Quebonafide

Kategoria poświęcona wykonawcom.

Moderatorzy: Jose, oldschool

borek falecki
Zbanowany
Posty: 15
Rejestracja: 27 cze 2025, 15:26

Re: Quebonafide

Post autor: borek falecki »

LWD pisze: 28 cze 2025, 20:49 ja pierdole co za dyskusja wyżej, przecież quebonafide to nawet przy taco hemingway'u prezentował się na zjeba, na taconafide kompletnie zjedzony muzycznie przez egipcjanina, nie mówiąc już o tym jaki był podniecony tym projektem w tych wiadomościach z making offu tej płyty w książecce dorzuconej do płyty (czy tam odwrotnie płyta dorzucona do książeczki), gdzie quebo jakieś elaboraty pisał, a taco mu odpisywał jak leszczowi półsłówkami, że spoko. quebonafide to raper w krótkich spodenkach, taki filipek co zainwestował w stylistę, chłopaczek co pod wieloma względami zatrzymał się na poziomie solara białasa ad. 2012, zjadających grę, spotykających się na cypherkach z kolegami w rondlach na głowie i sobie śpiewający fristajle. quebonafide pod względem poczucia dobrego smaku, estetyki, to ta sama półka co happysad (zresztą chyba na tych bitwach fristajlowych śpiewał ich piosenki, więc to musiała być ultra ważna inspiracja dla niego i to słychać), chujowe, miałkie, ale ma swoich odbiorców, z których niektórzy nawet się doszukują w tym jakiejś wyjątkowej wartości. zresztą ten taco to nawet liczbowo zjada quebonafide, wcześniej sprzedał stadion, przez wiekszosć czasu więcej słuchaczy na spotify, mimo braku pajacowania w mediach, robienia performensów, malowania się jak klaun, po prostu nagrywa muzykę, którą jako tako da się jeszcze posłuchać. stawianie quebonafide w kategorii goat wyżej niż taco, sento czy belmondo, można jedynie wytłumaczyć, że oni są "not like us", a z "kubą" możecie na jakimś etapie się utożsamić - wymienieni przeze mnie panowie to niemalże rasowe, bananowe cool kidsy (wystarczy porównać zdjęcia taco i quebo z legitymacji szkolnych jakie latały przy taconafide), z dobrym startem, którym wszystko wychodzi od niechcenia, z kolei quebo z natury nudny szarak, tryhardujący na każdym kroku, ale w kreskówkowym stylu jednak mu wszytsko wychodzi (co akurat można docenić), quebo to postać z komiksu dla przeciętniaków i lamusów, która daje im nadzieję, że jak będą ciężko pracować, to też mogą coś w życiu osiągnąć, no ale pod względem rapowym, "artystycznym" zero podjazdu do taco, sento czy belmondo
Za to LWD to goat Ślizgawki i nie handlujcie z tym
edenmar
Posty: 2130
Rejestracja: 30 lip 2019, 1:03
Lokalizacja: Warszawa

Re: Quebonafide

Post autor: edenmar »

Wiele hałasu o nic. Nadrobiłem jakieś shorty z koncertu i Michał Wiśniewski robił takie rzeczy 25 lat temu
Awatar użytkownika
chuj
Zbanowany
Posty: 2333
Rejestracja: 17 maja 2020, 22:40
Lokalizacja: Mafijne Trójmiasto

Re: Quebonafide

Post autor: chuj »

LWD świetnie podsumował tę dyskusję
złap książkę, złap reset

free smly
Awatar użytkownika
ART
Posty: 16401
Rejestracja: 17 kwie 2019, 20:50
Lokalizacja: pół mewa - pół kicia

Re: Quebonafide

Post autor: ART »

lwd props
jest modelką z instagrama
co z nią zrobię to już nie jest twoja sprawa


rym| last.fm
Awatar użytkownika
Finesta
Posty: 1254
Rejestracja: 17 kwie 2019, 21:01

Re: Quebonafide

Post autor: Finesta »

skoro ma dwubiegunowość to powinien też nagrać utwory, które są rozpierdolem
chuja
pozdro kanye
Awatar użytkownika
Opieronie
Posty: 2216
Rejestracja: 18 paź 2019, 17:35

Re: Quebonafide

Post autor: Opieronie »

Może ten cały quebonafajda to przerost formy nad treścią?
tybdo_yntogliw
Posty: 353
Rejestracja: 19 kwie 2019, 13:08
Lokalizacja: TEDE - CHILLWAGON

Re: Quebonafide

Post autor: tybdo_yntogliw »

LWD pisze: 28 cze 2025, 20:49 ja pierdole co za dyskusja wyżej, przecież quebonafide to nawet przy taco hemingway'u prezentował się na zjeba, na taconafide kompletnie zjedzony muzycznie przez egipcjanina, nie mówiąc już o tym jaki był podniecony tym projektem w tych wiadomościach z making offu tej płyty w książecce dorzuconej do płyty (czy tam odwrotnie płyta dorzucona do książeczki), gdzie quebo jakieś elaboraty pisał, a taco mu odpisywał jak leszczowi półsłówkami, że spoko. quebonafide to raper w krótkich spodenkach, taki filipek co zainwestował w stylistę, chłopaczek co pod wieloma względami zatrzymał się na poziomie solara białasa ad. 2012, zjadających grę, spotykających się na cypherkach z kolegami w rondlach na głowie i sobie śpiewający fristajle. quebonafide pod względem poczucia dobrego smaku, estetyki, to ta sama półka co happysad (zresztą chyba na tych bitwach fristajlowych śpiewał ich piosenki, więc to musiała być ultra ważna inspiracja dla niego i to słychać), chujowe, miałkie, ale ma swoich odbiorców, z których niektórzy nawet się doszukują w tym jakiejś wyjątkowej wartości. zresztą ten taco to nawet liczbowo zjada quebonafide, wcześniej sprzedał stadion, przez wiekszosć czasu więcej słuchaczy na spotify, mimo braku pajacowania w mediach, robienia performensów, malowania się jak klaun, po prostu nagrywa muzykę, którą jako tako da się jeszcze posłuchać. stawianie quebonafide w kategorii goat wyżej niż taco, sento czy belmondo, można jedynie wytłumaczyć, że oni są "not like us", a z "kubą" możecie na jakimś etapie się utożsamić - wymienieni przeze mnie panowie to niemalże rasowe, bananowe cool kidsy (wystarczy porównać zdjęcia taco i quebo z legitymacji szkolnych jakie latały przy taconafide), z dobrym startem, którym wszystko wychodzi od niechcenia, z kolei quebo z natury nudny szarak, tryhardujący na każdym kroku, ale w kreskówkowym stylu jednak mu wszytsko wychodzi (co akurat można docenić), quebo to postać z komiksu dla przeciętniaków i lamusów, która daje im nadzieję, że jak będą ciężko pracować, to też mogą coś w życiu osiągnąć, no ale pod względem rapowym, "artystycznym" zero podjazdu do taco, sento czy belmondo
Uspokój się, potrafi nagrać dobry banger jak ten C'est la Vie, banger o fake struggle jak Madagaskar, spoko pop-rap jak te kawałki z romantic psycho czy candy, taconafide w dobry moment trafiło i jeszcze pajacować tak, że największe normiki to kumają. Co się tak denerwować xd

Dodano po 50 sekundach:
E: co się przejmować tak typem co jest papką marketingową i sam się byciem papką bawi iks de
tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60
bombastyczny
Posty: 93
Rejestracja: 28 gru 2021, 19:42

Re: Quebonafide

Post autor: bombastyczny »

