Tyler, the Creator - CHROMAKOPIA (2024)
Re: Tyler, the Creator - CHROMAKOPIA (28/10/2024)
Poczekajcie do poniedziałku z tym pierdoleniem, to tylko 1 singiel, do tego mało singlowy.
Sprzedam płyty CD (głównie rap amerykański, ale jest i Ortega Cartel - LAVORAMA)
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: Tyler, the Creator - CHROMAKOPIA (28/10/2024)
@niuhniuh Ja bym powiedział, że wręcz przeciwnie. Kendricka przez to frajerskie skrzeczenie zwane przez jego fanów "modulacją głosu" nie da się słuchać. Tyler nie robi napinki i jak trzeba zarapować to zarapuje a jak pośpiewa to pośpiewa. Imo tutaj nic nie trąci myszką, w odróżnieniu od not like us czy innych tracków, których nie da sie sluchac casualowo
@przedszkolanek Zaryzykowałbym stwierdzenie, że nie tylko rapowo ale ogolnie w calej muzyce głównego nurtu. Wcześniej był Kanye ale od Wybitnych life of a pablo, ksg czy ye zaraz minie dekada i dostajemy z jego strony samą popeline. Tyler zdobył uznanie krytyków, spierdoxów autystów z pitchforka/rym i basicowych juleczek i mateuszy wyprzedających dziesiatki tysieci biletów na koncerty czego nie udalo sie w ostatniej dekadzie chyba nikomu osiągnąć.
@przedszkolanek Zaryzykowałbym stwierdzenie, że nie tylko rapowo ale ogolnie w calej muzyce głównego nurtu. Wcześniej był Kanye ale od Wybitnych life of a pablo, ksg czy ye zaraz minie dekada i dostajemy z jego strony samą popeline. Tyler zdobył uznanie krytyków, spierdoxów autystów z pitchforka/rym i basicowych juleczek i mateuszy wyprzedających dziesiatki tysieci biletów na koncerty czego nie udalo sie w ostatniej dekadzie chyba nikomu osiągnąć.
Re: Tyler, the Creator - CHROMAKOPIA (28/10/2024)
Dla mnie to jest ten sam przypadek (albo podobny) co u tego JPEGMAFIA. Chłop ewidentnie chce być fajny, nawija o jakichś paranojach całkowicie z dupy, kombinuje ze tu coś zaśpiewa, tam coś pomamrocze, a tu da jakąś kwazi kwasową zwrotkę i że to poleci na 15 różnych bitach. I o ile na debiucie pokazał że potrafi i że ma pazur, tak tutaj wygląda to jakby mentalnie zatrzymał się na tamtych wlasnie czasach, ekipa go opuscila a świat go wyprzedzil, a on probuje go zlapac. I rzeźbi w głównie i gówno z tego.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Tyler, the Creator - CHROMAKOPIA (28/10/2024)
Ja bym tutaj wstawił kendricka i jego mr morale, które jest definicja przeintelektualizowania. Tpab też było ale bronilo się muzycznie. U tylera w żadnym wypadku nie odnoszę wrażenia przerostu formy nad treścią. Zresztą alternatywna muzyka nie jest dla każdego. Można powiedzieć, że death grips czy inny Danny Brown wyjący na dziwnych bitach to padaka i rzeźbienie w gównie a wg mnie muzyka okołorapowa była by zdecydowanie bardziej uboga bez takich mniej lub bardziej udanych eksperymentów.
Re: Tyler, the Creator - CHROMAKOPIA (28/10/2024)
Po tym singlu myślę, że może to tak wyglądać. No, ale to tylko singiel, pożyjemy zobaczymy.
Jestem bardzo bardzo daleko od bycia fanem tych "koncepcyjnych" albumów, gdzie kawałki mają po dziesięć kurwa części: intro, chórek, smyczki, zwrotka, spoken word, beatswitch, zwrotka, outro (no dobra, wyszło osiem). Jakbym miał na to ochotę, to bym włączył sobie SBB, czy coś.
Oczywiście z pełnym zrozumieniem, że takie zabiegi w rapie mogą się komuś podobać.
Re: Tyler, the Creator - CHROMAKOPIA (28/10/2024)
Pierdolicie bo ten kawałek nie jest po prostu dla was, nie te emocje. Ja tam moge słuchać ośmio częściowych kawałków jak mnie brzmienie, vibe czy emocje przyciągają. Jak nie przyciągną w którymś konkrentym to też bede hejtował taki kawałek 8 cz. i bede miał racje. Dla siebie.
