Molesta - ...taka płyta (2000)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Awatar użytkownika
unboxera
Posty: 162
Rejestracja: 15 sty 2021, 21:40

Molesta - ...taka płyta (2000)

Post autor: unboxera »

Trzecia płyta Molesty (2000 rok)

"To my, niechciani" - 4:27
"Czego chcesz?" - 5:12
"Zrozum to" - 4:30[A]
"Zawsze coś za coś" - 6:00
"Muszę przetrwać" - 4:53
"Niespełnione ambicje" - 3:32
"Muzyka miasta" - 3:38
"Jestem jak" - 3:59
"Nic nowego" - 4:33
"Wszystko co najlepsze" - 5:41
"Takie życie, ziomek" - 5:04
"Dobrze będzie, dzieciak" - 5:42

Pamięta ktoś? Mnie rozwalił remix Włodka "Muzyka miasta" jak wleciał na Vivie i w sumie do tej pory się nim jaram.



A tu unboxing pomarańczowego vinyla z 2020

Awatar użytkownika
marmolad_k2
Posty: 8321
Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18

Re: Molesta - ...taka płyta (2000)

Post autor: marmolad_k2 »

Po Skandalu moja ulubiona płyta Molesty, Będzie dobrze dzieciak regularnie słuchane :bowdown:
saturn pisze: ↑10 wrz 2024, 21:56 tu jest normalne forum ślizgawka, więc zwracamy się do siebie normalnie - czasem kolego, czasem kurwo
Obrazek
Awatar użytkownika
TdW
Posty: 9378
Rejestracja: 11 wrz 2019, 21:09

Re: Molesta - ...taka płyta (2000)

Post autor: TdW »

"Zrozum to" najlepszy kawałek
Awatar użytkownika
Popi
Posty: 1853
Rejestracja: 11 sty 2020, 10:13

Re: Molesta - ...taka płyta (2000)

Post autor: Popi »

Pamiętam, że gdy jako małolat zajarany hiphopem sprawdzałem wszystko, szczególnie klasyczne polskie rapy to nie mogłem przebrnąć przez tę płytę. Teraz to mi sie nawet nie chce tego włączać, ale ten materiał zapamiętałem jako mega siermiężny i cięższy w odbiorze niż skandal. Światła miasta wyszły w tym samym roku a brzmią jakby były kilka lat świeższe i 10 razy lepiej wyprodukowane.
Popi.jaku
Awatar użytkownika
marmolad_k2
Posty: 8321
Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18

Re: Molesta - ...taka płyta (2000)

Post autor: marmolad_k2 »

No niestety, niby 3 płyta, ale rapować to oni nadal specjalnie nie umieli :dunno:
saturn pisze: ↑10 wrz 2024, 21:56 tu jest normalne forum ślizgawka, więc zwracamy się do siebie normalnie - czasem kolego, czasem kurwo
Obrazek
Awatar użytkownika
DoubleB
Posty: 9579
Rejestracja: 13 kwie 2021, 15:28
Lokalizacja: memphis nadodrze

Re: Molesta - ...taka płyta (2000)

Post autor: DoubleB »

bity najlepsze w muzyka miasta, wszystko co najlepsze, będzie dobrze dzieciak, ale mobb deep na nich lepiej nawijają, stay tuned
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
📢 LIL' KEKE VS ERO 📢
SOON
Obrazek
AseOne
Posty: 513
Rejestracja: 16 sie 2021, 9:08

Re: Molesta - ...taka płyta (2000)

Post autor: AseOne »

Takie życie ziomek, strzeż się psiarni pierdolonej!
dziejaszek
Posty: 403
Rejestracja: 17 cze 2019, 21:25

Re: Molesta - ...taka płyta (2000)

Post autor: dziejaszek »

Miałem oryginał, ale ukradł mi go typ z PW wydziaranym na łapie. Na zawsze wolność ludziom i złodziejom. Dalej lubię słuchać, ale już ze spotify.
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 8735
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: Molesta - ...taka płyta (2000)

Post autor: baqlashan »

Popi pisze: ↑15 lip 2024, 17:14 Światła miasta wyszły w tym samym roku a brzmią jakby były kilka lat świeższe i 10 razy lepiej wyprodukowane.
No, jak dla mnie surowość i to odarte brzmienie są ogromnym atutem tej płyty. Ogólnie płyta wyróżnia się tym ze tutaj Wilku stał się pełnoprawnym członkiem ekipy a nie ziomkiem z featuringów, i to jest jej największa zaleta bo jego zwrotki są najlepsze, encyklopedia legendarnych barsów.
Moltisanti pisze: ↑13 wrz 2026, 23:10 Czy to do chuja rozumiesz ze to państwo finansuje te obiady, a nie ty?
Awatar użytkownika
TooMuchSmoke
Posty: 688
Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23

Re: Molesta - ...taka płyta (2000)

Post autor: TooMuchSmoke »

