[beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
- Haczapurjan
- Posty: 3994
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
- JESTEM_HIPHOPEM
- Posty: 307
- Rejestracja: 19 sie 2025, 13:28
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Jakby Tede nic nie nagrał i mes waliłby na pustą to i tak by to przegrał, a że Tede coś nagrał to chyba mało kogo po czasie interesuje
Bez kitu ja wciąż w szoku że można podpierdalac do kogoś od pół roku z górką a potem wyciskać takie gówna że musisz wymyślać losowych kolegów żeby ich ksywka rym domknęła
Z dnia na dzień przychylam się coraz bardziej do tego że poza reklamą płyty, drugim dnem tego wszystkiego może być lot w sztosie i teraz pozostało wypić nawarzone piwo, chociaż jest gorzkie i średnio wchodzi
Bez kitu ja wciąż w szoku że można podpierdalac do kogoś od pół roku z górką a potem wyciskać takie gówna że musisz wymyślać losowych kolegów żeby ich ksywka rym domknęła
Z dnia na dzień przychylam się coraz bardziej do tego że poza reklamą płyty, drugim dnem tego wszystkiego może być lot w sztosie i teraz pozostało wypić nawarzone piwo, chociaż jest gorzkie i średnio wchodzi
- gods bidness
- Posty: 4794
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Ostatnio mi się w rekomendowanych wyświetlił i, wnioskując po nicku i po bluzie tej samej co na teledysku, to jest chyba Artur:
https://www.instagram.com/mesowski
Bo właśnie w klipie do Samicy Psa go tam widać. Niestety legendarny Karciu dalej nienamierzony.
https://www.instagram.com/mesowski
Bo właśnie w klipie do Samicy Psa go tam widać. Niestety legendarny Karciu dalej nienamierzony.
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Ważne że Samica Psa wie kim jest Karciu.
A na zapytanie kto się jara dissami Tedego nadal nie dostałem twierdzącej odpowiedzi. (tzn dostałem, ale od samego Tedego, wiec się nie liczy).
Gdybym zapytał w drugą stronę dostał bym już kilka twierdzących odpowiedzi. I to najlepiej podsumowuje sytuację.
Zresztą skoro Artur istnieje to powinniśmy zakładać w ciemno, że Karciu również.
A na zapytanie kto się jara dissami Tedego nadal nie dostałem twierdzącej odpowiedzi. (tzn dostałem, ale od samego Tedego, wiec się nie liczy).
Gdybym zapytał w drugą stronę dostał bym już kilka twierdzących odpowiedzi. I to najlepiej podsumowuje sytuację.
Zresztą skoro Artur istnieje to powinniśmy zakładać w ciemno, że Karciu również.
Ostatnio zmieniony 22 wrz 2025, 16:53 przez Mietek, łącznie zmieniany 1 raz.
- Haczapurjan
- Posty: 3994
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
^^Dobry research, to ten co za Winiego miał robić w klipie
W każdym razie skoro Mes twierdzi, że tydzień będzie muzyczny, to mam nadzieję, że i Jaculi coś z tego skapnie
W każdym razie skoro Mes twierdzi, że tydzień będzie muzyczny, to mam nadzieję, że i Jaculi coś z tego skapnie
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
82 obserwujących - mam nadzieję że Artur zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka na nim ciąży - jego głos poparcia może odwrócić ten beef jak głos krakowskich rolkarzy z firmy u bedoesa i eripe
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
no ja wiem że tede mał niezliczonych dickriderów
ale ustawić se nick mesowski
ale ustawić se nick mesowski
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
może wleci i diss i kolejny singiel z płytyHaczapurjan pisze: ↑22 wrz 2025, 16:52 W każdym razie skoro Mes twierdzi, że tydzień będzie muzyczny,
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
- francocarlos
- Posty: 252
- Rejestracja: 30 maja 2019, 17:20
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Kurwa ja nie wiem jak ktoś może jeszcze stać za Mesem, nawet Artur i Karciu. Przecież on jawnie sra na swoich odbiorcow
“Tede Hujowy”… ale tylko on z pary dał nam jakiś kawałek hip-hopu i tyle. Czy super dopracowany, przekminiomy lub nowatorski? No pewnie, że nie, ale czy to w ogóle jest dla kogoś zaskoczenie? Przecież od wielu lat (jeśli nie od zawsze) gość idzie bardziej w ilość niż w jakość i tyle, nie wartościując, bo jak dla mnie i takich ludzi potrzeba (podobnie zresztą jest, moim zdaniem, z ostrym czy guralem). Ale gość odpowiada w miarę sprawnie, rymuje dwie klasy wyżej od przeciwnika i pomimo tych mankamentów w dykcji czy stosunkowo niewielkiej zawartości mięsa, to jednak to jest coś, na co wyraźniej reagują moje mięśnie karku i barku.