Jeden bedzie sie jarał mr. Morale Kdota bo spoko teksty a drugiego zainteresuje warstwa muzyczna ostatniego Tylera. Nie rozumiem o co jest spina i próbujecie udowodnić kto ma racje. Każdy ma dla siebie racje. I tyle.
Jeden bedzie sie jarał mr. Morale Kdota bo spoko teksty a drugiego zainteresuje warstwa muzyczna ostatniego Tylera. Nie rozumiem o co jest spina i próbujecie udowodnić kto ma racje. Każdy ma dla siebie racje. I tyle.
Re: Tyler, the Creator - CHROMAKOPIA (28/10/2024)
Jakby każdy miał takie same gusta i upodobania to by nie miało sensu prowadzenie jakiejkolwiek dyskusji. Tak jak wspomniałeś dla jednego cheesy będzie kendrick dla innego tyler. Nikt tutaj się nie spina do nikogo. Poczekamy na kolejne single choć juz słuchać, że będzie to raczej ewolucja brzmienia z poprzednich albumów.
Re: Tyler, the Creator - CHROMAKOPIA (28/10/2024)
Zaznaczy człowiek, że rozumie, że to może się komuś podobać to i tak ktoś napisze, że spina 
A dyskusje warto prowadzić o muzyce na forum muzycznym
Według mnie nie jest też to ewolucja, mam wrażenie, że te chórki z 0:50 słyszałem już w kilku(nastu?) kawałkach Tylera.
A dyskusje warto prowadzić o muzyce na forum muzycznym
Według mnie nie jest też to ewolucja, mam wrażenie, że te chórki z 0:50 słyszałem już w kilku(nastu?) kawałkach Tylera.
Re: Tyler, the Creator - CHROMAKOPIA (28/10/2024)
No dlatego mówię, że jest to ewolucja a nie rewolucja.
Re: Tyler, the Creator - CHROMAKOPIA (28/10/2024)
@niuhniuh zachaczyłem o Twoją wypowiedz w pierwszym akapicie mojego posta. To o spinie było już ogólnie o całym tym wątku 
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: Tyler, the Creator - CHROMAKOPIA (28/10/2024)
ok, moglibyśmy sie nie zgadzać we wszystkim, ale za to wyżej już cię lubie
mordo, travis, carti, 21 savage, lamar, tak na jednym wdechu, w gruncie rzeczy też future, thugger, rocky, vince a nawet earl sweatshirt (no może bez tych biletów) sporo jednak takich zawodników było, słabe kryterium imo
Re: Tyler, the Creator - CHROMAKOPIA (28/10/2024)
Tendamian pisze: ↑22 paź 2024, 18:32 Pierdolicie bo ten kawałek nie jest po prostu dla was, nie te emocje. Ja tam moge słuchać ośmio częściowych kawałków jak mnie brzmienie, vibe czy emocje przyciągają. Jak nie przyciągną w którymś konkrentym to też bede hejtował taki kawałek 8 cz. i bede miał racje. Dla siebie.
Jeden bedzie sie jarał mr. Morale Kdota bo spoko teksty a drugiego zainteresuje warstwa muzyczna ostatniego Tylera. Nie rozumiem o co jest spina i próbujecie udowodnić kto ma racje. Każdy ma dla siebie racje. I tyle.
Spoiler
fajny ten tyler
Re: Tyler, the Creator - CHROMAKOPIA (28/10/2024)
Travis do tej pory nie wygrał Grammy, więc nie wiem czy można mówić o uznaniu krytyków.
