Kurwa, muszę się przyznać do błędu. Pojebało mi się to Migos z Rae Sremmurd.
W sumie jeden jest kawałek Rae Sremmurd, który lubię (Lit Like Bic) i tam nie mają mutacji chłopaki, więc nim się sugerowałem, oczerniając biednych Migos w tym nieboszczka, świeć Panie nad jego duszą. Puściłem jakieś Migos żeby sprawdzić i tam jeden miał, przynajmniej ten pierwszy, więc zwracam honor, ale tak połowicznie tylko, bo jednak dalej gunwo tyle że z mutacją.
Tak czy inaczej, trend jest widoczny i trzeba o tym głośno mówić, a nie uciekać od tematu. W polskim rapie przez 2 dekady była moda, a w kręgach jakichś trójliterowych dobrych chłopaczyn chyba dalej jest, żeby obniżać głos nienaturalnie by być groźnym, co też było fest chujowe, tutaj akurat props dla Peji, że poszedł pod prąd nurtom, mimo że zawsze groźny chciał być.
A w USA - odwrotnie, zawodzą jak panienki, aż się czuję jak jakiś Korwin, że muszę o tym głośno pisać. Może to lewackie lobby na siłę wprowadzające genderowe dyrektywy o zaniku dymorfizmu płciowego, kto wie. Kanye West powinien zbadać sprawę i wydać opinię.