oldschool pisze: ↑22 gru 2022, 0:03
W jakim podziemiu? O Zeusie zaczęło być głośno od Co Nie Ma Sobie Równych, które było legalem. Przed tym nikt nigdy go w topce podziemia nie stawiał.
Na górę
Jak to "W jakim podziemiu"?

Wcześniej były mikstejpy Pierwszego Milionu zrobione z Jotestem, które były zajebiste, zwłaszcza pierwszy.
Pamiętam nawet, że katowałem jakiś singiel z "Deep Cover" jako małolat jeszcze na ich myspace. Potem była jakaś nagroda voodoo za najlepszy podziemny album/epkę już nie pamiętam dokładnie.
Sama płyta świetna, o wiele lepiej się zestarzała niż "Wilk Chodnikowy" od Bisza, dla mnie chyba najlepszy polski album z 2012 roku.
Zeus to trochę ciumciok, ale nie można mu odmówić skilla. Dawno nie słuchałem, a teraz wraca na pętle.
"Znasz mnie", "Hipotermia", "Świt" i "Słońce" topka, szczególnie ten ostatni numer.
Nie siedzi mi natomiast za bardzo "ODP.", nie utrzymuje on poziomu reszty niestety.