[serial] The Office US (2005 - 2013)
Moderatorzy: gogi, con shonery
Re: [serial] The Office [wersja US]
Raph - Toby
Re: [serial] The Office [wersja US]
dla mnie ten temat ruszył dopiero od tej zabawy
dla nich jesteś nikim
sprawiedliwość dorwie cię jak wiking
weź od córki te płyty, posłuchaj tej muzyki
kiedy ci wlecą po długi panowie z ciemnej bryki
sprawiedliwość dorwie cię jak wiking
weź od córki te płyty, posłuchaj tej muzyki
kiedy ci wlecą po długi panowie z ciemnej bryki
Re: [serial] The Office [wersja US]
Też się dobrze bawiłem Szkoda ze juz nie można:(
Re: [serial] The Office [wersja US]
cisne ofysa od nowa, ale tylko sezony 2-7 tym razem
jasny wracaj na forum
Re: [serial] The Office [wersja US]
Nie wiem kto wpadl na pomysl zeby ciagnac serial bez Scotta ale nalezy mu sie soczysty wpierdol na gola dupe
Re: [serial] The Office [wersja US]
wracając do zabawy którą postacią z office jesteś - kto jest majkelem?
jasny wracaj na forum
Re: [serial] The Office [wersja US]
coś w tym jest
jestem na 5 odcinku, dwight złotą myśl zapodał:
Czy odszedłbym z tej firmy? To kwestia lojalności.
Tutaj płacą mi za lojalność, ale jeśli gdzie indziej dadzą więcej...
Pójdę tam gdzie najwyżej cenią lojalność.
jestem na 5 odcinku, dwight złotą myśl zapodał:
Czy odszedłbym z tej firmy? To kwestia lojalności.
Tutaj płacą mi za lojalność, ale jeśli gdzie indziej dadzą więcej...
Pójdę tam gdzie najwyżej cenią lojalność.
jasny wracaj na forum
-
wklz
Re: [serial] The Office [wersja US]
Obejrzałem w tym roku całość. Tak jak spora część uważam, że po odejściu Scotta serial osłabł.
Nie trawiłem tych bardziej kliszowo-familijno-zapchajdziurowych scen, a wątek Pam z Jimem mnie najmniej interesował.
Dwight jest gitem ze swoimi problemami i słabościami, niezrozumianym zwycięzcą. Wykonywał ciągle ruchy, pragmatyczna natura, myślał świetnie w obrębie ram, ale też miał przebłyski stanięcia ponad. Na spółę z Holly pozytywne postacie.
Na drugim, bardzo mocnym miejscu stawiam Kevina. Gość przebił Dyzmę bo nawet nie świrował że coś potrafi. Szczery, bezpośredni, z umysłem dziecka, co pomagało mu afirmować życie. Umiał w swojej nieporadności poderwać babeczkę, co nie udawało się takim wygrzanym typom jak Ryan i Toby - jadących na kłamstwie i podstępie. Takich dwóch to przerobiłem w swojej karierze szybernastu, zero tolerancji.
Jim to normalniak-dynamiczny frajer, Pam przypomina mi koleżankę z pracy (wygląd i usposobienie). Słabe strony obydwu postaci jakoś mocniej rezonowały w moim odbiorze bo miałem przełożenie takich historii na bliższe mi osoby.
"Firma cię nie kocha, więc się dla niej nie poświęcaj". Regularnie go przypominam współpracownikom i managerom z pokroju "we are family".
Obydwa cytaty (Twój i przytoczony wyżej), dość istotne.
Nie trawiłem tych bardziej kliszowo-familijno-zapchajdziurowych scen, a wątek Pam z Jimem mnie najmniej interesował.
Dwight jest gitem ze swoimi problemami i słabościami, niezrozumianym zwycięzcą. Wykonywał ciągle ruchy, pragmatyczna natura, myślał świetnie w obrębie ram, ale też miał przebłyski stanięcia ponad. Na spółę z Holly pozytywne postacie.
Na drugim, bardzo mocnym miejscu stawiam Kevina. Gość przebił Dyzmę bo nawet nie świrował że coś potrafi. Szczery, bezpośredni, z umysłem dziecka, co pomagało mu afirmować życie. Umiał w swojej nieporadności poderwać babeczkę, co nie udawało się takim wygrzanym typom jak Ryan i Toby - jadących na kłamstwie i podstępie. Takich dwóch to przerobiłem w swojej karierze szybernastu, zero tolerancji.
Jim to normalniak-dynamiczny frajer, Pam przypomina mi koleżankę z pracy (wygląd i usposobienie). Słabe strony obydwu postaci jakoś mocniej rezonowały w moim odbiorze bo miałem przełożenie takich historii na bliższe mi osoby.
U mnie w biurze wisiała kiedyś taka grafika:
"Firma cię nie kocha, więc się dla niej nie poświęcaj". Regularnie go przypominam współpracownikom i managerom z pokroju "we are family".
Obydwa cytaty (Twój i przytoczony wyżej), dość istotne.
Re: [serial] The Office [wersja US]
Mnie najbardziej drażniły te odcinki świąteczne, halloweenowe i walentynkowe. Za dużo ich było.
Re: [serial] The Office [wersja US]
jakie laski z the office wam sie najbardziej podobały? jak dla mnie angela ideał, tak z wyglądu jak i charakteru 
jasny wracaj na forum
Re: [serial] The Office [wersja US]
Erin zdecydowanie. Zarażała pozytywną energią.
Re: [serial] The Office [wersja US]
z wyglądu to taka jedna menadżerka baru, mężatka z którą Majkel miał romans była fajna, z charakteru to w sumie nie wiem, żadna jakoś specjalnie ale Erin i Pam były w miarę spoko
Re: [serial] The Office [wersja US]
Angela? Pół kurwy pół cwela? Co wy pierdolicie chłopaki, najohydniejsza postać jaka tam istniała, nie widzę żadnych pozytywów w jej charakterze
Re: [serial] The Office [wersja US]
Jesli ktos lubi baby, ktore nigdy przenigdy nie zgodza sie na oral, anal, ani nawet ruchanie przy wlaczonym swietle to Angela sie poleca
Re: [serial] The Office [wersja US]
Erin i Pam <3 Chociaż Jan też zajebisty MILF
Re: [serial] The Office [wersja US]
Ogólnie Angela moja ulubiona damska postać, pod wzgledem beczki ktora dawala jako postac serialowa, natomiast na żonę to tylko Pam, która do 9 sezonu była ideałem









