[seria dekady] Dark Souls
Moderator: con shonery
Re: [seria dekady] Dark Souls
Właśnie pokonałem Gaela, został Midir, potem przysiad do DS:R i za miesiąc Elden Ring. Ci za piękna seria, uniwersum, system walki, bossy, pokochałem to chore gówno
Re: [seria dekady] Dark Souls
witamy w rodzinie
Re: [seria dekady] Dark Souls
Pierdole, tyle czasu, tyle prób, tyle nerwów..... i dalej smok niepokonany
Przegięty boss.
W DS1 stanąłem na Smoughu i Ornsteinie, po przesiadce z DS3 wszystko wydaje mi się strasznie wolne, tylko te bossy mają boosta do prędkości.
Próbowałem podejść do Sekiro, ale odbiłem się w moment
rollowanie weszło w nawyk, nie wiem jak to wygląda porównując Elden Ring z DS i Sekiro, ale mam nadzieję, że jest bliżej Soulsów.
W DS1 stanąłem na Smoughu i Ornsteinie, po przesiadce z DS3 wszystko wydaje mi się strasznie wolne, tylko te bossy mają boosta do prędkości.
Próbowałem podejść do Sekiro, ale odbiłem się w moment
- con shonery
- Moderator
- Posty: 6008
- Rejestracja: 18 kwie 2019, 9:18
Re: [seria dekady] Dark Souls
Bliżej Soulsow ale inna, lepsza bajka, jak dla mnie pod każdym względem. Nawet jak od innych gier from software się odbijales to musisz spróbować, zresztą chyba nawet namawiać nie trzeba bo oceny, sprzedaż i głos ludu jest zgodny.
Re: [seria dekady] Dark Souls
Taki jest plan, tylko czekam na PS5, nie chcę sobie niszczyć magii na XOS w 25fps
Re: [seria dekady] Dark Souls
https://www.eurogamer.pl/streamer-popla ... nego-ciosu
szacun w chuj, chociaż gościu musi być niezłym masochistą
szacun w chuj, chociaż gościu musi być niezłym masochistą
Re: [seria dekady] Dark Souls
DS1 i DS3 sprawiło, że na nowo przypomniałem sobie o co chodzi w graniu
cieszę się, że dałem się w końcu przekonać i w kolejce do ogrania są u mnie póki co tylko rzeczy od FromSoftware i nie wyobrażam sobie na ten moment odpalać cokolwiek innego 
Re: [seria dekady] Dark Souls
Nic dodać, zazdroszczę mocno pierwszych przejść innych gier.
Cały zeszły rok spędziłem na ogrywaniu wszystkich soulsowych rzeczy od FS, wraz z Lies of P, które w ogóle nie odstaje od gier Miyazakiego.
Mniej więcej od sierpnia do października ograłem całą serię DS. Jest do kupienia taki box z calą trylogią + wszystkie dlc za śmieszne pieniądze, polecam.
Jedyneczka najlepsza imo, dwójka wyraźnie odstaje, ale mimo swoich grzechów to nadal świetna gra, która dopiero w dlc daje popalić (śnieżna lokacja z reniferami to jakiś żart
Wspaniale spędzony czas
Re: [seria dekady] Dark Souls
Wejście do Irithyll top wspomnienie w grach, chyba na równi z pierwszym widokiem Limgrave w Eldenie
Re: [seria dekady] Dark Souls
postanowiłem sobie przejść DSR, wcześniej grałem w zwykłą wersje bez DLC na PS3 zaraz po premierze i już za wiele nie pamiętalem szczerze mówiąc
zajęło mi 34h żeby jebnąć wszystkie bossy, wydaje mi się że czas "w normie" jak na to jak długą przerwę miałem od soulslike'ów i że grałem na klawie
co ogólnie nie było takie złe natomiast jedna rzecz - zmiana oznaczonego targetu to jakaś katorga przy sterowaniu k+m
grałem bez spoilerów ale w pewnym momencie sprawdziłem listę bossów żeby ogarnąć czy nie pominąłem czegoś i przy dwóch z nich musiałem googlować bo nie wiedziałem jak się do nich dostać
i grało się wporzo - wziąłem kleryka i do końca gry napierdalałem z tej macy tibijskiej normalnie + sobie dorzucałem dodatkowe healki podczas eksploracji co było fajnym dodatkiem
