album, o którym nie można nic złego powiedzieć

Płyty, zapowiedzi materiałów, dyskusje na temat raperów i producentów spoza naszego kraju.

Moderatorzy: instinkt, luk0as

Awatar użytkownika
koniec
bruh bruh
Posty: 9145
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:44
Lokalizacja: Łódź

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć

Post autor: koniec »

generalnie to tak naprawdę chodzi o przehajpowane albumy
TheD
Posty: 6331
Rejestracja: 10 lip 2019, 21:40

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć

Post autor: TheD »

Usunięto
Ostatnio zmieniony 27 lut 2023, 18:30 przez TheD, łącznie zmieniany 1 raz.
RIP Earl "DMX" Simmons - 1970-2021 [*]

#freeardrian

https://youtu.be/eFTlFPRCytU
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 5238
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć

Post autor: gods bidness »

W tym właśnie sęk, że nijak to się nie składa w logiczną całość jak dla mnie z tymi przehajpowanymi albumami. D12 to od zawsze była średniawka Eminem i przyjaciele, oceniana na jakąś czwórkę może w skali szkolnej przy dobrych wiatrach, o Wu Tang Forever słusznie mówiono, że po genialnym debiucie i zajebiście udanych solówkach jest wielkim zawodem, a Dilated Peoples to zawsze była muzyka dla białych truskuli w vansach, krótkich spodenkach i garnkach na głowie. Jedynie Kendrick Lamar faktycznie jest przehajpowany i mnie on zwykle nudzi, choć momenty ma.

Jakbym ja miał coś wymienić to bym wymienił ten gówniany Midnight Marauders i właściwie cały ATCQ, a i z tego samego powodu całe The Roots. To jest dopiero nudne przehajpowane gówno, ale podnieta była ogromna, bo są grajkami i naprawdę umieją coś tam rzępolić, ale efekt jest zawsze nudny.
Awatar użytkownika
DoubleB
Posty: 9403
Rejestracja: 13 kwie 2021, 15:28
Lokalizacja: memphis nadodrze

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć

Post autor: DoubleB »

Krytyka czegokolwiek od biggiego stolca zawsze spotyka się z hejtem na hejtującego
Kanye też nie można broń boże ruszać, a zwłaszcza mbdtf
I wymieniony wcześniej kendrick rzecz jasna
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
🥤 DJ SCREW VS HEWRA/MOBBYN 🚘 -> https://www.youtube.com/watch?v=C2KMna2KQK0
Awatar użytkownika
FruitOffTheWall
Posty: 9427
Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć

Post autor: FruitOffTheWall »

finally rich, klasyk i najlepszy album trapowy jaki powstał
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti

owoc dziwko może wszystko
Awatar użytkownika
szpilman
♓︎
Posty: 4867
Rejestracja: 17 kwie 2019, 15:26

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć

Post autor: szpilman »

Will rap for food
"...jest eśmy małymi cząstkami wielkich rzeczy..."
pieseczek dla ślizgawkera
Obrazek
Awatar użytkownika
wrubel
Moderator
Posty: 5105
Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:42

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć

Post autor: wrubel »

DoubleB pisze: 15 lut 2022, 1:40 Krytyka czegokolwiek od biggiego stolca zawsze spotyka się z hejtem na hejtującego

ale napiszesz coś więcej czy tylko hehe kontrowersyjną opinię wydasz gówniaku?
Awatar użytkownika
DoubleB
Posty: 9403
Rejestracja: 13 kwie 2021, 15:28
Lokalizacja: memphis nadodrze

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć

Post autor: DoubleB »

wrubel pisze: 15 lut 2022, 9:58 ale napiszesz coś więcej czy tylko hehe kontrowersyjną opinię wydasz gówniaku?
ogromne zdziwko, że typ wyraził opinię, co ci mam, elaborat pisać?

