Najbardziej bezpłciowy polski raper?
Re: Najbardziej bezpłciowy polski raper?
Podbijam Quebo. Kiedyś już pisałem, że on prawdopodobnie zdaje sobie sprawę z bezpłciowości swojej muzyki i stąd to całe skakanie na chuju i cudowanie. On się boi, że słuchacz zauważy tę pustkę, więc obsesyjnie stara się ją wypełnić zabiegami pozamuzycznymi
Za to wymienienie Taco zupełnie nie rozumiem. On na początku kariery przecież był przeciwieństwem słowa bezpłciowy. Trójkąt Warszawski i Umowa o Dzieło to są tak dziwaczne materiały, że jak pierwszy raz słuchałeś, to nie wiedziałeś, co tu się kurwa odpierdala. Z perspektywy czasu sam nie wiem, czy to było takie zajebiste, jak mi się wtedy wydawało, ale na sto procent nie bezpłciowe.
Jak zobaczyłem nazwę tematu, to od razu pomyślałem o tych dwóch dzbanach Jan Rapowanie i Otsochodzi. No za chuj nie rozumiem, jakim cudem takie typy się wybiły i kogoś obchodzi co oni pierdolą.
Za to wymienienie Taco zupełnie nie rozumiem. On na początku kariery przecież był przeciwieństwem słowa bezpłciowy. Trójkąt Warszawski i Umowa o Dzieło to są tak dziwaczne materiały, że jak pierwszy raz słuchałeś, to nie wiedziałeś, co tu się kurwa odpierdala. Z perspektywy czasu sam nie wiem, czy to było takie zajebiste, jak mi się wtedy wydawało, ale na sto procent nie bezpłciowe.
Jak zobaczyłem nazwę tematu, to od razu pomyślałem o tych dwóch dzbanach Jan Rapowanie i Otsochodzi. No za chuj nie rozumiem, jakim cudem takie typy się wybiły i kogoś obchodzi co oni pierdolą.
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
Re: Najbardziej bezpłciowy polski raper?
Ten sam
Co do Quebo to samo to jak się na niego napalacie świadczy o tym, że wzbudza emocje co według mnie jest sprzeczne z bezpłciowością.
Najbardziej bezpłciowi raperzy pewnie nawet nie wylądują w tym temacie bo są tak bezpłciowi
kark to nie debil, mówił mi tak laik
Re: Najbardziej bezpłciowy polski raper?
Np. fukaJ
Re: Najbardziej bezpłciowy polski raper?
Też się chyba nie zgadzam z Quebo i dużo bliżej mi do wrzucania ksyw pokroju Jana rapowania i Janusza Walczuka.
Zrobiłem sobie właśnie na kiblu szybki eksperyment myślowy z którego wyszedł benchmark w postaci teoretycznego przyprowadzenia rapera X do działu marketingu w majorsie, jesteście bossem całego wydawnictwa i mówicie do Pawła i Anety którzy tam siedzą "no elo, weźcie zaproponujcie jakiś rollout, bo niedługo jego płyta wychodzi".
Z Quebonibabe nie mieliby żadnego problemu, bo jak już dobrze wiemy ten atencjusz może udawać klasowego lamusa, może przebierać się za gwiazdę rocka, skakać z helikoptera, rozdać sneakersy bezdomnym albo wejść na drzewo i pokazać fiuta. Zgadzam się, że on wizerunkiem nadrabia braki muzyczne, ale sam przytoczony wyżej fakt, że pierdoli się o nim co chwile albo ile memów wygenerował IMO trochę przeczy bezpłciowości.
A taki Jan Rapowanie? Noo yyy może da wywiad w trójce że to najważniejszy album w jego karierze i zrzucił z siebie spory ciężar? Może zrobi na instagramie losowanie płyty z podpisem dla fana który uzasadni na który track najbardziej czeka? O, wiem! Niech ukryje posty na instagramie, a na awatar wrzuci symbol z okładki nowej płyty! No nie da się tego ciumcioka opakować w cokolwiek ciekawszego niż yyy sprawdźcie moją płytę, jestem ładnym chłopaczkiem zapale nawet papierosa do zdjęcia.
Podsumowując mój gorący take: raper jest tym bardziej bezpłciowy im bardziej problemy z opakowaniem go będą mieli Paweł i Anetka z marketingu majorsa.
