Bizon Twoja Strata pisze: ↑12 mar 2026, 11:47
Ej igorzastty, a jaki jest twój stosunek do homoseksualnych mężczyzn, którzy podsycają resentyment do kobiet, by zaprezentować się jako praktyczna alternatywa, która nie zrobi na dziecko?
Bardzo naiwna postawa. Życie to nie dwunasty sezon Dwóch i pół.
Być może, ale nie pytałem o ocenę swojej postawy, tylko o stosunek do opisanego mężczyzny.
Co jest? W przypadku kobiet en masse nie gryzłeś się w język.
Wielkie Joł, co wy myślicie, że tam wielkie aftery?
Dwie smutne kurwy w czapkach New Ery
Trzeźwi, więc nawet nie wyjdziesz porobiony
Też Mes:
Za mną kolejny fatalny weekend, nic mi nie wychodziło, a już najmniej wychodziła mi walka z moim nałogiem, z moimi słabościami, kompletnie zachlałem pałę, a to dramat. Znowu obudziłem się i czułem się jak najgorsze gówno na świecie, pełen poczucia winy.
Nie życzę Mesowi źle, ale dzięki temu może następna płyta też będzie zajebista jak Bukowski
btw Przytul Jacka to świetny diss, 100% Winiego w Winim
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Też nie życzę mu źle, jedynie zauważam, że rozjazd pomiędzy mitem rapowej przewózki a codziennym życiem, chyba częściej niż rzadziej gorzkim jak Gin Lubuski, jest przepotężny.
Wyśmieje w samochodzie u Winiego śpiewane refreny Sentino mówiąc, że jego są lepsze i wściekle zaatakuje go za słaby mix utworu Vitalyi, mówiąc że on by sobie na takie coś jako muzyk nie pozwolił. Tak strzelam
Wielkie Joł, co wy myślicie, że tam wielkie aftery?
Dwie smutne kurwy w czapkach New Ery
Trzeźwi, więc nawet nie wyjdziesz porobiony
Też Mes:
Za mną kolejny fatalny weekend, nic mi nie wychodziło, a już najmniej wychodziła mi walka z moim nałogiem, z moimi słabościami, kompletnie zachlałem pałę, a to dramat. Znowu obudziłem się i czułem się jak najgorsze gówno na świecie, pełen poczucia winy.
Turnamęt łiner się znalazł.
Pisałem to już, ale powtórzę. W którymś disse, w intro a la Problem (Steez z Oskarem) jest gadka iż chłop jest do załatwienia natychmiast.
W późniejszym czasie nikt nie będzie pamiętać ale parsklem śmiechem, bo to te odpowiedzi po pół roku.
Niestety Mes to chłopak który zapukał do drzwi Tedzika chcąc uciec do windy, ale zapomniał że jej drzwi zdążyły się zamknąć i przypierdolił w nie czerepem.
Biorąc pod uwagę jego przeświadczenie o zwycięstwie to można też powiedzieć, że zapukał w okno Grande na parterze i zadowolony, a Grande już tam nie mieszka
Tak ich obu porównując, Tedasa i Mesasa, to główna różnica między tymi postaciami wampirycznymi jest chyba taka, że Tede zawsze ogarnie gdzieś dawców, choćby to były już siedzące zezwłoki, a Mesowi jakby się pokończyli. A nie ma smutniejszego widoku niż wyschnięty krwiopijca.
Mes też musi zacząć disco polo nagrywać żeby o sobie przypomnieć szaremu słuchaczowi i żeby pozyskać jakichś nowych yesmanów z którymi się jeszcze nie pożarł
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE FROMAGE
FREE PWK
Ja tu nie widzę pola manewru. Z mesowymi pretensjami do kultury wysokiej skończyłby jak Jędker ze swoją antysystemowością. Wystawiłby za ciężkie dukaty, został z czekoladkami w sreberku.
Coś się skończyło, trzeba iść dalej. Nota bene prawdziwy Bukowski to był człowiek, który przez sporą część życia pracował na poczcie, imał się prac fizycznych, szorował po glebie. Podpinanie się pod ten mit landlordów w rodzaju Mesa jest jakieś kurde, nie wiem, paradne. Cierpienia królewicza, któremu się dworek posypał. Cierpienia autentyczne, nie ujmuję, ale miejmy miarę. To już Kękę bliższy.
To w ogóle jest smutne jak wielu z tych raperów, co nigdy się nie imali żadnej pracy, bo im w wieku 20 lat kariera pyknęła, mogą marnie pokończyć. 20 lat później, kariery i słuchaczy już nie ma, 40+ na karku, zero wyszktałcenia, zero skilla, puste CV, ego dalej wybujałe, dwie lewe ręce do pracy. Przepis na tragedię instant.
Warto też wspomnieć o biseksualiźmie Mesa. Szalone domówki, grupowe zdjęcia chłopów w gaciach na kwadracie u Typa(latały na ig u młodego podawana alkopoligamii), propozycja zwalenia na kołdrę Tedemu. Później zdziwiony, że Pani Nauczycielka (bejbi mama) ma dość chłopców w wieku gimnazjalnym w pracy i wyrzuca Piotrka za drzwi.
gods bidness pisze: ↑14 mar 2026, 15:05
To w ogóle jest smutne jak wielu z tych raperów, co nigdy się nie imali żadnej pracy, bo im w wieku 20 lat kariera pyknęła, mogą marnie pokończyć. 20 lat później, kariery i słuchaczy już nie ma, 40+ na karku, zero wyszktałcenia, zero skilla, puste CV, ego dalej wybujałe, dwie lewe ręce do pracy. Przepis na tragedię instant.
Weź nie strasz. Poza wiekiem, karierą raperską, wykształceniem, CV i rękoma do pracy, to jakbym sam siebie widział.