jak tak bardzo chcesz to rzucę dowód anegdotyczny - nieważne, że wskażesz fajne w twojej opinii kawałki grubasa, i w tej samej rozmowie wskażesz te niefajne (których imo jest zdecydowanie więcej). Taka wypowiedź ZAWSZE spotyka się z automatycznym, mimowolnym wysłaniem impulsu przez neuroprzekaźniki do mózgu rozmówcy, że to ten moment, kiedy należy się zesrać w gacie i jednocześnie wygdakać "hurr durr szkaluje biggiego, biggy najlepszy, lepszy niż tupac! nie znasz sie". i widze, że w twoim przypadku zadziałało to tak samo, skoro tylko do stolca się przyjebałeś
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
🥤 DJ SCREW VS HEWRA/MOBBYN 🚘 -> https://www.youtube.com/watch?v=C2KMna2KQK0
Awatar użytkownika
vampmoney
Posty: 3089
Rejestracja: 18 kwie 2019, 3:10
Lokalizacja: Jarosław

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć

Post autor: vampmoney »

FruitOffTheWall pisze: 15 lut 2022, 4:50 Bang 2, klasyk i najlepszy album trapowy jaki powstał
Poprawione
Awatar użytkownika
sebring
Posty: 5184
Rejestracja: 30 wrz 2020, 20:41

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć

Post autor: sebring »

finally rich to nawet nie jest top 5 keefa, bardzo przeceniona pozycja w jego katalogu
późniejsze odloty w chuj ciekawsze są, osobiście moim faworytem jest dedication, tam dopracował swoje flow do perfekcji imho
Ostatnio zmieniony 15 lut 2022, 11:25 przez sebring, łącznie zmieniany 2 razy.
AND NOW I'M IN A SHARK TANK
RAP GAME TOM HANKS
Awatar użytkownika
wrubel
Moderator
Posty: 5105
Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:42

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć

Post autor: wrubel »

DoubleB pisze: 15 lut 2022, 10:44
jak tak bardzo chcesz to rzucę dowód anegdotyczny - nieważne, że wskażesz fajne w twojej opinii kawałki grubasa, i w tej samej rozmowie wskażesz te niefajne (których imo jest zdecydowanie więcej). Taka wypowiedź ZAWSZE spotyka się z automatycznym, mimowolnym wysłaniem impulsu przez neuroprzekaźniki do mózgu rozmówcy, że to ten moment, kiedy należy się zesrać w gacie i jednocześnie wygdakać "hurr durr szkaluje biggiego, biggy najlepszy, lepszy niż tupac! nie znasz sie". i widze, że w twoim przypadku zadziałało to tak samo, skoro tylko do stolca się przyjebałeś


nie, po prostu bawi mnie gimbus z działu wyżej który jedyne co potrafi to przekręcić ksywę rapera co powoduje bicie piany jego fanatyków a na koniec HAHA KURWA A NIE MUWIŁEM!!!!!!11111111111
Awatar użytkownika
DoubleB
Posty: 9403
Rejestracja: 13 kwie 2021, 15:28
Lokalizacja: memphis nadodrze

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć

Post autor: DoubleB »

wrubel pisze: 15 lut 2022, 11:24 nie, po prostu bawi mnie gimbus z działu wyżej który jedyne co potrafi to przekręcić ksywę rapera co powoduje bicie piany jego fanatyków a na koniec HAHA KURWA A NIE MUWIŁEM!!!!!!11111111111
zacząłem go tak przezywać właśnie po doświadczeniach z takimi jak ty. jakbym napisał normalnie to i tak byś się odpalił.
ideologia biggiego jest tak potężna w stanach jak smarka w polsce
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
🥤 DJ SCREW VS HEWRA/MOBBYN 🚘 -> https://www.youtube.com/watch?v=C2KMna2KQK0
Awatar użytkownika
xxxkawo
Posty: 1530
Rejestracja: 24 sty 2021, 1:19

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć

Post autor: xxxkawo »

Moje top 3 zagraniczne płyty, są to albumy bezbłędne.