Po mesie z kolei mogliśmy oczekiwać dużo więcej z conajmniej z dwóch powodów: to on zaczął i to on ma więcej czysto muzycznego skilla. Ale gość nie dowozi właśnie pracą. Pieprzony arystokrata przecież nie będzie zasuwał jak chłop, ani dla chłopów robić. I czy jego główny (żeby nie powiedzieć jedyny) argument, że przeciwnik jest chujowy w muzykę, naprawdę się broni? Czy dał nam coś lata świetlne przed nim? No moim zdaniem nie. Bity są ciekawsze, ale porymowane jest sporo gorzej. Niby więcej wpadających w głowę linijek, ale są one memiczne, gimnazjalne, więc to nie przemawia na korzyść. Punche w większości przestrzelone. Widocznie lepiej panuje nad tempem, ale dykcja też nie jest perfekcyjna.
Dla mnie w tym pojedynku ważna jest kreacja Mesa: to w jaki sposób on do mnie jako odbiorcy wychodzi i jak się chce przedstawić. Niestety argumenty muzyczne są dla mnie nierozstrzygające. I ta cała kreacja na “double og” i zachowanie; m.in. akcja z domofonem, bliznami, flex na mieszkanie po ojcu, to pokazywanie jak mało ważny jest dla niego ten beef, są obrzydliwe
“Tede Hujowy”… ale tylko on z pary dał nam jakiś kawałek hip-hopu i tyle. Czy super dopracowany, przekminiomy lub nowatorski? No pewnie, że nie, ale czy to w ogóle jest dla kogoś zaskoczenie? Przecież od wielu lat (jeśli nie od zawsze) gość idzie bardziej w ilość niż w jakość i tyle, nie wartościując, bo jak dla mnie i takich ludzi potrzeba (podobnie zresztą jest, moim zdaniem, z ostrym czy guralem). Ale gość odpowiada w miarę sprawnie, rymuje dwie klasy wyżej od przeciwnika i pomimo tych mankamentów w dykcji czy stosunkowo niewielkiej zawartości mięsa, to jednak to jest coś, na co wyraźniej reagują moje mięśnie karku i barku.
Po mesie z kolei mogliśmy oczekiwać dużo więcej z conajmniej z dwóch powodów: to on zaczął i to on ma więcej czysto muzycznego skilla. Ale gość nie dowozi właśnie pracą. Pieprzony arystokrata przecież nie będzie zasuwał jak chłop, ani dla chłopów robić. I czy jego główny (żeby nie powiedzieć jedyny) argument, że przeciwnik jest chujowy w muzykę, naprawdę się broni? Czy dał nam coś lata świetlne przed nim? No moim zdaniem nie. Bity są ciekawsze, ale porymowane jest sporo gorzej. Niby więcej wpadających w głowę linijek, ale są one memiczne, gimnazjalne, więc to nie przemawia na korzyść. Punche w większości przestrzelone. Widocznie lepiej panuje nad tempem, ale dykcja też nie jest perfekcyjna.
Dla mnie w tym pojedynku ważna jest kreacja Mesa: to w jaki sposób on do mnie jako odbiorcy wychodzi i jak się chce przedstawić. Niestety argumenty muzyczne są dla mnie nierozstrzygające. I ta cała kreacja na “double og” i zachowanie; m.in. akcja z domofonem, bliznami, flex na mieszkanie po ojcu, to pokazywanie jak mało ważny jest dla niego ten beef, są obrzydliwe
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
patrząc po nocnych ruchach które napędzały mocne buchy w dni po premierach dissów Tedego, storkach typu bężczyzna z mlizną, to pewnie tak jest
w sztosie myślał że będzie łatwo jak z Mezo, a tu ciężary
Ciekawe że Mes go nawet nie obserwuje, może zdążyli sie pokłócić od czasu dissu i już go nie poprze?gods bidness pisze: ↑22 wrz 2025, 16:48 Ostatnio mi się w rekomendowanych wyświetlił i, wnioskując po nicku i po bluzie tej samej co na teledysku, to jest chyba Artur:
https://www.instagram.com/mesowski
Bo właśnie w klipie do Samicy Psa go tam widać. Niestety legendarny Karciu dalej nienamierzony.
