Najbardziej przygnębiające hiphopowe płyty
- marmolad_k2
- Posty: 6760
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Najbardziej przygnębiające hiphopowe płyty
Faktycznie, Bógmacher miał parę przygnębiających kawałków, chociażby Skarby, Bóg jest sędzią i Szum (tylko tyle utworów z niej pamiętam, nierówna płyta).
Ostatnio zmieniony 27 paź 2024, 7:38 przez marmolad_k2, łącznie zmieniany 1 raz.
-
nescafeklasyg
- Posty: 491
- Rejestracja: 11 kwie 2021, 15:08
Re: Najbardziej przygnębiające hiphopowe płyty
Peel motyff "sieć" i najbardziej przygnębiający utwór "cisza"
Re: Najbardziej przygnębiające hiphopowe płyty
aż mi się przypomniały Ściany od Projektantów, a jeśli ten numer, to i cały soundtrack z filmu Klatka, który wyszedł na płycie
Jantar czy Kukulska - wybrałbym mamę z dwóch
dzieciaki rozkminiały kim jest kurwa DJ Buhh
dzieciaki rozkminiały kim jest kurwa DJ Buhh
Re: Najbardziej przygnębiające hiphopowe płyty
HUSTLE AS USUAL belmondziaka
a zwłaszcza Wtew i Wewte
a zwłaszcza Wtew i Wewte
Re: Najbardziej przygnębiające hiphopowe płyty
Jako nastolatek numery Track 12 (Nikt Nie Obiecywał Nam) i Tren O.S.T.R'ego uważałem za dość przygnębiające, ale po latach dostrzegłem w nich większy niż wtedy kicz i to trochę zabiło mi ich powagę. Natomiast! Muszę powiedzieć że te mroczniejsze i te bardziej sentymentalne/refleksyjne numery Mroka: wymieniony wcześniej Siódmy Dzień, Skończyły Się Żarty (A Śmiech Nadal Słychać), albo To Tylko Deszcz, itd. imo, przetrwały próbę czasu czy tam powiedzmy dojrzałości, o niebo lepiej. Nie ma w nich tylu banałów co u OSTRa, tekstowo o kilka klas wyżej - wiadomo.
No, ale tak na marginesie, w kawałkach lajtowych Mroku nigdy nie wykazywał nawet ułamka tego luzu i entuzjazmu co O.S.T.R z czasów między Hollyłódź a TDD... ale to już rozkminy na inny temat.
No, ale tak na marginesie, w kawałkach lajtowych Mroku nigdy nie wykazywał nawet ułamka tego luzu i entuzjazmu co O.S.T.R z czasów między Hollyłódź a TDD... ale to już rozkminy na inny temat.
- igorzastyy
- Posty: 2561
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: Najbardziej przygnębiające hiphopowe płyty
Chada - Proceder mnie przygnębił. Smutna jest to płyta. Chada taki bez energii na niej, czuć problemy dźwigane na barkach.
Re: Najbardziej przygnębiające hiphopowe płyty
dla mnie ta płytka, mimo że momentami dobra, to jest mocno przerysowana i kiczowata, w sensie że słuchając widziałem przed oczami coś jak emo pop-rock z lat 00' , z wokalistami w makijażu, tażających się po ziemi, śpiewających jak im źle, ofc osadzone w rapowej stylistyce. poziom dramatyzmu i teatralności, na tyle wysoki, że wpada już w karykaturę 'depresji'. trochę za dużo narzekactwa, zdecydowanie za mało subtelności, przez co w trakcie odechciewa mi się tego albumu słuchać. co nie zmienia faktu, że płyta jest ponura i wierzę że wszedzieZuber rzeczywiście miał w głowie ciężko.vipdavid pisze: ↑26 paź 2024, 20:39 Sprawdźcie sobie wszędzieŻuber & brak perspekyw
MROKI
Tytuły kawałków mówią same za siebie.
ŻUBR ma ogólnie na tej płycie dość życia
("Zyciowstręt")
W celu zagluszenia sumienia oraz bólu istnienia
Bierze leki z torby swojej matki
("Atarax")
W kółko musi przeżywać swoje klęski, powtarza te same błędy, a wybawieniem wydaje być się tylko śmierć
("Dym")
Niejedna osoba w depresji , po wysłaniu tej płyty, podetnie sobie żyły albo skoczy z okna jak Magik.
Re: Najbardziej przygnębiające hiphopowe płyty
Puszczenie zainteresowanym (“a jaki jest ten polski rap?”) Świateł miasta rozpoczęło w mojej głowie reakcje łańcuchową, która skończyła się powrotem do Polski i przy okazji rozwodem - i generalnie dobrze bo i tak by się tak potoczyło, ale osobiste skojarzenia pozostały. Bonusowa nagroda: Kasta - Pisze nocami.
Re: Najbardziej przygnębiające hiphopowe płyty
Owal emcedwa ale która nie pamiętam






