[serial][Netflix] Wiedźmin (2019 - )
Moderatorzy: gogi, con shonery
- krakowski łotr
- Posty: 473
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:25
Re: [serial] Wiedźmin
Nie czytałem całej sagi i czuje trochę rozpierdol w głowie. To przeskakiwanie w czasie jest męczące. W 4 odcinku to już wgl na necie sprawdzałem kto jest kto jak wjechało to wesle Pavetty.
Re: [serial] Wiedźmin
Poprawnie, jednak trochę zmarnowany potencjał. Przede wszystkim drętwe dialogi i fabularny chaos, chociaż nie miałem problemów z ogarnięciem tego to i tak drażniło mnie to przeskakiwanie z wątku na wątek. No i oczywiście ta teatralna sterylność i poprawność, nie mogłem się przez to wczuć w klimat biorąc pod uwagę jak ciężki klimat miały książki. Żeby nie było, że tylko narzekam, to podoba mi się gra większości aktorów, zwłaszcza Ciri i Yennefer super zagrane, Heniek też dał radę. Świetne sceny walki, dobra muzyka. Ogółem ma to potencjał na coś dobrego, tylko większy budżet i chyba lepszy scenarzysta, który by to wszystko lepiej ogarnął.
- zemsta1kadluba
- Posty: 7705
- Rejestracja: 22 paź 2019, 12:50
Re: [serial] Wiedźmin
obejrzałem prawie cały sezon i rozpierdol jest niesamowity, nawet czytając książki męczysz się skacząc po wątkach jak pojebany, zresztą połowa wątków jest nudna w chuj, aktorzy są słabi, henry którym się zachwycacie jest meh, ale na tle innych to wypada jak jebany Łomnicki. CGI potworów to jakiś przykry żart jak pierwszy raz zobaczyłem Diabła to mało nie wyjebałem ze śmiechu na podłogę, na taki zdecydowany plus to mogę jedynie choreografię walk zapisać która jest świetna, ale scenografia i kostiumy są marne, wszystko wygląda biednie i jakby na odpierdol.
Jeżeli będą robić 2 sezon to muszą zmienić mnóstwo załogi technicznej serialu bo jak tam jeszcze więcej wątków wjedzie to już całkiem burdel się zrobi.
Jeżeli będą robić 2 sezon to muszą zmienić mnóstwo załogi technicznej serialu bo jak tam jeszcze więcej wątków wjedzie to już całkiem burdel się zrobi.
mołpy są kozackie
Re: [serial] Wiedźmin
Obejrzałem całość. Rzeczywiście chronologia jest męcząca, duży chaos narracyjny. Ale aktorstwo jest zacne, Cavill do końca świetny, Jaskier super, Yen wnerwiająca jak powinna, ciekawie wybrzmiewa de Vries. CGI jak na taki serial całkiem ok. Największym problemem całości jest chyba fakt, że Coś więcej to po prostu tragicznie słabe opowiadanie. No i te zbroje to tragedia jednak.
PS: Jednak mnie Maciej Musiał zaskoczył koniec końców
PS: Jednak mnie Maciej Musiał zaskoczył koniec końców
Re: [serial] Wiedźmin
Mam wrażenie że większość zaangażowanych aktorów do głównych ról autentycznie zajarała się tym wiedźmińskim konceptem. Dość rzadko widzi się to w obecnych produkcjach.
Recenzje krytków w USA to kpina, co za babola wysrało Enterntainment Weekly
Recenzje krytków w USA to kpina, co za babola wysrało Enterntainment Weekly
Re: [serial] Wiedźmin
nie no potwory bez kitu brzydkie zwlaszcza diabel i hirikka, ten smok tez jakis gowniany
Re: [serial] Wiedźmin
przede mną już ostatni odcinek, jestem zdania, że póki co im dalej jest lepiej, ale mogli rozbić te opowiadania na dwa sezony i budować w nich równolegle kreację świata, bo póki co jest jakaś Cintra, Nilfgaard, jakaś epizodycznie wspomniana Temeria, coś tam krasnoludy o Redanii pierdoliły a tak prawdę mówiąc kij wie jakie są w ogóle powiązania choćby geograficzne między tymi miejscami, no może wiadomo, że Nilfgaard to południe (bazując na serialu)
- zemsta1kadluba
- Posty: 7705
- Rejestracja: 22 paź 2019, 12:50
Re: [serial] Wiedźmin
dobra ochłonąłem trochę po pierwszym obejrzeniu i lekko zmiękczę moje jebanie tego serialu. Cavill jednak jest dobrym aktorem, wychodzi z niego że naprawdę jest zajarany postacią Geralta i najlepiej z całej obsady rozumie postać którą gra, szanuję takie coś bardzo. Myślę że drugi sezon będzie dużo lepszy ze względu na fakt iż mają już zaprezentowany świat w którym dzieje się akcja (a to zrobili najbardziej nieporadnie żeby nie powiedzieć chujowo) i mogą skupić się na akcji, a wszystkie wątki dzieją się na jednej linii czasowej.

Spoiler

mołpy są kozackie
Re: [serial] Wiedźmin
Właśnie obejrzałem całość i jestem mega zadowolony z efektu końcowego. Uważam, że jest to serial, który z każdym odcinkiem nabiera większego rozpędu i pięknie się zapowiada drugi sezon (czuję to). Bałem się, że serial będzie cierpiał na brak charyzmatycznych bohaterów, ale tak nie jest. Pełno postaci, które idealnie odgrywają swoje role i się w nie wczuwają. Mam nadzieję, że serial będzie należycie doceniony, bo na to zasługuje. Dziękuję.
Re: [serial] Wiedźmin
tak na marginesie kto oglądał ten fanmade? Warto?
smuci mnie że mało kto narzeka na to co z vilgefortzem zrobili
smuci mnie że mało kto narzeka na to co z vilgefortzem zrobili
Re: [serial] Wiedźmin
Generalnie na plus ale kilka rzeczy bym poprawił. Smok i potwory - to napewno. Diabeł słabo wyszedł. Smok też. Kurwa, smoki w GOT to były smoki jak się patrzy. Co oni zrobili z Boholtem (wygląda jak jakiś śląski Janusz wyciągnięty spod Trabanta), co zrobili z Trzema Kawkami (przecież to był wysoki typ o kasztanowych włosach - jestem właśnie na tym rozdziale opowiadań). Yarpena też tak po macoszemu przedstawili. Ale to serial wiec nie wszystko da się pogodzić. Jaskier mnie wkurwia. Imo jego postać nie oddaje tej chemii między nim a Geraltem.
Wiedźmin za to super. Yenefer też. Myszowór, Tris (chociaż ona chyba była ruda (?)), Ciri, driady, elfy bardzo ok. Najbardziej obawiałem się jak ogarną Jeża a imo wyszedł im najlepiej z tych wszystkich osobliwości.
Nie kumam też jak piszecie że w wątkach można się pogubić. Przecież tu mieszają się tak naprawdę dwa wątki - Geralta i Ciri, a przedstawione są chronologicznie i łopatologicznie. Ale może to złudne bo czytałem sagę ze trzy razy.
Wiedźmin za to super. Yenefer też. Myszowór, Tris (chociaż ona chyba była ruda (?)), Ciri, driady, elfy bardzo ok. Najbardziej obawiałem się jak ogarną Jeża a imo wyszedł im najlepiej z tych wszystkich osobliwości.
Nie kumam też jak piszecie że w wątkach można się pogubić. Przecież tu mieszają się tak naprawdę dwa wątki - Geralta i Ciri, a przedstawione są chronologicznie i łopatologicznie. Ale może to złudne bo czytałem sagę ze trzy razy.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: [serial] Wiedźmin
To zupełnie tak jak w opowiadaniach - wiadomo, że Nilfgaard to południe, a reszta jest na północy. Pierwszą mapę świata stworzył dopiero CDPphobos pisze: ↑22 gru 2019, 23:58 przede mną już ostatni odcinek, jestem zdania, że póki co im dalej jest lepiej, ale mogli rozbić te opowiadania na dwa sezony i budować w nich równolegle kreację świata, bo póki co jest jakaś Cintra, Nilfgaard, jakaś epizodycznie wspomniana Temeria, coś tam krasnoludy o Redanii pierdoliły a tak prawdę mówiąc kij wie jakie są w ogóle powiązania choćby geograficzne między tymi miejscami, no może wiadomo, że Nilfgaard to południe (bazując na serialu)
aka anthony hotbeats / skwer represent
Re: [serial] Wiedźmin
trochę odjebali
a co do tej mapy świata to rzeczywiście, ale teraz jest już materiał i wypadałoby jakoś ten kontynent narysować skoro fabuła mocno opiera się o wojnę między Nilfgaardem a Północą. Taki widz co albo nie czytał albo czytał i już zapomniał ciężko musi mieć z połapaniem się, gdzie odbywa się akcja i jaki to ma wpływ na fabułę
Spoiler
Vilgefortz dostał wpierdol od kurwa Cahira
w jakiejś solówce na miecze. Takiej sytuacji w książce nie było, a jakby była to Vilgefortzowi wyjaśnienie Cahira zajęłoby pewnie dwie sekundy. Chłop wyjaśnił Geralta w walce i to bez większego wysiłku. Z Cahira też robią jakiegoś masterminda zbrodni, a to był przecież zwykły gościu z Nilfgaardu uwikłany w wir wydarzeń. Dziwna sprawa, bo Cahir to ważna postać potem w fabule, a zrobili z niego jakiegoś skrajnego skurwysyna, to potem wezmą go do teamu?
