwa
pierdolę ich uznanie
dla mnie najważniejsza rzecz to przetrwanie
no nie wiem, wbrew opinii ogółu to uważam, że zarówno pele jak i wienio (czyli najsłabsze ogniwa molesty, umówmy się) zaliczyli na tej płycie progres względem ewenementu. zresztą przerwa wydawnicza jest taka sama jak między ewenementem a skandalem, więc nwm, jakoś nie kupuję tego, ale nawet jeśli założyć, że tak było, no to ciężko powiedzieć, żeby wilku miał podobne podejście, skoro napierdala tutaj jak
i był to jego pierwszy duży projekt rapowy, pierwsza prawdziwa okazja, żeby się zaprezentować tak na serio. wgl zwróć uwagę ziomboj, że to muszę przetrwać to jest pierwszy w polsce bit w stylu no limit xD tak se dzisiaj tego słuchałem i po latach jest to ewidentne, kuźwa!
no, ale reasumując całe to moje pierdolenie - piękna, surowa, chłodna warszawska rap płyta, a numer zrozum to to jebany kosmos.
Moltisanti pisze: ↑13 wrz 2026, 23:10 Czy to do chuja rozumiesz ze to państwo finansuje te obiady, a nie ty?
- TooMuchSmoke
- Posty: 690
- Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23
Re: Molesta - ...taka płyta (2000)
Wchodzę do ogrodu żeby zebrać plony.
Codziennie kombinacje, ciągły brak kabony.
Mocarne wejście, najpierw natchniony WDZ, a już w drugim wersie odniesienie do szarej rzeczywistości.
Codziennie kombinacje, ciągły brak kabony.
Mocarne wejście, najpierw natchniony WDZ, a już w drugim wersie odniesienie do szarej rzeczywistości.
Re: Molesta - ...taka płyta (2000)
Trzeba być z nami, robić to żeby wiedzieć. Niezła odklejka tam na górze