chociaż niektóre bossy były mocnym zawodem, a niektóre lokacje jak te gówna z duchami czy szkieletami ani zbyt dobrze nie wyglądały ani nie były fun to play - no ale to raczej standard w grach od FS które zawsze mi się wydawały mocno nierówne, nawet mój ulubiony Bloodborne
najtrudniejszym bossem dla mnie był ten pierdolony smok z DLC, O&S jebnąłem za 11 próbą z bronią +10
a walki które mi się najbardziej podobały mimo że nie były jakieś mega trudne to Artorias i Gwyn, klasyczne duelki
i Manus też był fajny
jako że z 2 też niewiele pamiętam, w 3 nigdy nie grałem a w Sekiro średnio mi siedział ten model walki i gdzieś w połowie sobie odpuściłem to chyba zapierdole taki maraton przez najbliższe miesiące
zajęło mi 34h żeby jebnąć wszystkie bossy, wydaje mi się że czas "w normie" jak na to jak długą przerwę miałem od soulslike'ów i że grałem na klawie
grałem bez spoilerów ale w pewnym momencie sprawdziłem listę bossów żeby ogarnąć czy nie pominąłem czegoś i przy dwóch z nich musiałem googlować bo nie wiedziałem jak się do nich dostać
i grało się wporzo - wziąłem kleryka i do końca gry napierdalałem z tej macy tibijskiej normalnie + sobie dorzucałem dodatkowe healki podczas eksploracji co było fajnym dodatkiem
chociaż niektóre bossy były mocnym zawodem, a niektóre lokacje jak te gówna z duchami czy szkieletami ani zbyt dobrze nie wyglądały ani nie były fun to play - no ale to raczej standard w grach od FS które zawsze mi się wydawały mocno nierówne, nawet mój ulubiony Bloodborne
najtrudniejszym bossem dla mnie był ten pierdolony smok z DLC, O&S jebnąłem za 11 próbą z bronią +10
a walki które mi się najbardziej podobały mimo że nie były jakieś mega trudne to Artorias i Gwyn, klasyczne duelki
i Manus też był fajny
jako że z 2 też niewiele pamiętam, w 3 nigdy nie grałem a w Sekiro średnio mi siedział ten model walki i gdzieś w połowie sobie odpuściłem to chyba zapierdole taki maraton przez najbliższe miesiące
Re: [seria dekady] Dark Souls
Polecam skipnac 2 i odpalic od razu DS3 zwłaszcza ze jesteś swiezo po 1
Re: [seria dekady] Dark Souls
A ja nigdy nie grałem w żadnego soulslike'a, odpaliłem w tym roku DSR i mnie odrzuciło. Tzn. klimat fajny, ale zupełnie nie wiem gdzie mam iść, bo nie widzę sensu walczyć ze wszystkim co się rusza jak zaraz i tak się ressnie. Chyba bez jakiegoś walkthrough nie ma co podchodzić do tej gry. :/
Re: [seria dekady] Dark Souls
każda droga gdzieś prowadzi więc możesz iść gdziekolwiek, teoretycznie kolejność nie ma znaczenia
teoretycznie - bo jak pójdziesz w "złą" stronę to szybko cię wyjaśnią mobki, a jak w dobrą to będziesz powoli progresował
oglądanie "poradników" szczególnie na początku nie ma większego sensu bo bez tej eksploracji i strachu dostania na pizde od randomowego moba ta gra dużo traci - a tych ognisk i skrótów przez które progresujesz wcale nie jest tak mało w tych grach
moim zdaniem to jest najfajniejsza rzecz w tych grach - to czyli progresowanie mapy które prowadzi do odblokowywania skrótów które to finalnie łączą te sektory mapy w jedną wielką całość, a nie same bossy
gdy poznasz miejscówki z jakichś filmików czy coś to tak naprawdę można wszystkie bossy skasować w 5h jak nie będziesz jakiś turbo chujowy, nawet biorąc pod uwagę naście-dziesiąt prób na najmocniejszych bossów bo po prostu większość dróg da się przebiec bez problemu od ogniska do ogniska czy od ogniska do bossa w minutę albo i mniej jak kojarzysz miejscówki
jedna rzecz mnie wkurwiała w DSR - brak możliwości teleportacji między ogniskami przez ponad połowę gry, a potem możliwa teleportacja tylko do jakiejś 1/3 z nich