Poza tym Vilgefortz jest jakimś creepem, który coś tam knuje, nie wiadomo do końca co, ale widać, że twórcy chcą wskazać, że to "ten zły". Odjebał sam nie wiem kogo, chyba jakiegoś rannego czarodzieja który rozpoznawał w nim sojusznika. W książce to Vilgefortz jest powodem dla którego zatonął statek Pavetty, a w serialu ta sytuacja została jakoś albo pominięta, albo w jej miejsce wrzucili zatopienie 50 statków ze Skelige. Tylko wygląda na to, że nie stoi za tym wcale Vilgefortz, a Fringilla Vigo (chociaż może coś przeoczyłem), która też chuj wie skąd ma w szeregach nilfgaardzkich magów-kamikaze którzy nie przestrzegają regulaminu czarowania ze świata wiedźmina i napierdalają ile fabryka dała magią, rozsypując się potem w proch
WTF
Scena jak Yennefer przestaje się pierdolić tylko czerpie z ognia co w świecie wiedźmina jest skrajnie niebezpieczne fajna, ale skoro wyszło jej to tak lekko to mogła puścić ich z dymem już od samego początku. Jak nilfgaardzcy magowie muszą poświęcić życie, by jebnąć jakimś marnym fireballem, a ona na luzie wywala atomówkę w cały las pełen żołnierzy wcześniej wciągając sobie trochę płonącego zamku to też średnio wyszło.
Poza tym Vilgefortz jest jakimś creepem, który coś tam knuje, nie wiadomo do końca co, ale widać, że twórcy chcą wskazać, że to "ten zły". Odjebał sam nie wiem kogo, chyba jakiegoś rannego czarodzieja który rozpoznawał w nim sojusznika. W książce to Vilgefortz jest powodem dla którego zatonął statek Pavetty, a w serialu ta sytuacja została jakoś albo pominięta, albo w jej miejsce wrzucili zatopienie 50 statków ze Skelige. Tylko wygląda na to, że nie stoi za tym wcale Vilgefortz, a Fringilla Vigo (chociaż może coś przeoczyłem), która też chuj wie skąd ma w szeregach nilfgaardzkich magów-kamikaze którzy nie przestrzegają regulaminu czarowania ze świata wiedźmina i napierdalają ile fabryka dała magią, rozsypując się potem w proch
Scena jak Yennefer przestaje się pierdolić tylko czerpie z ognia co w świecie wiedźmina jest skrajnie niebezpieczne fajna, ale skoro wyszło jej to tak lekko to mogła puścić ich z dymem już od samego początku. Jak nilfgaardzcy magowie muszą poświęcić życie, by jebnąć jakimś marnym fireballem, a ona na luzie wywala atomówkę w cały las pełen żołnierzy wcześniej wciągając sobie trochę płonącego zamku to też średnio wyszło.
Re: [serial] Wiedźmin
Jestem w połowie oglądania i szczerze mówiąc nie chce mi się męczyć dalej (chociaż pewnie obejrzę jakoś przy okazji). Dołaczam się do tamu "meh" - przehajpowana średniawka, z nudną fabułą (dodatkowo pogmatwaną przez udziwnioną chronologię), drętwymi postaciami i słabymi dialogami. Festiwal fanserwisu - dla kogoś kto nie zna książek / gier to będzie jakaś pseudograotron. A szkoda, bo Sapkowski > Martin.
Re: [serial] Wiedźmin
linia czasowa sezonu dla tych co nie ogarniają:

Spoiler

Re: [serial] Wiedźmin
Jak można się zgubić w tej chronologii XDDD
Nie czytałem książki jbc
Momento to z 3 osobami i psem przewodnikiem oglądaliście?
Nie czytałem książki jbc
Momento to z 3 osobami i psem przewodnikiem oglądaliście?
Re: [serial] Wiedźmin
no tez nie rozumiem bo jakos idzie ogarnac te chronologie e trakcie ogladania
serial fajny, nic spektakularnego, ale przyjemnie sie oglada
wiadomo heniu najlepiej wypada
serial fajny, nic spektakularnego, ale przyjemnie sie oglada
wiadomo heniu najlepiej wypada
You got opps, ain't you?
No, we ain't all angels
No, we ain't all angels











