Liroy
- gods bidness
- Posty: 5627
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Liroy
Pamiętam to jeszcze nagrane chyba na kasecie magnetofonowej, a nie mp3. To byli czasy.
- gods bidness
- Posty: 5627
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Liroy
Słuchało się w podstawówce, jak wyszło Bafangoo to taka zajawka, pełna Ameryczka, pięknie to weszło w jakiejś 3 czy 4 klasie podstawówki, klimatyczne intro, storytellingowy singiel o dziewczynie z AIDS, riposta do gównosrajków z Poznania z pozycji króla rapu. To byli czasy na walkmanie i słuchawkach z pałąkiem.
Potem to L to już był spadek formy, chyba że pomiędzy 4 a 5 klasą podstawówki nastąpił zbyt duży skok rozwojowy, żeby dalej Liroya słuchać. Potem to już był w zasadzie obciach od gimnazjum.
Potem to L to już był spadek formy, chyba że pomiędzy 4 a 5 klasą podstawówki nastąpił zbyt duży skok rozwojowy, żeby dalej Liroya słuchać. Potem to już był w zasadzie obciach od gimnazjum.
Re: Liroy
W podstawówce było moment, że zrobił się hajp na "Antyliroya", ale pamiętam jak w ósmej klasie kumpel na fizyce odwrócił się w stronę mojego biurka i powiedział takim melancholijnym, zadumanym głosem, że "Nagły Atak Spawacza niby fajny ale ci powiem, że tak uczciwie to jednak Liroy według mnie lepszy i jakoś bardziej go lubię". A potem zwróciłem uwagę, że za oknem było wtedy piękne, senne, późnojesienne światło.
Homeboy, throw in the towel
your girl got dicked by Ricky Powell
your girl got dicked by Ricky Powell
Re: Liroy
Ja byłem team Liroy,a najlepszy ziomek team peja,koniec końców on się przekonał do Liroya a mnie nawet siadło "na legalu" XD Okolice 2003 roku.Chociaż najwięcej się słuchało jeszcze pod koniec lat 90,koło 2000 roku wydał the best of "ten",miałem oryginalną kasetę i katowałem ją całe dnie,do dziś pamiętam teksty XD
przecież to jest nawet teraz po 30 latach zajebiste.
przecież to jest nawet teraz po 30 latach zajebiste.



