[beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Ciekawe @Haczapurjan czy kiedyś rozstrzygniemy nasz zakład w końcu
c'man y'all beef is on, ale dissu nie ma a runda tres zostawiła niedosyt
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
- Haczapurjan
- Posty: 4019
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Sprawdź to, potem będzie trudno się wycofać,
może se gdzie indziej wroga znajdź ziom
Tego typu bęc
może se gdzie indziej wroga znajdź ziom
Tego typu bęc
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Twój typ Hycel, mój PsicaHaczapurjan pisze: ↑25 paź 2025, 0:47A jaki Ty w ogóle miałeś copywriterski pomysł na tytuł, bo już nie pamiętam? Pamiętam jedynie, że ja wyszedłem z „Hyclem”
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
- Haczapurjan
- Posty: 4019
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Jedna wielka ptica z tego będzie. Nie zapowiada się, żeby się palił do nagrywania odpowiedzi. Na razie flex na salonach i samozadowolenie
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Teraz to już go rozjebie bez kitu, teraz, już nie ma przelewek bez kitu. zjem go w tym beefie, będę go katował, wciągal na kontrę, bomba bomba, bez kitu
- gods bidness
- Posty: 4795
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
No i jak panowie? Kto wygrał beef? Nie słuchałem jeszcze ani płyty Mesa, ani epki Tedego, ani Pr087emu, ale widzę, że odbiór epitafium dość chłodny. Więcej się pisze o tym że Mes przegrał przez swoją artystyczną impotencję niż, że Tede wygrał, bo nagrał jakieś niebywałe dissy.
Przesłuchałem tylko kawałek z Millerem i nawet może być, ale jednak Tede jest dla mnie chyba stracony jako twórca, bo nawet jakby miał jakieś mordercze linijki (a nie ma), to i tak z tym jego zniszczonym zabiedzonym cienkim głosikiem delivery jest tak marne, że nie sprzedałby nawet najbardziej wymyślnych linijek.
Tu wielu pisało, że im szkoda Mesa, że taki wpierdol zbiera od życia z każdej strony. Mi właśnie bardziej szkoda Tedego, bo stracił swój oręż w postaci głosu i stał się asłuchalny, nudny, nieciekawy. Cała nadzieja w AI, że mu w studiu jakoś to podkręcą i będą imitować jego głos z prime'u.
Przesłuchałem tylko kawałek z Millerem i nawet może być, ale jednak Tede jest dla mnie chyba stracony jako twórca, bo nawet jakby miał jakieś mordercze linijki (a nie ma), to i tak z tym jego zniszczonym zabiedzonym cienkim głosikiem delivery jest tak marne, że nie sprzedałby nawet najbardziej wymyślnych linijek.
Tu wielu pisało, że im szkoda Mesa, że taki wpierdol zbiera od życia z każdej strony. Mi właśnie bardziej szkoda Tedego, bo stracił swój oręż w postaci głosu i stał się asłuchalny, nudny, nieciekawy. Cała nadzieja w AI, że mu w studiu jakoś to podkręcą i będą imitować jego głos z prime'u.
- marmolad_k2
- Posty: 6176
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Wśród dwóch osób.
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
No przecież wiadomo kto wygrał ten beef.
To czy wygrał Tede czy przegrał Mes jest nieistotne, bo drugie stwierdzenie pociąga i tak pierwsze.
Odstawiając na chwilę na bok kwestie skilli w tym beefie to beef to nie tylko skille, ale też energia, agresja i w ostateczności to, jak odbiera beef społecznośc. No i tutaj nie jest nawet blisko. Mes wyszedl po prostu na idiote, a Tede paroma ruchami zamknął beef.
A czysto rapowo imho i tak lepszy Tede, choć rozumiem po drugim przesłuchaniu zazwyczaj, ale przynajmniej nei czuje żenady, jak gdy słyszę o formatach niedostępnych dla mnie, dziadkach spod Grunwald, czy naszczczaniu na materac
To czy wygrał Tede czy przegrał Mes jest nieistotne, bo drugie stwierdzenie pociąga i tak pierwsze.
Odstawiając na chwilę na bok kwestie skilli w tym beefie to beef to nie tylko skille, ale też energia, agresja i w ostateczności to, jak odbiera beef społecznośc. No i tutaj nie jest nawet blisko. Mes wyszedl po prostu na idiote, a Tede paroma ruchami zamknął beef.
A czysto rapowo imho i tak lepszy Tede, choć rozumiem po drugim przesłuchaniu zazwyczaj, ale przynajmniej nei czuje żenady, jak gdy słyszę o formatach niedostępnych dla mnie, dziadkach spod Grunwald, czy naszczczaniu na materac
- gods bidness
- Posty: 4795
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Zaraz zacznę przesłuch. Zacznę od epitafium.
