Narkomani są podatni na to
A on wszedł do bramy ze szmatą
A to matoł, a to matoł
No srogi szlag na ryj
Mógł powstać na wolnoA ona najebana tańczyła na stole
A my napierdoleni, o żesz, kurwa, ja pierdolę
A "Parkietu Król" to kawałek legenda.gods bidness pisze: ↑14 lis 2021, 10:47 Nie było to dukanie na poziomie Molesty, ale też bez przesady w drugą stronę - rapersko nie było to żadne nowatorstwo ani nieosiągalne dla innych wyżyny. Tede rapował wolno, tak jak dzisiaj początkujący fristajlowcy jak się uczą. A była to jednak połowa 2001 roku, więc nie była to już taka wydawnicza pustynia na polskim rynku. Rok wcześniej wyszło 3:44 Kalibra, gdzie imo i Joka i Dab rapowali sprawniej. Wyszły Światła miasta z gościnnym Pezetem i Eisem i mądrościami Eldoki, jak ktoś lubił taki rap "mundry", Wyszło WWO i przemyślenia i obserwacje Sokoła. Wyszedł już debiut OSTRa i Łony, coraz głośniej było o Pezecie, mniej więcej w tym samym czasie wyszła Paktofonika, gdzie też i Magik i Fokus więcej technicznie pokazali. Tede technicznie zaczął zachwycać dopiero na HHH, choć rytmicznie dalej było podstawowo i wolno.
melanżowy kawałek, który ludziom się kojarzy z dobrym czasem, zabawą, ot cała tajemnica