Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
-
nescafeklasyg
- Posty: 462
- Rejestracja: 11 kwie 2021, 15:08
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
Dla mnie pierwsza firma>>>wszystko od tpsa zdecydowanie, ale co kto woli
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
Śmiejecie się z Pomidora a zwrotkę z Przeciwko Kurestwu i Upadkowi Zasad każdy by nawinął z pamięci, sam zawsze z 5 razy zapętlę przy odsłuchu zanim będę mógł ruszyć dalej
I rot in this dread, my only world's the one in my head
I hate psychotherapists, I walk amongst walking dead

I hate psychotherapists, I walk amongst walking dead
Spoiler

-
nescafeklasyg
- Posty: 462
- Rejestracja: 11 kwie 2021, 15:08
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
Molesta przy firmie to był chuj nie uliczny rap, tam nie było dziubary hardcore, po prostu typy se na osiedlu siedziały i miały kaptury.I miały hardkorowego vienia który tam był chyba tylko po to, żeby 30 lat później pierdolić o tym że tam był bo jego wartość liryczna była zerowa, a przecież o to ci chodzi.TooMuchSmoke pisze: ↑23 gru 2025, 21:34 Molesta, Zipera, Peja, Małolat, HG, Chada, nawet kurwa jakieś TPSy i inne Bonusy to już zdecydowanie wyższy poziom jeśli chodzi o ulice. Tak jak ktoś pisał wyżej - firma to był zawsze rap dla największych tępakówAczkolwiek podtrzymuje - gdyby Pomidor i Popek dzialali w duecie to mogliby sporo zyskać. Może nie skillowo, ale szaleństwem i autentycznością. Z rezta Popek jest autorem jednego z najlepszych wersów w ulicznym rapie: „Ciemna strona ulicy nie potrafi czytać, potrafi liczyć”.
Zipera no niby ulica ale przy firmie dalej to nie to, opowieści ze śródmieścia południowego i służewca, raz gorzej raz lepiej nawinięte, klimatyczne bity i wyróżniający się pono i momentami fu/koras ale to nie byli złodzieje co jak pomidor wydupcali spiekiem szybe w furze albo kali co ci wyniósł z kwadratu dvd na pogonkę i za zarobiony hajs odjebał balet w cindy.
Peja, no nie powiem, za starych czasów mój osobisty goat, na pierwszych klipach wysuszony i niedożywiony, poor righteous teacher i pener w jednym, co nakurwiony wódą wyjebał szybę w lewiatanie czy innym społem żeby się dostać do butelek wewnątrz, nie ma tam mowy o niedomówieniach jak u sokoła bo jego nędza jest dosłownie udokumentowana na pierwszych teledyskach, potem jak przybyło siana z rapu wszedł na cykl i zaczął swój złoty run z tymi wszystkimi albumami spod znaku pitbullów i kurtek pękawek.Dalej jednak to nie jest ta ulica co efierema, chociaż skillowo i "charyzmatycznie" był lata do przodu.
HG owszem, ulica na pełnej piżdzie ale czy to lirycznie aż tak odstawało od firmy?Bilon czy żary to byli jacyś miotacze ognia na mikrofonie, no kurwa nie sądze, tak naprawdę w hemp gru wiodący był wizerunek wilka a jego ziomeczki robiły tam za drugi plan.
Małolat i bonus to juz druga fala ulicznego rapu, tak naprawdę wychowankowie wyżej wymienionych więc nie będe tu się pultał nad ich dorobkami, napiszę tylko od siebie że bonus to dla mnie zawsze było drewno a małolat owszem, dobry, ale chyba tylko na tej płycie z ajronem i pojedynczych gościnkach
Jedyne z czym firma może konkurować to rzeczy dawno już wymieniane na forum czyli wsp i rogal ddl, przy czym rogal to też już parę lat po debiucie firmy miał swój enter, niemniej pod kątem szeroko rozumianej HARDKOROWOŚCI były to względnie zbliżone tematy.
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
Ja głosuje na Firme, drugie miejsce HG. Choć ciężko wybrać, bo jak coś jest klasykiem, to dlatego, że zasłużyło. I o ile doceniam pewne walory w/w to na jednym odsłuchu się skończyło i nigdy nie miałem ochoty, by puścić sobie z własnej nieprzymuszonej woli jakąkolwiek piosenkę z tych płyt. Kwadratowe rymy, toporne flow, prosty przekaz. Jeszcze na HG to są jakieś ok bity, albo Wilku coś przyświruje. Obie pozycje są dla mnie arcysłabe pod względem raperskiego warsztatu, wręcz asłuchalne.
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
Skandal się dobrze zestarzał, walory muzyczne nigdy nie były jej atutem, a to dukanie może być przyjemne, nierówny album, ale klimat ma dojebwny.
Firma zajebista, jeszcze się nie zestarzała, więc nie wiem.
Cokolwiek Pezeta bym tu dał, nie uwzględniając zajebistych bitów Noona, nabrał słuchaczy jak O.S.T.R, że jest najlepszym raperem w kraju, tylko że Pezetowi jeszcze w to wierzą. Ale to zawsze było wieśniackie
Firma zajebista, jeszcze się nie zestarzała, więc nie wiem.
Cokolwiek Pezeta bym tu dał, nie uwzględniając zajebistych bitów Noona, nabrał słuchaczy jak O.S.T.R, że jest najlepszym raperem w kraju, tylko że Pezetowi jeszcze w to wierzą. Ale to zawsze było wieśniackie
cztery żubry i dwie kurwy
