Zeus - Nie żyje (2012)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Awatar użytkownika
kapper1
Posty: 3567
Rejestracja: 04 wrz 2019, 1:10

Re: Zeus - Nie żyje (2012)

Post autor: kapper1 »

Klasyk, piękna płyta.
Cholernie równa, poruszająca wiele przyziemnych tematów.

Świt, Strumień, Kobiety swoich mężczyzn
:bowdown:
Wiele bym dał za więcej takich numerów.

Osobne wspomnienia z Symfonią smaków, gdzie było płakanko po czterech latach razem i dwóch wspólnego mieszkania + oczywiście
Obiady z cyklu tani makaron z tanim mięsem i sól
oraz 10 zł/h za nocki na barze, żeby mieć za co się utrzymać.
Awatar użytkownika
rbj
Posty: 344
Rejestracja: 19 kwie 2019, 12:55

Re: Zeus - Nie żyje (2012)

Post autor: rbj »

10 lat :ooo mam oryginał, gość był kotem w podziemiu, "Co nie ma sobie równych osobisty" klasyk. Ta płyta imo zbyt emocjonalna, ciężko mi sie teraz tego słucha, wolę te szybsze kawałki ale bity klasa :joint:
Awatar użytkownika
oldschool
Moderator
Posty: 16960
Rejestracja: 17 kwie 2019, 22:50

Re: Zeus - Nie żyje (2012)

Post autor: oldschool »

W jakim podziemiu? O Zeusie zaczęło być głośno od Co Nie Ma Sobie Równych, które było legalem. Przed tym nikt nigdy go w topce podziemia nie stawiał.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
Awatar użytkownika
scarz
Posty: 509
Rejestracja: 09 cze 2019, 19:14

Re: Zeus - Nie żyje (2012)

Post autor: scarz »

Co fakt to fakt - przed CNMSR Zeus był znany głównie (o ile w ogóle), jako jeden z kolesi, którzy pchali malucha Ostremu w teledysku do Więcej Decybeli By Zagłuszyć.

Samego Zeus. Nie Żyje nie lubiłem jakoś specjalnie. Zdecydowanie bardziej podchodziły mi Zeus Jak Mogłeś i debiut. Nie to, że Nie Żyje to zła płyta, ale dla mnie trochę za dużo wątków damsko-męskich i emocjonalnych. Z tego co pamietam to odniosła spory sukces. Szkoda trochę, że to ostatnia sluchalna rzecz od Zeusa. Późniejsze jego coachingowe wysrywy brzmiące jak rapowa Arka Noego to absolutna katastrofa.
Awatar użytkownika
Luxair
Posty: 6031
Rejestracja: 24 kwie 2019, 19:38

Re: Zeus - Nie żyje (2012)

Post autor: Luxair »

Hipotermia była super
Brazilian rush hour commuters
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Awatar użytkownika
Muzykometeoropata
Posty: 96
Rejestracja: 09 maja 2019, 12:03

Re: Zeus - Nie żyje (2012)

Post autor: Muzykometeoropata »

scarz pisze: 22 gru 2022, 10:25 Co fakt to fakt - przed CNMSR Zeus był znany głównie (o ile w ogóle), jako jeden z kolesi, którzy pchali malucha Ostremu w teledysku do Więcej Decybeli By Zagłuszyć
nie no była jeszcze EP Muzyka ofensywna


Awatar użytkownika
2rzyn
Posty: 11072
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zeus - Nie żyje (2012)

Post autor: 2rzyn »

Wrocilem do tej plyty kilka lat temu. Juz min sie tak nie podoba. Strumien lepszy w remixie.
Zeus zawsze mial taka krindzowa maniere w niektorych kawalkach.
Hipotermia kiedys na petli mocno.
Jose pisze: 08 lut 2026, 22:48 Dlaczego 2rzyn Królem Jest
Kamilr8xa
Posty: 39
Rejestracja: 24 paź 2020, 21:59

Re: Zeus - Nie żyje (2012)

Post autor: Kamilr8xa »

Po premierze mocno katowana, dalej się jej dobrze słucha. Płyta praktycznie bez słabszych numerów, pamiętam jak wyszła Hipotermia i hype, który zyskał Zeus na następny rok czy dwa. Dawał później naprawdę kozackie gościnne zwrotki.
wolfram
Posty: 18
Rejestracja: 30 paź 2021, 21:00

