Rap Wyzwanie
Re: Rap Wyzwanie
Albo jeszcze lepiej. Dyskografię Filipka komuś dać, te 15 płyt na pewno będzie ciekawym przeżyciem. [mention]daveyo[/mention] przyjąłbyś takie wyzwanie? Jeśli się zgodzisz, to możesz mi zapodać dyskografię kogoś.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Rap Wyzwanie
Traczu wspomniał w pierwszym poście, że nie musi to być koniecznie cała dyskografia, a po prostu wybrane przez proponującego jej highlighty, także nie róbmy już z tego warunku takiego mema, chyba każdy bez problemu się dogada. Z niecierpliwością czekam na jakieś totalnie skrajne 'pojedynki', tymczasem pozdrawiam po odsłuchu pierwszej pozycji Palucha, nom!:)
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Re: Rap Wyzwanie
Z Filipkiem jestem na bieżąco i słucham go od pierwszych płyt więc to żadne wyzwanie dla mnie i chyba w dyskografii nie ma 15 płyt (chyba, że podałeś plus minus to spoko).
Zmierzałbym ku jednej pozycji danego artysty więc jeśli coś fajnego wymyślisz to chętnie się przyłączę do zabawy i zarzucę coś dla Ciebie.
Temat oczywiście zajebisty, super sprawa.
Re: Rap Wyzwanie
jak ktos sie podejmie przesluchania edzio_gda jakiejkolwiek plyty to moge tez przejsc przez jakas propozycje pzdr
Re: Rap Wyzwanie
przesłucham jakąś typową hujową płyte bonsona, jak jakiś zagorzały przeciwnik żabsona zgodzi się na wysłuchanie Internaziomal od A do Z
Re: Rap Wyzwanie
Dla Ciebie jest zarezerwowana Patokalipsa i Eripe
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: Rap Wyzwanie
przesłucham całą dyskografie żaby, yachtyego, riff rafa, leana (wróce sobie bardziej, bo większość przecież znam) i co tam jeszcze chcesz, jak przesłuchasz cały katalog wydawniczy trzech szóstek
Re: Rap Wyzwanie
niestety znam wszystkie ich wydawnictwa, a przynajmniej do roku 2015, bo wtedy byłem zmuszony tego gówna słuchać na melanżach
nie podejmę się, za gruby lot, wymiękamprzedszkolanek pisze: ↑26 lut 2020, 23:03 przesłucham całą dyskografie żaby, yachtyego, riff rafa, leana (wróce sobie bardziej, bo większość przecież znam) i co tam jeszcze chcesz, jak przesłuchasz cały katalog wydawniczy trzech szóstek
- mlodyperkez
- Posty: 2645
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:39
Re: Rap Wyzwanie
jestem zagorzalym przeciwnikiem zabsona, mozemy sie jakos dogadac
e: lubisz ostrego?
e: lubisz ostrego?
Re: Rap Wyzwanie
jest mi obojętny, starsze płytki nawet lubię
jakby co to wymieniam się tylko 1 album za 1 album, jak masz jakieś typy to podbijaj, ja chce żeby ktoś posłuchał internaziomala, kto jeszcze tej płyty nie słuchał i nie lubi tzw "stękożapsów"
jakby co to wymieniam się tylko 1 album za 1 album, jak masz jakieś typy to podbijaj, ja chce żeby ktoś posłuchał internaziomala, kto jeszcze tej płyty nie słuchał i nie lubi tzw "stękożapsów"
- mlodyperkez
- Posty: 2645
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:39
Re: Rap Wyzwanie
no ja nie sluchalem i nie lubie stekacza, pomysle nad jakas plytka i ci jutro napisze pozdro 600
Re: Rap Wyzwanie
RECENZJA - SENTINO
Za mną trzy płyty Sentina oraz gościnki na płycie Kaza Bałagane Sos Ciuchy i Borciuchy.
Specjalnie zaproponowałem wzięcie Sentino, bo było kilka numerów tego rapera które pomimo niechęci do niego mi się podobały a nie mogłem zmotywować się do przesłuchania całości.
Główne wnioski? Rozumiem, dlaczego jego twórczość znalazła grono odbiorców a gdy dodamy do tego fakt że chyba naprawdę większość jego fanów przez pewien czas wierzyła, że jest gangsterem, to pewnie podbijało to wrażenia i odbiór.
Sentino jest melodyjny, wyrazisty i potrafi śpiewać a to cechy które wśród raperów bardzo cenię i doceniam. Lirycznie też jakoś szczególnie się nie przyjebuję, koneserem liryki w rapie nie jestem i dopóki raper nie nawija jakichś totalnych bzdur (nie mówię o głupotach bo głupoty też mają swój czar) to nie ma dla mnie większego problemu. Sentino ma umiejętność że nawet jakąś buracką wstawką potrafi zaskoczyć i wywołać lekki uśmiech na twarzy.
Trochę ciężko mi się słuchało Zabójstw Lirycznych 1.0 i 2.0, miks i master czy jak to się tam nazywa (jakość wokalu + muzyki) męczący w jedynce lepszy w dwójce, utwory zlewały mi się i było ich jak na moje oko za dużo (bodajże 20 a jestem przyzwyczajony do 12-14). Irytująca maniera w głosie a konkretnie akcentowanie w części utworów i przeciąganie wyrazów. Stosunkowo mało pojedynczych numerów kozaków jak Vitalyi na tych dwóch płytach w moim odczuciu. Wracał do tych wydawnictw raczej nie będę poza Vitalyiem i może poza paroma numerami których sobie nie wypisałem a się wyróżniały jak Liczę ten hajs, ale Vitalyi zdecydowany faworyt którego chce się repeatować.
Sos, ciuchy i borciuchy to głównie refreny i wokalne popisy w wykonaniu Sentina. Jak wcześniej napisałem ma spoko barwę głosu Sentino i tutaj potwierdza że potrafi zapodać fajny refren co na pewno jest jego mocną stroną.
Najlepsze w moim odczuciu zostawiłem na koniec. Zabójstwo Liryczne 3 to znaczny progres jeśli chodzi o brzmienie, flow Sentino i śpiewanie, a do tego tylko 11 utworów i można to przyjemnie odsłuchać za jednym zamachem. Tę płytę znałem w największym stopniu i się generalnie nie zawiodłem. Szczególne wyróżnienie dla numerów Zapytaj o mnie, Fame, Parę kulek, Czarna Chmura, Il Duce. Jakby nie refren i sam motyw Tatuażyka też mocno słuchalny numer.
Podsumowując: Sentino ma jeden z lepszych głosów w polskiej rap grze, jest wyrazisty i ma swój własny styl, co do tego chyba nie ma wątpliwości. Tematyka w jakiej się obraca, bezczelność, a do tego wspominana przeze mnie wcześniej umiejętność zapodania nawet burackiego wersu w sposób w który się można zdziwić, połączone z melodyjnością i udokumentowanymi dobrymi dokonaniami na najnowszym wydawnictwie powinny być receptą na jego sukces w Polsce, ale życiowe wybory, demony w głowie i palenie mostów doprowadziło do sytuacji w której niewątpliwy duży potencjał Sentino został na ten moment zmarnowany i niewykorzystany. Jeśli weźmiemy pod uwagę bardzo barwną, kontrowersyjną osobowość tego zawodnika, a także duży niedosyt związany z jego twórczością, to przestaje mnie dziwić dlaczego wciąż liczne grono fanów jara się byle pierdnięciem z jego strony i wyczekuje powrotu swojego idola.
Nie pochwalam braku autentyczności ale też będę jednym okiem obserwował co się z tym człowiekiem dzieje bo nie ukrywam że jest to postać ciekawa i niespełniona z dużymi możliwościami i po prostu ciekawi mnie na co go jeszcze stać, bo niedosyt to chyba słowo które z Sentinem można w tym momencie najbardziej połączyć.
Dzięki [mention]SWN[/mention]
PS. Utwierdziłem się też w przekonaniu że Sentino jest tym bardziej utalentowanym w parze z Malikiem Montaną i spójrzmy w którym miejscu Malik.
Za mną trzy płyty Sentina oraz gościnki na płycie Kaza Bałagane Sos Ciuchy i Borciuchy.
Specjalnie zaproponowałem wzięcie Sentino, bo było kilka numerów tego rapera które pomimo niechęci do niego mi się podobały a nie mogłem zmotywować się do przesłuchania całości.
Główne wnioski? Rozumiem, dlaczego jego twórczość znalazła grono odbiorców a gdy dodamy do tego fakt że chyba naprawdę większość jego fanów przez pewien czas wierzyła, że jest gangsterem, to pewnie podbijało to wrażenia i odbiór.
Sentino jest melodyjny, wyrazisty i potrafi śpiewać a to cechy które wśród raperów bardzo cenię i doceniam. Lirycznie też jakoś szczególnie się nie przyjebuję, koneserem liryki w rapie nie jestem i dopóki raper nie nawija jakichś totalnych bzdur (nie mówię o głupotach bo głupoty też mają swój czar) to nie ma dla mnie większego problemu. Sentino ma umiejętność że nawet jakąś buracką wstawką potrafi zaskoczyć i wywołać lekki uśmiech na twarzy.
Trochę ciężko mi się słuchało Zabójstw Lirycznych 1.0 i 2.0, miks i master czy jak to się tam nazywa (jakość wokalu + muzyki) męczący w jedynce lepszy w dwójce, utwory zlewały mi się i było ich jak na moje oko za dużo (bodajże 20 a jestem przyzwyczajony do 12-14). Irytująca maniera w głosie a konkretnie akcentowanie w części utworów i przeciąganie wyrazów. Stosunkowo mało pojedynczych numerów kozaków jak Vitalyi na tych dwóch płytach w moim odczuciu. Wracał do tych wydawnictw raczej nie będę poza Vitalyiem i może poza paroma numerami których sobie nie wypisałem a się wyróżniały jak Liczę ten hajs, ale Vitalyi zdecydowany faworyt którego chce się repeatować.
Sos, ciuchy i borciuchy to głównie refreny i wokalne popisy w wykonaniu Sentina. Jak wcześniej napisałem ma spoko barwę głosu Sentino i tutaj potwierdza że potrafi zapodać fajny refren co na pewno jest jego mocną stroną.
Najlepsze w moim odczuciu zostawiłem na koniec. Zabójstwo Liryczne 3 to znaczny progres jeśli chodzi o brzmienie, flow Sentino i śpiewanie, a do tego tylko 11 utworów i można to przyjemnie odsłuchać za jednym zamachem. Tę płytę znałem w największym stopniu i się generalnie nie zawiodłem. Szczególne wyróżnienie dla numerów Zapytaj o mnie, Fame, Parę kulek, Czarna Chmura, Il Duce. Jakby nie refren i sam motyw Tatuażyka też mocno słuchalny numer.
Podsumowując: Sentino ma jeden z lepszych głosów w polskiej rap grze, jest wyrazisty i ma swój własny styl, co do tego chyba nie ma wątpliwości. Tematyka w jakiej się obraca, bezczelność, a do tego wspominana przeze mnie wcześniej umiejętność zapodania nawet burackiego wersu w sposób w który się można zdziwić, połączone z melodyjnością i udokumentowanymi dobrymi dokonaniami na najnowszym wydawnictwie powinny być receptą na jego sukces w Polsce, ale życiowe wybory, demony w głowie i palenie mostów doprowadziło do sytuacji w której niewątpliwy duży potencjał Sentino został na ten moment zmarnowany i niewykorzystany. Jeśli weźmiemy pod uwagę bardzo barwną, kontrowersyjną osobowość tego zawodnika, a także duży niedosyt związany z jego twórczością, to przestaje mnie dziwić dlaczego wciąż liczne grono fanów jara się byle pierdnięciem z jego strony i wyczekuje powrotu swojego idola.
Nie pochwalam braku autentyczności ale też będę jednym okiem obserwował co się z tym człowiekiem dzieje bo nie ukrywam że jest to postać ciekawa i niespełniona z dużymi możliwościami i po prostu ciekawi mnie na co go jeszcze stać, bo niedosyt to chyba słowo które z Sentinem można w tym momencie najbardziej połączyć.
Dzięki [mention]SWN[/mention]
PS. Utwierdziłem się też w przekonaniu że Sentino jest tym bardziej utalentowanym w parze z Malikiem Montaną i spójrzmy w którym miejscu Malik.
#BOR4LIFE
Re: Rap Wyzwanie
Zainspirowany ostatnią działalnością użytkownika gods bidness w temacie o Tede plus mając w postanowieniach noworocznych wpisane sprawdzanie jakiejś tam ilości nowych albumów miesięcznie pozwoliłem sobie podbić temat.
Zapraszam do zabawy, bo moim zdaniem bardzo fajna, pominięta inicjatywa legendarnego użytkownika. Chętnie umówię się z kimś na wymianę recenzja za recenzję, ale w założeniu jeden album (no max dwa), bo przerabiać całej dyskografii jakiegoś HST Djobeła nie mam siły.
Zapraszam do zabawy, bo moim zdaniem bardzo fajna, pominięta inicjatywa legendarnego użytkownika. Chętnie umówię się z kimś na wymianę recenzja za recenzję, ale w założeniu jeden album (no max dwa), bo przerabiać całej dyskografii jakiegoś HST Djobeła nie mam siły.
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
- francocarlos
- Posty: 253
- Rejestracja: 30 maja 2019, 17:20
Re: Rap Wyzwanie
xd
Celnie, ale w tym drugim nie chodziło mi już o jakieś dziennikarskie ilości codziennego katowania się, a powrót do sprawdzania płyt sam w sobie, bo 2025 minął mi na słuchaniu jakichś lofi chill rainy day in tokyo 10h mixów i uznałem kurwa tak nie może być
Celnie, ale w tym drugim nie chodziło mi już o jakieś dziennikarskie ilości codziennego katowania się, a powrót do sprawdzania płyt sam w sobie, bo 2025 minął mi na słuchaniu jakichś lofi chill rainy day in tokyo 10h mixów i uznałem kurwa tak nie może być
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
- scam_sakawa
- Posty: 10236
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: Rap Wyzwanie
i po co chcesz wrócić do słuchania całych albumów polskiego rapu teraz? Zawiedziesz się okrutnie
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Re: Rap Wyzwanie
Dręczą mnie w głowie słowa kaabana z filmiku jak kandydował na moderatora i podsumował ZINNNa mówiąc że ma forum hip hopowe samemu nie słuchając nawet hip hopu
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Re: Rap Wyzwanie
No właśnie mi się wydaje odwrotnie, byłem najbardziej zaangażowany w wydarzenia (z premierami gorzej) od kurwa nie wiem, pięciu lat i zajawka trochę wróciła
Dodano po 30 sekundach:
Chyba że chodzi ci o sprawdzanie albumów w zabawie, to można sprawdzać dowolne, nie musi być z zeszłego
Dodano po 30 sekundach:
Chyba że chodzi ci o sprawdzanie albumów w zabawie, to można sprawdzać dowolne, nie musi być z zeszłego
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag









