Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Płyty, zapowiedzi materiałów, dyskusje na temat raperów i producentów z naszej rodzimej sceny.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Awatar użytkownika
aleksy
Posty: 5207
Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:45

Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Post autor: aleksy »

Jeśli będzie zainteresowanie i padnie kilka propozycji, to zrobię ankietę. Niech każdy sobie wymienia, co chce, ale myślę, że rozsądnie będzie brać pod uwagę czasy, w jakich dana płyta wychodziła, a nie tylko samą jakość bez uwzględnienia aktualnego poziomu sceny.

Moja propozycja to Molesta - Skandal

Nigdy nie zapomnę, kiedy jako gimnazjalista sprawdziłem tę płytę. Tyle się nasłuchałem, co to za rozpierdol. Każdy raper, który o niej mówił, chwalił ją w niebogłosy. Moi ulubieni hiphopowcy oddawali jej hołd na kawałkach w formie followupów. Więc spodziewałem się zajebistości, a przynajmniej czegoś... trochę dobrego. A kiedy odpaliłem, tracki były tak beznadziejne, że myślałem, że ktoś na torrentach mnie w chuja zrobił i źle podpisał albumy. Dosłownie nie mogłem uwierzyć, że to jest to. Ale sprawdziłem teksty w internecie, kawałki na YT i wyszło, że tak, to jest to.

Ale jak to aleksy, przecież wyżej napisałeś, że trzeba "brać pod uwagę czasy, w jakich dana płyta wychodziła"? Biorę i to nic nie pomaga. Skandal to 1998 rok. W 1996 wyszedł pierwszy Kaliber, którego nigdy nie byłem fanem, ale trzeba przyznać, że coś wspólnego z rapowaniem to już miało. Rychu rok przed Skandalem wydał Zwykłą Codzienność. Było to dukanie, ale z nadzieją. Czuć było, że ten chłopak wie mniej więcej jak to nawijanie powinno wyglądać. Liroy swój Alboom wypuścił w 1995, a jego flow a Moleściaków to jest kurwa niebo a ziemia. Kazik też nagrywał dużo lepsze rapowe piosenki w pierwszej połowie tamtej dekady. A zauważcie, że skupiam się wyłącznie na rzeczach, które wyszły wcześniej. Nie było żadnego powodu, żeby tę chujozę traktować jako coś dobrego a tym bardziej wybitnego czy klasycznego.

Myślę, że gdyby w 1998 roku wylosować kilku obojętnie jakich typów z Polski, zamknąć ich w studiu i kazać rapować, to wypuściliby coś mniej więcej na takim poziomie albo nawet trochę lepsze. Nie mówię, że to jest najgorsza płyta w historii polskiego hiphopu. Mówię, że jest najgorsza egzekwo, bo nie da się nagrać nic słabszego i w życiu nic chujowszego nie słyszałem. I mam tutaj na myśli wszystko: płyty ślizgerów, mój gimnazjalny album z kolegami, Pikeja, nowego Pezeta, no cokolwiek. Nagranie czegoś gorszego wydaje się być po prostu niemożliwe.

Dlaczego ta płyta osiągnęła taki sukces? Myślę, że odpowiedzią jest uprzywilejowanie członków składu. Spokojnie można ich nazwać hiphopowymi bananowcami. Dałbym sobie chuja uciąć, że gdyby taki album wypuściła grupa wieśniaków, to nie tylko nikt by tego nie słuchał, ale zostaliby lokalnym pośmiewiskiem, a dupy wytykałyby ich palcami. Przyczyny sukcesu upatruję w mieszkaniu w Warszawce i kręceniu się w odpowiednim towarzystwie.

Ale i tak Warszawka narobiła sobie jebanego przypału. Trzeba było chwilę poczekać i był Tede, Grammatik, Sokół, Pezet. Było wiele rzeczy, które można było w jakiś sposób bronić. Ale to?
Spoiler
Obrazek
Proszę o swoje typy. Nie musi być takich długich uzasadnień, ale dobrze by było coś napisać. Pozdro.
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
Awatar użytkownika
Burak
kadłub chuj
Posty: 8415
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:09

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Post autor: Burak »

Pełna zgoda. Chciałbym żyć w świecie gdzie to płyta WSP - Wspólnicy jest uważana za taki osiedlowy legendarny klasyk zamiast Skandal. Ciekawe jak wyglądałaby scena wtedy.

