Najlepsze uliczne albumy (Plebiscyt)
Re: Najlepsze uliczne albumy (Plebiscyt)
Tylko pierwsze płyty firmy i pierwszy Popek, reszta na ulicy nie stała nawet
Re: Najlepsze uliczne albumy (Plebiscyt)
5pkt
Syndykat - Syndykator
3pkt
WSP - Wspólnicy
ZDR - Nie zapomnij pochodzenia
Pewna Pozycja - Motto ponadczasowe
1pkt
Chada & Pih - O nas dla was
Murzyn ZDR - Hood's diary
ZDR - Życia stara szkoła
AK 47 - Autopsja
Rogal DDl - Dziwki dragi lasery
Syndykat - Syndykator
3pkt
WSP - Wspólnicy
ZDR - Nie zapomnij pochodzenia
Pewna Pozycja - Motto ponadczasowe
1pkt
Chada & Pih - O nas dla was
Murzyn ZDR - Hood's diary
ZDR - Życia stara szkoła
AK 47 - Autopsja
Rogal DDl - Dziwki dragi lasery
Re: Najlepsze uliczne albumy (Plebiscyt)
mocne nieoczywiste pozycje. winszuję jak nigdy
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: Najlepsze uliczne albumy (Plebiscyt)
W Polsce oczywiście definicje rozjebane i zamiast hardcore hip hop to jest jakiś "uliczny" hip hop (albo w innym przypadku truskul). No bo może jeszcze być hip hop leśny, albo parkowy jak wóda parkowa (De La Soul to żaden truskul, tylko hip hop parkowy). Ale najwięcej w Polsce jest oczywiście rapu wioskowego. Cweloza sroga, ale niech będzie. Na randomie kolejność, najlepsze płyty uLiCzNeGo plhh:
Syny - Sen
Molesta - Ewenement
Killaz Group - Nokaut
Bez Cenzury - Klasyk
Gural - Opowieści z betonowego lasu
Kropkanadi - Między Bogiem a prawdą
Mor W.A. - Te słowa mówią wszystko
Fu - N.O.C.C.
K.A.S.T.A. Skład - Kastatomy
Zipera - O.N.F.R.
WSP - Wspólnicy
Hemp Gru - Klucz
WWO - Masz i pomyśl (chociaż to fejk ulica podobno)
Pasjonaci - S/T
Peja - na legalu?
Siedem Łez – Wielki Sen
S.E. Sekator - Narkopolo
Koli - Szemrany
Syny - Sen
Molesta - Ewenement
Killaz Group - Nokaut
Bez Cenzury - Klasyk
Gural - Opowieści z betonowego lasu
Kropkanadi - Między Bogiem a prawdą
Mor W.A. - Te słowa mówią wszystko
Fu - N.O.C.C.
K.A.S.T.A. Skład - Kastatomy
Zipera - O.N.F.R.
WSP - Wspólnicy
Hemp Gru - Klucz
WWO - Masz i pomyśl (chociaż to fejk ulica podobno)
Pasjonaci - S/T
Peja - na legalu?
Siedem Łez – Wielki Sen
S.E. Sekator - Narkopolo
Koli - Szemrany
I'm enslaving women from Ukraine,
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
-
dobryjoint
- Posty: 136
- Rejestracja: 08 paź 2019, 2:44
Re: Najlepsze uliczne albumy (Plebiscyt)
Można jeszcze głosować?
Re: Najlepsze uliczne albumy (Plebiscyt)
Oczywiście, chyba nikt nie zliczał głosów
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
- marmolad_k2
- Posty: 6182
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Najlepsze uliczne albumy (Plebiscyt)
Bo czekaliśmy na głosy @dobryjoint
-
dobryjoint
- Posty: 136
- Rejestracja: 08 paź 2019, 2:44
Re: Najlepsze uliczne albumy (Plebiscyt)
Skoro "czekaliście" XD to wytrzeźwieję i wrzucam, bo temat ultra ciekawy a dziwi mnie, że np. wrzucacie tu te lepsze płyty Rogala ale niekoniecznie najbardziej uliczne, bo taką ofc jest DDL.
A Ćpaj Stajl mają dla mnie vibe pozerów/wannabe a nie prawdziwych uliczników ale co ja tam wiem, chociaż ich płytki lubię, ale to taki casus jak P8, chociaż P8 jeszcze wywodził się z klasycznego ulicznego rapu czyli DT.