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Giga mi się podoba twój post, bo jest z grubsza trafny.
To jest taki beef, gdzie zwycięzcę możesz wybrać, na podstawie tego, kto lepiej trafił w twoje oczekiwania.
Ty np. to słyszysz, że Mes dobiera lepsze bity, ma lepszą dykcję, lepiej panuje nad tempem, gorzej składa. Nie podoba ci się podejście do słuchacza.
Przyznajesz że Tede w sumie nic specjalnego nie nagrał, ale chociaż się dla słuchacza postarał gdzie jednocześnie Mes wyśmiewający taką pracowitość Tedego wypada słabo.
Natomiast ja uważam, że Mes też się postarał, w tych jego kawałkach są takie niuanse muzyczne, granie modulacją i tak dalej, gdzie mi sie wydaje, że on się napracował, żeby to przygotować i mi się wcale nie wydaje, żeby on olał słuchaczy.
Natomiast no to jest kwestia oczekiwań, mi nie przeszkadza dziwność linijek i argumentów Mesa bo ja po jego postawie i przewadze w brzmieniu widzę, że on tego Tedego masakruje, ale też rozumiem, że ktoś tej konwencji nie kupuje i oczekuje konkretu.
Ale no koniec końców ci co są za Tede nie mogą zignorować tego, że może nas jest mniej, ale nam dissy Mesa siedzą lepiej niż wam siedzą dissy Tedego.
Więc może Mes i nawet przegra ten beef w internecie, ale chociaż trafił w jakąś niszę, a ten Tede to w sumie wygrał, ale nikt nawet nie ceni jego dissów.
To jest taki beef, gdzie zwycięzcę możesz wybrać, na podstawie tego, kto lepiej trafił w twoje oczekiwania.
Ty np. to słyszysz, że Mes dobiera lepsze bity, ma lepszą dykcję, lepiej panuje nad tempem, gorzej składa. Nie podoba ci się podejście do słuchacza.
Przyznajesz że Tede w sumie nic specjalnego nie nagrał, ale chociaż się dla słuchacza postarał gdzie jednocześnie Mes wyśmiewający taką pracowitość Tedego wypada słabo.
Natomiast ja uważam, że Mes też się postarał, w tych jego kawałkach są takie niuanse muzyczne, granie modulacją i tak dalej, gdzie mi sie wydaje, że on się napracował, żeby to przygotować i mi się wcale nie wydaje, żeby on olał słuchaczy.
Natomiast no to jest kwestia oczekiwań, mi nie przeszkadza dziwność linijek i argumentów Mesa bo ja po jego postawie i przewadze w brzmieniu widzę, że on tego Tedego masakruje, ale też rozumiem, że ktoś tej konwencji nie kupuje i oczekuje konkretu.
Ale no koniec końców ci co są za Tede nie mogą zignorować tego, że może nas jest mniej, ale nam dissy Mesa siedzą lepiej niż wam siedzą dissy Tedego.
Więc może Mes i nawet przegra ten beef w internecie, ale chociaż trafił w jakąś niszę, a ten Tede to w sumie wygrał, ale nikt nawet nie ceni jego dissów.
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
no bo ogólnie dissy Tedego nie tyle są dobre, co po prostu nie są samobójami, tak jak te Mesa - stąd tournament winnerem jest Tede, nie trzeba było wiele; zresztą tutaj narracja z Mesem jest po prostu pchana uparcie przez trzech-czterech userów, którzy są super aktywni, przez co to "zaburza" percepcję, ale patrząc po reakcjach na diss, to jednak więcej beki niż propsów zebrał Mes, a nie wiem, czy to, że faktycznie ktoś się JARA jednym czy drugim jest jakimkolwiek wyznacznikiem
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
No dobra, ty dużo rapu np. przesłuchałeś, znasz się. Nie słyszysz w dissach Mesa nic ciekawego?
- Haczapurjan
- Posty: 3994
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Ja jako fan zdecydowanie bardziej Tedego niż Mesa (i to można też wywieść z postów, które pisałem na początku wątku), jestem po prostu zawiedziony poziomem Tedego, bo od Mesa niczego nie oczekiwałem. Tede pisze i nagrywa na odpierdol, dodatkowo jest zachowawczy i obsrany do tego stopnia, że fani musieli mu na czacie przewijać temat kontratypu obrony koniecznej, w razie gdyby doszło do czegoś więcej niż domofonowy performance.
