imo wynika to z niespodziedziewanej zmiany, z ktora przzyszlo mu sie zmierzyc po 20 latach robienia muzy, mianowicie nagle wszyscy maja z jego tworczosci beke. wczesniej bylo tak, ze moze i nie mial jakich niesamowitych zasiegow, ale jednak byl szanowany i w branzy, i recenzjami tez mogl sie chwalic, bo prawie zawsze byly dobre
no a teraz co, wszyscy jak jeden maz sie od niego odwrocili, nikt sie nie zainteresowal muzycznym powrotem, a jego beefowa forma stala sie obiektem memow i drwin. i pietrek ewidentnie sobie z tym psychicznie nie radzi, co widac i czuc w kazdej jego aktywnosci medialnej. przez lata albo sie niezle kryl, albo pod kopula bylo jednak znacznie lepiej, bo aktualnie zachowuje sie, jakby pierwszy raz mial stycznosc z internetem. niech ktos w ogole sprawdzi jego socjale, czy juz jebal swoich fanow za zbyt male wyswietlenia i tlumaczyl zajebistosc wlasnych wersow, bo to ostatnio jego standard. ja sie boje tam wchodzic