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Szfarny wrzesień piękności sprawa na tym bicie jak z czasów smarki lysonzi wena vnm
Mes zezłomowany okrutnie i nie jest w stanie imo tego odwrócić chyba że ma nagranie jak wieprz dosłownie opierdala bele poznaniakowi i nagra pod to giga wypas diss
Mes zezłomowany okrutnie i nie jest w stanie imo tego odwrócić chyba że ma nagranie jak wieprz dosłownie opierdala bele poznaniakowi i nagra pod to giga wypas diss
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
2rzyn spotyka mesa podbija i mowi sluchaj zajebista ta twoja nowa plyta nawet kupilem ja!
Na to mes:
Aaaa to ty...
Na to mes:
Aaaa to ty...
- gods bidness
- Posty: 4795
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Póki co największą zaletą tej epki jest to, że trzy kawałki są znane i je można zeskipować i szybciej dojść do końca.
A nie, nawet pięć jest. Zapomniałem że on trzy na raz wydał.
A nie, nawet pięć jest. Zapomniałem że on trzy na raz wydał.
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
A nawet 6 byku
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Dla mnie od zawsze najważniejsze były podkłady, cała reszta na drugim, dlatego płytę Mesa będę chciał mieć na pewno, ale Epitafium myślę też, obydwie zrobią robotę słuchane na drodze i o to cho. Dodatkowy bonus wleci za całą otoczkę, posting ślizgawkowiczów, tygodnie odświeżania tematu, wyśmiewanie przydupasów na czwartkowych lajwach, wspaniała pogoda późnego lata i wczesnej jesieni, gdzieś tam w tle Bedoes zapierdalający helikopterem po niebie i kurwa Wini - performer
same plusy normalnie.
Girls with boyfriends are the kinds I like, I'll steal your honey like I stole your bike
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
What a time to be alive
- gods bidness
- Posty: 4795
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Ok, epka przesłuchana. Zaraz się przejdę do tematu o tej epce wydać na niej wyrok, ale póki co odniosę się do beefu. Tede wygrał przez indolencję rywala. Bardziej Mes przegrał niż Tede wygrał. W ogóle niebywałe jak wielki Mes popełnił błąd rzucając się na Tedego nie mając na niego kompletnie nic, ani nie mając umiejętności nagrywania kawałków. Jakiś Żulczyk mówi, że on (i wielu innych pisarzy, a z raperów przykładowo Eminem) bierze się za to jak za normalną pracę na etacie. Siadają przy biurku na ileś tam godzin, niekoniecznie osiem, i dzień w dzień piszą, tworzą.
Mes jak widać tego nie umie, a to w beefie z Tede podstawa. Nie dlatego, że Tede taki dobry w tych dissach obecnie, ale dlatego, że on jak się uczepi to będzie międlił teraz tego Mesa przez lata. Tak jak to było z Onarem, Peją itd. Jeszcze z tym Onarem, to sam sobie go wybrał, droczył, pognębiał, wyśmiewał, aż po kilku latach odpuścił. Ale z Mesem jak z Peją - Tede nie może zdzierżyć, że ten Mes się przyczepił i go w ogóle zaatakował. I o ile Peja, to obsesyjne wracania do tematu obsesyjnego Jacka w postaci tylko śmieszków i niewinnych zaczepek, bo to Peja, o tyle Mes to taki wygodny rywal do bicia, że go można bezkarnie przez lata gnębić, co Tede pewnie będzie robił, bo taka już jego psychopatyczna maniakalno-obsesyjna natura.
Chciałeś, to masz.
A teraz idę ocenić pipitafium.
Mes jak widać tego nie umie, a to w beefie z Tede podstawa. Nie dlatego, że Tede taki dobry w tych dissach obecnie, ale dlatego, że on jak się uczepi to będzie międlił teraz tego Mesa przez lata. Tak jak to było z Onarem, Peją itd. Jeszcze z tym Onarem, to sam sobie go wybrał, droczył, pognębiał, wyśmiewał, aż po kilku latach odpuścił. Ale z Mesem jak z Peją - Tede nie może zdzierżyć, że ten Mes się przyczepił i go w ogóle zaatakował. I o ile Peja, to obsesyjne wracania do tematu obsesyjnego Jacka w postaci tylko śmieszków i niewinnych zaczepek, bo to Peja, o tyle Mes to taki wygodny rywal do bicia, że go można bezkarnie przez lata gnębić, co Tede pewnie będzie robił, bo taka już jego psychopatyczna maniakalno-obsesyjna natura.
Chciałeś, to masz.
A teraz idę ocenić pipitafium.
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
żulczyka nie czytam, no ale w przypadku eminema słychać tego efekty. maszynowa srakagods bidness pisze: ↑25 paź 2025, 11:16 Jakiś Żulczyk mówi, że on (i wielu innych pisarzy, a z raperów przykładowo Eminem) bierze się za to jak za normalną pracę na etacie. Siadają przy biurku na ileś tam godzin, niekoniecznie osiem, i dzień w dzień piszą, tworzą.
jeśli to ma być nagie rzemiosło bez jakiegoś natchnienia twórczego, bez jakiejś chwili uniesienia, niczym nieskrępowanej potrzeby wyrażenia się - to bez kitu czym to się różni od wysrywów sztucznej inteligencji? jebać takie podejście.
złap książkę, złap reset
free smly
free smly