Re: Tyler, the Creator - CHROMAKOPIA (28/10/2024)
Pomijając, że te numery Tylera to jakaś klapa jest, to rozbawił mnie ten cały Digital Nas, który pod tym krytycznym rantem wstawił jeszcze link do takiego gówna swojego autorstwa i zadowolony napisał, że "jak zrobisz coś na tym poziomie, to możemy pogadać" 
Re: Tyler, the Creator - CHROMAKOPIA (28/10/2024)
@przedszkolanek
Carti wydał jak narazie jeden wybitny album choć połowa sukcesu to bity do których nie przykłada ręki. Na wrl jak dali robić komuś więcej niż pierrowi wychodziła kakofonia. Travis już prędzej bo sam robi wszystko choć moim zdaniem to jest cały czas stosunkowo generyczna muzyka typu taki the weekend tylko, że rapowy. Kendrick można się zgodzić choć imo to on powinien po tpab zakończyć karierę bo im dalej w las tym zamienia się w oporowo niestrawną muzykę ala niezręczne szpagaty vnma tylko z nieporównywalnie większym budżetem. No i tpab wyszło dekadę temu. Future thugger 21 sauvage ciężko skomentować nawet bo oni swój peak mieli dobre kilka lat temu. Earl czy vince mieli swoje momenty ale to nie jest cały czas ten poziom co Tyler. Mówimy tutaj o wypadkowej bycia radiofriendly, czymś co wpada w gusta jednych drugich i trzecich. Weź puść takie EAST czy nawet SRS przy ludziach na posiadówie to będą im papieże w głowie tańczyli. Wszyscy powyższi nawet się nie zblizyli do Tylera. Albo potrafią się poruszać tylko po jednej stylistyce jak future czy carti albo robią jakaś pokraczna padake jak kendrick czy walą swoje bengey na jedno kopyto i max co mają do bitów i ogólnej produkcji to najwyzej dobre ucho. Tyler nawet takich łaków jak nba youngboye potrafi na swoich albumach wycisnąć jak cytryne. Zajebie hip hop, rnb czy bardziej alternatywne brzmienia i to wszystko od a do z robione przez niego. Nie wiem czy znajdziesz poza Ye większego człowieka renesansu rapowo popowo czy ogólnie muzycznie w ostatnich latach. Moze i tasuje się i tracę obiektywizm bo wyjątkowo mi siadają jego 3 ostatnie albumy ale ciężko mi znaleźć kogokolwiek kto od wydania floweboya miał by tak dobra passę.
Carti wydał jak narazie jeden wybitny album choć połowa sukcesu to bity do których nie przykłada ręki. Na wrl jak dali robić komuś więcej niż pierrowi wychodziła kakofonia. Travis już prędzej bo sam robi wszystko choć moim zdaniem to jest cały czas stosunkowo generyczna muzyka typu taki the weekend tylko, że rapowy. Kendrick można się zgodzić choć imo to on powinien po tpab zakończyć karierę bo im dalej w las tym zamienia się w oporowo niestrawną muzykę ala niezręczne szpagaty vnma tylko z nieporównywalnie większym budżetem. No i tpab wyszło dekadę temu. Future thugger 21 sauvage ciężko skomentować nawet bo oni swój peak mieli dobre kilka lat temu. Earl czy vince mieli swoje momenty ale to nie jest cały czas ten poziom co Tyler. Mówimy tutaj o wypadkowej bycia radiofriendly, czymś co wpada w gusta jednych drugich i trzecich. Weź puść takie EAST czy nawet SRS przy ludziach na posiadówie to będą im papieże w głowie tańczyli. Wszyscy powyższi nawet się nie zblizyli do Tylera. Albo potrafią się poruszać tylko po jednej stylistyce jak future czy carti albo robią jakaś pokraczna padake jak kendrick czy walą swoje bengey na jedno kopyto i max co mają do bitów i ogólnej produkcji to najwyzej dobre ucho. Tyler nawet takich łaków jak nba youngboye potrafi na swoich albumach wycisnąć jak cytryne. Zajebie hip hop, rnb czy bardziej alternatywne brzmienia i to wszystko od a do z robione przez niego. Nie wiem czy znajdziesz poza Ye większego człowieka renesansu rapowo popowo czy ogólnie muzycznie w ostatnich latach. Moze i tasuje się i tracę obiektywizm bo wyjątkowo mi siadają jego 3 ostatnie albumy ale ciężko mi znaleźć kogokolwiek kto od wydania floweboya miał by tak dobra passę.
- rozklad_gaussa
- Posty: 3234
- Rejestracja: 07 paź 2019, 20:22
- Lokalizacja: siedziba siemano soprano records
Re: Tyler, the Creator - CHROMAKOPIA (28/10/2024)
10 maja w krakowie
Twórca wątku Civil War w USA na forum cohones. Chcesz dymy? Zapraszam.
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: Tyler, the Creator - CHROMAKOPIA (28/10/2024)
ok, ale ja się odnosiłem do tego dokładnie
o artystowskich jazdach mi sie nic nie chciało pisać i kłócić się o ich ocenęuznanie krytyków, spierdoxów autystów z pitchforka/rym i basicowych juleczek i mateuszy wyprzedających dziesiatki tysieci biletów na koncerty w ostatniej dekadzie








