A Real Pain/Prawdziwy ból [2024] - film, w którym Jesse Eisenberg gra każdą swoją rolę (poza tymi z Batmana), ale na szczęście wszystkie punkty scenariusza załadował w Kierana Culkina, żeby załatwić mu, mam nadzieję, jakąś nominację do rycerzyka.
Oczywiście ta w knajpie, gdzie Culkin beka, a potem dla pewności beka po raz drugi; gdybym miał kino domowe 7.1 to by mi chatę rozkurwiło.
Lotnisko w Nowym Jorku jest tutaj grane przez lotnisko... Warszawa-Radom XD
Wątek z biegiem do PolRegio, gdzie panowie ładują się w pociąg regionalny, a w środku ujęcia z tego IC, którym tłukli się wcześniej - ogólnie jest tutaj całkiem sporo tzw. magii kina, mieszkańcy Lublina mogli być zaskoczeni żonglerką związaną z windą w hotelu Victoria
Serio jest tu baba z Dirty Dancing? Nie poznałem po nosie XDDDDD
W napisach końcowych są podziękowania dla Trzaskowskiego...
Oczywiście syn Piotra Gąsowskiego mówiący na początku dzień dobry jako cieć w recepcji, blisko nagrody był też pan Janusz opierdalający głównych bohaterów z balkonu, bo wizualnie odtworzony był wzorowo, ale język jego jednak zbyt szeleszczący i jakoby poetycki
Ten chłop z Rwandy. Uzasadniać nie muszę.
Baba na targowisku w lubelskiej Polsce powiatowej opierdalająca... góralskie kapelutki, dwieście procent polskiego handlu w polskiej Polsce.
Mam wrażenie, iż pomimo wielkiego tematu jest to trochę film o niczym, ale po jego obejrzeniu tak sobie siedzę i mam minę jak Bonus BGC na słynnym zdjęciu z podpisem
ROZKMINKA... i tak sobie siedzę i rozmyślam o sprawach ludzkich, życiowych...
Podobało mi się, dałem 8/10 i pewnie obejrzę jeszcze raz - może nawet nie tyle dla przemyśleń, ale przechodziło mi momentami przez głowę, gdy kontemplowałem sceny krajobrazowe, że żyjemy w niebrzydkim, nowoczesnym kraju. Fajnym miejscu, po prostu. Dobra promocja.