Zrobiłem sobie właśnie na kiblu szybki eksperyment myślowy z którego wyszedł benchmark w postaci teoretycznego przyprowadzenia rapera X do działu marketingu w majorsie, jesteście bossem całego wydawnictwa i mówicie do Pawła i Anety którzy tam siedzą "no elo, weźcie zaproponujcie jakiś rollout, bo niedługo jego płyta wychodzi".
Z Quebonibabe nie mieliby żadnego problemu, bo jak już dobrze wiemy ten atencjusz może udawać klasowego lamusa, może przebierać się za gwiazdę rocka, skakać z helikoptera, rozdać sneakersy bezdomnym albo wejść na drzewo i pokazać fiuta. Zgadzam się, że on wizerunkiem nadrabia braki muzyczne, ale sam przytoczony wyżej fakt, że pierdoli się o nim co chwile albo ile memów wygenerował IMO trochę przeczy bezpłciowości.
A taki Jan Rapowanie? Noo yyy może da wywiad w trójce że to najważniejszy album w jego karierze i zrzucił z siebie spory ciężar? Może zrobi na instagramie losowanie płyty z podpisem dla fana który uzasadni na który track najbardziej czeka? O, wiem! Niech ukryje posty na instagramie, a na awatar wrzuci symbol z okładki nowej płyty! No nie da się tego ciumcioka opakować w cokolwiek ciekawszego niż yyy sprawdźcie moją płytę, jestem ładnym chłopaczkiem zapale nawet papierosa do zdjęcia.
Podsumowując mój gorący take: raper jest tym bardziej bezpłciowy im bardziej problemy z opakowaniem go będą mieli Paweł i Anetka z marketingu majorsa.
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Re: Najbardziej bezpłciowy polski raper?
otóż to
mnie też denerwuje w takich tematach, że każdy interpretuje sobie słowo kluczowe na swój sposób, Haczapurjan w pierwszym poście wspomina zarówno o twórczości jak i o działaniach pozarapowych, a quebonafide wyjebał zgrywusowi przy jego ekipie jak również wyśmiał piha biorąc krsa na feat zamiast położyć uszy po sobie, nie była to nie wiadomo jaka zagrywka i nie spuszczam się nad tym, ale bezpłciowości bym quebonafide nie zarzucił
mnie też denerwuje w takich tematach, że każdy interpretuje sobie słowo kluczowe na swój sposób, Haczapurjan w pierwszym poście wspomina zarówno o twórczości jak i o działaniach pozarapowych, a quebonafide wyjebał zgrywusowi przy jego ekipie jak również wyśmiał piha biorąc krsa na feat zamiast położyć uszy po sobie, nie była to nie wiadomo jaka zagrywka i nie spuszczam się nad tym, ale bezpłciowości bym quebonafide nie zarzucił
Re: Najbardziej bezpłciowy polski raper?
Nie no ja mówię o muzyce. Myślę, że nawet najwięksi hejterzy Queby się zgodzą, że wizerunkowo on nie jest bezpłciowy. I za to go również hejtują.
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
- scam_sakawa
- Posty: 9647
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: Najbardziej bezpłciowy polski raper?
Hejterzy Queby krytykują go przede wszystkim za bezpłciowość muzyczną, którą chce nadrobić wszystkim dookoła.
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Re: Najbardziej bezpłciowy polski raper?
A Solar to ten raper, co promował swój album Magikiem, tak ten
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
Re: Najbardziej bezpłciowy polski raper?
No to wtedy jest po prostu chujowym raperem i nie wiem czy warto posiłkować się określeniem bezpłciowości, które mi osobiście dużo bardziej kojarzy się z wszystkim około charyzmy, wizerunku postaci, niż z twórczością.scam_sakawa pisze: ↑19 sty 2026, 11:56 Hejterzy Queby krytykują go przede wszystkim za bezpłciowość muzyczną, którą chce nadrobić wszystkim dookoła.
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
- scam_sakawa
- Posty: 9647
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: Najbardziej bezpłciowy polski raper?
Warto zrobić wszystko, żeby ludziom obrzydzić słuchanie Quebonafide, jesteśmy na forum o wyjątkowo dystyngowanym guście.
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Re: Najbardziej bezpłciowy polski raper?
Dla mnie on nie jest chujowym raper, bo chujowy to taki, że kłuje w uszy i biegniesz, żeby wyłączyć. A Quebo może se lecieć i wyjebane, bo nawet nie zauważysz, że coś jest włączone. Najlepsze określenie na jego rap to IMO właśnie bezpłciowy.