Proceder to też turbo klasyk, no ale dobra każdy ma tam jakąś swoją definicje ulicy. Ja pomimo że Małolata mam w swoim top 10 płyt pl rap ever to nie wiem czy to do końca jest uliczny rap (to bardziej truskul imo z ulicznymi wątkami), ale to dlatego, że Bonus, Chada i Firma zredefiniowali ten gatunek, zwłaszcza ten pierwszy dając dużo zawodników z trzema literami w ksywce, gdzie są dobre nowoczesne bity mix/master i klasyczna uliczna nawijka z moralizatorstwem, zasadami, i częstochowskimi rymami. Kaczor BRS zdecydowanie tu pasuje, ale niestety lub stety znam tylko pojedyncze kawałki.
A Ćpaj Stajl mają dla mnie vibe pozerów/wannabe a nie prawdziwych uliczników ale co ja tam wiem, chociaż ich płytki lubię, ale to taki casus jak P8, chociaż P8 jeszcze wywodził się z klasycznego ulicznego rapu czyli DT.
Proceder to też turbo klasyk, no ale dobra każdy ma tam jakąś swoją definicje ulicy. Ja pomimo że Małolata mam w swoim top 10 płyt pl rap ever to nie wiem czy to do końca jest uliczny rap (to bardziej truskul imo z ulicznymi wątkami), ale to dlatego, że Bonus, Chada i Firma zredefiniowali ten gatunek, zwłaszcza ten pierwszy dając dużo zawodników z trzema literami w ksywce, gdzie są dobre nowoczesne bity mix/master i klasyczna uliczna nawijka z moralizatorstwem, zasadami, i częstochowskimi rymami. Kaczor BRS zdecydowanie tu pasuje, ale niestety lub stety znam tylko pojedyncze kawałki.
Re: Najlepsze uliczne albumy (Plebiscyt)
jednak imo w tym przoduje nielegal 215, bo oprócz tego, że jest uliczny, to jeszcze psychodeliczny jednocześnie, a ulica idzie w parze z psychodelą, coś jakbyś miesiąc wódę walił i zaczynało ci się piekło odstawienne - słuchając 666 to jest właśnie ten stan i takie skojarzenia uważam za jak najbardziej pożądane odpalając streetdobryjoint pisze: ↑01 lut 2026, 4:19 a dziwi mnie, że np. wrzucacie tu te lepsze płyty Rogala ale niekoniecznie najbardziej uliczne, bo taką ofc jest DDL.
DDL ma z kolei charakterologicznie najwięcej wspólnego z pierwszymi płytami Bonusa, stąd być może dość łatwo wskazać ów materiał jako najbliższy ulicy czy coś
aha, no i doszedłem do wniosku, że c30 faktycznie lekkim dresiarstwem trąci bardziej niż prawdziwą ulicą, małolata również nie kupuję jako piewcy plemiennych instynktów, ale za handlowanie koksem niech mu będzie
-
peterkurten
- Posty: 1168
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 23:12
Re: Najlepsze uliczne albumy (Plebiscyt)
Czy Kony Dublin Story to uliczna płyta ?
Re: Najlepsze uliczne albumy (Plebiscyt)
Nie jest typowo uliczna ale napewno się łapie, tak jak pierwsze dwa cpaj stajle
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
to początek drogi do elegancji
Re: Najlepsze uliczne albumy (Plebiscyt)
@dobryjoint zgadzam się ze wszystkim co chłopaczyno masz tutaj do przekazania, każdy kto słuchał tego ulicznego rapu przez lata jest w stanie na czuja wyczuć, że jakiś kony, małolat czy inny problem to są inne gatunkowo rzeczy, gdzie ciężar jest inaczej rozłożony.
Haczapurjan pisze: Wpuścić Iranki i Koreanki. Kim są, ustali się później
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Re: Najlepsze uliczne albumy (Plebiscyt)
Dorzucam Pih - Boisz się alarmów...
I'm enslaving women from Ukraine,
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
- TooMuchSmoke
- Posty: 359
- Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23
Re: Najlepsze uliczne albumy (Plebiscyt)
Zajebista, ale nie uliczna jak dla mnie
Pihu wtedy rozpierdalal, a taki „Hajlajf” to mistrzostwo i kwintesencja skurwysynskiego stylu
Re: Najlepsze uliczne albumy (Plebiscyt)
No ulicznictwo tego albumu to może być temat kontrowersji.
I'm enslaving women from Ukraine,
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
Re: Najlepsze uliczne albumy (Plebiscyt)
ja bym powiedział, że to po prostu charakterny bezkompromisowy rap z jajami, ale nie uliczny.
Haczapurjan pisze: Wpuścić Iranki i Koreanki. Kim są, ustali się później
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia








