Lil Wayne - Tha Carter V (2018)
Lil Wayne - Tha Carter V (2018)
Jutro wychodzi Deluxe albumu 
Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)
Usunięto
Ostatnio zmieniony 25 lut 2023, 21:27 przez TheD, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)
Usunięto
Ostatnio zmieniony 25 lut 2023, 21:27 przez TheD, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)
totalnie zbędny ten deluxe - zresztą jak zwykle
chociaż tutaj tym bardziej bo 3 numery już wyszły wcześniej i kilka kolejnych zleakowało
jedyne co cieszy to że Life of Mr. Carter wleci na strimingi / chociaż i tak wersja z leaku była lepsza
sam album zdecydowanie najgorszy ze wszystkich Carterów
ani razu nie miałem ochoty do niego wrócić od premiery
chociaż tutaj tym bardziej bo 3 numery już wyszły wcześniej i kilka kolejnych zleakowało
jedyne co cieszy to że Life of Mr. Carter wleci na strimingi / chociaż i tak wersja z leaku była lepsza
sam album zdecydowanie najgorszy ze wszystkich Carterów
ani razu nie miałem ochoty do niego wrócić od premiery
Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)
nie słuchalem leakow, life of mr carter topka, leci na pętli
befree pisze: Piszesz skrótami, bez polskich znaków czy argumentów, Twoja opinia jest dla mnie warta mniej więcej tyle co papierek po batonie znajdujący się na podjeździe mojego sąsiada. A CB to takie radio, używane raczej przez starszych słuchaczy.
Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)
Usunięto
Ostatnio zmieniony 25 lut 2023, 21:27 przez TheD, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)
Kawałek z Guccim to srogi banger
Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)
Usunięto
Ostatnio zmieniony 25 lut 2023, 21:30 przez TheD, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)
Ja zamiast deluxa to bym skrócił trochę ten album, ogólnie nie jest zły, jest to powrót do formy po średnich projektach, ale ponad 90 minutowy album Weeziego może męczyć.
Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)
Lil Wayne feat. Kendrick Lamar - Mona Lisa
Ostatnio zmieniony 25 lut 2023, 21:28 przez TheD, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)
Carter IV to mój osobisty klasyk i bardzo lubię tam wracać jednak po czasie stawiam V na równi z nim. Jest trochę za długi ale numery jak Don't Cry z XXX
, Mona Lisa i ogólnie cały ten klimat który Weez'y tam stworzył to jest
. Deluxe który wyszedł jest również zajebisty.
Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)
giga nudna płyta i z oczywistych względów archaiczna od momentu wydania
AND NOW I'M IN A SHARK TANK
RAP GAME TOM HANKS
RAP GAME TOM HANKS
Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)
lubię z tej płyty utwory famous i mess, ale zawsze miałem problem przesłuchać całość na raz
Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)
Do C4 i C3 moim zdaniem zero podjazdu i podbijam sebringa, że archaiczna w momencie wydania. Poprzednicy dalej banglają jak należy.
Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)
że archaiczna to fakt, ale ja to poczytuję za plus - szczególnie z perspektywy czasu, gdzie rap z okresu 16-19 starzeje sie okropnie. tęsknie za tym mainstreamowym brzmieniem 13-15
jasny wracaj na forum
Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)
Mógłbyś podać kilka przykładów albumów z typowym brzmieniem 16-19 brzydko się starzejącym i typowym brzmieniem 13-15?
Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)
@8na10 też poproszę przykłady to sobie porozkminiam
Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)
wszystkie te post-plajboj kartijuwy i post thuggeruwy, przykładem może być jakikolwiek mainstreamowy raper tak naprawdę. ja tam rzygam tym gównem, brzmienie bitów jak i nawijka się ujednoliciła. a że coś tam jest detroitem, a inne rage, a jeszcze inne ma domieszke phonku to spuśćmy na to zasłonę milczenia, bo to niuanse. nie ma w tym duszy i pierdolnięcia.
big sean hall of fame, rick ross mastermind, kendrick lamar good kid maad city, young thug barter 6, chief keef sorry 4 da weight, asap rocky long live asap, lil uzi vert luv is rage - te mi przychodzą peirwsze do głowy co w tamtych czasach katowałem (poza barterem, którego obczaiłem po latach)
generalnie chodzi mi o to, że w tej epoce 12-15 brzmienie było różnorodne, jeszcze wszystko się nie zlewało w taką jedną pierdoloną papkę z której nic nie wynika. dzisiaj wszyscy chcą nawijać jak playboy, albo thugger, a wszystkie bity tak naprawdę reprezentują jeden nurt jaki obrał z czasem trap. denne, miałkie gówieno. gdzie mamy dzisiaj takie bangery jak trinidad james i jego all gold everything?
taka różnorodność już nie powróci. wszyscy zostali hujowo wypluci przez generator gówna
jasny wracaj na forum
Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)
Props za przypomnienie Trinidada Jamesa.
Ogólnie popieram.
Najbardziej ubolewam nad tym, że nie usłyszymy już nigdy Tha Tour Part 2 od Young Thuga i Rich Homie Quana.
Jedynka to była dla mnie kwintesencja rapu z tamtych lat.
Najbardziej ubolewam nad tym, że nie usłyszymy już nigdy Tha Tour Part 2 od Young Thuga i Rich Homie Quana.