A Skandal sam w sobie to jest pusty album wydmuszka, mało dobrej treści, został tylko nadmuchany do olbrzymich rozmiarów przez warszawskich bananów którzy trochę chcieli żyć jak ortalionowe seby
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE FROMAGE
FREE PWK
Awatar użytkownika
sztyc
Posty: 3579
Rejestracja: 08 lip 2020, 22:10

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Post autor: sztyc »

pierwszy post wyczerpuje wątek i można zamknąć temat, ta płyta to czysta sztuka prymitywna, ciężko uwierzyć po latach, że ktoś mógł słuchać tego serio, a nie dla łacha, ale zapewne w ocenie pomaga mi fakt, że nie słuchałem tego paździerza w momencie wydania tylko ileś lat później, więc nie mam z tym dukaniem żadnego związku emocjonalnego, niemniej jednak status kultowości skandalu w 2025 powinien być srogo zweryfikowany, tu nie można mówić o jakimkolwiek bronieniu się w czasie, a klasyk powinien być uniwersalny pod tym względem
dla drużyny wezmę wyrok na klatę
----
prawdziwe białasy na forum ślizgawka wolący cycki od dupy: mancipium, phobos, OmarStooleyman, jajca, kapper1, aleksy, Deyker, ART, camzatizbak, mas, Korben Dallas, fifi, pardon (?)
Awatar użytkownika
Burak
kadłub chuj
Posty: 8415
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:09

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Post autor: Burak »

Skandal to jest album zrobiony przez bananowe dzieci wannabe Sebki, którym imponuje życie ortalionowego Seby i chciałyby żyć tak jak on, przez co próbują się kreować na takich, niestety wychodzi z tego komedia i parodia prawdziwych osiedlowych rozkminiaczy. Pech chciał że ta bananada za bardzo uwierzyła w swój image i zaczęła nagrywać album typu hip-hop który odkryli bo starzy, pracujący na wysokich stanowiskach mieli satelitę i można było mtv oglądać, prawdziwy Seba wtedy nie wiedział co to hip-hop i słuchał radio co najwyżej.

Prawdziwe, polskie Sebastiany odkryli hip-hop dopiero parę lat później przez co spóźnili się z wydaniem klasycznego albumu, i WSP - Wspólnicy już nie ma takiego kultowego statusu, chociaż jest dużo lepszy.
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE FROMAGE
FREE PWK
Awatar użytkownika
TooMuchSmoke
Posty: 344
Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Post autor: TooMuchSmoke »

Jak dla mnie: Chleb Powszedni

Jak można porównać niedorozwinięte WSP do Molesty? :D Skandal byl tworzony w latach 96-97 tak naprawde, na początku 98 była premiera. Jacy bananowcy? Włodek, a może Kaczy? xD Zbiór ulicznych prawd, które zostały sfollowapowane i przeorane wzdłuż i wszerz przez następne ćwierć wieku, do tego surowe, mega klimatyczne bity Volta. Pamiętajcie, ze przed Skandalem nie było ulicznego nurtu - to oni jako pierwsi wyłożyli te uniwersalne prawdy. Pejka silił się wtedy na west coastowca, Kaliber miał swoj lot i oczywiście skillowo zjadał Moleste już na debiucie, w 98 wyszedł tez najlepszy krążek Wzgórza. Ogolnie Warszawa była mocno w tyle za Kielcami i Kato. Ale kurwa no, weźcie sobie odpalcie „kontroluj się” i przemyślcie swoje postępowanie -.-
Awatar użytkownika
aleksy
Posty: 5207
Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:45

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Post autor: aleksy »

Chleb Powszedni miał Sokoła, który jak na tamte czasy był co najmniej dobrym raperem.
TooMuchSmoke pisze: 13 gru 2025, 15:28 Skandal byl tworzony w latach 96-97 tak naprawde, na początku 98 była premiera
No ale tak to można o każdym albumie powiedzieć. Nagrywa się wcześniej niż wydaje.
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
2do5
Posty: 7997
Rejestracja: 18 kwie 2019, 14:08

