The Notorious B.I.G. - Life After Death (1997)
Re: The Notorious B.I.G. - Life After Death (1997)
mi od nasa siadł tylko debiut, potem nic a nic
Re: The Notorious B.I.G. - Life After Death (1997)
mi nie leży kompletnie 
Re: The Notorious B.I.G. - Life After Death (1997)
takie jakieś bez pierdolnięcia, nawet tego truskulowego
- gods bidness
- Posty: 4797
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: The Notorious B.I.G. - Life After Death (1997)
Zajebista płyta, uwielbiam jej klimat do dziś. Z jednej strony nowojorski klimat końcówki 90tych, z drugiej przebojowość i kiczowata elektronika. Do tego tekstowo nie gorsza niż poprzednie. Dobre storytellingi, pełno bengerów, DMX na feacie, Undying Love, Aaliyah i Nas is like, którego bitu osobiście nie dzierżę, tego wesołego ćwierkania, ale jednak klasyk bragga.
No nudne w chuj. Choć jakby wyjął z tych KD wszystkich i Magiców po 2 kawałki, to by zrobił jedną 8/10.
Nie wiem jaka jest ostatnia dobra płyta Nasa. W całości to chyba God's Son, HH is dead i Streets Disciple miało jeszcze swoje momenty, ale dalej to już nic nie pamiętam, jakieś poszczególne numery.
Re: The Notorious B.I.G. - Life After Death (1997)
Life Is Good zajebista płyta
ale wróćcie do tematu o masonach bo ciekawszy
ale wróćcie do tematu o masonach bo ciekawszy
Re: The Notorious B.I.G. - Life After Death (1997)
tam wyżej z tymi masonami i upokarzaniem żeby przejść próby inicjacji to gryzie mi się trochę ze statusami większości loży i wymogów gdzie podkreśla wartość nieposzlakowanej opinii wizerunku pracującego poważnego chłopa etc etc ogólnie loża chce wyglądać poważnie i brać poważnych ziomków i co nagle mieliby robić im jakieś uczniackie pasowanie, przebieranie w sukienki i pisanie cwel na czole żeby potem z dumą ogłosić brawo witaj w grupie? nie klei mi się to jakoś ale może faktycznie powstają jakieś bardziej pojebane kręgi nowoczesne i puff diddy siedzi przed telewizorem w wolnomularskiej todze ze złoconą piramida na głowie i mówi przez słuchawe do tych kid cudich lil uzi vertów teraz pomaluj włosy, teraz powiedz w wywiadzie że jesteś gejem, a teraz podskocz na jednej nodze
- gods bidness
- Posty: 4797
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: The Notorious B.I.G. - Life After Death (1997)
Puff Daddy to istny diabeł.
Dodano po 8 minutach 37 sekundach:
Dodano po 9 minutach 34 sekundach:
Nie chcecie wiedzieć, co Diddy zrobił z anusami tych dwóch i czemu nie żyją.