Po prostu, W Polsce, żeby ktoś robił liczby i był propsowany i uważany za "dobrego", to musi być odpowiednio chujowy, żeby to się podobało szarej masie z chujem w uszach. Jak Enrique Alvarez wypuszczał zabójstwa, czyli swoje opus magnum, to go ludzie jechali, że to asłuchalne gówno itp ( dla porównania ludzie wtedy jarali się gangiem albani), i musiał robić zbiórke na płyte, a obecnie ma największe liczby w życiu, wypuszcając syf, gdzie sam mówi że robi album w 24h, i nawet jak znajdą się 2 dobre tracki na plycie, to są one po prostu mniej chujowe od reszty i nie mają podjazu do ZL, czy chociażby Kazek, którego uważam za największy regres w PL rapie, i który ostatni dobry album to wydał pa re lat temu, ma prawie 2 banki na spoti, a potem kazdym trackiem nasrane komentarzy nowy kaz to swieto, garstka ludzi, którzy go słuchają od tych złotych czasów Pl rapu, powie że to totalnw gówno, zero charyzmy, albo zajebistych storytelingow, które kiedyś zapodawał na locie albo gruzie i że dzisiejszy Kazek to karykatura samego siebie i że sam Jacula sprzed lata, by wyśmial dzisiejszego nijakiego siebie. Nawet uogólniając, to większośc mejna to asłuchakne gówno, ale chociaż można powiedzieć, że dzisiaj to jakoś wpada w ucho i że niektórym to się może podobać. Ale, że te 10 lat temu, Seba był przez wiele osób uważany za kasztana(wiadomo, że też ludzie go propsowali, ale wiekszosc mówiła żę to syf, a Braddu (którego do dzisiaj lubie słuchać i uważam, za największy zmarnowany talent, bo gość nawet dzisiaj brzmi świeżo, a na tamte lata, gdzie nasze asy nie potrafiły ułożyć rymu i nawijały o j3baniu policji, szanowaniu matki, to u niego dosłownie w każdym tracku można znależć zajebiste i inteligetne wersy, które dzisiaj nadal zajebiście brzmią, a 15 lat temu to był kosmos, a mimo to nie przebił się do mejna w tamtych czasach, pokazuje, że u nas nie możesz być zajebisty żeby cię każy słuchał i miał opinie zajebistego, bo im jesteś chujowszy i nijaki, tym bardziej trafiasz do tych 2 bianek ludzi na spoti. Zrobienie z rapu i pochodnych muzyki powszechnej( wiadomo, że kiedyś też nie było to jakieś hermetyczne, ale dzisiaj małolaty w wieku podsttawóki słuchaja dzisiejszego "rapu", a Seba nawet wpierdala na story na ig te posty z oznaczeniem, gdzie nielegalne gówniary tanczą. czy inny gimbus napisze na tablicy pozdro sentino, z wygladu lat 15( bo pamietam ze było coś takiego kiedyś i on to u siebie udostepnił jeszcze xd) Zmienił się target, więc zmieniły się standardy, muzyka dla ogólu musi być nijaka i średnia. A tendencja jest cały czas w dół i jak dzisiaj wiele osób wspomina złote czasy u nas, te pare lat wstecz, to za kilka lat będziemy dobrze wspominać to dzisiejsze gówno, które jest dzisiaj.
Awatar użytkownika
oldschool
Moderator
Posty: 17095
Rejestracja: 17 kwie 2019, 22:50

Re: Quebonafide

Post autor: oldschool »



Mocne
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
Awatar użytkownika
zemsta1camzata
Posty: 14100
Rejestracja: 07 maja 2022, 17:46
Lokalizacja: 022 wwr

Re: Quebonafide

Post autor: zemsta1camzata »

goat :v
jaki dresscode? w klubie w dresach
za nogawką ukryta jest maczeta
borek falecki
Zbanowany
Posty: 15
Rejestracja: 27 cze 2025, 15:26

Re: Quebonafide

Post autor: borek falecki »

Sentino robi liczby bo stał się influencerem internetowym wbił się do youtubowego mainstreamu (nie mylić z rapowym mainstreamem) + zmiana preferencji polskiego słuchacza który lubi popo polo i zwiększył dystans do serwowanej treści muzycznej.
Rymekk
Posty: 827
Rejestracja: 31 paź 2024, 16:35

Re: Quebonafide

Post autor: Rymekk »

Dla mnie Quebo to czasem przykład takiej fałszywej egzaltacji. Nie wiem, czy podmiot liryczny ma dwubiegunówkę, czy jest na pasku illuminatów i w zamian za hajs i sławe, uczy społeczeństwo normalizacji zaburzeń natury psychiczneń, czy też jest to wynik czystej biznesowej kalkulacji, zwykły show. Wolę wiedzieć z kim do czynienia. W związku z tym niewiele mnie wzruszył ten cały musical. Było najpierw smutno, potem weselej, sam nie czułem żadnych emocji. Realizacja props, choreografia git, muzycznie spoko, ale przerost formy nad treścią lvl max.
I coś tam umi składać niezłe wersy, czy ciekawie przewinąć, ale tu śpiew średnio, a było tego 90%, zatem jak klasyk mawiał: to nie jest hip-hop. Do śpiewania nie ma głosu, a w połączeniu z tą płaczącą manierą momentami (już tak w reszcie "twórczości", niż w musicalu) to dodatkowo mnie zniechęca.
Tak to niezły raper, żaden goat, nie słucham w ogóle, poza sprawdzaniem z ciekawości.
Dyskografia Eldo > Quebonafide i tyle w temacie.
borek falecki
Zbanowany
Posty: 15
Rejestracja: 27 cze 2025, 15:26

Re: Quebonafide

Post autor: borek falecki »

Tak w ogóle na ten moment w polskiej kulturze nie ma miejsca na GOAT.
My jako kraj nie szanujemy swoich legend i ich nie doceniamy. Jak ktoś jest na szczycie, to przy pierwszej oznace słabości jest ostra jechanka i nie, to nie jest cecha typu BO MY POLACY i pada przykład który można większości krajów przypisać, to jest przykład naszego niedorozwinięcia jako społeczeństwa. Polacy w ogóle nie kumają schodzenia ze sceny weteranów czy to w kulturze czy sporcie. Zresztą hip hopu Polacy nigdy nie rozumieli więc o tym czy GOAT czy nie to sobie co najwyżej może merytorycznie podyskutować wąskie grono na forum kumate a nie przeciętny słuchacz.

Dodano po 6 minutach 7 sekundach:
Z drugiej strony nie rozpędzałbym się z forum bo niejaki Jose były moderator Ślizgawki nagrał odcinek z jakimś gościem w którym oceniali Sokoła. Czy ten kolega jest na tym forum i dlaczego został wybrany do takiego formatu przez Jose?
Chętnie będę sobie ten materiał puszczał dla rozweselenia bo stand up mnie nie śmieszy, za to ten gość z rozdziawioną mordą i aparycją prawiczka (daje sobie rękę uciąć że nigdy nie ruchał stąd takie napięcie), z autentycznym wkurwem WYJAŚNIAJĄCY Sokoła to jest naprawdę dobra beka, gość tam mało nie rozjebał monitora. Chyba że to jest taki Roman Kosecki w Cafe Futbol. Ma zrobić dymy dla wyświetleń i trzeba przymykać oko a każdy wie że zjeb.
Ostatnio zmieniony 29 cze 2025, 1:39 przez borek falecki, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Jasek
Posty: 4097
Rejestracja: 17 kwie 2019, 22:22

Re: Quebonafide

Post autor: Jasek »

Niby tak, ale może jednak Paluch
cztery żubry i dwie kurwy
borek falecki
Zbanowany
Posty: 15
Rejestracja: 27 cze 2025, 15:26

Re: Quebonafide

Post autor: borek falecki »

Paluch nie jest GOATem, ale w paru kategoriach na pewno top1 w Polsce za całokształt kariery.

Dodano po 10 minutach 51 sekundach:
W sumie to bez sensu napisałem, w Polsce nie ma po prostu ani jednej postaci zasługującej na miano GOAT, a poza tym gatunek jest na tyle szeroki że naprawdę ciężko dojść do konsensusu ALE czysto teoretycznie GOAT powinien wedlug mnie mieć:

- zajebista liryka
- zajebista muzykalność i głos
- mocna i równa dyskografia
- autentyczność (lub być autentycznie nieautentyczny)
- mieć w sobie jakiś pierwiastek geniuszu (czyli być bardziej Messim niż Ronaldo), nie być wyrobnikiem
- bić rekordy sprzedażowe

Przekreśla to prawdziwków jak Belmondo czy Sentino ale jakieś ramy muszą być zachowane.

Paluch to taki polski kotlet schabowy, a Quebonafide to dubajska czekolada.

Dodano po 3 minutach 40 sekundach:
Glamrap: Rodzina Matczaków na Narodowym.
Komentarz: Que prosił, żeby wstrzymać się z publikacjami na ten temat do zakonczenia drugiego koncertu Glamrap dlaczego tego nie uszanowaliście?
Awatar użytkownika
kapper1
Posty: 3580
Rejestracja: 04 wrz 2019, 1:10

Re: Quebonafide

Post autor: kapper1 »

przecież Eripe alkoholik miał więcej charyzmy niż kłebo

a niespełnionym goatem był oczywiście jimson, pozdrawiam
wysrane od niechcenia wersy były lepsze niż cokolwiek quebo wydał
Awatar użytkownika
Moltisanti
Posty: 4838
Rejestracja: 05 maja 2019, 21:11

Re: Quebonafide

Post autor: Moltisanti »

Jak ktoś wyjeżdża z jimsonami laikami i mesami to znaczy że doszło do przegrzania dyskusji
Łąsą pisze: 31 gru 2020, 19:13 prędzej nastąpi zmiana systemu monetarnego niż stopy wrócą do poziomu 3-4%
Awatar użytkownika
bcn
Posty: 396
Rejestracja: 01 gru 2022, 8:15

Re: Quebonafide

Post autor: bcn »

kapper1 pisze: 29 cze 2025, 3:02 wysrane od niechcenia wersy były lepsze niż cokolwiek quebo wydał
oprocz "wyrzucilem majka w kibel jak kibice wisly"
lygrys pisze: 30 sty 2024, 14:01 Dzisiaj biję psa penisem po czole
adammo94
Posty: 33
Rejestracja: 08 maja 2020, 7:05

Re: Quebonafide

Post autor: adammo94 »

Moltisanti pisze: 29 cze 2025, 3:14 Jak ktoś wyjeżdża z jimsonami laikami i mesami to znaczy że doszło do przegrzania dyskusji
Do przegrzania dyskusji to doszło w momencie jak został to przywołany tatuarzyk XD
Sento jest na poziomie tych bliźniaków z syndromem Sawanta, co podawały czy dana liczba jest pierwsza pomimo bardzo mocnego autyzmu.
Niby fajna ciekawostka, ale nie idzie go brać na poważnie biorąc pod uwagę całokształt i sadzać go do stołu z rzeczywiście najlepszymi.
Awatar użytkownika
Moltisanti
Posty: 4838
Rejestracja: 05 maja 2019, 21:11

Re: Quebonafide

Post autor: Moltisanti »

Twoim tokiem rozumowania to Kanye tez nie można rozważać jako goata bo jest pierdolniety. Jak się weźmie sama muzykę bez całej otoczki to dla każdego osłuchanego człowieka jest jasnym ze Sentino > Quebo. Sam Quebo ma z resztą tego świadomość, więc nie wiem o czym tu dyskutować.
Łąsą pisze: 31 gru 2020, 19:13 prędzej nastąpi zmiana systemu monetarnego niż stopy wrócą do poziomu 3-4%
ODPOWIEDZ