[serial] The Office US (2005 - 2013)
Moderatorzy: gogi, con shonery
Re: [serial] The Office [wersja US]
Zwiastun na poziomie zwiastuna do polskiego The Office, więc przewiduję sukces.
Re: [serial] The Office [wersja US]
Obejrzałem dwa odcinki i nie jest tak źle jak na zwiastunie, ale też nie jestem zachęcony do dalszego oglądania
- starydobryhiphop
- Posty: 453
- Rejestracja: 27 mar 2026, 14:16
Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)
tak podbijam. W ogóle o dziwo dobry film IMO nawet jak nie jesteś jakimś fanem uniwersum The Office, a tym bardziej jak jesteś. Dobre przesłanie dla mnie na koniec, naprawdę gorąco polecamaleksy pisze: ↑22 paź 2022, 10:21 jak ktoś jeszcze nie widział, to polecam David Brent Życie w trasie, to film, który jest kontynuacją przygód głównego bohatera the office uk, jest bardzo śmiesznie, ale realistycznie i nie pedalsko, czuć wajb prawdziwego hiphopu a nie friends czy innego the office us, fani oryginalnej wersji serialu na pewno się nie zawiodą, jest na netflixie
Dodano po 56 sekundach:
w ogóle miałem ostatnio rozkminkę jaka byłaby dobra jazda jakby Gervais zastąpił Carrela w 8 i 9 sezonie (jako brent rzecz jasna, a nie nowa alternatywna postać)
Życie! Życie! Wciąż zaskakuje mnie, wciąż zaskakuje mnie!
Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)
Podbijam, chyba najgorsza postać. Michael przez cały serial jest creepem, którego nikt specjalnie nie lubi, a z kobietami to już w ogóle idzie jak po gruzie, w każdej relacji musi stawać na chuju i siłą rzeczy się kompromitować, żeby związek w ogóle istniał. No i co się dzieje na końcu? Z nieba mu spada dupa, która jest idealna dla niego i wychodzi na to, że Michael nie musi w ogóle nad sobą pracowac ani się zmieniać. Tak naprawdę to mógłby od początku siedzieć na dupie i czekać na zbawienie, ja jebię. Jak już musieli zrobić happy end, to trzeba było dać miłą panienkę, która może i go lubi, ale jednocześnie czuje od niego ten antyspołeczny wajb i ją to do niego zniechęca. I potem niech on się o nią stara, robi z siebie debila, ale ostatecznie ona to docenia i miłość dzieci szczęście. To się naprawdę dało zrobić nie aż tak pedalsko i nie aż tak idiotycznie.
Mam w domu szafkę, w której trzymam
Wszystkie dostępne dzieła Lenina
Wszystkie dostępne dzieła Lenina
- starydobryhiphop
- Posty: 453
- Rejestracja: 27 mar 2026, 14:16
Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)
akurat nie jestem tak krytyczny wobec wątku pożegnania z Scottem (który ciągnął się przez cały sezon), choć rzeczywiście zaczęło się to odklejać od tego co budowali przez poprzednie 6 sezonów. I zaczęło się robić fajnie przyjemnie, a nie do końca o to w tym serialu chodziło. Z drugiej strony była zmiana przez cały sezon, więc spoko że nie zrobili tego w jednym odcinku.
Życie! Życie! Wciąż zaskakuje mnie, wciąż zaskakuje mnie!
Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)
swoją drogą leci mi teraz w tle ostatni sezon i spadek formy jest radykalny do tego stopnia, że aż mnie zaskoczyło, że aż tak źle go nie było wspominałem dotychczas
rola Andy'ego sprawia wrażenie napisanej dla Carrella, ale Helms absolutnie do niej nie pasuje
rola Andy'ego sprawia wrażenie napisanej dla Carrella, ale Helms absolutnie do niej nie pasuje
- starydobryhiphop
- Posty: 453
- Rejestracja: 27 mar 2026, 14:16
Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)
Tam były niestety totalne rozbicie całe realizacyjne , powinni zostawić helmsa jako nowego szefa i rozwijać jego postać a zaczęli z nią robić cyrki, aż po to absurdalne rejsowanie w sina dal. Chłop miał kac vegas 3 na głowie ale szło z tego fajniej wybrnąć.
Dodano po 1 minucie 52 sekundach:
Co nie zmienia faktu że 8 i 9 to już niestety cień serialu i niestety nie chodzi o brak samego carrela :/ choć parę momentów się trafiło, liczyłem że będzie dużo lepiej i klimat tej sceny z cmentarza gdzie Andy powiedział Jimowi że czuje się przez niego nie szanowany. Gdyby poszli tą drogą byłoby dużo lepiej. Mieli dobre karty w ręku scenarzyści ale w nie zwątpili
Dodano po 1 minucie 52 sekundach:
Co nie zmienia faktu że 8 i 9 to już niestety cień serialu i niestety nie chodzi o brak samego carrela :/ choć parę momentów się trafiło, liczyłem że będzie dużo lepiej i klimat tej sceny z cmentarza gdzie Andy powiedział Jimowi że czuje się przez niego nie szanowany. Gdyby poszli tą drogą byłoby dużo lepiej. Mieli dobre karty w ręku scenarzyści ale w nie zwątpili
Życie! Życie! Wciąż zaskakuje mnie, wciąż zaskakuje mnie!
Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)
Jak w zeszłe wakacje robiłem któryś już rewatch, nawet nie odpalałem tych odcinków po odejściu Michaela. Ale nawet w sezonie odejścia zdarzały się corny odcinki i akcje typu jakieś kurwa śpiewanie grupowe czy oświadczyny jak z sitcomu, nosz co to kurwa jest.
Mam w domu szafkę, w której trzymam
Wszystkie dostępne dzieła Lenina
Wszystkie dostępne dzieła Lenina
Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)
millenialsi odpieli wrotki po prostu
Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)
Za to postać Dwigta od początku do końca jest zajebiście napisana.Oprócz Michaela moja ulubiona, ale to pewnie większość tak ma
- starydobryhiphop
- Posty: 453
- Rejestracja: 27 mar 2026, 14:16
Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)
Mi tam akurat te odcinki aż tak źle się nie oglądało ale faktycznie serial miał dwa końce można rzec (w 7 i 9 sezonie) i dwa razy w nich wychodził ze swej konwencji
Dodano po 30 sekundach:
True
Dodano po 23 godzinach 7 minutach 43 sekundach:
Jestem po skończeniu the office uk i faktycznie tam też pojawia się motyw przemiany brenta ale jest to subtelniej zrobione, bardziej w świecie całego serialu (choć musiałbym sobie też odświeżyć 7 sezon the office us)
Życie! Życie! Wciąż zaskakuje mnie, wciąż zaskakuje mnie!