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
Re: Najbardziej bezpłciowy polski raper?
Serio? Ja mam wręcz odwrotnie, a przynajmniej z tą częścią dyskografii, którą znam
Na tej płycie z podróżami on miał przecież ADHD, przesadzona ilość przyspieszeń którymi zawsze rzygałem jako zabiegiem w rapie, przesadzone modulowanie głosu łącznie z jakimś pożal się boże rykiem i pokazywaniem aaa ale jestem kurwa zły opuściłem swoje ludzkie ciało to już coś więcej niż rap!!!!
Za chuj bym się przy tym nie mógł skupić jakby miało lecieć w tle
Dodano po 38 sekundach:
I nie oceniam tu czy to dobry rap czy słaby, po prostu no zupełnie odwrotny niż taki którego faktycznie nie zauważyłbym w tle
Na tej płycie z podróżami on miał przecież ADHD, przesadzona ilość przyspieszeń którymi zawsze rzygałem jako zabiegiem w rapie, przesadzone modulowanie głosu łącznie z jakimś pożal się boże rykiem i pokazywaniem aaa ale jestem kurwa zły opuściłem swoje ludzkie ciało to już coś więcej niż rap!!!!
Za chuj bym się przy tym nie mógł skupić jakby miało lecieć w tle
Dodano po 38 sekundach:
I nie oceniam tu czy to dobry rap czy słaby, po prostu no zupełnie odwrotny niż taki którego faktycznie nie zauważyłbym w tle
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Re: Najbardziej bezpłciowy polski raper?
To jest trochę tak jakbym miał znajomego, który ciągle próbuje mi pokazać, jaki to on nie jest interesujący. I nie wiem kurwa podskakuje, staje na głowie, robi pajacyki. A ja czytam sobie w tym czasie książkę i nawet nie odwracając uwagi od tekstu mówię NO YHYM TAK
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
Re: Najbardziej bezpłciowy polski raper?
solar, jan pedałowanie, małpa, wena
Dodano po 3 minutach 59 sekundach:
sarius świetny pik, podbijam
Dodano po 3 minutach 59 sekundach:
sarius świetny pik, podbijam
Haczapurjan pisze: Wpuścić Iranki i Koreanki. Kim są, ustali się później
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Re: Najbardziej bezpłciowy polski raper?
dokładnie tak można opisać 90% polskich raperówether pisze: ↑18 sty 2026, 1:19A co by sie zmienilo? Quebo umie rapować ale to szkola rapu typu mow duzo i w sumie nie mow nic. Co wiesz o Quebo z jego kawalkow? Mi kojarza się one z okrągłymi słowami, często dość miałkimi melodiami, zaczynając od "Manekina" (jezus maria), po jakiś tam fragment musicalu, który przypadkowo widziałem.
Jakis czas temu widzialem fragment rozmowy z Quebo na kanale zero, to bylo w czasie kampanii wyborczej, no i ogolnie rozjebal mnie fakt, że gość brzmiał jakby przepraszal za to, że kiedyś lubił prince polloAle to dokladnie obraz tego jak go widze
![]()
nie chcę mi się tutaj listować jego tekstów, ale on w swoich kawałkach zawiera wiele na temat swojego prywatnego życia z tym, że ubiera w to gry słowne i "okrągłe frazy", ale taki właśnie jest jego styl i dokładnie tego się od niego oczekuje
props, śmiechłem nawetjajca pisze: ↑18 sty 2026, 12:28 Myślałem chwile o tym na kiblu i doszedłem do wniosku, ze quebonafide jest tak bezpłciowy, ze aż wyrazisty w swojej nijakości. Jego tworczosc, dzięki temu ze jest radykalnie pusta semantycznie staje się interfejsem. Mozemy uznać, ze cisza to najpiekniejsza muzyka, bo mozna ja wypelnic czymkolwoek. Cos w rodzaju białej planszy, na którą można nalozyc dowolną narrację. Jak koncepcja ciszy u Johna Cage.
U cwelonafide muzyka pełni podobna funkcję - nie konkuruje z performansem, bo nie ma z nim relacji napięcia. Dlatego każdy zabieg pozamuzyczny będzie spójny - mógłby zarówno ogłosić, ze został mnichem, albo alfonsem I będzie sie to trzymać kupy. Nie ma tu sprzeczności, bo nie ma rdzenia.
idealnie wpisuje sie to w pozny kapitalizm i tiktokizacje kultury masowej, gdzie liczy się nie przekaz, ale intensywność bodźca i częstotliwość jego zmiany. Content jest lekki, przezroczysty, łatwy do nadpisania kolejnym pseudo eventem. Quebo nie buduje narracji, tylko generuje ciąg zdarzeń, z których każde może funkcjonować autonomicznie jako content. To tworca którego można w całości zastąpić narracją o nim samym a muzyka nie jest tu centrum, tylko alibi dla performansu. odbiorca nie ma nic zapamiętać, ma jedynie być przez chwilę pobudzony. Żeby osiągnąć ten poziom hochsztaplerki i z taką skutecznością prezentować chorobę psychiczna jako estetyke a kryzys jako format, trzeba bylo faktycznie osiągnąć wybitnie wyrazisty poziom bezpłciowości artystycznej
ten post jest tym bardziej fantastyczny, że jest idealnym przykładem tego o czym traktuje
twoja familia to typy poznane wczoraj
tu co drugi golas robi z siebie ulicznego profesora
tu co drugi golas robi z siebie ulicznego profesora
Re: Najbardziej bezpłciowy polski raper?
gruby mielzky
Dodano po 1 minucie 4 sekundach:
i kiedyś stasiak - ten typ od mesa
Dodano po 1 minucie 4 sekundach:
i kiedyś stasiak - ten typ od mesa
Re: Najbardziej bezpłciowy polski raper?
Jan Rapowanie najbardziej mi się kojarzy z tematem, przynajmniej z tego, co od niego słyszałem. Numer Raz itp. też
Rozumiem skąd się bierze większość pejoratywów używanych do opisania rapera Quebonafide, ale nigdy bym go nie nazwał bezpłciowym, wydaje mi się, że za bardzo się nakręcacie w waszej niechęci do niego.
Czy może Quebonafide tak bardzo dla was zdefiniował rap, że przez to wydaje wam się zbyt zwyczajny? Oczywiście żartuję.
Rozumiem skąd się bierze większość pejoratywów używanych do opisania rapera Quebonafide, ale nigdy bym go nie nazwał bezpłciowym, wydaje mi się, że za bardzo się nakręcacie w waszej niechęci do niego.
Czy może Quebonafide tak bardzo dla was zdefiniował rap, że przez to wydaje wam się zbyt zwyczajny? Oczywiście żartuję.
Re: Najbardziej bezpłciowy polski raper?
stary jajca jeszcze umie dojebać postem, a już się bałem że paryż stępił mu pazurjajca pisze: ↑18 sty 2026, 12:28 Myślałem chwile o tym na kiblu i doszedłem do wniosku, ze quebonafide jest tak bezpłciowy, ze aż wyrazisty w swojej nijakości. Jego tworczosc, dzięki temu ze jest radykalnie pusta semantycznie staje się interfejsem. Mozemy uznać, ze cisza to najpiekniejsza muzyka, bo mozna ja wypelnic czymkolwoek. Cos w rodzaju białej planszy, na którą można nalozyc dowolną narrację. Jak koncepcja ciszy u Johna Cage.
U cwelonafide muzyka pełni podobna funkcję - nie konkuruje z performansem, bo nie ma z nim relacji napięcia. Dlatego każdy zabieg pozamuzyczny będzie spójny - mógłby zarówno ogłosić, ze został mnichem, albo alfonsem I będzie sie to trzymać kupy. Nie ma tu sprzeczności, bo nie ma rdzenia.
idealnie wpisuje sie to w pozny kapitalizm i tiktokizacje kultury masowej, gdzie liczy się nie przekaz, ale intensywność bodźca i częstotliwość jego zmiany. Content jest lekki, przezroczysty, łatwy do nadpisania kolejnym pseudo eventem. Quebo nie buduje narracji, tylko generuje ciąg zdarzeń, z których każde może funkcjonować autonomicznie jako content. To tworca którego można w całości zastąpić narracją o nim samym a muzyka nie jest tu centrum, tylko alibi dla performansu. odbiorca nie ma nic zapamiętać, ma jedynie być przez chwilę pobudzony. Żeby osiągnąć ten poziom hochsztaplerki i z taką skutecznością prezentować chorobę psychiczna jako estetyke a kryzys jako format, trzeba bylo faktycznie osiągnąć wybitnie wyrazisty poziom bezpłciowości artystycznej
Haczapurjan pisze: Wpuścić Iranki i Koreanki. Kim są, ustali się później
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia








