W ogóle jeśli chodzi o argumenty to oprócz sensownych ale średnio/słabo podanych o byciu bezdzietnym piotrusiem panem, dziadkiem w bejsbolówce i łączeniu wiochy z miastem, co też ma sens, patrząc na poczynania tedego, i bycia robotną suką, bo tede faktycznie pracowity w tych wszystkich swoich chałturach, a też bycie creepy guru sekty 2x młodszych gimbusów, to są też argumenty żenujące - że mu zabierze kwadrat

, ja rozumiem, że to taka metafora, no ale kurwa

, że wygrał zawody w chodzeniu na terapię

, że napisał książkę

. Przecież to mu wystawia na pustą te piłki, że Tede może w 10 minut na to odpowiedzieć i liczę trochę, że mu jednak żyłka wyjdzie i odpowie szybciej niż czwartek.