1. PNL - Dans la légende
2. GAYAZOV$ BROTHER$ - Кредо
3. MHD - MHD
Światem kręcą pieniądze
Jeśli życie to dziwka, robi dla mnie pole dance
Awatar użytkownika
sqlie
Posty: 1755
Rejestracja: 03 mar 2024, 14:20

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć

Post autor: sqlie »

Oj tak, nr 1 właśnie u mnie leci, cudowny album. Ich opus magnum.
Awatar użytkownika
SuperRapMaster
Posty: 1036
Rejestracja: 11 wrz 2021, 13:41
Lokalizacja: Truskulasy

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć

Post autor: SuperRapMaster »

It takes a nation of millions
Płyta, którą każdy lubi i szanuje i ja też. Ale niektórzy oprócz tego chwalą bity bomb squadu, które akurat zestarzały się słabo.
Lifestylez ov da Poor
Kolejna dobra płyta na słabych bitach.
Awatar użytkownika
DoubleB
Posty: 9403
Rejestracja: 13 kwie 2021, 15:28
Lokalizacja: memphis nadodrze

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć

Post autor: DoubleB »

SuperRapMaster pisze: 23 wrz 2025, 8:54 It takes a nation of millions
uszy mnie zawsze bolały po słuchaniu public enemy, kiedyś myślałem że to ze mną coś nie tak, ale nie zmienia się nic
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
🥤 DJ SCREW VS HEWRA/MOBBYN 🚘 -> https://www.youtube.com/watch?v=C2KMna2KQK0
Awatar użytkownika
niuhniuh
Posty: 1880
Rejestracja: 12 wrz 2019, 9:02

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć

Post autor: niuhniuh »

Cokolwiek od Tupaca. O 2pacu nie można nic złego powiedzieć, bo wyjdzie, że nie jesteś prawdziwym fanem hiphopu. Coś podobnego, co Double pisał wyżej o Biggiem.

Lubię California Love, to tyle :dunno:
Awatar użytkownika
ConeyIsland
Posty: 6089
Rejestracja: 24 mar 2021, 23:12
Lokalizacja: łódzkie

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć

Post autor: ConeyIsland »

SuperRapMaster pisze: 23 wrz 2025, 8:54 It takes a nation of millions
Płyta, którą każdy lubi i szanuje i ja też. Ale niektórzy oprócz tego chwalą bity bomb squadu, które akurat zestarzały się słabo.
Lifestylez ov da Poor
Kolejna dobra płyta na słabych bitach.
1. Z It takes miałem ten sam problem co większość. Płyta zyskała natomiast w moim "rankingu" jak poleciałem chronologicznie (powtarzam się) płytami old schoolowymi z lat 80-tych. Public Enemy wjechali w '88 na pełnej i jak to się mówi a nie lubię tego słowa "bezkompromisowo". Dla mudżynów ze względu na teksty i całe to "czarnuchy, rise up!!!1" It takes (...) to jest święty graal. Energii Public Enemy nie można odmówić. Swoją drogą pierwszą zwrotę z Black steel poleciałbym z pamięci a to to już w ogóle jest ultra banger:

2. "Lifestylez ov da Poor Kolejna dobra płyta na słabych bitach." - nie no przestań, zastanów się chwilę, usiądź i weź krzesło.
Awatar użytkownika
Dzonson
Posty: 829
Rejestracja: 17 kwie 2019, 9:45
Lokalizacja: WWA PRAGA

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć

Post autor: Dzonson »

Kiedyś też tak mówiłem o bitach na tej płycie ale po czasie stwierdzam, ze jest idealnie tak jak trzeba. Są w chuj klimatyczne i stanowią dobre tło dla wybitnego MC.
Jak suka klęczy, to nie trzymam się poręczy
Mój kutas nieporęczny jest bo wielki

RYM LAST FM
ODPOWIEDZ