Małpa - Kilka Numerów O Czymś (2009)
Re: Małpa - Kilka Numerów O Czymś (2009)
Widzisz a u mnie całkowicie odwrotnie, jeden kumpel zajarany tym albumem, próbował nas przekonać żebyśmy sprawdzili i jakoś nikomu się nie chciało po tych paznokciach. Osobiście nie włączyłem ani razu tego albumu, ale jak tak propsujecie to jutro odpalę mając z tyłu głowy, że trochę czasu minęło.
MalinowyJogurt 2
- scam_sakawa
- Posty: 9693
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: Małpa - Kilka Numerów O Czymś (2009)
To był mój pierwszy nielegal, którego premierę pamiętam dokładnie. Nawet kupiłem sztukę, a była ona chyba w cenie śmiesznych z dzisiejszej perspektywy 15 PLN.
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Re: Małpa - Kilka Numerów O Czymś (2009)
starsza koleżanka mnie podrywała na ten album jakoś w gimbie xD
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
to początek drogi do elegancji
Re: Małpa - Kilka Numerów O Czymś (2009)
Że niby co..za odsłuch musiałeś ją pukać?
Re: Małpa - Kilka Numerów O Czymś (2009)
chciała tylko patrzeć na jego paznokcie 
Re: Małpa - Kilka Numerów O Czymś (2009)
detali nie pamietam ale pamiętam klaudie i coś z tymi nutkami xD chyba mi po prostu to pokazała i se słuchaliśmy łooo głosem kaza
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
to początek drogi do elegancji
- filipthekiddo
- Posty: 640
- Rejestracja: 11 sie 2019, 1:20
Re: Małpa - Kilka Numerów O Czymś (2009)
I DALEJ NIE DBA O TO CZY SIE JARASZ CZY NIE, JEST NA WERBLACH I WCIĄŻ NAPIERDALA JAK CHCE
-
MillValley
- Posty: 56
- Rejestracja: 03 wrz 2019, 18:20
Re: Małpa - Kilka Numerów O Czymś (2009)
Pierwsza moja świadomie i w całości wysłuchana płyta rapowa, ściągnąłem z jakiegoś dziwnego forum bezpośrednio na empetrójkę i katowałem, stojąc na klatówie i rozkminiając co to do kurwy jest mindsex (do dziś nie wiem) oraz kamasutra (też w sumie skromny bagaż doświadczeń), przełatwo szło się utożsamić z większością utworów, przyjemnie to się sklejało z moją wizją życia za parę lat, uderzało trochę w inne sfery, niż słuchane przeze mnie ówcześnie kawałki, lubię, sentyment do dziś, choć potem od niego tylko Ból, Skała i długo, długo nic.
Z perspektywy czasu bawią mnie przekminy, że ma raka i umiera, a tak naprawdę nic mu ponoć fizycznie nie dolegało i się zaszył tylko na parę lat.
Nie jestem wart rozgrywki, a mój guz to wyrok, powiedz wszystkim, że poznałaś mój mózg na wylot
Z perspektywy czasu bawią mnie przekminy, że ma raka i umiera, a tak naprawdę nic mu ponoć fizycznie nie dolegało i się zaszył tylko na parę lat.
Nie jestem wart rozgrywki, a mój guz to wyrok, powiedz wszystkim, że poznałaś mój mózg na wylot
Re: Małpa - Kilka Numerów O Czymś (2009)
Album słabo się zestarzał, powiedziałbym że nie byłem nigdy to jedyny dobry numer po czasie
CAŁE ŻYCIE MAM
SKANDAL PIJĄC HENNESSY PARADIS
Lepiej za miedzą niż pleksą ~Olgierdos
SKANDAL PIJĄC HENNESSY PARADIS
Lepiej za miedzą niż pleksą ~Olgierdos
Re: Małpa - Kilka Numerów O Czymś (2009)
Ta płyta trafiła z wyjściem dokładnie w czas kulminacji moją fascynacją nowym polskim rapem oraz mojego arcu niepokornego romantyka licealisty, więc teoretycznie w punkt, właśnie wtedy, kiedy miałaby idealnie trafić i mieć do kogo trafić. I mimo, że czasem się tam jakoś utożsamiłem z tym, że kilka z nich leciało na jakiś kurwa błysk w oku hehs
i sympatycznie się słuchało, to szybko o niej zapomniałem i szczególnie mnie nie porwała. W porównaniu do katowanej przeze mnie Man on the moon Kudiego w tym samym czasie, która gdzieś tam wydaje mi się trochę bliźniaczą duchowo płytą i wydaną niemalże jednocześnie, finalnie zdała mi się zwyczajnie nudna i smętna. W ogóle już wtedy miałem nieodparte wrażenie, że jest pisana bardziej żeby zrobić wrażenie na moich koleżankach z klasy. I tak było, @SWN dobrze to opisał.