Wilku tutaj natchniony, wręcz mistyczny. Jego solowy numer najlepszy z albumu i do dzis lata na słuchawkach. To samo zwrota
w Równowaga, gdzie miażdży zaplątanego i pokracznego w rozkminach Vienia.
AseOne
Posty: 513
Rejestracja: 16 sie 2021, 9:08

Re: Molesta - ...taka płyta (2000)

Post autor: AseOne »

klasyk moi drodzy
Awatar użytkownika
FruitOffTheWall
Posty: 9936
Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24
Lokalizacja: pierdziszewo dolne suko

Re: Molesta - ...taka płyta (2000)

Post autor: FruitOffTheWall »

odpaliłem pierwszy numer, japierdole ale syf


kaliber wydał 3:44 w tym samym roku, japierdole jaka przepaść w stylu i ogółnie wszystkim, molesta przy kalibrze to jak Karolak przy Hardym. Joka zjadał Włodiego na śniadanie
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti

owoc dziwko może wszystko
Awatar użytkownika
marmolad_k2
Posty: 8321
Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18

Re: Molesta - ...taka płyta (2000)

Post autor: marmolad_k2 »

Niestety wtedy w Warszawie tylko Tede potrafił rapować.
saturn pisze: ↑10 wrz 2024, 21:56 tu jest normalne forum ślizgawka, więc zwracamy się do siebie normalnie - czasem kolego, czasem kurwo
Obrazek
Awatar użytkownika
sychy
Posty: 503
Rejestracja: 12 lis 2019, 7:41
Lokalizacja: תל אביב-יפו

Re: Molesta - ...taka płyta (2000)

Post autor: sychy »

„Muzyka miasta” w wersji teledyskowej była lepsza niż na płycie – tak samo jak „Wszystko co najlepsze”. Zastanawiałem się, dlaczego tak jest. Myślałem, że chodzi o prawa autorskie, ale oryginał brzmi, jakby był zrobiony na syntezatorze, a w teledysku jest sampel, więc nie kumam. :dunno:

W tamtych czasach jarałem się tą płytą i całość brzmiała „mocno” – po prostu robiła wrażenie i na pewno była lepsza niż „Ewenement”. Po latach uważam, że ciężko się tego słucha, ale sentyment pozostał :)

Zobacz ziomek, posiadanie już karane, zioło było, jest i będzie jarane
Jak słucham twoje traczki, to wtedy faktycznie zbiera mnie do sraczki
Awatar użytkownika
georgefloyd
Posty: 419
Rejestracja: 26 lip 2025, 9:06

Re: Molesta - ...taka płyta (2000)

Post autor: georgefloyd »

Paskudne, asłuchalne ścierwo. To jest fundament pod „nie liczy się muzyka, liczy się przekaz mordo”. Okropieństwo.
Awatar użytkownika
DoubleB
Posty: 9579
Rejestracja: 13 kwie 2021, 15:28
Lokalizacja: memphis nadodrze

Re: Molesta - ...taka płyta (2000)

Post autor: DoubleB »

FruitOffTheWall pisze: ↑29 wrz 2026, 9:13 kaliber wydał 3:44 w tym samym roku, japierdole jaka przepaść w stylu i ogółnie wszystkim, molesta przy kalibrze to jak Karolak przy Hardym. Joka zjadał Włodiego na śniadanie
no, zestawienie idealne :lol: od dawna mam wrażenie że molesta wydała tę płytę tylko po to żeby przyspieszyć rozliczenie niekorzystnego kontraktu z pomatonem
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
📢 LIL' KEKE VS ERO 📢
SOON
Obrazek
Awatar użytkownika
Dzonson
Posty: 995
Rejestracja: 17 kwie 2019, 9:45
Lokalizacja: WWA PRAGA

Re: Molesta - ...taka płyta (2000)

Post autor: Dzonson »

Oczywiście Muzyka Miasta tylko w wersji singlowej, przemocny kawałek.
Jak suka klęczy, to nie trzymam się poręczy
Mój kutas nieporęczny jest bo wielki

RYM
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 8735
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: Molesta - ...taka płyta (2000)

Post autor: baqlashan »

generalnie to na fali tego całego forumowego plebiscytu wracam se do płyt, które namiętnie katowałem w różnym okresie życia, sięgając aż do czasów podstawowej, gdy słuchając hemp gru odbierało mi mowę. myślę, że wilku był wtedy dla mnie uosobieniem hiphopu, najprawdziwszym z prawdziwych raperów i określił czym dla mnie jest błyskotliwość w rapie = jakieś zgrabne zawieranie szerszych obserwacji na temat życia w dosyć skondensowany sposób. to były i są wszystko proste prawdy, często frazesy - ale podane w taki sposób, że to po prostu zapisywało się w pamięci, wywierało wpływ na psychikę, szczególnie młodą i nie bez powodu jest pewnie najczęściej cutowanym raperem w historii pl hh. lata mijały, zacząłem słuchać innego, albo i dalece innego rapu, ale zawsze z tyłu głowy był gdzieś ten wilku, którego postrzegałem chyba jako kogoś w rodzaju polskiego tupaka, czytaj; rapera-proroka, tj dużo nawijania o zasadach z poziomu ex katedra, a to wszystko w jakiejś arcypoważnej około-religijnej otoczce z odniesieniami do Boga + zdystansowanie do rapowania o rapie i innego próżnego gówna w klimacie braga. no, może to i głupie, ale postać wilka dawała wajb jakiegoś lidera podziemnego rap kultu. piszę to dlatego, że to właśnie postać Wilka zaważyła o tym, że taka płyta była jedyną od molesty, którą faktycznie molestowałem i niesie dla mnie największy ładunek emocjonalny.

