Ja może w dupie nie mam, ale nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy jarają się tylko GTA i nie grali w nic od 10 lat, ale GTA to metafizyka.
Grand Theft Auto [seria]
Moderator: con shonery
Re: Grand Theft Auto [seria]
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
- Rozpierdalator
- Posty: 1311
- Rejestracja: 11 paź 2019, 19:17
Re: Grand Theft Auto [seria]
A ja akurat rozumiem chociaż sam gram w gry z bardzo różnych gatunków. Możesz se pojeździć furką, postrzelać, pobiegać, cos tam dodatkowego porobić, masz łatwo przyswajalną fabułę, krótkie ale dobrze zrobione cutscenki, GTA łatwo trafić do mas (a że z drobnymi wyjątkami każda część jest po prostu wykurwista to co zrobisz)
- Cz4rny1337
- Moderator
- Posty: 11046
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:52
Re: Grand Theft Auto [seria]
Ja uwielbiam GTA, bo mogę poodpierdalac to wszystko w grze, czego nigdy bym nie zrobił w życiu xD
Re: Grand Theft Auto [seria]
GTA 5 to jedyna część, którą przeszedłem całą, w poprzednich robiłem kilka początkowych misji a potem się po prostu bawiłem na wszystkie możliwe sposoby w tej grze
MalinowyJogurt 2
Re: Grand Theft Auto [seria]
Na chuj tracic czas lepiej juz sobie w cos innego nawet sredniego pograc
Jem pizzę, piszę teksty, teraz jestem w prime jak Szczęsnyprzyszedłem się tu napierdalać a nie kurwa jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Szacunek za bycie sobą i za wersy
Wy tak bardzo się staracie, że każdy jest pierwszy lepszy
- Cz4rny1337
- Moderator
- Posty: 11046
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:52
Re: Grand Theft Auto [seria]
w sumie jakby sie zastanowic to chyba jedynie San Andreas przeszedlem CHYBA całe - dużo w SAMP grałem, w chuj w sumie, dobra zabawa to była

Re: Grand Theft Auto [seria]
mnie wymęczyło GTA V fabularnie a kończyłem jako 18-20 latek, dlatego waham się czy już jako 30latek w ogóle nabywać GTA VI bo to pewnie będzie gta V na sterydach, wszyscy będą drzeć na siebie ryja jak w V a ciekawych misji będzie jak na lekarstwo
- ConeyIsland
- Posty: 5907
- Rejestracja: 24 mar 2021, 23:12
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Grand Theft Auto [seria]
San Andreas przechodziłem na kilka sposobów za dzieciaka więc mam tylko miłe wspomnienia. Gta V przeszedłem (dopiero) w pandemię w 2020 i w chuj mi się podobała fabuła. Do Gta IV podchodziłem w przeszłości dwukrotnie ale za każdym razem odpuszczałem z różnych powodów. Teraz od Świąt jak mam chwilę to odpalam no i podoba się dla mnie, no podoba. Fabułka gorsza chyba jednak niż w SA czy V (wg mnie) bo jednak Niko to po prostu gość który "wants to get paid" i dlatego morduje na zlecenie a przy okazji szuka starych wrogów. Niemniej gra mi się w kutas przyjemnie.
Re: Grand Theft Auto [seria]
Jestem prawie pewien, że miałem czwórkę na steam (nie przeszedłem do końca). Chciałem znowu odpalić i już jej tam nie mam
Może mi się to śniło wszystko??
Re: Grand Theft Auto [seria]
Ludzie chyba zapomnieli po czasie, jak głupią fabułę miało San Andreas
Re: Grand Theft Auto [seria]
Otóż to, po przejściu jakieś 2-3 lata temu byłem bardzo zaskoczony głupotą tej fabuły
Praktycznie z 70% misji można by wyjebać bez żadnych strat dla fabuły (co innego dla gameplayu rzecz jasna).
Mam wrażenie, że najpierw pisane były misje (w sensie, o a tu będzie zajebanie furgonetki DJskiej, a tu zrobimy wyścig, a tu tańce lowriderów, przydałby się wątek wieśniacki z napadami na banki), a dopiero potem trzeba było dopisać na kolanie jakieś biedne uzasadniane fabularne, dlaczego CJ w ogóle to robi. Chociaż nawet i tego brakuje w niektórych misjach.