- SuperRapMaster
- Posty: 984
- Rejestracja: 11 wrz 2021, 13:41
- Lokalizacja: Truskulasy
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
No i to jest właśnie problem z ulicznym rapem w Polsce. Przekonanie, że ta tematyka oznacza ograniczenia do dukania na czasownikowych. Ja osobiście chciałbym, żeby ktoś to zrobił skillowo jak Biggie, czy inny Big L.nescafeklasyg pisze: ↑23 gru 2025, 21:22Mordo ale.ty chcesz słuchać ulicznego rapu czy kurwa asha z grammatika czy taco hemingłeja?Nie wiem w jaki inny sposób chciałbyś mieć nawinięte o dziubanych portfelach, ruchanych szpejach, w grodzie króla kraka codziennych drakach, miałby wyjść avi z uczesanym wąsem sycylijskim i ci to przewinąć?TooMuchSmoke pisze: ↑23 gru 2025, 20:27 Firma ja pierdoleo chuj chodzi z tym nowym kultem firmy na zacnym forum dla zgorzkniałych milenialsow i rondlarzy? Ja rozumiem zajawkę na turpizm w sztuce, ale przecież ta banda debili nie sklecila kurwa dobrej zwrotki łącznie (dobra, „słowo na ulicy” to moje osobiste guilty pleasure, ale to przez popka i pomidora tylko i wyłącznie).
Oczywiście należy wyróżnić i odseparować od tej bandu chuja Pomidora, który jest kimś w rodzaju Dantego. Geniusz i diabeł w jednym. „Jestes dobra kobita, chłopa masz gita”. Jeszce Popek potrafił czasem zaskoczyć, ale to raczej już po Firmie (Wstrzymaj oddech klasyk). Nic tam się w tej firmie nie zgadzało![]()
- TooMuchSmoke
- Posty: 387
- Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
@nescafeklasyg a widzisz i tu zaczyna się głębsza kmina: czym jest uliczny rap? Bo ty się odnosisz do nurtu pato-złodziejskiego, a ja bardziej do osiedlowo-huliganskiego. Zauważ, ze przed pojawieniem się ZDR i po części Ciemniej Strefy (chociaż w mniejszej skali) uliczny rap bardzo rzadko hołdował takiej typowej patologii. Dilerka (ale tez raczej akceptowalna w ramach wybranych używek) od zawsze traktowana pozytywnie, jebanie policji - owszem jak najbardziej, ale jednak w tym wszystkich przebijał duch antysystemowy. Wyjątkami była Firma (a nawet u nich boski i tadzia próbowali wpierdalac jakieś farmazony o „byciu eleganckim”, w sumie Kali tez się nie afiszował ze swoim złodziejstwem wtedy), ultra patusy z WSP, no i Proceder może, ale oni prawie nic nie wydali. Zwróć uwagę, ze taki Kaczy był pełnoprawnym członkiem Molesty na Skandalu, jednocześnie siedział po uszy w kryminalnym świecie, ale się z tym nie obnosił w numerach. Dopiero TPS dał takie otwarte przyzwolenie na propagowanie złodziejstwa i tych postaw rodem z kryminału. Z kolei teraz uliczny rap kompletnie zatracił ten aspekt „moralny” czy nawet buntowniczy, a stał się dziwnym mixem narko-braggi i wynoszenia na piedestał ćpania, kurestwa (w stosunku do płci przeciwnej) i kompletnego zepsucia. Tu oczywiście ogromną robote zrobił Malik i jego przydupasy. 20 lat temu pucowanie się w numerach ze walisz koks było bardzo złe widziane, a dzis? W ulicznych numerach to jest wręcz punkt obowiązkowy. Są tez te dziwne twory uliczni-dyskotekowe, których prekursorem był Sobota, teraz kontynuują to różne Majory i inne dziwne stwory (jarania kraka zawsze na propsie).
- stratemirat
- Posty: 608
- Rejestracja: 31 maja 2020, 6:22
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
Polski hip-hop (i hip-hop w ogóle) to muzyka komediowa, a Skandal jest w chuj zabawny, w przeciwieństwie do kolegów Sokoła, lub nawet późniejszych wynalazków molestatorów
-
JanuszPawlikowski
- Posty: 25
- Rejestracja: 27 lut 2025, 13:48
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
ciekawe co dziś się dzieje z Zatorem z WSP
- TooMuchSmoke
- Posty: 387
- Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
Dostał zatoru i wziął umarł
-
WesolyJozek
- Posty: 505
- Rejestracja: 14 sie 2025, 20:13
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
Musisz mieć bardzo zły gustJasek pisze: ↑24 gru 2025, 9:42 Skandal się dobrze zestarzał, walory muzyczne nigdy nie były jej atutem, a to dukanie może być przyjemne, nierówny album, ale klimat ma dojebwny.
Firma zajebista, jeszcze się nie zestarzała, więc nie wiem.
Cokolwiek Pezeta bym tu dał, nie uwzględniając zajebistych bitów Noona, nabrał słuchaczy jak O.S.T.R, że jest najlepszym raperem w kraju, tylko że Pezetowi jeszcze w to wierzą. Ale to zawsze było wieśniackie
- Pomiot_Liryczny
- Posty: 416
- Rejestracja: 11 sie 2025, 14:41
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
Najebawszy czy jak tam się ta płyta smarkiego nazywała na tamte czasy może spoko ale dzisiaj nic wartościowego, próbowałem nawet posłuchać na wigilię jak wszyscy ale nie wytrwałem do końca bity kixnera warte uwagi ale ni jak to się ma to zim bisza z tego samego okresu
Przekaz głęboki kurwa jak głębokie gardło

