TEDE - XXende Mylffon (2026)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Awatar użytkownika
Sionek
Posty: 525
Rejestracja: 05 sie 2025, 20:45

Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)

Post autor: Sionek »

Słychać, że ostatnie sukcesy go podbudowały. Wzrosła pewność siebie, większa charyzma, więcej zabawy rapem i jakiś taki wyższy polot braggowo. Jedyne co mi trochę psuje odbiór to ten zdarty głos i trochę za dużo odgrzewanych kotletów w warstwie muzycznej. Te numery z tytułami nawiązującymi do swoich odpowiedników z oryginału brzmią jednak zbyt podobnie, za mało nowości w tym. Ale generalnie mega props i siedzi mi bardziej niż Vox Veritatis.
Awatar użytkownika
firma
Posty: 369
Rejestracja: 20 lut 2026, 17:37
Lokalizacja: uliczny dom wariatów

Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)

Post autor: firma »

przesluchalem sobie na rowerku, fajna plytka mi sie podobala, pare numerow zapisalem, bez zawodu napewno u mnie
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 5391
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)

Post autor: Haczapurjan »

Sionek pisze: dzisiaj, 16:26 Jedyne co mi trochę psuje odbiór to ten zdarty głos
This^

Ale niestety z tym się już nic nie zrobi
jankovvski
Posty: 11
Rejestracja: 22 mar 2023, 13:55

Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)

Post autor: jankovvski »

jak rzuci szlugi(a twierdzi, że to możliwe przy osiągnięciu złota przez XXM) to się znacznie poprawi
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 5391
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)

Post autor: Haczapurjan »

Ciężko będzie Tedzikowi dobujać się do złota, ale kciuki trzymam. Sam zresztą cegiełkę dołożyłem
Awatar użytkownika
marmolad_k2
Posty: 6605
Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18

Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)

Post autor: marmolad_k2 »

jankovvski pisze: dzisiaj, 17:03 jak rzuci szlugi(a twierdzi, że to możliwe przy osiągnięciu złota przez XXM) to się znacznie poprawi
O jakieś 25 lat za późno niestety.
saturn pisze: 10 wrz 2024, 21:56 tu jest normalne forum ślizgawka, więc zwracamy się do siebie normalnie - czasem kolego, czasem kurwo
Awatar użytkownika
the
Posty: 813
Rejestracja: 19 kwie 2019, 11:31

Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)

Post autor: the »

Im zeeeeerwie internet, rozjeeebie im sprzęt. Przypomnialy mi się wakacje 2006 gdy esende leciało w każdym kaszlaku, w każdej astrze i na każdej domówce
Awatar użytkownika
firma
Posty: 369
Rejestracja: 20 lut 2026, 17:37
Lokalizacja: uliczny dom wariatów

Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)

Post autor: firma »

wujot daje mi wajb starych czasow :joint:
Awatar użytkownika
scarz
Posty: 532
Rejestracja: 09 cze 2019, 19:14

Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)

Post autor: scarz »

Po pierwszym odsłuchu dobra rzecz, szkoda że aż tak kurczowo trzymał Essende Mylffona, momentami bity brzmią zbyt podobnie, ale ogólnie wrażenia jak najbardziej pozytywne.
edenmar
Posty: 2251
Rejestracja: 30 lip 2019, 1:03
Lokalizacja: Warszawa

Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)

Post autor: edenmar »

Całkiem spoko ten album. Wiadomo, nie jest to nic odkrywczego, nikt chyba tego od Tedego nie oczekuje. Zwyczajne odcinanie kuponów, ale bez przypału. Dobra energia, bez wczutki w to co on tam sobie nawija nieźle mi się tego słuchało przy bieganiu
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 5148
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)

Post autor: gods bidness »

Na pewno lepszy niż poprzedni. Lepszy też niż ten z dissami na Mesa. Jak na swoje obecne możliwości, to wykazał się nawet liryczną i raperską formą i błyskotliwością. Oczywiście tematyka właściwie żadna, ale nawet dobrze te linijki klei rymowo i semantycznie. Do takich bitów typu banger to pasuje. Nawet mi nie przeszkadzają te refreny oparte na bezsensownej implikacji w stylu "kiedy patrzę na te mordę, to wiem że to czują", a "kiedy patrzę tak na ciebie, jesteś fajna". Głos też mi niespecjalnie przeszkadza, ba, brzmi nawet lepiej niż zwykle, jakby mniej zarżnięty.

Oczywiście cały ten koncept to pójście na łatwiznę, ale w sumie co mu zostaje? O czym ma niby pisać? Tak, to wziął sobie stare teksty i je poprzerabiał na nową modłę przez pryzmat czasów dzisiejszych. I wyszło nawet dobrze.

Bity też spoko. Mam sentyment do SND M. słuchanego w lecie na wakacjach jak wyszła i ta w sumie też taki letniak, żeby przez miesiąc wakacji posłuchać w samochodzie, na rowerze i wymienić na coś innego. Dużo lepiej mu pasuje taka stylistyka niż wycie typu Future czy skrr coś tam na autotunie.

Ogólnie słuchałem jej dziś dwa razy na rowerze i miałem sporo przemyśleń, którymi chciałem się podzielić, ale jak tak teraz siadłem, to za chuj nie pamiętam.
ODPOWIEDZ