z tego co pamiętam to w każdej innej grze to jest otwarte od początku i istnieje możliwość teleportacji do dosłownie każdego z ognisk
niby tak jak już pisałem można to przebiegać bez większego problemu jak znasz teren ale jest to bezsensowne wydłużanie gry, a ładnych pare razy musiałem się po coś wracać
teoretycznie - bo jak pójdziesz w "złą" stronę to szybko cię wyjaśnią mobki, a jak w dobrą to będziesz powoli progresował
oglądanie "poradników" szczególnie na początku nie ma większego sensu bo bez tej eksploracji i strachu dostania na pizde od randomowego moba ta gra dużo traci - a tych ognisk i skrótów przez które progresujesz wcale nie jest tak mało w tych grach
moim zdaniem to jest najfajniejsza rzecz w tych grach - to czyli progresowanie mapy które prowadzi do odblokowywania skrótów które to finalnie łączą te sektory mapy w jedną wielką całość, a nie same bossy
gdy poznasz miejscówki z jakichś filmików czy coś to tak naprawdę można wszystkie bossy skasować w 5h jak nie będziesz jakiś turbo chujowy, nawet biorąc pod uwagę naście-dziesiąt prób na najmocniejszych bossów bo po prostu większość dróg da się przebiec bez problemu od ogniska do ogniska czy od ogniska do bossa w minutę albo i mniej jak kojarzysz miejscówki
jedna rzecz mnie wkurwiała w DSR - brak możliwości teleportacji między ogniskami przez ponad połowę gry, a potem możliwa teleportacja tylko do jakiejś 1/3 z nich
z tego co pamiętam to w każdej innej grze to jest otwarte od początku i istnieje możliwość teleportacji do dosłownie każdego z ognisk
niby tak jak już pisałem można to przebiegać bez większego problemu jak znasz teren ale jest to bezsensowne wydłużanie gry, a ładnych pare razy musiałem się po coś wracać
Re: [seria dekady] Dark Souls
i ma najbardziej spierdolone sterowanie na świecie
musiałem większość przycisków przebindować
a i tak jakoś dziwnie się gra i niektórych przycisków nawet się nie dało tak samo zbindować jak w 1 bo funkcja bindowania różnych akcji pod ten sam przycisk jest zablokowana, czyli np skok zamiast być na spacji razem z rollem/bieganiem musi być osobno i jest kilka takich rzeczy
o nawigowaniu w menu nawet nie chce mi się wspominać, muszę kurwa najpierw klikać prawym przyciskiem myszki żeby rozwinąć menu jak w windowsie i wybrać opcje bo normalne nawigowanie przyciskami jak w 1 nie działa na klawie
3 natomiast to prawie 1:1 to samo co 1 w kwestii sterowania (oprócz detali typu trzeba jeszcze trzymać przycisk w dół oprócz wciśnięcia spacji żeby zjechać z drabiny) i ogólnie movementu - tylko wydaje się płynniejsza, więc fajnie
jeszcze nie wiem która pierwsza pójdzie, póki co zrobiłem pierwsze kilka ognisk w obu żeby zobaczyć co i jak
musiałem większość przycisków przebindować
o nawigowaniu w menu nawet nie chce mi się wspominać, muszę kurwa najpierw klikać prawym przyciskiem myszki żeby rozwinąć menu jak w windowsie i wybrać opcje bo normalne nawigowanie przyciskami jak w 1 nie działa na klawie
3 natomiast to prawie 1:1 to samo co 1 w kwestii sterowania (oprócz detali typu trzeba jeszcze trzymać przycisk w dół oprócz wciśnięcia spacji żeby zjechać z drabiny) i ogólnie movementu - tylko wydaje się płynniejsza, więc fajnie
jeszcze nie wiem która pierwsza pójdzie, póki co zrobiłem pierwsze kilka ognisk w obu żeby zobaczyć co i jak
Re: [seria dekady] Dark Souls
Sterowanie jak sterowanie, nie wiem, czy miałem w ogóle potrzebę kiedykolwiek skakać w ich grach (poza dlc do eldena, gdzie pomaga na jednym czy dwóch bossach). Najdziwniej w ds2 to akurat auto-lock działał, dałem sobie spokój po kwadransie gry i przeszedłem całość już bez niego już