Re: Zeus - Nie żyje (2012)

Post autor: wolfram »

Mnóstwo wspomnień odblokowanych przy słuchaniu tego albumu. Czasy szkoły średniej, wiadomo o co chodzi. Dziś już nie da się tego odbierać w ten sam sposób ale przyznaje, że dobrze się to zestarzało. Pamiętam, że wtedy dużo niedzielnych słuchaczy się rzuciło na muze Zeusa, on sam wyskakiwał z lodówek dając solidne gościnki u kasztanów których się skipowalo i dając wywiady dla jakichś telewizji studenckich gdzie go pytali CZEMU RAP ZIOMECZKU.
Awatar użytkownika
exyou
Zbanowany
Posty: 1575
Rejestracja: 28 lip 2019, 17:02

Re: Zeus - Nie żyje (2012)

Post autor: exyou »

Męcząca ta płyta, zero wytchnienia tylko cały czas flow jakby chłop założył się że szybciej nawinie kolejny numer.
Awatar użytkownika
Jose
Brak Kultury
Posty: 9232
Rejestracja: 17 kwie 2019, 6:49

Re: Zeus - Nie żyje (2012)

Post autor: Jose »

Muzykometeoropata pisze: 22 gru 2022, 21:54
scarz pisze: 22 gru 2022, 10:25 Co fakt to fakt - przed CNMSR Zeus był znany głównie (o ile w ogóle), jako jeden z kolesi, którzy pchali malucha Ostremu w teledysku do Więcej Decybeli By Zagłuszyć
nie no była jeszcze EP Muzyka ofensywna


No była, ale to chyba garstka osób słyszała przed debiutem
2rzyn pisze: 20 sty 2024, 9:32 Dlaczego Tede Królem Jest
Awatar użytkownika
oyama
Posty: 4781
Rejestracja: 22 kwie 2019, 18:26

Re: Zeus - Nie żyje (2012)

Post autor: oyama »

w 2k12 to byl jeden z moich najulubienszych albumow, pamietam jak wracalem z randki i niebo sypalo sniegiem, a ja na sluchawkach Zeus naprzemiennie z Biszem. Wielkie pozdro dla ciebie Zeus, wiem ze to czytasz. Naprawiles mi niejeden wieczor jak bylem na100latkiem :oops:
Alles is literêre fiksie, die inhoud wat ek publiseer is jou verbeelding. Jy het alles uitgedink. Ek is nie eens ’n skaduwee in jou wêreld nie, ek haal nie asem as ’n lewende wese nie. Hou op om aan my te dink. Laat my uit jou gedagtes verdwyn.
peterkurten
Posty: 1168
Rejestracja: 24 kwie 2019, 23:12

Re: Zeus - Nie żyje (2012)

Post autor: peterkurten »

Miałem dokładnie tak samo, zeus na przemian z biszem i jeszcze prosto przed siebie milosza :(, tylko do tej ostatniej płyty nie wracam.

Pamiętam jeszcze motyw, że zeus miał grać koncert z tą płytą w nieistniejącym już klubie Brooklyn we wro, ale w dzień koncertu zajebali im prąd i koncert odwołali :(
Awatar użytkownika
Moltisanti
Posty: 4814
Rejestracja: 05 maja 2019, 21:11

Re: Zeus - Nie żyje (2012)

Post autor: Moltisanti »

Fantastyczna płyta. Moim ulubionym numerem, który mało kto wyroznia jest "słońce". Super pozytywny dający kopa numer, ehh nostalgia wjechała przez ten temat :oops:
Łąsą pisze: 31 gru 2020, 19:13 prędzej nastąpi zmiana systemu monetarnego niż stopy wrócą do poziomu 3-4%
Awatar użytkownika
Yayo
Posty: 1566
Rejestracja: 17 wrz 2019, 17:21

Re: Zeus - Nie żyje (2012)

Post autor: Yayo »

oldschool pisze: 22 gru 2022, 0:03 W jakim podziemiu? O Zeusie zaczęło być głośno od Co Nie Ma Sobie Równych, które było legalem. Przed tym nikt nigdy go w topce podziemia nie stawiał.
Na górę
Jak to "W jakim podziemiu"? :bag: Wcześniej były mikstejpy Pierwszego Milionu zrobione z Jotestem, które były zajebiste, zwłaszcza pierwszy.
Pamiętam nawet, że katowałem jakiś singiel z "Deep Cover" jako małolat jeszcze na ich myspace. Potem była jakaś nagroda voodoo za najlepszy podziemny album/epkę już nie pamiętam dokładnie.
Sama płyta świetna, o wiele lepiej się zestarzała niż "Wilk Chodnikowy" od Bisza, dla mnie chyba najlepszy polski album z 2012 roku.
Zeus to trochę ciumciok, ale nie można mu odmówić skilla. Dawno nie słuchałem, a teraz wraca na pętle.
"Znasz mnie", "Hipotermia", "Świt" i "Słońce" topka, szczególnie ten ostatni numer. :bowdown:
Nie siedzi mi natomiast za bardzo "ODP.", nie utrzymuje on poziomu reszty niestety.
Awatar użytkownika
MalkoNTENT
Posty: 1800
Rejestracja: 18 kwie 2019, 13:53

Re: Zeus - Nie żyje (2012)

Post autor: MalkoNTENT »

Dzięki ziomki, za to kocham ślizgawkę. Od dwóch dni słucham Zeusa i naprawdę bawię się świetnie. Super albumy. A jeszcze do tego nie doszedłem
Malkontent to moje drugie imię odkąd dorosłem
WesolyJozek
Posty: 477
Rejestracja: 14 sie 2025, 20:13

Re: Zeus - Nie żyje (2012)

Post autor: WesolyJozek »

Nie ma w polskiej muzyce albumu, który lepiej by mi siadł. Czy to SBB, czy Riverside, czy inne gatunki, no nie ma bata. Pan Kamil tutaj bezbłędny.
dogbert pisze: 06 lut 2026, 20:48 Kultura żydowska, dagestańska, czeczeńska i polsko-prawilno-uliczna, jako ostoja klasycystycznego homo-erotyzmu - analiza dzieł wybranych.
arystokrata91
Posty: 254
Rejestracja: 30 sie 2019, 17:48

Re: Zeus - Nie żyje (2012)

Post autor: arystokrata91 »

Pierw Kandydaci na Szaleńców Mesa, którymi byłem zauroczony, rok później wleciał ten album (a ja po raz pierwszy poznałem Zeusa), a potem jakoś też Wilk Chodnikowy Bisza i oszalałem.
Wspaniałe dwa lata dla polskiego rapu.

-edit-
Ale odświeżam własnie i wniosek mam taki, że zbyt podobne flow na trackach.
Awatar użytkownika
Clay
Posty: 1925
Rejestracja: 03 sie 2019, 13:26

Re: Zeus - Nie żyje (2012)

Post autor: Clay »

Przez ten krążek poznałem Zeusa i do dziś jeden wielki :bowdown: za 4 pierwsze płyty (pierwsza trochę odstaje), chociaż Nie żyje po czasie jest dla mnie zbyt przytłaczająca.

Świetny album który kiedyś uwielbiałem, pierwszy jaki kupiłem i do którego w całości nie jestem w stanie wrócić, za dużo negatywnych wspomnień. Kilka utworów jest tak kurewsko przygnębiających, za dużo czarnych myśli kotłuje się pod kopułą, chociażby Słońce które kiedyś uwielbiałem i dawało mega energię wolę już więcej nie odpalać.

Jak już wracam to do luźniejszych kawałków jak Śnieg i Lód, całość dobrze się zestarzała
WesolyJozek
Posty: 477
Rejestracja: 14 sie 2025, 20:13

Re: Zeus - Nie żyje (2012)

Post autor: WesolyJozek »

Oj reluje z Toba byczku bardzo. Jak pakowałem rzeczy byłej narzeczonej to mimo, że od lat nie słuchałem, to w głowie leciała Symfonia Smaków.
dogbert pisze: 06 lut 2026, 20:48 Kultura żydowska, dagestańska, czeczeńska i polsko-prawilno-uliczna, jako ostoja klasycystycznego homo-erotyzmu - analiza dzieł wybranych.
ODPOWIEDZ