[serial] The Office US (2005 - 2013)

Kategoria poświęcona sztuce małych i dużych ekranów.

Moderatorzy: gogi, con shonery

Awatar użytkownika
gogi
Złoty Rozjebus
Posty: 5722
Rejestracja: 17 kwie 2019, 20:15

Re: [serial] The Office [wersja US]

Post autor: gogi »

Zwiastun na poziomie zwiastuna do polskiego The Office, więc przewiduję sukces.
pardon pisze: 10 lis 2023, 12:06 nie umiem slowo daje nie umiem juz czytac dluzszych postow saturna i lygrysa bez uczucia ze oni nie marnuja swojego zycia, ale zatruwaja tez nasze mimowolnie pchajac do glow ich chore urojenia
Awatar użytkownika
Esdoer
Posty: 513
Rejestracja: 18 cze 2019, 14:39

Re: [serial] The Office [wersja US]

Post autor: Esdoer »

Obejrzałem dwa odcinki i nie jest tak źle jak na zwiastunie, ale też nie jestem zachęcony do dalszego oglądania
Awatar użytkownika
starydobryhiphop
Posty: 453
Rejestracja: 27 mar 2026, 14:16

Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)

Post autor: starydobryhiphop »

aleksy pisze: 22 paź 2022, 10:21 jak ktoś jeszcze nie widział, to polecam David Brent Życie w trasie, to film, który jest kontynuacją przygód głównego bohatera the office uk, jest bardzo śmiesznie, ale realistycznie i nie pedalsko, czuć wajb prawdziwego hiphopu a nie friends czy innego the office us, fani oryginalnej wersji serialu na pewno się nie zawiodą, jest na netflixie
tak podbijam. W ogóle o dziwo dobry film IMO nawet jak nie jesteś jakimś fanem uniwersum The Office, a tym bardziej jak jesteś. Dobre przesłanie dla mnie na koniec, naprawdę gorąco polecam :) Oglądałem go jakoś tak na odwrót przed The Office UK, więc muszę sobie odświeżyć, bo właśnie jestem po seansie brytyjskiej wersji

Dodano po 56 sekundach:
w ogóle miałem ostatnio rozkminkę jaka byłaby dobra jazda jakby Gervais zastąpił Carrela w 8 i 9 sezonie (jako brent rzecz jasna, a nie nowa alternatywna postać)
Życie! Życie! Wciąż zaskakuje mnie, wciąż zaskakuje mnie!
Awatar użytkownika
aleksy
Posty: 5925
Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:45

Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)

Post autor: aleksy »

mql pisze: 12 cze 2024, 21:28 No ja wszystko rozumiem, ale dodanie mu Holly to jest bajkowa przesada, co kolejny raz ją tylko widzę, to utwierdzam się w przekonaniu, że jest absolutnie niepotrzebna, nieciekawa i do bolu feelgoodowa
Podbijam, chyba najgorsza postać. Michael przez cały serial jest creepem, którego nikt specjalnie nie lubi, a z kobietami to już w ogóle idzie jak po gruzie, w każdej relacji musi stawać na chuju i siłą rzeczy się kompromitować, żeby związek w ogóle istniał. No i co się dzieje na końcu? Z nieba mu spada dupa, która jest idealna dla niego i wychodzi na to, że Michael nie musi w ogóle nad sobą pracowac ani się zmieniać. Tak naprawdę to mógłby od początku siedzieć na dupie i czekać na zbawienie, ja jebię. Jak już musieli zrobić happy end, to trzeba było dać miłą panienkę, która może i go lubi, ale jednocześnie czuje od niego ten antyspołeczny wajb i ją to do niego zniechęca. I potem niech on się o nią stara, robi z siebie debila, ale ostatecznie ona to docenia i miłość dzieci szczęście. To się naprawdę dało zrobić nie aż tak pedalsko i nie aż tak idiotycznie.
Mam w domu szafkę, w której trzymam
Wszystkie dostępne dzieła Lenina
Awatar użytkownika
starydobryhiphop
Posty: 453
Rejestracja: 27 mar 2026, 14:16

Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)

Post autor: starydobryhiphop »

akurat nie jestem tak krytyczny wobec wątku pożegnania z Scottem (który ciągnął się przez cały sezon), choć rzeczywiście zaczęło się to odklejać od tego co budowali przez poprzednie 6 sezonów. I zaczęło się robić fajnie przyjemnie, a nie do końca o to w tym serialu chodziło. Z drugiej strony była zmiana przez cały sezon, więc spoko że nie zrobili tego w jednym odcinku.
Życie! Życie! Wciąż zaskakuje mnie, wciąż zaskakuje mnie!
Awatar użytkownika
mql
Moderator
Posty: 8628
Rejestracja: 17 kwie 2019, 9:20
Lokalizacja: Poznań

Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)

Post autor: mql »

swoją drogą leci mi teraz w tle ostatni sezon i spadek formy jest radykalny do tego stopnia, że aż mnie zaskoczyło, że aż tak źle go nie było wspominałem dotychczas

rola Andy'ego sprawia wrażenie napisanej dla Carrella, ale Helms absolutnie do niej nie pasuje
Awatar użytkownika
starydobryhiphop
Posty: 453
Rejestracja: 27 mar 2026, 14:16

Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)

Post autor: starydobryhiphop »

Tam były niestety totalne rozbicie całe realizacyjne , powinni zostawić helmsa jako nowego szefa i rozwijać jego postać a zaczęli z nią robić cyrki, aż po to absurdalne rejsowanie w sina dal. Chłop miał kac vegas 3 na głowie ale szło z tego fajniej wybrnąć.

Dodano po 1 minucie 52 sekundach:
Co nie zmienia faktu że 8 i 9 to już niestety cień serialu i niestety nie chodzi o brak samego carrela :/ choć parę momentów się trafiło, liczyłem że będzie dużo lepiej i klimat tej sceny z cmentarza gdzie Andy powiedział Jimowi że czuje się przez niego nie szanowany. Gdyby poszli tą drogą byłoby dużo lepiej. Mieli dobre karty w ręku scenarzyści ale w nie zwątpili
Życie! Życie! Wciąż zaskakuje mnie, wciąż zaskakuje mnie!
Awatar użytkownika
aleksy
Posty: 5925
Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:45

Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)

Post autor: aleksy »

Jak w zeszłe wakacje robiłem któryś już rewatch, nawet nie odpalałem tych odcinków po odejściu Michaela. Ale nawet w sezonie odejścia zdarzały się corny odcinki i akcje typu jakieś kurwa śpiewanie grupowe czy oświadczyny jak z sitcomu, nosz co to kurwa jest.
Mam w domu szafkę, w której trzymam
Wszystkie dostępne dzieła Lenina
Mider
Posty: 4061
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:07

Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)

Post autor: Mider »

millenialsi odpieli wrotki po prostu
Awatar użytkownika
TdW
Posty: 9106
Rejestracja: 11 wrz 2019, 21:09

Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)

Post autor: TdW »

Za to postać Dwigta od początku do końca jest zajebiście napisana.Oprócz Michaela moja ulubiona, ale to pewnie większość tak ma
Awatar użytkownika
starydobryhiphop
Posty: 453
Rejestracja: 27 mar 2026, 14:16

Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)

Post autor: starydobryhiphop »

aleksy pisze: 24 lip 2026, 17:33 Jak w zeszłe wakacje robiłem któryś już rewatch, nawet nie odpalałem tych odcinków po odejściu Michaela. Ale nawet w sezonie odejścia zdarzały się corny odcinki i akcje typu jakieś kurwa śpiewanie grupowe czy oświadczyny jak z sitcomu, nosz co to kurwa jest.
Mi tam akurat te odcinki aż tak źle się nie oglądało ale faktycznie serial miał dwa końce można rzec (w 7 i 9 sezonie) i dwa razy w nich wychodził ze swej konwencji

Dodano po 30 sekundach:
TdW pisze: 24 lip 2026, 18:23 Za to postać Dwigta od początku do końca jest zajebiście napisana.Oprócz Michaela moja ulubiona, ale to pewnie większość tak ma
True

Dodano po 23 godzinach 7 minutach 43 sekundach:
aleksy pisze: 24 lip 2026, 17:33 Jak w zeszłe wakacje robiłem któryś już rewatch, nawet nie odpalałem tych odcinków po odejściu Michaela. Ale nawet w sezonie odejścia zdarzały się corny odcinki i akcje typu jakieś kurwa śpiewanie grupowe czy oświadczyny jak z sitcomu, nosz co to kurwa jest.
Jestem po skończeniu the office uk i faktycznie tam też pojawia się motyw przemiany brenta ale jest to subtelniej zrobione, bardziej w świecie całego serialu (choć musiałbym sobie też odświeżyć 7 sezon the office us)
Życie! Życie! Wciąż zaskakuje mnie, wciąż zaskakuje mnie!
ODPOWIEDZ