Ta grubsza koleżanka oczywiście ma dobre serduszko i pozuje na patusiarę, bo smutno jej że jest wyśmiewana przez dzieci w szkole (Fagata wajb tej dobrej dziewczynki pozującej na bad bitch ma dla mnie totalnie, po tych jej vlogach ze swoim chłopakiem przydupasem), z kolei ta z dzianej familii zawsze chciała się starym zerwać ze smyczy i już ją mierzi ciągłe zeznawanie w smsach, co robi i gdzie jest.
Kuwa, aż mi się zachciało z tego wszystkiego poczytać sentymentalnie "Mikołajka i innych chłopaków", tę historyjkę o urodzinkach u Lawinii, gdzie Mikołajek przyjebany siedzi razem z samymi babami, nic nie robi, a na koniec w domu wybucha płaczem kiedy mama chwali go, że był tak wzorowo grzeczny, na co stary z kolei wybucha śmiechem i zabiera go do kina na western
PS. Po rundzie uno - głos na Leosię














