[film] Co to ja ostatnio widziałem
Moderatorzy: gogi, con shonery
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Civil war bardzo przyjemne, bez jakiegoś siłowania się na grand cinema, bardziej road movie z losowymi scenkami z wojny domowej z robiąc wrażenie zakończeniem. Śledzimy sobie dziennikarzy i motyw zdjęć super wybrzmiewa
-
tomeczek2301
- Posty: 714
- Rejestracja: 22 mar 2021, 12:08
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Civil War- wow, co to był za kasztan, jakbym puścił nowy film akcji na netflixie, fabuła przewidywalna do bólu, dialogi nieciekawe, na plus jedynie obraz, czyli wszystko sie zgadza dla najmniej wymagających widzów
Spoiler
no i ten motyw robienie zdjęć przez cały film, który był wg mnie aż nadto pushowany w filmie, ci dziennikarze w niektórych momentach wyglądali mega komicznie jak w środku wymiany ognia celują z aparatu jakby na porównanie z karabinu aby zrobić zdjęcie
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Byłem sobie na festiwalu filmów fantastycznych BIFFF. Obejrzałem 3 pozycje:
La desconocida - Girl Unknown - młoda dziewczyna groomowana przez pedofila, ale to thriller, więc będą twisty. Niby vibes Hard Candy, ale bez podjazdu i oniryczno-dziwaczne
Cuckoo - horror a'la Lśnienie z Hunterką Schaferką z Euphorii w roli głównej i nawijającym z niemieckim akcentem Danem Stevensem z Legionu. Patchworkowa rodzinka sprowadza się do hotelu w niemieckich Alpach, gdzie po 22:00 dzieją się dziwne rzeczy. Production values niby wysokie, gra aktorska też nie żenuje (poza jedną mhmhm postacią), ale scenariusz przekomplikowany i all over the place - duchy, pętle czasowe, body horror, strzelaniny, eksperymenty medyczne(?), czego tam nie ma. Można obejrzeć w sumie
Steppenwolf - kazachski(!) film drogi o zemście, ponoć wzorowany na "The Searchers" Johna Forda 1956. Niby myślisz że będzie wesołe rozjebywanie złoli a'la Rambo/Commando czy tam John Wick, ale im dalej tym więcej totalnej, bezsensownej brutalności i braku szacunku do życia, przemoc w stosunku do kobiet i dzieci kwitowana rechotem... z trudem obejrzane. Zwycięzca festiwalu
La desconocida - Girl Unknown - młoda dziewczyna groomowana przez pedofila, ale to thriller, więc będą twisty. Niby vibes Hard Candy, ale bez podjazdu i oniryczno-dziwaczne
Spoiler
Spoiler
Spoiler
Izrael wciąż okupuje Palestynę
Amerykański rząd to żenujące świnie
Nie lubi Polaków raper Eminem
Dla mnie jest tylko żenującym skurwysynem
Amerykański rząd to żenujące świnie
Nie lubi Polaków raper Eminem
Dla mnie jest tylko żenującym skurwysynem
-
JohnLennon
- Zbanowany
- Posty: 18
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 3:22
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Mission impossible 7-
Diuna 2-
Spoiler
nawet ujdzie. Praktycznie cały czas akcja. Sekwencje w pociągu chyba najlepsze w historii Hollywood, jakoś nie pamiętam takich scen z innych filmów. 7/10
Spoiler
akcji praktycznie zero, ALE musze powiedzieć że ten film mimo wszystko szybko mi zleciał. Mimo wszystko maks 6/10 bo gdy odpoczniesz od tych filmów na 3 dni to jest strasznie pusty w środku i ja prywatnie nie rozumiem mega podjarki z tym uniwersum w ocenach 8-10 na świecie. Zarys głównych złych jest tak słaby w tych 2 częściach, że chociażby nie da rady dać wiecej.
Siedziałem sam na podłodze i czekałem na wyrok
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Niebezpieczni Dżentelmeni - fajna obsada myślę sprawdzę, może coś wartego uwagi z polskiego kina, a okazało się gównem obesranym nieciekawym I nieśmiesznym
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
a według roberta mazurka to jeden z najlepszych polskich filmów ostatnich lat
dla drużyny wezmę wyrok na klatę
----
prawdziwe białasy na forum ślizgawka wolący cycki od dupy: mancipium, phobos, OmarStooleyman, jajca, kapper1, aleksy, Deyker, ART, camzatizbak, mas, Korben Dallas, fifi, pardon (?)