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Post autor: 2do5 »

ale Klima wciąż najlepszym dukanym kawałkiem wrzechczasów, chociaż Vienio tam to już kurwa przesada

ja wymienię swój osobisty muzyczny zgrzyt, bo wydaje mi się, że był uznawany za klasyka na starym forum bez awka czyli Quiz - Materiał Producencki Ciepły Materiał
wszystko co najgorsze w truskulu jest zawarte na tym albumie, od pedalskich zwrotek, po chujowe bity bez polotu, zsamplowane przez jakiegoś dzieciaka, który tydzień wcześniej ogarnął fl studio z torrentów i jakimś cudem te bity się komuś spodobały
tylko wiadomo, że to chuj nie klasyka w całej okazałości polskiego rapu, ale myślę, że może warto wymienić, skoro udzielają się tam w większości sami idole ówczesnego rapu internetowego
smarkiemu to chociaż kixnare pięknie wyprodukował płytę, dinale dwie półki wyżej. okropnie się to gówno zestarzało, a nigdy nie było nawet dobre

jeżeli zbyt naciągana teoria z tym klasykiem, choćby przez slizgowe okulary, to poproszę warna za offtop
Ostatnio zmieniony 13 gru 2025, 15:57 przez 2do5, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
FruitOffTheWall
Posty: 9165
Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Post autor: FruitOffTheWall »

aleksy pisze: 13 gru 2025, 14:31 Nigdy nie zapomnę, kiedy jako gimnazjalista sprawdziłem tę płytę.
miałem tak samo. Tylko że była to podstawówka, człowiek nasłuchał sie kalibra, odpala skandal a tu zonk

pamiętam moje zdziwnie, że oni tak chujowo rapowali xD

ja to sie nigdy do dinali nie potrafiłem przekonać, w strefie jarania i rymowania miało dla mnie podobny vibe
Ostatnio zmieniony 13 gru 2025, 15:48 przez FruitOffTheWall, łącznie zmieniany 1 raz.
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti

owoc dziwko może wszystko
Awatar użytkownika
Dzonson
Posty: 688
Rejestracja: 17 kwie 2019, 9:45
Lokalizacja: WWA PRAGA

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Post autor: Dzonson »

O ile do skandalu nie kumam trochę przypierdolki, między innymi za impakt dla sceny warszawskiej i ulicznej, tak chociażby ten ZIP skład już totalnie popieram. 1 dobry raper i 1 z zadatkami na dobrego (Pono) na 9 w składzie to mało żeby ten album teraz odpalić bez żenady.
Nigdy też nie kumałem fenomenu WFD. Ale tego nie będę jakoś rozpisywał, po prostu nigdy do mnie ten album nie trafił i dla mnie Tede się zaczął przy Sporcie.
Z takich klasyków do olania ciepłym moczem to mogę wymienić Stare Miasto - do kosza to idzie.
Pussyhole fatter than a Benz with a body kit

RYM LAST FM
Awatar użytkownika
BublOner
Posty: 370
Rejestracja: 07 kwie 2025, 12:31

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Post autor: BublOner »

pełna zgoda co do skandalu. od kiedy pamietam mówiłem, że to asłuchalne dukanie. z sentymentu czasami wrócę do niektórych kawałków, ale zaraz się odbijam od ściany. to przeciąganie końcówek, jakieś odwracanie szyku zdania byle się rymowało, no kurwa karykatura muzyki. fenomenem to ta płyta może być dla półgłówków albo osób które uważają paktofonikę za najlepszy rap w polsce. rok wcześniej wydane centrum wzgórza jest o wiele lepiej zarapowane
dziwki basen i machanie kutasem
Awatar użytkownika
TooMuchSmoke
Posty: 344
Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Post autor: TooMuchSmoke »

Noo dobra, ale Skandal to jest przede wszystkim warstwa liryczna, kontrkultura, wyraźne nakreślenie hip hopowego dekalogu (tylko proszę bez pierdolenia ze to infantylne z perspektywy czasu bo to już odrębny wątek). Na Centrum tego nie było. No i Skandal jest różnorodny. Zestawcie
sobie wole sie nastukac, Szacunek, Klime i Się żyje chociażby.
Awatar użytkownika
MasterP
Posty: 537
Rejestracja: 04 cze 2019, 19:43
Lokalizacja: 091