Przypominało mi to te wszystkie seriale typu problem of the week, jakieś Dr Housy czy inne CSI - niby była tam jakaś fabuła pod spodem, co 4 misje (odcinki) coś się ruszyło, a pomiędzy tym filler z jakimiś odklejonymi od głównego wątku pierdołami. Zresztą, patrzcie na opisy niektórych misji z wiki
Mam wrażenie, że najpierw pisane były misje (w sensie, o a tu będzie zajebanie furgonetki DJskiej, a tu zrobimy wyścig, a tu tańce lowriderów, przydałby się wątek wieśniacki z napadami na banki), a dopiero potem trzeba było dopisać na kolanie jakieś biedne uzasadniane fabularne, dlaczego CJ w ogóle to robi. Chociaż nawet i tego brakuje w niektórych misjach.
Przypominało mi to te wszystkie seriale typu problem of the week, jakieś Dr Housy czy inne CSI - niby była tam jakaś fabuła pod spodem, co 4 misje (odcinki) coś się ruszyło, a pomiędzy tym filler z jakimiś odklejonymi od głównego wątku pierdołami. Zresztą, patrzcie na opisy niektórych misji z wiki
Spoiler
Ryder tells CJ that the army has many weapons. They both head to an army base in Ocean Docks to steal the army weapons.
Spoiler
Sweet, Big Smoke and Ryder are discussing the rise in crack cocaine in the city. After a brief argument, Ryder and CJ decide to take care of the business.
Spoiler
Ryder can't find the drugs he buried inside his lawn. He asks Carl to steal weapon crates from a war veteran living in East Beach. At 22:00, they go for the robbery.
Spoiler
Kendl is angry with the workers at the construction site behind the garage for calling her a hooker. Cesar attempts to confront them, but CJ convinces Cesar to stay with her, telling him that he will take care of this.
- ConeyIsland
- Posty: 5907
- Rejestracja: 24 mar 2021, 23:12
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Grand Theft Auto [seria]
Eeee tam. Główna fabuła była zajebista (powrót CJa, zdrada Rydera, Smoka, wyjebanie CJa do San Fierro, etc.) a te dodatkowe akcje typu lowridery śmery bajery wieśniacy to po prostu były misje na zasadzie CJ obecnie trzyma się z tym i z tamtym (Truth i palenie marychy
) więc im pomaga, zarabia i takie tam, no przecież to jest GTA w końcu 
Re: Grand Theft Auto [seria]
Nie no, ja bawiłem się przednio wracając do SA po latach. Nie wyobrażam sobie tej gry bez tych głupiutkich misji. Po prostu za dzieciaka jak się włączała cutscenka to od razu ENTER i mnie nie obchodziło co, komu, kiedy, jak i gdzie. A jednak już z trochę bardziej świadomym podejściem nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że większość misji była, tak obiektywnie, z dupy.
Re: Grand Theft Auto [seria]
przeciez te misje to jedna ze skladowych zajebiscie wyrazistego humoru calej serii, moze sie jeszcze przypierdolicie do tego ze w radiu jakies pierdoly gadaja
Re: Grand Theft Auto [seria]
tylko misje w gta sa były dużo śmieszniejsze niż w V, a może ja je tak zapamiętałem bo przechodziłem jako 10latek, ale z głowy to chociażby zabetonowanie żywcem jakiegoś budowlańca czy palenie uprawy u trutha, z tym ślepym chińczykiem też były fajne i pewnie jeszcze parę innych, a z piątki nic mi nie przychodzi do głowy
Re: Grand Theft Auto [seria]
Ależ nikt się nie przypierdala
Prawda, misje w GTA SA były śmieszne w chuj dla mnie, Wu Zi Mu udający, że nie jest niewidomy to była topka
Prawda, misje w GTA SA były śmieszne w chuj dla mnie, Wu Zi Mu udający, że nie jest niewidomy to była topka