----
prawdziwe białasy na forum ślizgawka wolący cycki od dupy: mancipium, phobos, OmarStooleyman, jajca, kapper1, aleksy, Deyker, ART, camzatizbak, mas, Korben Dallas, fifi, pardon (?)
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
A to ciekawe. Według mnie w tym filmie nie było żadnego pomysłu oprócz tych wszystkich postaci historycznych. Słaby scenariusz, drętwe dialogi, dużo zbędnych wątków i scen niczym z polskich komedii romantycznych, totalna nuda i stracony czas na oglądanie tego
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
W ramach przygotowań do wyprawy do Edynburga i okolic postanowiliśmy zarzucić parę szkockich filmów.
Na pierwszy ogień poszedł, rzecz jasna, Braveheart
Zestarzał się lepiej niż myślałem; poza kampową postacią księcia-geja, komicznie odrażającymi Anglikami oraz paroma (niedługimi) sekwencjami fake-slowmo, nawet dobrze się to oglądało. I było więcej przemocy niż zapamiętałem - podrzynanie gardła młodej żonce, ouch! Mel tak z 5 lat za stary do tej roli, z tego co piszą to nawet nie chciał jej zagrać, ale studio się uparło.
Potem zapodaliśmy Filth - raczej chyba mało znany film na kanwie powieści Irvine'a Welsha, autora Trainspotting. McAvoy jako spiralujący w dół policjant, seksoholik, alkoholik, narkoman, a do tego przebiegły manipulator wszystkimi dookoła. Co ciekawe, żeby lepiej wczuć się w rolę, zachlewał się poprzedniej nocy żeby grać na prawdziwym kacu, a do tego rzygał prawdziwymi vomitami
Twist może oczywisty, ale klimat świetny, wisielczy humor, zwidy, dużo brudnego ruchania i BAFTA 2014 dla Jamesa.
Dalej chcieliśmy obejrzeć Mary Queen of Scots, z Saoirse Ronan jako Mary i Margot Robbie w roli Elżbiety I, ale kurde jak zobaczyłem wożących się po dworze Stuartów aktorów czarnoskórych, azjatyckich i latynoskich, to wymiękłem. Pish and shite
Zastanawiam się jeszcze nad Trainspotting 2 - ma to sens?
Na pierwszy ogień poszedł, rzecz jasna, Braveheart
Potem zapodaliśmy Filth - raczej chyba mało znany film na kanwie powieści Irvine'a Welsha, autora Trainspotting. McAvoy jako spiralujący w dół policjant, seksoholik, alkoholik, narkoman, a do tego przebiegły manipulator wszystkimi dookoła. Co ciekawe, żeby lepiej wczuć się w rolę, zachlewał się poprzedniej nocy żeby grać na prawdziwym kacu, a do tego rzygał prawdziwymi vomitami
Dalej chcieliśmy obejrzeć Mary Queen of Scots, z Saoirse Ronan jako Mary i Margot Robbie w roli Elżbiety I, ale kurde jak zobaczyłem wożących się po dworze Stuartów aktorów czarnoskórych, azjatyckich i latynoskich, to wymiękłem. Pish and shite
Zastanawiam się jeszcze nad Trainspotting 2 - ma to sens?
Izrael wciąż okupuje Palestynę
Amerykański rząd to żenujące świnie
Nie lubi Polaków raper Eminem
Dla mnie jest tylko żenującym skurwysynem
Amerykański rząd to żenujące świnie
Nie lubi Polaków raper Eminem
Dla mnie jest tylko żenującym skurwysynem
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Trainspotting 2 warto
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
O właśnie sobie zrobiłem ostatnio rewatch, bo się pojawił na Netflix i bardzo dobre kino z nienachalnym graniem na nostalgii co rzadko się zdarza w przypadku takich kontynuacji po latach
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Perfect Days super powrót Wendersa, feel good movie na jaki zasłużyliśmy
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Oglądałem wczoraj Poziom Mistrza. Spoko film, śmiechowy lekko. Fajny koncept na którym została oparta fabuła. Polecam sobie na umilenie wieczoru.