Chino XL miał kiedyś wers - you'll get fucked like Tupac in jail. Wiedział, że gdzieś dzwoni, ale nie wiedział w którym kościele.
Dodano po 8 minutach 37 sekundach:
Dodano po 9 minutach 34 sekundach:
Nie chcecie wiedzieć, co Diddy zrobił z anusami tych dwóch i czemu nie żyją.
Chino XL miał kiedyś wers - you'll get fucked like Tupac in jail. Wiedział, że gdzieś dzwoni, ale nie wiedział w którym kościele.
Re: The Notorious B.I.G. - Life After Death (1997)
Sadzac po wiecznie otwartej mordzie diddiego na zdjeciach to predzej jemu jacys murzyni wpychali pyty jak chomikowi orzechy.
Dlaczego pedofile mieliby walic konia do doroslego chlopa ubranego tylko w kartke?
Dlaczego pedofile mieliby walic konia do doroslego chlopa ubranego tylko w kartke?
- gods bidness
- Posty: 4797
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: The Notorious B.I.G. - Life After Death (1997)
Nie wiem, nie ja te historie wymyślam. Ale raczej chodzi o deprawację dzieci w tym oburzeni.
Tutaj jest sex trafficking, handel ludźmi, seks z nieletnimi i łapanie producentów muzycznych za genitalia, zabawa z ich odbytem.
Bądźcie czujni.
Tutaj jest sex trafficking, handel ludźmi, seks z nieletnimi i łapanie producentów muzycznych za genitalia, zabawa z ich odbytem.
Bądźcie czujni.
- marmolad_k2
- Posty: 6182
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: The Notorious B.I.G. - Life After Death (1997)
Czyli już wiemy, czemu Belmondziak siedział w wannie Rafalali...
Re: The Notorious B.I.G. - Life After Death (1997)
belmondo w wannie diddiego
Re: The Notorious B.I.G. - Life After Death (1997)
no ale co konkretnie masz na myśli? istnienie masonów jest faktem, i ich wpływ na politykę w usa również. w europie są mocno na wymarciu.
jasny wracaj na forum
Re: The Notorious B.I.G. - Life After Death (1997)
że sterują gwiazdami mącąc odbiorcom w głowach ku czci szatana
- gods bidness
- Posty: 4797
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: The Notorious B.I.G. - Life After Death (1997)
Jak już, to wątpię, żeby to się to odbywało tak jak opisuje to Katt Williams, który cały ten szum z sukienkami ostatnio zapoczątkował. Poniżej wywiad z jakiejś strony dla płaskoziemców, tłumaczone na oko google translatorem:
https://globalna.info/2024/02/16/szokuj ... hollywood/
Krótko mówiąc, Williams wyraźnie nie boi się, że zostanie odwołany (odwoływano go już jakieś 20 razy) i w tym już legendarnym wywiadzie ostro strzelał do takich osobistości jak Kevin Hart, Ricky Smiley, Ludacris i Diddy za to, że sprzedają się w branży lub odźwierni. Kilkakrotnie szybko wspomina też o pewnych rzeczach, które mają ogromne implikacje.
(...)
W całym wywiadzie Williams podkreśla fakt, że większość jego czarnych kolegów komików nosiła sukienki na tym czy innym etapie swojej kariery. Choć fakt ten nie jest zaskakujący dla stałych czytelników tej witryny (
), obserwacje Williamsa sprawiły, że wiele osób zwróciło uwagę na tę niepokojącą tendencję, która trwa od dziesięcioleci.

Biorąc to pod uwagę, Katt Williams nie jest pierwszą osobą, która zauważyła tę tendencję. Ponad 20 lat temu Dave Chappelle wystąpił w programie Oprah i opisał, jak Hollywood próbowało go zmusić do założenia sukienki. Oto wideo (zwróć uwagę na twarz Oprah, nie czuła się komfortowo, gdy o tym rozmawiał).
Biorąc to wszystko pod uwagę, można zadać pytanie: dlaczego ci mężczyźni chcą, żeby nosili sukienki? Cóż, wszystko sprowadza się do ważnego programu elity: kastracji społeczeństwa. W pewnym sensie czarni komicy są liderami kulturalnymi i wielu postrzega ich jako głosy swoich społeczności. Wielu z tych komików jest wyjątkowo inteligentnych, silnych i charyzmatycznych. Dlatego elita chce je ubrać, feminizować i w efekcie upokorzyć.
Oczywiście czarni komicy nie są jedynymi celami tego programu. Jak zauważono w niezliczonych poprzednich artykułach, absurdalna liczba młodych raperów paraduje w sukienkach.[/i]
Young Thug pedryl:

Kolejną gwiazdą, która nagle się zmieniła, jest Ludacris. Katt opowiedział o nim surrealistyczną historię.
„Było takie rozdroże, że oboje zostaliśmy zaproszeni na spotkanie Iluminatów i musiało to być jedno z nas. I trzeba było podjąć decyzje. Więc byliśmy oboje (obaj kurwa), byliśmy równi. Jeden z nas musiał ściąć wszystkie włosy i nie mógł zrobić baka, a oni powiedzieli, że dostanie 200 milionów dolarów, bo będą mu płacić 20 milionów dolarów za film, żeby zrobił 10 filmów i tak potoczyła się rozmowa . Jedną z tych osób okazał się Ludacris, a drugą Katt Williams. Jedna osoba skończyła z jasnoskórą, brzydką żoną, która nigdy nic nie zrobiła. To część tego, co ci dają, ok?

Ludacris przed i po rzekomym spotkaniu Iluminatów, które wymagało zmiany fryzury.
Dalej mi się nie chce przeklejać, bo to jednak pomieszanie jakichś tam faktów z oszołomstwem. Faktem jest na pewno, że świat popkultury ulega stopniowej pedrylizacji, ale nie wiem czy odgórnie czy oddolnie. W Polsce w sukience chodził już Żabson, ale w mojej opinii wynika to bardziej z jego głupoty i chęci podążania za modą. Jak się takim wmówi, że modna jest czapka kupa, to bez ironii będą chodzić w czapce kupie. (zjebane tu to kodowanie macie - ten akapit nie powinien być pochyłą czcionką)

https://globalna.info/2024/02/16/szokuj ... hollywood/
Krótko mówiąc, Williams wyraźnie nie boi się, że zostanie odwołany (odwoływano go już jakieś 20 razy) i w tym już legendarnym wywiadzie ostro strzelał do takich osobistości jak Kevin Hart, Ricky Smiley, Ludacris i Diddy za to, że sprzedają się w branży lub odźwierni. Kilkakrotnie szybko wspomina też o pewnych rzeczach, które mają ogromne implikacje.
(...)
W całym wywiadzie Williams podkreśla fakt, że większość jego czarnych kolegów komików nosiła sukienki na tym czy innym etapie swojej kariery. Choć fakt ten nie jest zaskakujący dla stałych czytelników tej witryny (

Biorąc to pod uwagę, Katt Williams nie jest pierwszą osobą, która zauważyła tę tendencję. Ponad 20 lat temu Dave Chappelle wystąpił w programie Oprah i opisał, jak Hollywood próbowało go zmusić do założenia sukienki. Oto wideo (zwróć uwagę na twarz Oprah, nie czuła się komfortowo, gdy o tym rozmawiał).
Spoiler
Oczywiście czarni komicy nie są jedynymi celami tego programu. Jak zauważono w niezliczonych poprzednich artykułach, absurdalna liczba młodych raperów paraduje w sukienkach.[/i]
Young Thug pedryl:

Kolejną gwiazdą, która nagle się zmieniła, jest Ludacris. Katt opowiedział o nim surrealistyczną historię.
„Było takie rozdroże, że oboje zostaliśmy zaproszeni na spotkanie Iluminatów i musiało to być jedno z nas. I trzeba było podjąć decyzje. Więc byliśmy oboje (obaj kurwa), byliśmy równi. Jeden z nas musiał ściąć wszystkie włosy i nie mógł zrobić baka, a oni powiedzieli, że dostanie 200 milionów dolarów, bo będą mu płacić 20 milionów dolarów za film, żeby zrobił 10 filmów i tak potoczyła się rozmowa . Jedną z tych osób okazał się Ludacris, a drugą Katt Williams. Jedna osoba skończyła z jasnoskórą, brzydką żoną, która nigdy nic nie zrobiła. To część tego, co ci dają, ok?

Ludacris przed i po rzekomym spotkaniu Iluminatów, które wymagało zmiany fryzury.
Dalej mi się nie chce przeklejać, bo to jednak pomieszanie jakichś tam faktów z oszołomstwem. Faktem jest na pewno, że świat popkultury ulega stopniowej pedrylizacji, ale nie wiem czy odgórnie czy oddolnie. W Polsce w sukience chodził już Żabson, ale w mojej opinii wynika to bardziej z jego głupoty i chęci podążania za modą. Jak się takim wmówi, że modna jest czapka kupa, to bez ironii będą chodzić w czapce kupie. (zjebane tu to kodowanie macie - ten akapit nie powinien być pochyłą czcionką)

Ostatnio zmieniony 13 mar 2024, 10:43 przez gods bidness, łącznie zmieniany 3 razy.





