Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)
Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)
Wracam regularnie, zdecydowanie moja ulubiona płyta z późnych 90. Wolę dać se luz i żyć spox, zamiast chuligańskiej Molesty czy napiętych zipów. Chyba najlepsze beaty z tego okresu w Polsce znajdziemy na tej płycie, Tede w wybornej formie i nawet Numer nie zawadza
jesteś poszukiwany przez MOBBYN
- marmolad_k2
- Posty: 6313
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)
Co się według was lepiej zestarzało, Nastukafszy czy S.P.O.R.T. ?
Ostatnio zmieniony 08 sty 2024, 18:36 przez marmolad_k2, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)
Zdecydowanie Nastufakszy, ale SPORT też bardzo lubię
Jak słucham twoje traczki, to wtedy faktycznie zbiera mnie do sraczki
Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)
sport to gowno, nastulafszy płyta doskonała jak na ich ówczesne możliwości i w ogóle klimat polskiej sceny lat 90. z tamtego okresu to wole tyko debiut starego miasta chyba
a bity z nastukafszy bez żenady mogłyby się pojawić u nasa na jakimś nastradamusie, change my mind
a bity z nastukafszy bez żenady mogłyby się pojawić u nasa na jakimś nastradamusie, change my mind
jasny wracaj na forum
Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)
Nastukafszymarmolad_k2 pisze: ↑08 sty 2024, 17:44 Co się według was lepiej zestarzało, Nastukafszy czy S.P.O.R.T. ?
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)
Zdecydowanie podbijam, też do mnie ten klimat bardziej trafiał
Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)
właśnie się kapnałem że istnieje wersja kasetowa 'to ma glowa kiwać' z innym bitem 
- gods bidness
- Posty: 4892
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)
Nie wiem czy przesłuchałem kiedyś całe, pewnie tak, ale wczoraj słuchałem "Aluminium" i to jeden z najlepszych i najważniejszych kawałków w historii rapu po polsku albo w ogóle polskiej muzyki.
W ogóle się nie zestarzał, wszystkie zwrotki brzmią bardzo świeżo i dobrze, nie ma słuchania z robieniem gwiazdki i przypisu, że rymy i rap chujowe, bo kiedyś tak się rapowało. Do tego ten wykrzykiwany ze zgrozą refren, zaskakujące jak na prymitywizm tamtych czasów nawiązania i apokaliptyczna atmosfera i mamy jeden z największych protest songów w polskiej muzyce.
Nawet Tede nie jest świadomy jaki klasyk nagrali i tego nie docenia, pewnie do dziś uważa, że to słabe było i liczy się progres, przejawiający się nagrywaniem autotunowego disco polo.
W ogóle się nie zestarzał, wszystkie zwrotki brzmią bardzo świeżo i dobrze, nie ma słuchania z robieniem gwiazdki i przypisu, że rymy i rap chujowe, bo kiedyś tak się rapowało. Do tego ten wykrzykiwany ze zgrozą refren, zaskakujące jak na prymitywizm tamtych czasów nawiązania i apokaliptyczna atmosfera i mamy jeden z największych protest songów w polskiej muzyce.
Nawet Tede nie jest świadomy jaki klasyk nagrali i tego nie docenia, pewnie do dziś uważa, że to słabe było i liczy się progres, przejawiający się nagrywaniem autotunowego disco polo.
Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)
Mam kasete
Kolega powyzej pelna racja
- piernikowyskoczek
- Posty: 9195
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 11:06
Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)
factsgods bidness pisze: ↑17 sty 2024, 9:00 Nie wiem czy przesłuchałem kiedyś całe, pewnie tak, ale wczoraj słuchałem "Aluminium" i to jeden z najlepszych i najważniejszych kawałków w historii rapu po polsku albo w ogóle polskiej muzyki.
W ogóle się nie zestarzał, wszystkie zwrotki brzmią bardzo świeżo i dobrze, nie ma słuchania z robieniem gwiazdki i przypisu, że rymy i rap chujowe, bo kiedyś tak się rapowało. Do tego ten wykrzykiwany ze zgrozą refren, zaskakujące jak na prymitywizm tamtych czasów nawiązania i apokaliptyczna atmosfera i mamy jeden z największych protest songów w polskiej muzyce.
Nawet Tede nie jest świadomy jaki klasyk nagrali i tego nie docenia, pewnie do dziś uważa, że to słabe było i liczy się progres, przejawiający się nagrywaniem autotunowego disco polo.
rakieta_rakieta pisze: ↑16 kwie 2020, 19:20 Ja aż zadzwoniłem do inposta o chuj chodzi i mają lagi w pokazywaniu statusów, bo dziś w nocy stawiają nowy serwer
Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)
Ciężko nie podbić, jeden z niewielu polskich rapowych utworów z 90tych do których bardzo często wracam, nie licząc K44
Nastukafszy propsuje oczywiście, ale aluminium wyróżnia się najbardziej
Nastukafszy propsuje oczywiście, ale aluminium wyróżnia się najbardziej
I rot in this dread, my only world's the one in my head
I hate psychotherapists, I walk amongst walking dead

I hate psychotherapists, I walk amongst walking dead
Spoiler

Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)
a co sądzicie o tych kontynuacjach w stylu prawfde piwiedziafszy
jasny wracaj na forum
- marmolad_k2
- Posty: 6313
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)
gods bidness pisze: ↑17 sty 2024, 9:00 Nie wiem czy przesłuchałem kiedyś całe, pewnie tak, ale wczoraj słuchałem "Aluminium" i to jeden z najlepszych i najważniejszych kawałków w historii rapu po polsku albo w ogóle polskiej muzyki.
W ogóle się nie zestarzał, wszystkie zwrotki brzmią bardzo świeżo i dobrze, nie ma słuchania z robieniem gwiazdki i przypisu, że rymy i rap chujowe, bo kiedyś tak się rapowało. Do tego ten wykrzykiwany ze zgrozą refren, zaskakujące jak na prymitywizm tamtych czasów nawiązania i apokaliptyczna atmosfera i mamy jeden z największych protest songów w polskiej muzyce.
Nawet Tede nie jest świadomy jaki klasyk nagrali i tego nie docenia, pewnie do dziś uważa, że to słabe było i liczy się progres, przejawiający się nagrywaniem autotunowego disco polo.
Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)
"Aluminium 20", ale jeszcze w "Mefedron" jest follow-up
Jak słucham twoje traczki, to wtedy faktycznie zbiera mnie do sraczki
Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)
Powrócifszy zajebiste. Na tej ostatniej płycie ze 2 kawałki dobre, ale dawno nie słuchałem i nie pamiętam w sumie dobrze jej.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)
Propsik, zwłaszcza na tle takiej beki z lokalnych jak:gods bidness pisze: ↑17 sty 2024, 9:00 Nie wiem czy przesłuchałem kiedyś całe, pewnie tak, ale wczoraj słuchałem "Aluminium" i to jeden z najlepszych i najważniejszych kawałków w historii rapu po polsku albo w ogóle polskiej muzyki.
W ogóle się nie zestarzał, wszystkie zwrotki brzmią bardzo świeżo i dobrze, nie ma słuchania z robieniem gwiazdki i przypisu, że rymy i rap chujowe, bo kiedyś tak się rapowało. Do tego ten wykrzykiwany ze zgrozą refren, zaskakujące jak na prymitywizm tamtych czasów nawiązania i apokaliptyczna atmosfera i mamy jeden z największych protest songów w polskiej muzyce.
Obok zaczyna rządzić heroina
Pali ją nawet w ciąży dziewczyna
A ćpunem staje się dobry chłopaczyna
Wkurwiać mnie to zaczyna
CZACIK ELO, ŚMIERĆ FRAJEROM
- marmolad_k2
- Posty: 6313
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)
Lepsze to:
Jeśli tobą będzie rządzić wódka
Twoja sekwencja życiowa okaże się krótka
Utoniesz w niej tak, jak w oceanie łódka
Moich ludzi kocham i dlatego szlocham
Jak z dobrego chłopaka robi się cham
Jeśli tobą będzie rządzić wódka
Twoja sekwencja życiowa okaże się krótka
Utoniesz w niej tak, jak w oceanie łódka
Moich ludzi kocham i dlatego szlocham
Jak z dobrego chłopaka robi się cham