tl;dr - nie wiem czy nie wjebać tej płyty w jakieś dolne rejony topki, no, ale fakt faktem, że zapomniałem o niej na długie lata i dzisiejszy odsłuch jest pewnie pierwszym od dekady xd

sychy pisze: ↑29 wrz 2026, 9:46 „Muzyka miasta” w wersji teledyskowej była lepsza niż na płycie – tak samo jak „Wszystko co najlepsze”. Zastanawiałem się, dlaczego tak jest. Myślałem, że chodzi o prawa autorskie, ale oryginał brzmi, jakby był zrobiony na syntezatorze, a w teledysku jest sampel, więc nie kumam
no te teledyski to są remixy włodiego powstałe po wydaniu płyty, ale jak na moje to teledyskowa wersja muzyki miasta ma już tak oklepany sampelek, że rzygam jak to słyszę, to samo mam z wiedziałem, że tak będzie.
FruitOffTheWall pisze: ↑29 wrz 2026, 9:13 kaliber wydał 3:44 w tym samym roku, japierdole jaka przepaść w stylu i ogółnie wszystkim, molesta przy kalibrze to jak Karolak przy Hardym. Joka zjadał Włodiego na śniadanie
z dupy to porównanie, w ogóle gdzie indziej są tutaj rozłożone środki ciężkości, to jak porównywać bitelsów do nwm velvet underground. uważam, że muzyka hip-hop to przepiękna mozaika i utożsamianie dobrego rapu tylko z tym, który jest gładki i muzykalny to jest wypaczanie ducha tego nurtu. dab z joką se robili swój yo yo kolorowy haipehaope z modulacją głosu, różnymi śmiesznymi zdrobnieniami i tonami pierdolenia o niczym po prostu rymując dla rymowania i spoko, to było na swój sposób dope. molesta stawiała mocno na lirykę i jak posłuchasz to dostrzeżesz, że jest tutaj więcej treści niż jebanie policji i elo elo ziomki, trzepak, browar.

jak wzburzona rzeka staje się żywiołem
już dawno to pojąłem, teraz zabijam ciszę
gniew słowa pisze, pewnie już za to wiszę w oczach społeczeństwa
pierdolę ich uznanie
dla mnie najważniejsza rzecz to przetrwanie

DoubleB pisze: ↑29 wrz 2026, 12:10 od dawna mam wrażenie że molesta wydała tę płytę tylko po to żeby przyspieszyć rozliczenie niekorzystnego kontraktu z pomatonem
no nie wiem, wbrew opinii ogółu to uważam, że zarówno pele jak i wienio (czyli najsłabsze ogniwa molesty, umówmy się) zaliczyli na tej płycie progres względem ewenementu. zresztą przerwa wydawnicza jest taka sama jak między ewenementem a skandalem, więc nwm, jakoś nie kupuję tego, ale nawet jeśli założyć, że tak było, no to ciężko powiedzieć, żeby wilku miał podobne podejście, skoro napierdala tutaj jak
TooMuchSmoke pisze: ↑29 wrz 2026, 7:20 natchniony, wręcz mistyczny
i był to jego pierwszy duży projekt rapowy, pierwsza prawdziwa okazja, żeby się zaprezentować tak na serio. wgl zwróć uwagę ziomboj, że to muszę przetrwać to jest pierwszy w polsce bit w stylu no limit xD tak se dzisiaj tego słuchałem i po latach jest to ewidentne, kuźwa!

no, ale reasumując całe to moje pierdolenie - piękna, surowa, chłodna warszawska rap płyta, a numer zrozum to to jebany kosmos.
Moltisanti pisze: ↑13 wrz 2026, 23:10 Czy to do chuja rozumiesz ze to państwo finansuje te obiady, a nie ty?
Awatar użytkownika
TooMuchSmoke
Posty: 688
Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23

Re: Molesta - ...taka płyta (2000)

Post autor: TooMuchSmoke »

Wchodzę do ogrodu żeby zebrać plony.
Codziennie kombinacje, ciągły brak kabony.


Mocarne wejście, najpierw natchniony WDZ, a już w drugim wersie odniesienie do szarej rzeczywistości.
Awatar użytkownika
rbj
Posty: 365
Rejestracja: 19 kwie 2019, 12:55

Re: Molesta - ...taka płyta (2000)

Post autor: rbj »

Trzeba być z nami, robić to żeby wiedzieć. Niezła odklejka tam na górze
ODPOWIEDZ