Brazylia to przede wszystkim potrzebuje jakichś wybieganych świrusów na bokach obrony albo chociaż jednego
przecież oni byli o pół kontuzji od wyjścia bokami obrony Danilo-Alex Sandro na mecz fazy pucharowej mistrzostw świata w 2026 roku
a to duo powodało już umiarnie z beki przeciwników na boiskach Serie A jak był covid
a tak poza tym to podobnie jak real madryt desperacka potrzeba znalezienia pomocnika, który ma pojęcie o graniu w piłkę i nie jest zarażony murzynskim bieganiem od pola karnego do pola karnego
no i jakby powołali prawdziwych joga boniciarzy pokroju goacika antonego to może by coś ugrali
Wy kurwa dalej myślicie, że wartość rynkowa i przynależność klubowa równa się zajebistości drużyny, szczególnie reprezentacyjnej? Z takim podejściem jeszcze wiele razy rzeczywistość was kopnie w dupę.
Myślę że rozegranie takiej samej liczby meczów co wiecznie rozjebany Milik jest w tej ocenie istotniejsze.
"A cop yells, "do not run I will [in the future] shoot!" This phrase is meaningless to the nigger. In the nigger's mind he has two choices: be detained by the cops, or run and be free."
imo pisze: ↑dzisiaj, 14:06
Nie no wiadomo, że na MŚ zawsze jakieś świrusy z kapelusza wyskakują, co albo bronią wszystko, albo strzelają wszystko (ale częściej bronią wszystko).
...a potem grają padakę do końca kariery (patrzę na ciebie, Robin Olsen)
FLoo pisze: ↑dzisiaj, 11:40
Chujowa jest ta Norwegia, poza Haalandem oczywiście i bramkarzem (o ile jest w stanie zawsze tka bronić)
Co Ty gadasz? Jak na ilość średniaków na papierze jakich mają to grają dobry football, chciałbym żeby Polska tak zagrała na wielkim turnieju. Nie musi być fajerwerków, żeby być skutecznym. Halland już zrobił więcej dla norwegów niż Lewy przez całą karierę reprezentacyjną, a te noname'y wikingowe mają jaja i dobrze mierzą siły na zamiary. Z Brazylia założenia taktyczne zreazlizowane cacy. Schjelderup i Odeegard też dobry mecz zagrali.
Haaland sam chuja robił aż do poczatku eliminacji do mundialu, dopiero rok temu zatrybiło i to jest jego pierwszy turniej, więc się nie rozpędzaj ziomek.
Solo to możesz się w gacie zesrać, a nie wygrać mecz w piłce nożnej. Haaland żyje z podań, on zupełnie jest poza grą w fazie kreacji i gdyby nie koledzy z dobrych klubów, którzy zapewniają mu serwis to chuja by zrobił. A we wczorajszym meczu dupę Norwegów uratował bramkarz i bez jego pomocy gole Haalanda chuja by dały.
SLAFF pisze: ↑37 min temu
Solo to możesz się w gacie zesrać, a nie wygrać mecz w piłce nożnej. Haaland żyje z podań, on zupełnie jest poza grą w fazie kreacji i gdyby nie koledzy z dobrych klubów, którzy zapewniają mu serwis to chuja by zrobił. A we wczorajszym meczu dupę Norwegów uratował bramkarz i bez jego pomocy gole Haalanda chuja by dały.
przypomina mi to jednego piłkarza ktory jest uważany za najlepszego w historii
Przecież ten cały Lewy to kolejna gratka dla Polaków jak, nie wiem, husarze i Sapkowski, nikt poza Polakami nigdy nie dawał o niego jebania, a w całej turniejowej karierze strzelił 8 goli, gdy potężny Norweg na jednych mistrzostwach ma już 7.
Niech Cyniu już wraca w końcu z pracy i powyjaśnia te banialuki, co zapodajecie