Jakiś czas potem ściągnąłem sobie wersję z blendami 2stego, i tą rzeczywiście kilka miesięcy miałem na ripicie. Ciary jak Madonna wjeżdża z Frozen, Wyjeżdżam by wrócić z jedynym prawilnym beatem, świetna piosenka od Nelly Furtado w tle, jakieś dziwne mariaże Peji i Britney Spears. Strasznie mnie to wtedy zaskoczyło, że tak można i, że to brzmi ciekawie, że jest w tym chaos i eksperyment. Wiadomo, to głównie zasługa obcej i już uznanej muzyki. Ale Małpa to ogólnie taki raper, który jakby był Twoim ziomkiem, to byłoby w nim coś ciągle irytującego, jakieś naburmuszenie wewnętrzne i arogancja przykryta nieobecnością i freethinkerstwem. Takim kolegą któremu po kilku miesiącach znajomości powiedziałbyś w końcu wkurwiony pewnego dnia po pijaku, że ej Ty Maupa, a Tobie to w ogóle o chuj kurwa chodzi Ty. I dzięki tej lekkiej formule tych blendów, tej zabawie formą, sam Małpa dostał też o wiele więcej przestrzeni w numerach, kij z dupy został mu wyjęty i znacznie przyjemniej się go słucha.
Także dla mnie ta płyta, to zdecydowanie właśnie ta płyta.
Jakiś czas potem ściągnąłem sobie wersję z blendami 2stego, i tą rzeczywiście kilka miesięcy miałem na ripicie. Ciary jak Madonna wjeżdża z Frozen, Wyjeżdżam by wrócić z jedynym prawilnym beatem, świetna piosenka od Nelly Furtado w tle, jakieś dziwne mariaże Peji i Britney Spears. Strasznie mnie to wtedy zaskoczyło, że tak można i, że to brzmi ciekawie, że jest w tym chaos i eksperyment. Wiadomo, to głównie zasługa obcej i już uznanej muzyki. Ale Małpa to ogólnie taki raper, który jakby był Twoim ziomkiem, to byłoby w nim coś ciągle irytującego, jakieś naburmuszenie wewnętrzne i arogancja przykryta nieobecnością i freethinkerstwem. Takim kolegą któremu po kilku miesiącach znajomości powiedziałbyś w końcu wkurwiony pewnego dnia po pijaku, że ej Ty Maupa, a Tobie to w ogóle o chuj kurwa chodzi Ty. I dzięki tej lekkiej formule tych blendów, tej zabawie formą, sam Małpa dostał też o wiele więcej przestrzeni w numerach, kij z dupy został mu wyjęty i znacznie przyjemniej się go słucha.
Także dla mnie ta płyta, to zdecydowanie właśnie ta płyta.
Re: Małpa - Kilka Numerów O Czymś (2009)
Winylowe wydanie albumu „Kilka numerów o czymś” wyprzedało się w… 15 minut.
Nakład wynosił 1000 sztuk.
Re: Małpa - Kilka Numerów O Czymś (2009)
te 15 PLN to nawet na ówczesne warunki były już śmieszne pieniądze jak za CDka, regularne ceny sklepowe wynosiły x2, nawet superpodziemne albumy kosztowały te 20+ship a tu miałeś dystrybucję asfaltową co sprawiało że przy okazji można było dorzucić ten albumscam_sakawa pisze: ↑18 wrz 2024, 19:34 była ona chyba w cenie śmiesznych z dzisiejszej perspektywy 15 PLN.
faktycznie ciekawy tejk zmierzający do obecnej tiktokezacji i faktycznego przełożenia na popularność, ale IMO mocno przeceniasz skalę i wpływ tego na rzeczywistość, mi się to kojarzy po latach bardziej z cringem no ale może w niektórych kręgach np znajomych rapera VNM ustawienie wersów z tracka na GG było zalążekim internetowego influencingu i powdem do flexu
- Karko_Nape
- Posty: 664
- Rejestracja: 26 maja 2023, 11:13
Re: Małpa - Kilka Numerów O Czymś (2009)
Oj prawda Pezet/Grubson/Jamal/Natural Dread Killaz (przypominam że taki rasta-rap był kurewsko popularny w dwutysięcznych). Jak miałeś dobrego onelinera o miłości to cipcie odrazu wrzucały na GG. A jak wiadomo zaraz wszyscy się pytali z czego to jest. Dobra obserwacja
Re: Małpa - Kilka Numerów O Czymś (2009)
Mesajah 





świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
to początek drogi do elegancji
- mlodyperkez
- Posty: 2643
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:39
Re: Małpa - Kilka Numerów O Czymś (2009)
Moi drodzy, brak mi słów by wyrazić wdzięczność za tak ogromne zainteresowane wznowieniem "KNOC" na winylu, przeszło ono moje najśmielsze oczekiwaniaW związku z tym postanowiliśmy dotłoczyć kolejną partię, tym razem w formie preorderu na www.malpa.pl, aby każdy z Was miał szansę kupić swój egzemplarz. Na zamówienia czekamy do 30 września, po czym zajmujemy się produkcją. Płyty będą wysyłane z początkiem listopada.
Dziękuje
Re: Małpa - Kilka Numerów O Czymś (2009)
I spoko kto chce mieć to sobie zamówi i będzie miał, Małpa props, niech kosi ten hajs, należy mu się
Re: Małpa - Kilka Numerów O Czymś (2009)
Dobrze, że nie kupiłem na resell po tym info o 500 sztukach 
nic na potem