Nie wiem co się dzieje jak prezydent Doodah
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
@torbacz To takie Edge of Tomorrow w klimacie Johna Wicka, zdaje się?
PS. Przetłumaczyć "Boss level" jako "Poziom mistrza", echhhhh
PS. Przetłumaczyć "Boss level" jako "Poziom mistrza", echhhhh
Izrael wciąż okupuje Palestynę
Amerykański rząd to żenujące świnie
Nie lubi Polaków raper Eminem
Dla mnie jest tylko żenującym skurwysynem
Amerykański rząd to żenujące świnie
Nie lubi Polaków raper Eminem
Dla mnie jest tylko żenującym skurwysynem
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Byłem na "Królestwie Planety Małp" i akurat leciał trailer Furiosy: Saga Mad Max i jako, że kocham Mad Maxa z Hardym to tutaj nawet sama zapowiedź wyglądała kiepsko i jeszcze dali do głównej roli Anya Taylor-Joy, która pasuję tam jak pięść do nosa oraz Thora to jakoś nie wróżę tej pozycji spektakularnego sukcesu.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Napisz jak te nowe małpki.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
@trez Tak w skrócie to trochę przewidywalny i momentami sztampowy, czuć, iż tworzył go inny reżyser bo jednak odstaję od pozycji Reevesa już na samym początku otrzymujemy odcięcie grubą kreską od trylogii i rozpoczyna się zupełnie nowa opowieść, która zapewne również będzie się składała z trzech części. Jeśli podobały Ci się poprzedniczki to tutaj myślę, iż się nie zawiedziesz bo jest to całkiem udana produkcja,również pod względem wizualnym,zapewnia dobrą rozrywkę, muzyka jest genialna, krajobrazy piękne, kadry przypominają pejzaże z "The last of us", małpy przy zbliżeniach wypadają dość naturalnie, podłożone głosy przez amerykańskich aktorów dla goryli są rewelacyjne.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Feel good? Wydaje mi sie, ze jest to dosyć ciężki film wbrew pozorom.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
no właśnie kurde chyba i tak i nie
Spoiler
sporo myślałem o tym filmie i oczywiście on na jakimś tam poziomie jest podszyty smutkiem, ale generalnie twórcy dają też imo spore pole do interpretacji; nie do końca mam pewność czy to jak przedstawiony jest bohater, to prawda o nim czy jakaś kreacja, maska, która przykrywa to że jest głęboko nieszczęśliwy. może tylko ja to tak odbieram, ale to niedopowiedzenie jest super właśnie, a nazwałem go feel good, bo jednak przeważały u mnie pozytywne uczucia i emocje, dużo jest w tym filmie afirmacji życia tu i teraz, dostrzegania w rzeczywistości, otoczeniu sytuacji, zdarzeń, które nam umykają gdy zapierdalamy, cieszenia się małymi, prostymi rzeczami, doceniania nawet chwilowego kontaktu z drugim człowiekiem..
no ale może i racja, może takim klasycznym definicyjnym feel good movie to on nie jest
no ale może i racja, może takim klasycznym definicyjnym feel good movie to on nie jest
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Challengers - ależ gówno obsrane
Scenariusz pisał chyba kolumbijski twórca telenoweli, techno napierdala cały czas chuj wie po co i dlaczego, same uderzenia tenisowe i montaż to jakaś prowokacja, Zendaya z jedną miną standardowo cały film, bohaterowie mają 31 6 lat, zakończenie
Wisienką na torcie jest Snoop Dogg na stołku sędziowskim w marynarce w challengerze
Scenariusz pisał chyba kolumbijski twórca telenoweli, techno napierdala cały czas chuj wie po co i dlaczego, same uderzenia tenisowe i montaż to jakaś prowokacja, Zendaya z jedną miną standardowo cały film, bohaterowie mają 31 6 lat, zakończenie
Wisienką na torcie jest Snoop Dogg na stołku sędziowskim w marynarce w challengerze
Spoiler
a no i dialogi typu kto pierwszy walił konia, kto wcześniej skończył, zaliczanie drugiej bazy i "gadamy o tenisie"?, przejście do lizania się dwóch ziomków z kortuxd, zostawię cię jak z nim nie wygrasz
, zakończenie pewnie poszli w ślinę razem i grali potem debelka, a zendaya została samotną matką i poszła do pośredniaka.