I potem dostaję takie „3 komory”, gdzie sam bym go najchętniej po tym do komory zapakował. Dlatego właśnie jak trochę taka odtrącona dziewczyna, której zaloty zostały osrane, jestem wkurwiony na Wieprza za to wszystko i liczę, że Mes tym razem dowiezie, to może i flakofleja zepnie zwieracze. Potrzebujemy hip-hopu i godnego poziomu. Tylko tyle i aż tyle.
E: Z drugiej strony chuja tam się zepnie. Przecież sekta NWJ z chujem w uszach najgorsze gówno spropsuje, byleby wyszło spod ręki Tedego
I potem dostaję takie „3 komory”, gdzie sam bym go najchętniej po tym do komory zapakował. Dlatego właśnie jak trochę taka odtrącona dziewczyna, której zaloty zostały osrane, jestem wkurwiony na Wieprza za to wszystko i liczę, że Mes tym razem dowiezie, to może i flakofleja zepnie zwieracze. Potrzebujemy hip-hopu i godnego poziomu. Tylko tyle i aż tyle.
E: Z drugiej strony chuja tam się zepnie. Przecież sekta NWJ z chujem w uszach najgorsze gówno spropsuje, byleby wyszło spod ręki Tedego
Ostatnio zmieniony 22 wrz 2025, 17:31 przez Haczapurjan, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Ten beef wyjaśnił we mnie przeświadczenie, że tylko beef ikon może jakkolwiek rozruszać scenę, która w mojej bańce informacyjnej i moim zainteresowaniu tym gatunkiem, przygasła. No stał się taki beef i poziomem nie dowiózł wobec oczekiwań. To tyle o mnie.
Tede odpowiedział, jak na rapera przystało, mes wrzucił parę zabawnych linijek, chociaż bardziej wzbudza jednak uśmiech politowania. Tede mu odpowiedział na autopilocie, tzn bez większego postarania, a szkoda, bo liczyłem na więcej. Ale tyle wystarczy. Pobluzgac, zwerbalizować upadek tego typu mesa i obwieścić światu, że nie ma podjazdu do tedego. No i nie ma, nic nowego. Można się rozejść, bo jeśli nawet mes coś mu nawinie w przyszłych kawałkach, to to już będą pierdy, po których zostanie dwie absurdalne linijki ale na pewno nie jakieś fatality, po którym opinia publiczna i światek rapowy stwierdzi, że mes jest wygrywem i rozjebał tedego na rapowym poletku. No po prostu to się nie wydarzy. Dalej będzie nagrywał swój artystyczny wygrzew, a tede dalej będzie robił rap dla rapu, co jakiś czas dając genialne płyty na disco beatach.
Tede odpowiedział, jak na rapera przystało, mes wrzucił parę zabawnych linijek, chociaż bardziej wzbudza jednak uśmiech politowania. Tede mu odpowiedział na autopilocie, tzn bez większego postarania, a szkoda, bo liczyłem na więcej. Ale tyle wystarczy. Pobluzgac, zwerbalizować upadek tego typu mesa i obwieścić światu, że nie ma podjazdu do tedego. No i nie ma, nic nowego. Można się rozejść, bo jeśli nawet mes coś mu nawinie w przyszłych kawałkach, to to już będą pierdy, po których zostanie dwie absurdalne linijki ale na pewno nie jakieś fatality, po którym opinia publiczna i światek rapowy stwierdzi, że mes jest wygrywem i rozjebał tedego na rapowym poletku. No po prostu to się nie wydarzy. Dalej będzie nagrywał swój artystyczny wygrzew, a tede dalej będzie robił rap dla rapu, co jakiś czas dając genialne płyty na disco beatach.
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Ja jestem za Mesem, ale uważam, że na ten moment przegrywa. Tede wygrywa bo trafił na Mesa w kiepskiej formie. Ogólnie, ten beef to paraolimpiada póki co i zgoda, że tournament winnerem jest na razie Tede
Ostatnio zmieniony 22 wrz 2025, 17:36 przez YP_, łącznie zmieniany 1 raz.
- JESTEM_HIPHOPEM
- Posty: 307
- Rejestracja: 19 sie 2025, 13:28
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
3 KOMORY TO MEGA KAWAŁKI. TECHNIKA NA NAJWYŻSZYM POZIOMIE.











