tasujecie się pod ten dwa wersy ale to numer wydał płytę (muzyka bloki, skręty), która jest lepsza niż cokolwiek mezo nagra kiedykolwiek z tego całego dissu to to dobrych wersów jest może trzy, naprawdę przeczytaj ten tekst i porównaj z tym co wychodziło wtedy bo sentyment przysłonił ci rzeczywistośćConeyIsland pisze: ↑13 kwie 2025, 9:00 Coś się na ciebie znajdzie Numer Raz
Jeśli umiesz zrób dobry numer raz
Najlepsze punche w beefach
Re: Najlepsze punche w beefach
- ConeyIsland
- Posty: 5906
- Rejestracja: 24 mar 2021, 23:12
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Najlepsze punche w beefach
Numer wygrał beef bo nagrał lepszą płytę?
Re: Najlepsze punche w beefach
te dwa wersy meza są lepsze niż wszystko co napisał numer, a płytę muzyka bloki skręty nawet lubię
Dodano po 12 minutach 58 sekundach:
a i chyba mezokracji nie słuchałeś, bo jest to dużo lepsza płyta niż płyta numera
Dodano po 12 minutach 58 sekundach:
a i chyba mezokracji nie słuchałeś, bo jest to dużo lepsza płyta niż płyta numera
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
Re: Najlepsze punche w beefach
wskażesz gdzie tak napisałem
to jest tylko twoja opinia ale faktycznie te giga sztosy jak "gładka arystokratka", "aniele", "zbych" no i oczywiście "ekstradyska" są poza konkurencją tylko, że w rankingu najchujowszych utworów w polskim rapie w ogóle ale ważne, że wtedy jak gdy to wyszło to miałeś 7 lat i się jarałeś
- ConeyIsland
- Posty: 5906
- Rejestracja: 24 mar 2021, 23:12
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Najlepsze punche w beefach
Numer raz był chujowy mc i nikt mi nie wmówi że nie. A fakt że dissował go hejtowany przez całą branżę Mezo tylko to potwierdza.
Re: Najlepsze punche w beefach
to prawda, ale rozjebany jak gnój po polu Numer Raz nie dodaje wiele nobilitacji całej reszcie dissu Meza, który poza paroma linijkami jest dość infantylny i miałki w treść
to jest beef a nie zabawa w udawanie rapera Oxon
ja rozumiem, że na forum jest mocne community jebania Mesa, ale nie róbmy już naprawdę tutaj fikołków i zachowajmy minimum RiGCZu
noż kurwa cóż za bitewne wersyPolskie bagno zamęt pogoń za sianem
Wznoszę ożywczy powiew w ten zaścianek
Mój wywód w bitwie o strefy wpływów
Parę strof takich byś powiedział ale kot kto
Rymem zapiera dech w piersiach zawiera treść w wersach
to jest beef a nie zabawa w udawanie rapera Oxon
wowA nawet jeśli to lepiej zejdź mi z drogi
Bo tylko ja wiem dokładnie jak to zrobić!
wow wowChoć w swej profesji nie używam mięśni
Mam rymy o których nikt z was nawet nie śni
wow wow Mezo wowPanczlajner, ha, właśnie teraz
Panczlajner ha więc się nie przeraź
Patrz na mnie jak ataki odpieram
ja rozumiem, że na forum jest mocne community jebania Mesa, ale nie róbmy już naprawdę tutaj fikołków i zachowajmy minimum RiGCZu
twoja familia to typy poznane wczoraj
tu co drugi golas robi z siebie ulicznego profesora
tu co drugi golas robi z siebie ulicznego profesora
- gods bidness
- Posty: 4793
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Najlepsze punche w beefach
Wtedy uchodziło to za dobry diss, bo były ze 3 pancze, a w innych wersach były podwójne, co nie było w tamtych czasach oczywiste. A poza tym to był najbardziej hardkorowy (sic) numer Meza.
Ale jednak Mes gładko wygrał ten beef.
Re: Najlepsze punche w beefach
jeszcze Rejs Czwarty czyli LIRYCZNY SZATAN na bicie Tabba
Spoiler
Re: Najlepsze punche w beefach
Mówią Tede jak, Midas co dotknie zmienia w złoto
Ziomy mają złote pały tylko płyty nie zmieniłeś cioto
Ziomy mają złote pały tylko płyty nie zmieniłeś cioto
BOUT IT BOUT IT
Re: Najlepsze punche w beefach
to jest wyłącznie twoja subiektywna opinia, ważne, że teksty rapera mezo trafiają do ciebie widocznie twój wajb
- ConeyIsland
- Posty: 5906
- Rejestracja: 24 mar 2021, 23:12
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Najlepsze punche w beefach
Chujowe rozumowanie ale skoro nie uważasz numera za chujowego mc to wybacz ale nie będę się tym co tam piszesz przejmował.
Kocham pozdrawiam i spokojnych świąt ci życzę
Kocham pozdrawiam i spokojnych świąt ci życzę
Re: Najlepsze punche w beefach
numer jest dla mnie raperem pokroju rahima - takie wack shit, że przez to aż hot shit. a ta wasza pożal się boże dyskusja to jak głupca z głuchoniemym.
pierwsza rzecz jest taka, że nie w punchlinach w dissie meza tkwiła ta siła, a w delivery. no i te rymy to nie były jakieś "podwójne", tylko 6ciokrotne jeśli mamy liczyć po laikowatemu (czyli jedyna słuszna metoda liczenia wielokrotnych w rapie), czyli że 6 sylab pod rząd. to + nawinięcie z charyzmą i kurwa na temat, powoduje, że grzeczny mesik schował se huja do dupy na czas tego beefu. a zawiera treść w wersach i zapiera dech w piersiach to są kozak rymy. mezo nie był bitewnym emce, ale unaocznił to niedowiarkom, że ma warsztat i wie skąd się wywodzi. jeśli ktoś nie uznaje tego, że on wówczas potrafił (potrafił mośki, to jest słowo klucz) dojebać arcyhiphopową zwrotę (i to jeszcze w rzeczywistości gdy otaczały go na scenie jakieś dukacze w stylu onara, czy piha) to jest po prostu głuchy.
druga kwestia jest taka, że wuiru ma całkowitą rację, że ten pocisk meza w numer raza jest kompletnie nieadekwatny. bo mezo zarzucił razowi to że nie potrafi sklecić jednej dobrej piosenki, a wujru słusznie zauważył, że nie tylko dojebał dobrymi piosenkami - co dojebał dobrym albumem. muzyka bloki skręty to jest mój prywatny klasyk w gatunku lamus rapu. bardzo sympatyczne wydawnictwo. na pewno sympatyczniejsze niż płytki mezo.
pierwsza rzecz jest taka, że nie w punchlinach w dissie meza tkwiła ta siła, a w delivery. no i te rymy to nie były jakieś "podwójne", tylko 6ciokrotne jeśli mamy liczyć po laikowatemu (czyli jedyna słuszna metoda liczenia wielokrotnych w rapie), czyli że 6 sylab pod rząd. to + nawinięcie z charyzmą i kurwa na temat, powoduje, że grzeczny mesik schował se huja do dupy na czas tego beefu. a zawiera treść w wersach i zapiera dech w piersiach to są kozak rymy. mezo nie był bitewnym emce, ale unaocznił to niedowiarkom, że ma warsztat i wie skąd się wywodzi. jeśli ktoś nie uznaje tego, że on wówczas potrafił (potrafił mośki, to jest słowo klucz) dojebać arcyhiphopową zwrotę (i to jeszcze w rzeczywistości gdy otaczały go na scenie jakieś dukacze w stylu onara, czy piha) to jest po prostu głuchy.
druga kwestia jest taka, że wuiru ma całkowitą rację, że ten pocisk meza w numer raza jest kompletnie nieadekwatny. bo mezo zarzucił razowi to że nie potrafi sklecić jednej dobrej piosenki, a wujru słusznie zauważył, że nie tylko dojebał dobrymi piosenkami - co dojebał dobrym albumem. muzyka bloki skręty to jest mój prywatny klasyk w gatunku lamus rapu. bardzo sympatyczne wydawnictwo. na pewno sympatyczniejsze niż płytki mezo.
You tell me that nothing matters
You're just fucking scared
You're just fucking scared
- gods bidness
- Posty: 4793
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Najlepsze punche w beefach
Łał discopolowiec Mezo zrobił hip hopową zwrotę. Bijcie brawo.
Re: Najlepsze punche w beefach
no to przeczytaj jeszcze raz, że niektórzy nawet tego nie potrafią przyznać. inna kwestia to to, że jego delivery w tym beefie wali na pysk to co se tam mesik nieśmiało szepcze pod nosem. mes wygrywa tylko w kategorii "argumenty, pancze bla bla bla" - coś co zawsze miałem w kutasie w kontekście beefow. dla mnie to jest turniej stylu, oldskulowe podejście - udowodnij to formą że jesteś lepszym MC, a jak nie to się schowaj i elo. jakby kendrick wydupczył żuromowi babę to też racja byłaby po stronie żuroma. i co? wow uszanowanko masz rację i argumenty więc wygrałeś beefa. ziewgods bidness pisze: ↑18 kwie 2025, 20:33 Łał discopolowiec Mezo zrobił hip hopową zwrotę. Bijcie brawo.
You tell me that nothing matters
You're just fucking scared
You're just fucking scared
Re: Najlepsze punche w beefach
Mezo zrobił kawałek, który dowiózł stylem i jest dobrze poskładany, tu się zgodzę z bakłażanem, natomiast panczlajn, o który panowie wcześniej toczyli spór działa nie tylko przez pryzmat muzycznej kariery Numera, ale też dlatego, że on sam się przecież uruchomił w tym beefie wypuszczając nomen omen numer który brzmi jak totalna sraka (dla porównania na tym samym bicie co panczlajner) dodając tym samym wiarygodności oponentowi xd no i ma jakieś znaczenie, że akurat Mezo, czyli ten przeklęty hiphopolowiec rzucił wspomniane linijki, po prostu outsider wyszczał się na raczej szanowaną ksywę w środowisku, tylko tyle i aż tyle, efektu wow nie uświadczono ale było to celne
no prawda, niektórym się podoba innym nie, ja też akurat w miarę lubię, natomiast ani teraz, ani wtedy nie było to żadne wydawnictwo, którego nie mógłby podważyć byle Jacek, na zasadzie chujowo rapujesz typie i nikt raczej nie kruszył o to kopii
Re: Najlepsze punche w beefach
nie no, numer został zniszczony przez sympatycznego lajnera, wypadł tam jak dzieciak ze szkoły specjalnej na lekcji muzyki, któremu pani pozwoliła zaśpiewać co chce, ale mes, nie sądzę, przejechał się po meziu jak po burej kurwie, przecież tam padają takie rzeczy
Jesteś w labelu od "Jak zapomnieć"
I do tej pory twój najlepszy numer jest o mnie
Ta rapgra, fakt, ma zgubną naturę
Kiedy miałem pierwszy klip ty miałeś próbną maturę
mezo ma dodatkowo manierę rapowania jak jakiś dałn z adhd, który chce mówić szybciej niż myśli, te wszystkie jego "ha" i wielokrotne brzmią groteskowo, a to było w czasach trzeciego wymiaruI uważaj Jacuś, jakich używasz słów na papierze
Bo to ty grałeś koncert dla psów, frajerze
no co to ma być xd całe jego rapowanie polega na wrzucaniu niepotrzebnych, rymujących się słówCo to za hustla, co nawet nie jest przy kasie?
Przydupasie, wracaj do swoich dziwek przy trasie
Re: Najlepsze punche w beefach
abstrahując od tego, że są z tego samego rocznika, to lajner napierdalał te wielokrotne rymy jak mesiu jeszcze katował nastukafszy z walkmena na komunie
no nie wiem, jakoś tego nie widzę. tutaj zapierdolił lepsze flow niż 90% meja w tamtych czasach https://youtu.be/JayjDUNHnWI?feature=shared&t=91 o sapiącym tedziku z snd mylffon nie wspominając
przecież to odniesienie do pierwszego klipu mesa na którym właśnie macha dziwkom jadąc na przyczepie. zresztą cały ówczesny image mesa to była pozerka
You tell me that nothing matters
You're just fucking scared
You're just fucking scared
Re: Najlepsze punche w beefach
ale co ma słowo "przydupas" do tego, przydupas to jest taki ziomek jak numer raz, albo inny kołcz tedzika, chodzi mi o to, że te jego wersy często nie mają sensu i jest byle rym dla rymu, no może właśnie wtedy pisał próbną maturę i to dlatego
Re: Najlepsze punche w beefach
tu warto jeszcze przypomnieć
co w zasadzie było istotą sporu czyli przypałowy rap kontra ten prawdziwy xd no i obroniły się te wersy po latach, przynajmniej do pewnego momentu, bo faktycznie ci, którzy poszli dalej w przygodę z rapem, zaczęli szukać poważniejszych twórców, a Mezio stał się synonimem faux pas; aczkolwiek przenosząc na dzisiejsze realia, w czasach wszelakich jangów, środowiskowo nie miałoby to już większego znaczeniaNawet Twoi małoletni fani jak dorosną
Będą się wypierać, że słuchali Lajnera
Ja będę śmiał się głośno, ich dzieci będą pytać wtedy:
Tato, słuchałeś Mezo? Boże co za przypał jak koledzy się dowiedzą
Re: Najlepsze punche w beefach
że mezo mógł tego użyć byle do ryma to się pewnie zgodzę, choć ja uważam, że to określenie do mesia pasuje. był przydupasem ówczesnej sceny HH w Warszawie, chciał się wpisać w schemat. dobrze to opisał uż jajca:
You tell me that nothing matters
You're just fucking scared
You're just fucking scared