Imo to trójka przehajp, nie chciałoby mi się znowu łazić po tych liniowych lokacjach
Imo to trójka przehajp, nie chciałoby mi się znowu łazić po tych liniowych lokacjach
Re: [seria dekady] Dark Souls
zdecydowałem się na 3 najpierw i już jestem przy końcu - został mi główny boss z podstawki i DLC po 26h
ogólnie większość rzeczy była dość intuicyjna ale jakbym nie spojrzał na listę bossów to bym skipnął 2 w Archdragon Peak
gra się dobrze ale czegoś mi brakuje w tej gierce w porównaniu do jedynki, może to być po prostu diff w konstrukcji mapy
uważam też że % chujowych miejscówek jest większy niż w DS1
na plus na pewno grafika która się prezentuje bardzo dobrze mimo że gra ma już prawie 10 lat i ogólne poczucie dużo wiekszej płynności
w sumie patrząc na to, to trochę szkoda że się bardziej nie postarali przy remasterze 1
bossy na plus, jest to lepszy set niż w 1 która mocno została uratowana przez DLC ale mam też kilka zastrzeń: Crystal Sage to nawet nie był boss, Wolnir miał fajną arenę i wyglądał spoko ale to była jedna z gorszych walk jakie pamiętam z soulslike'ów ever - rozjebanie tych bransoletek mi zajęło jakieś 15 sekund, Deacons of the Deep koncept niby fajny ale chyba trochę zbyt łatwy do rozkminienia przez co niezbyt jest to jakiekolwiek wyzwanie
i Pontiff też mi się średnio podobał, sam boss fajny design i early walka spoko ale ten klon to krindz design
a jeszcze większym krindzem jest kurwa hitbox graba Dancera
wyjebałem się tam przez to z 15x
sam w sobie boss mega zajebisty, ale ten atak to
ogólnie większość rzeczy była dość intuicyjna ale jakbym nie spojrzał na listę bossów to bym skipnął 2 w Archdragon Peak
gra się dobrze ale czegoś mi brakuje w tej gierce w porównaniu do jedynki, może to być po prostu diff w konstrukcji mapy
uważam też że % chujowych miejscówek jest większy niż w DS1
na plus na pewno grafika która się prezentuje bardzo dobrze mimo że gra ma już prawie 10 lat i ogólne poczucie dużo wiekszej płynności
w sumie patrząc na to, to trochę szkoda że się bardziej nie postarali przy remasterze 1
bossy na plus, jest to lepszy set niż w 1 która mocno została uratowana przez DLC ale mam też kilka zastrzeń: Crystal Sage to nawet nie był boss, Wolnir miał fajną arenę i wyglądał spoko ale to była jedna z gorszych walk jakie pamiętam z soulslike'ów ever - rozjebanie tych bransoletek mi zajęło jakieś 15 sekund, Deacons of the Deep koncept niby fajny ale chyba trochę zbyt łatwy do rozkminienia przez co niezbyt jest to jakiekolwiek wyzwanie
i Pontiff też mi się średnio podobał, sam boss fajny design i early walka spoko ale ten klon to krindz design
a jeszcze większym krindzem jest kurwa hitbox graba Dancera
sam w sobie boss mega zajebisty, ale ten atak to
Re: [seria dekady] Dark Souls
Ale mówisz o wanilii czy tym skolarze? Bo co nie wejdę na neta to piszą o tym sotfs ze najtrudniejszy właśnie
Wgl co forumek myśli o ds2? Bo planuje ograć na jesień
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: [seria dekady] Dark Souls
Dwójka zajebista, ma swoje mankamenty ale to cały czas dobra gra. Narzekanie na scholara to ludologiczna propaganda (w dwóch miejscach jest dużo mobków więc trudno się biegnie na sprincie całą mape)
https://www.last.fm/user/blazfm
ezio_wrocław pisze: to nie świadczy o wielkości zespołu, że z nożem na gardle dostają nagle kopa motywacyjnego
Re: [seria dekady] Dark Souls
Imo najsłabsza z serii ale nadal warto