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Post autor: MasterP »

podbijam ten skandal w chuuuuj
BOUT IT BOUT IT
Awatar użytkownika
oldschool
Moderator
Posty: 16861
Rejestracja: 17 kwie 2019, 22:50

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Post autor: oldschool »

Z nowszych:

Quebonafide - Egzotyka
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
Awatar użytkownika
aleksy
Posty: 5207
Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:45

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Post autor: aleksy »

Czy Egzotyka to klasyk? Pytam bez przypierdolki, bo mogę nie wiedzieć, co tam słuchaczom hiphopu siedzi w głowach. Bądź co bądź byłby to mniejszy skandal niż Skandal.
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
Awatar użytkownika
Burak
kadłub chuj
Posty: 8415
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:09

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Post autor: Burak »

Mam nadzieję że nie
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE FROMAGE
FREE PWK
Awatar użytkownika
oldschool
Moderator
Posty: 16861
Rejestracja: 17 kwie 2019, 22:50

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Post autor: oldschool »

aleksy pisze: 13 gru 2025, 19:09 Czy Egzotyka to klasyk? Pytam bez przypierdolki, bo mogę nie wiedzieć, co tam słuchaczom hiphopu siedzi w głowach. Bądź co bądź byłby to mniejszy skandal niż Skandal.
W rozumieniu młodszych słuchaczy oczywiście, że tak.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
Awatar użytkownika
Sivestro
Posty: 1182
Rejestracja: 11 mar 2025, 14:56

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Post autor: Sivestro »

Oczywiście że początki Firmy, tak jak glamrap to ujął, na ich tle nawet ZIP Skład brzmiał jak polska wersja wutang clanu
Awatar użytkownika
SuperRapMaster
Posty: 968
Rejestracja: 11 wrz 2021, 13:41
Lokalizacja: Truskulasy

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Post autor: SuperRapMaster »

Kurde, już się bałem, że Aleksy nie żyje.

Co do Skandalu to się zgadzam, ale nie zgadzam się, że nic gorszego nagrać nie można. Nie doceniach takich geniuszy, jak WSZ albo Żurom.

Do najgorszych klasyków dodałbym jeszcze debiut Płomienia 81, głównie ze względu na Onara. Późniejsze płyty z Onarem zaliczam do kategorii "nie słuchałem, chujowe", ale jak ktoś ma inne zdanie, to niech mnie wyciągnie z błędu.

No i chyba najbardziej kontrowersyjne, Masy ludu na językach. HST dobrze tam nawijał chyba tylko w kawałku Alkoholizm, choć tekst tego kawałka był iście gimnazjalny.
Awatar użytkownika
Burak
kadłub chuj
Posty: 8415
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:09

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Post autor: Burak »

Nie no Masy ludu na językach od HST akurat warto przesłuchać, tylko to nie jest nie wiadomo jaki ukryty klasyk, a jako ciekawostkę warto przesłuchać bo dosyć unikalny sposób nawijania
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE FROMAGE
FREE PWK
Awatar użytkownika
1909
Posty: 976
Rejestracja: 17 maja 2020, 15:14

Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu

Post autor: 1909 »

No dla mnie zdecydowanie Skandal. Wiadomo, masa kultowych tekstów, ślad, który zawsze zostanie w polskim rapie. Sam, mimo że ogromnym fanem nie jestem, to Klimę z pamięci obudzony w środku nocy wyrecytuję. A jednak jakoś cringe. Od niektórych tekstów, które brzmią na poziomie zwrotki Knapa u Queby(no kurwa, nasze zadanie to molestowanie to się do piosenki Kukiego nadaje), przez niestety nudne bity, do flow jak w piosence kabaretowej o haipehaope. Raz na jakiś czas do niektórych kawałków wrócę z sentymentu, ale nigdy nie na głośnikach, a tym bardziej przy kimś
to kurwa forum rap, nie wizaż
ODPOWIEDZ