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
Grupa Operacyjna - Terapia Szokowa. Wiadomo że wielu niedojrzałych, niedzielnych słuchaczy którzy dopiero kształtowali swój gust muzyczny wprowadziła w świat rapu. Ale szczerze? Osobiście określiłbym ten krążek jako jedną z tych rzeczy, z których się wyrasta. Teksty i flow Mieszka były kompletnie niewyrafinowane. Bity były dość dobre, ale niekiedy słuchając mam wrażenie że są troszkę przecukrzone i bez wyrazu.
Od drugiej płyty poszli bardziej w komedie. Wtedy też robili ten swój sketch show na Vivie, bodajże Fristajlo. I w takowej konwencji radzili sobie już trochę lepiej.
Od drugiej płyty poszli bardziej w komedie. Wtedy też robili ten swój sketch show na Vivie, bodajże Fristajlo. I w takowej konwencji radzili sobie już trochę lepiej.
Ostatnio zmieniony 26 gru 2025, 11:13 przez Czyszy, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
ja właśnie wczoraj odpaliłem i było to bardzo miło spędzone pół godziny, fakt, bity robią tam niesamowity klimatPomiot_Liryczny pisze: ↑26 gru 2025, 10:25 Najebawszy czy jak tam się ta płyta smarkiego nazywała na tamte czasy może spoko ale dzisiaj nic wartościowego, próbowałem nawet posłuchać na wigilię jak wszyscy ale nie wytrwałem do końca bity kixnera warte uwagi ale ni jak to się ma to zim bisza z tego samego okresu
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
Mi też średnio siada Najebawszy, a im jestem starszy tym ciężej mi się tego słucha, ale nie nazwałbym tego najchujowszym klasykiem (nawet jeśli to klasyk tylko wśród forumkowych głów i rondlarzy) - zdecydowanie jestem w stanie zrozumieć czemu ktoś wtedy zajarał się takim prostym, szczeniackim rapem od zwykłego ziomka jakich wiele, bez silenia się na mocną patologię ani bycie bananem
MalinowyJogurt 2
- Pomiot_Liryczny
- Posty: 416
- Rejestracja: 11 sie 2025, 14:41
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
kurwa to bylo prowo 
Przekaz głęboki kurwa jak głębokie gardło

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
Jak już ktoś z Grupą Operacyjną wyskoczył co opinie chujów do szczania mieli zarówno pod względem muzycznym, jak i humoru, to i ja se ciut naciągnę i dam coś co klasykiem było jedynie w placówkach typu gimnazjum/zawodówka.
Demonologia II, nie wiem co bardziej mrozi po latach, humor słonia czy może ten chujowy merch w nożyczki, estetycznie mogący konkurować z kolekcją Pondemiczną. Z tych szkolnorapowych klasyków obrażana tu wcześniej Firma zestarzała się lepiej i bez przypału można słuchać, to zdanie pisałem z miłą chęcią
Demonologia II, nie wiem co bardziej mrozi po latach, humor słonia czy może ten chujowy merch w nożyczki, estetycznie mogący konkurować z kolekcją Pondemiczną. Z tych szkolnorapowych klasyków obrażana tu wcześniej Firma zestarzała się lepiej i bez przypału można słuchać, to zdanie pisałem z miłą chęcią
I rot in this dread, my only world's the one in my head
I hate psychotherapists, I walk amongst walking dead

I hate psychotherapists, I walk amongst walking dead
Spoiler

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
ja tam mam sentyment do Słonia dalej, ale bardziej do WSRH z Shelką niż do demonologii, no i chore melodie w gimnazjalnym umyśle to była świetna płyta
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął







